Z Dusią to w ogóle jest kłopot jedzeniowy. Zje absolutnie wszystko - ostatnio nawet suchy ryż! Pilnujemy jej na każdym kroku, na spacerach to już jak oka w głowie, czyli je to, co jej damy (głównie, bo ja już mówiłam jest odkurzaczem wstrętot wszystkich), a biegunkę ma w zasadzie ciągle. Dostawała przez 10 dni acidolac - pod koniec biegunka była jeszcze gorsza i dołączyły toksyczne bąki, kuracja 5-dniowa nifuroksazydem nie pomogła (jak odstawiłam przed 2-3 dni miała normalną kupę), jest odrobaczona kolejny raz. Teraz na gotowanym robi kupy jakby się trocin najadła :( Ja już nie wiem, co mam jej kupić teraz? Dodam, że na acanie znowu robiła 5-6 kup dziennie, czyli chyba za dużo tłuszczu i białka. Słabo mi się robi jak myślę o kolejnym dobieraniu karmy. Wetka mówi, że swoje karmi Joserą i suplementuje dodatkowo. Jej psy mają super sierść i wyglądają bardzo zdrowo. Nie wiem, co mam robić....