Jump to content
Dogomania

jofracy

Members
  • Posts

    3429
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jofracy

  1. Kaszanka chyba chodzi o tą sunię: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/212393-Amstaf-sunia-nie-s%C5%82yszy-rodzi%C5%82a-wiele-razy-zniszczona-przez-ludzi"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/212393-Amstaf-sunia-nie-s%C5%82yszy-rodzi%C5%82a-wiele-razy-zniszczona-przez-ludzi[/URL]
  2. [quote name='Isadora7']Już zgłosiłam błąd mam nadzieję ze najdalej jutro będzie działać[/QUOTE] dzięki wielkie :)
  3. Dzięki Isadoro. Pisz mi jak najwięcej, bo to moja pierwsza psinka z padaczką i czuję się jak dziecko we mgle... Dusia jest dalej słaba. Wczoraj wzięłam ją na dwór - postawiłam na trawce, żeby sobie podreptała w swoim tempie. Jak mi się wydawało, że ma już dość, to okazało się, że nie chce wracać do domu - poszłyśmy na najwolniejszy spacer świata dookoła bloku. Dusia nawet dziarsko dreptała, ale w połowie drogi zaczęła się przewracać, więc musiałam zanieść ją do domu. Rano K. wyszedł z Zuzą, a potem miał wziąć Duśkę i dzwoni, czy w ogóle ją wyciągać z domu, bo nie ma siły stać, ale zdecydowaliśmy, żeby choć na chwilę postawić ją na trawie. Niech sobie pooddycha innym powietrzem. Może to reakcja na ten luminal... Mała myśli, że wszystko co ma w okolicy pysia jest do jedzenia :) łapie nas za nogi, za palce, ale już dużo delikatniej (słabiej) niż jeszcze kilka dni temu. Z Zuzą podobno też się bawi w jedzenie śniadania i tutaj Zuza zawsze jest śniadaniem... K. siedzi z nimi w domu, bo tak się złożyło, że ma przestój w pracy, ale jutro będzie musiał je zostawić. Mam nadzieję, że się trochę psina ogarnie do tego czasu.
  4. Nowi goście na sos Zrywka: [URL="http://jamniki.eadopcje.org/psiak/734"][IMG]http://jamniki.eadopcje.org/galeria/734/4.jpg[/IMG][/URL] < <<<<<<<<<<-------------------KLIK Drops: [URL="http://jamniki.eadopcje.org/psiak/736"] [IMG]http://jamniki.eadopcje.org/galeria/736/1.jpg[/IMG][/URL]< <<<<<<<<<<-------------------KLIK jest jeszcze Sara, ale coś mi się nie chce otwierać. [IMG]http://jamniki.eadopcje.org/galeria/735/1_m.jpg[/IMG] Spróbujcie: [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/735[/URL]
  5. Byłyśmy wczoraj znów u weta. Dusia była tak słaba, że zapomniała, że nie lubi kotów, wetów i dotykających jej ludzi. Z sercem już lepiej - wysikała tą zalegającą wodę i nie ma już tarcia. Ataki się wyciszyły, ale jest na luminalu i dostała nowy lek na serce (kardiovet chyba), pierszy raz wetka miałą okazję na spokojnie bez walki pooglądać królewnę i okazuje się, że mamy paznokieć do usunięcia jak się mała wzmocni - jest spore otorbienie i paznokieć jakby gnił. W piątek idziemy zobaczyć jaka reakcja na leki. ogólnie ma się lepiej, ale dalej jest słaba i póki co nie wychodzi na dwór w ogóle. Doopka jej się zawraca i ciężko utrzymać równowagę. apetyt wrócił, ale dalej jest jej ciężko wziąć samej coś po pysia i trzeba ją karmić z ręki. Mamy ją baaardzo oszczędzać i unikać silnych wrażeń. Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i kciuki. Miałam już bardzo czarną wizję, ale na szczęście jest lepiej. Pozdrawiamy!
