-
Posts
3716 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wawer
-
Dziękujemy za pamięć i życzenia. Szefikowi bardzo teraz przyda się siła, bo tak nagle się postarzał, osłabł. Dwa sierpniowe tygodnie i nie ten psiak. Teraz dostaje m. in. sterydy, więc ma apetyt. Je nawet trzy razy dziennie mniejsze porcje i to sam się upomina. Ale wiemy, że to złudne, niemniej świadczy o chęci życia. Niestety, nie zawsze panuje nad fizjologią, siusia nawet do łóżeczka, nie zdąży chyba poczuć, a potem wyjść. Od dawna nosimy go po schodach, bo spada i boi się. Na noc idzie do sieni, bo załatwia się w nocy i nie nadążymy sprzątać. Ma tam swój nocny kącik, ale taki jest biedny, gdy go zostawiamy samiutkiego. Nam też żal, ale tam łatwiej rano sprzątnąć. Ubieramy go w sweterek, bo chudy strasznie (7 kg psa, a on przecież nie jest z gatunku mikro) i zimno mu. Zaczynają się problemy neurologiczne w łapkach - trzęsą mu się i takie chude, a przecież ma tylko trzy :(. Czasem jednak spojrzy filuternie spod tych swoich kłapniętych uszek - jest taki śliczny, poszczeka na "wroga"... Pogłaszczę go od Ciebie i przytulę, ale podrapać nie mogę, bo te guzy swędzą i nie należy ich pobudzać, nie wolno drapać, a są wszędzie.
-
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
wawer replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Smutno... Spotykałyśmy się z Ewą na wzajemnych bazarkach i wielu wątkach. W realu widziałyśmy się raz, dawno dość temu, w Jej domu. Człowiek. Wielkiego Serca. Żal. -
Pewnie nikt tu już nie zagląda, bo "stare" ciocie, miłośniczki Szefika, rzadko już logują się na Dogo (ja też, zresztą), ale tak dla porządku, informacyjnie, napiszę, że dzisiaj Szefcio był u swoich doktorów i prawdopodobnie była to jego ostatnia wizyta lekarska :(. Rozpoczął już swoją drogę do Tęczowego Mostu :(. Jego mastocytoma jest w ostatniej fazie, bardzo złośliwa i agresywna. Nie będzie żadnego leczenia, tylko "poprawa (!) komfortu (!) życia", czyli leki osłabiające przykre doznania wiążące się z kolejnym rzutem guzów: okrutnym swędzeniem i problemami żołądkowymi. Od dawna spodziewaliśmy się tego, ale psina jakoś tam sobie kicała przez życie. Ostatnio coraz słabiej i od ponad roku tylko po podwórku, ale w końcu i wiek słuszny, jakieś 11 - 12 lat może. Dobrze nam się z nim żyje, bo jak kiedyś powiedziała jego Doktor Marta :"to taki niekłopotliwy piesek". Naprawdę niekłopotliwy, a tyle już przeszedł w tym swoim szefowym życiu, tyle organów oddał na stole operacyjnym i zawsze był Szefem. Ale cóż, takie życie i on sam chyba już jest zmęczony, już nie chce walczyć. Dopóki się da, będziemy z nim, ale rokowania kiepskie, trzeba liczyć w krótkich miesiącach, o ile będzie jakoś jadł, a z tym już kiepsko :(. Ech///. Wczorajsze zdjęcie Szefa; widać jeden z guzów na jego jedynej nodze. Ma ich mnóstwo wokół szyjki, na piersiach, tułowiu, na głowie. Tylko w środku chyba nie ma przerzutów, ale w każdej chwili...