  6. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FBEzDpLLAm4/T7C_a_64dAI/AAAAAAAACBU/Blp8WQoMME0/s720/DSC08665.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-TCNPvBuDkEU/T7C_anR5tEI/AAAAAAAACBc/TZPAM4GCzV8/s720/DSC08664.JPG[/IMG]
  7. Noc była straszna. Dusia zachowywała się jakby straciła wzrok, wpadała na ściany. Płakała biedulka jak wlazła między szafe i ścianę i nie umiała wyjść. Nie reagowała na nic. Machałam jej ręką przed nosem, moim zdaniem nie widziała nic. Uspokajała się na chwilę jak ją brałam na ręce, ale za chwilę znów zaczynała płakać. Najskuteczniejsze było leżenie obok jej posłania i trzymanie na niej ręki. K. z nia został, a po mojej pracy idziemy do weta. nie wiem, co to będzie. Rano zachowywała się normalnie, tylko była bardzo zmęczona.
  8. Nie mam. Dostała hydroksyzynę w nocy. Teraz zasnęła. Mam nadzieję, że trochę odpocznie.
  9. Dusia znów miała atak. Nie mogę jej uspokoić. Biega po całym domu teraz bez celu, obija się o ściany. Zamknęłam ją na chwilę w tym jej domku, a jak się trochę uspokoiła wypuściłam. Męczy się biedulka :(
  10. nie wiem... ale to można bezpośrednio do butelki z kroplówką podpiąć. Nie wiem jak to masz rozwiązane. Ja znam takie cosik.
  11. tak to wygląda: [IMG]http://www.almedi.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_e825bbb5fc25d6e87f1e7a7a201117fb.jpg[/IMG]
  12. w aptece można dokupić zestaw do przetaczania płynów. Kosztuje grosiki. Może nie ma co czekać?
  13. Dusia miała okropną noc - 7 bardzo mocnym ataków szarpało nią średnio co godzinę. Już nie wiedziałam, co robić :( Ona potem pobudzona biega po całym domu, gryzie palce myśląc, że to jedzenie... Pojechaliśmy rano do weta. Pani doktor mi zaimponowała - udało jej się uspokoić panikującą Dusię za pomocą jednego gestu. Byłam w szoku. Dusia osłuchowo była badana pierwszy raz tak szybko po ataku i okazało się, że coś jest nie tak. Są jakieś tarcia i zbiera się woda w klatce piersiowej. Dostała furosemid na odsiakanie, preparat wzmacniający na osłabienie, i przeciwzapalny i przeciwbólowy. (nie znam psich preparatów, ale wygląda na : catalal, metace, czy coś takiego. Trzymajcie za nią kciuki.
  14. Oj Iguś... Trzymamy za Ciebie kciuki kruszynko. Na anemię świetnie się sprawdzają tabletki z buraka z herbapolu. U nas jeden ginekolog pisze babkom w ciąży i udaje im się uniknąć brania żelaza w tabletkach, bo po nim są znów zaparcia. Walcz Iguniu!
  15. nie mogę obejrzeć zdjęć :(
  16. [URL]http://tnij.org/qk1o[/URL] w tym ogłoszeniu takie znajome zdjęcie, kojarzycie? [IMG]http://srvimg15.tablica.pl/images_tablicapl/15103839_2_644x461/jamniki-miniaturki.jpg?rev=3[/IMG]
  17. Czyli Suńka złapała kogoś za serducho. Trzymam kciuki :)
  18. zapisuję. Malusia teraz już będzie tylko lepiej.
  19. Do końca wierzyłam, że będzie lepiej. Edyta jesteś wielka. Mało kto ma tyle sił, co Ty. Agata miała ogromne szczęście, że trafiła do Ciebie. Tak bardzo chciałabym Ci zabrać choć część tego bólu...
  20. sąsiedzi muszą Was kochać za te śpiewy :]
  21. też miałam takie skojarzenie :)
  22. Mam nadzieję, że komuś skruszeje serduszko. Ciekawe, czy te łapki będzie można jakoś "naprawić", ale obawiam się, że to pewnie seria operacji i dodatkowego cierpienia :( Malutka Ty nawet imienia nie masz...
  23. już sobie poczytałam :( biedna malutka sunieczka.
×
×
  • Create New...