-
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
wawer replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
A to "wspomniany" Szefcio "na dołku". Dołek wykopał kolega Pikuś lub koleżanka Laseczka, bo Szefcio, na trzech łapkach, nie za bardzo sobie radzi z kopaniem (i chwała mu za to ;)), tylko korzysta z cudzych dołków. -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
wawer replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Forma, niestety, Szefciowi się pogarsza :(, ale jeszcze nie jest najgorsza. Już nie chce chodzić na spacery, bo za trudno mu kicać na jedynej nodze obrośniętej guzem :(. Niemniej, całe dnie spędza na dworze i dzielnie odszczekuje się wszystkim "wrogom". Na przełomie września i października zawieziemy go do Doktorów na kontrolę, bo coś te guzy za duże i coraz ich więcej :( :( :(. No i nie chciałabym, żeby nagle okazało się, że coś nie tak z nerkami, jak stało się to w zeszłym roku z biednym Tęczowej Pamięci Petem. Przecież Szefuś miał zszywany pęcherz, więc trzeba pilnować. A laurkę to ma nie Szef, tylko głównie Doktorzy i Ty :Rose:. Szef ją tylko firmuje ;) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
wawer replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
A mojego Szewcia-Szefcia pamiętacie? Tak się skromnie przypomina (na zbiorowych u góry, w kąciku), w towarzystwie czarnego Pikusia i dwóch psiaków moich dzieci, które czasem przyjeżdżają "na kolonie" (podrzutki, jednym słowem :)). [attachment=16495:2015.01.23 Szef_5 dogo.jpg][attachment=16496:2014.11.17 Szef_Pikuś 2 dogo.jpg][attachment=16497:psy 2015.02.28 Szef_Józek_Pikuś_Lena dogo.jpg][attachment=16498:psy 2015.08.15 dogo.jpg] -
[quote name='Poker']Nikt tu nie zagląda :shake:[/QUOTE] Ja czasem zaglądam, ale się nie odzywam, bo i tak nie mogę pomóc. Szkoda, że nikt go nie chce, bo to taki fajny misiek i dokazuje, jak szczeniak. Tymczasem pozdrawiam i mam nadzieję, że w końcu będzie miał własny dom, huncwot jeden ;).
-
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
wawer replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
To Ikę nam teraz "zrusyfikują", sorry, będzie z Inflant, czyli Inflantka ;). -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
wawer replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hopam i zapraszam do klikania - karmimy psy z Celestynowa lub Gorzowa. Link w podpisie. -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
wawer replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Razem z Szefciem i całą gromadką życzymy zdrówka Ikuni i żeby jednak szybko do swojego domku dotarła :). -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
wawer replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No pewnie! Kto kładzie jedzonko na wysokości psiego nosa, ten kładzie je dla psa :). Pies to wie, jeśli jest dobrze wychowany i wie, że mu wolno zjeść to, co na jego poziomie jest do zjedzenia. Tylko to, co wyżej, należy do państwa. Psi nos w kształcie serduszka miał rację, pan miał pecha :evil_lol:. -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
wawer replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']Niech, niech, niech. I tak będzie - nie ma innej opcji[/QUOTE] Daję łapkę w górę :). -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
wawer replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Też życzę Ice pomyślnych wyników, ale... ten szew przypomina mi szew Szewka-Szefika :shake:. Wiem, kraczę, tylko że jakoś tak... trzymaj się, mała i nie puszczaj! -
Oj tam, zaraz fotoreportera ;). Damy radę, tylko powoli. Laska się dzisiaj wykąpała pierwszy u nas raz. Bała się trochę i dlatego łatwiej z nią poszło. Potem, ochłodzona, była jednak bardzo zadowolona, chociaż nie była jakoś specjalnie brudna, w przeciwieństwie do czarnego Pikusia. Pikuś zawsze jest bardzo brudny, bo ciągle tarza się i zakopuje w piachu, który zatrzymuje się na jego króciutkim futerku, nie opada. Więc nie dość, że czarny, to jeszcze brudny, maluch jeden :). I Pikuś bardzo się boi kąpieli. Teraz już wyschli i znowu razem z Lasencją doły kopią. Cóż, w naszych łóżkach nie śpią, a brudzenie się wszystkie dzieci uszczęśliwia :evil_lol:.
-
Zdjątka jakieś będą... kiedyś ;). Na razie ona zbyt ruchliwa, kiedy kogoś do aportowania zobaczy. Od razu chce zatrudnić i jak tu zdjęcia robić, kiedy ma się ręce pełne kijów, piłek i miłości?
-
Dzięki za odwiedziny :). Laska wczoraj objadła się truskawkami, bo koniecznie musi spróbować wszystkiego, co ludzie jedzą. Truskawki jej zasmakowały i zjadłyśmy wspólnie ok. kilograma. Zazdrosny, czarny Pikuś z tej zazdrości też zaczął jeść i na koniec okazało się, że również i jemu smakują. Laska już nie chciała, więc łapała w zęby i rzucała Pikusiowi. To się nazywa rozpuszczanie kundli :)!