gosia7
Members-
Posts
6384 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gosia7
-
[quote name='Luna007']jhet - zrobiłaś dla nich bardzoooooooooooooooo dużo - to po prostu był wypadek i nic na to poradzić nie mogłaś, ani mokry nosek [/QUOTE] Jhet, oooogromnie współczuję. Tyle starań,wysiłków i taki tragiczny koniec dla suńki! Ale co do hotelu, to mam ewidentne zastrzeżenia!!! Jak można podejmować się przyjęć zwierząt trudnych, z interwencji, kiedy nie ma się na to odpowiednich warunków i zabezpieczeń???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jaki jest zapis w umowie, czy nie BEZPIECZEŃSTWO powierzonych zwierząt powinno być dla każdego hotelu priorytetem?! Kto odpowie za ten wypadek? Może kolejne też tak skończą??!!!! Gdzie jest teraz Gandalf?
-
Lindeczka po wizycie kontrolnej u weta. Oczki mniej czerwone, ale krople Difadol mają być jeszcze podawane. Dziś została zaszczepiona p-ko wściekliźnie.
-
mój Boże, piesiulku:(:(:( śpij spokojnie,już nic nie boli aniołeczku [*]
-
Boże!!!!!!!!! jakto zwiała???????? nie wie gdzie jest,nie da sobie rady, teraz mże być wszędzie! jak można być tak nieodpowiedzialnym prowadząc hotel????jak można nie przewidzieć i nie zabezpieczyć wszystkiego? jhet, proszę jedź tam dziś i ponów szukanie.ona tylko Ciebie zna i do Ciebie wyjdzie. do Twego głosu. nie wyjdzie do obcych. gdzie to jest? weź taksówkę i jedź szukaj,ja dam na tę taksówkę. współczuję Ci serdecznie,ale włosy mi stają dęba!!!!!!!
-
ja wykupię pakiet ogłoszeń, tylko napisz tekst i podaj zdjęcia do Cat Angel. CatAngel wyczyść skrzynkę,proszę. Spain daj mi znać kiedy prześlesz CatAngel potrzebne dane, bym mogła zrobić przelew.
-
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Przepraszam za ociąganie się,ale każdą wolną chwilkę wykorzystuję na przytulanie Linduni "na zapas" i obowiązkowe leżenie razem w łóżku:) Wczoraj musiałam poprzepraszać,że zniknęłam na pół popołudnia i w efekcie niekontrolowanie zasnęłyśmy razem:) [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Na początek dziękuję za zainteresowanie sunią i telefony osób podczytujących wątek. I też zainteresowanych adopcją suni.Narazie wybrałyśmy z Isadorą domek z Warszawy, by łatwiej i bliżej można było przeprowadzić wizytę PA. Isadorze i ślicznej,wdzięcznej i grzecznej Gandzi dziękuję za pomoc.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]A teraz do rzeczy: Pańciostwo przemili! Zwłaszcza Pańcia:) tak wdzięczna,pogodna kobieta,uśmiech nie schodził Jej z twarzy. Na wstępie zdali pierwszy test: ich suńka z radości,że goście przyszli wywaliła brzuszek do głaskania i...mega fontanna polała się na dywanik przy łóżku. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Zaczęłam w panice szukać papieru do wytarcia i odsączenia dywanika, ale Pani spokojnie powiedziała,że nic nie szkodzi, a Pan zachował przytomność umysłu,stosowną co do chwili i natychmiast wyszedł z suńką na 3minutowy spacer, celem dosiusiania w odpowiednim miejscu oczywiście:) Zatem,jeśli Linduni też by się coś czasem ptrzytrafiło, może nie będzie to dramatem:) Pani zresztą przyznała,że nie mają dywanów (tylko wykładzinę podłogową, taką jakby ceratową), bo ich suńka przecież "siusiała gdzie mogła,,będąc maleństwem":) A i z początku nie wiedzieli,że to ich suńka jest sprawczynią kałuży, myśleli,że to Gandzia Isadory:) [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pańcia narazie nie pracuje,więc byłaby z suńkami cały czas. Może Lindunia powoli przstałaby rozpaczać,że zostaje sama. Suńka rezydentka ma alergię i je specjalistyczną karmę oraz gotowane mięsko z warzywkami i ryżem. To już ich drugi jamnik - pierwsza sunia żyła 12 lat (nowotwór). Obowiązkowo oglądałyśmy zdjęcia nowej i poprzedniej suńki,Pan przyznał,że zdjęć suczki mają więcej niż oni-ludzie:)Wakacje spędzają na działce lub tam,gdzie można jeździć z psem. To podstawowe kryterium. Jeśli pensjonat,a nawet knajpka na drodze podróży pozwalją na wejście z pieskiem-zatrzymują się,jeśli nie-odjeżdżają i nie dają takim zarobić:)W domu nie ma małych dzieci.Jest winda i niestety jeszcze sporo schodków do pokonania na półpięrto,co ewidentnie jest minusem...Nie da się nosić dwóch jamniczek jednocześnie.Swoją suńkę szczepią co 2lata. Ja swojego psa co rok, ale i w tym temacie są różne szkoły.Przed wakacjami stosują preparaty przeciw kleszczowe. Oczywiście ich sunia obowiązkowo śpi w łóżku:) I nawet trwają spory, z kim ma spać najpierw: z Pańcią,czy z Pańciem:)Ponoć suńka dzieli ich sprawiedliwie po połowie i pół nocy z jednym,a pół z drugim:)Sama suńka-rezydentka dość zachowawcza,przyjazna i spokojna. Oczywiście wysterylizowana.Pańcio bawi się z nią w rzucanie piłeczki itp. i jest bardzo żywiołowy. Zaprasza na kolana,a mnie trochę skóra cierpła jak sunia sama na nie wskakuje...Cały czas boję się o te jamnicze kręgosłupy. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Reasumując: pierwsze wrażenie pozytywne. Miałabym również blisko do Lindeczki i czasem mogłybyśmy się spotkać na spacerze w parku.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pozostaje jeszcze jedna , najistotniejsza kwestia: czy Linda i suńka Państwa się zaakceptują??? Linda zaczyna być zaborcza i np.już ustawiła sobie mojego psa, odgania go ode mnie i chce być najważniejsza, najbardziej wycałowywana,przytulana,najbliżej leżeć.Zobaczymy. Od interakcji obu suniek,póki co zależy wszystko. Dlatego jeszcze nie cieszyłabym się na zapas. Póki co będziemy mieć na względzie też inne domki. [/FONT][/SIZE]
-
........???????????..........
-
spokojnie, to narazie tylko wizyta PA, nie ma mowy o "szybkim" oddaniu sunieczki . Musi wszystko zagrać, bo już dość niepewności w życiu suni.
-
Zamarzający pies! Pomóż - nie bądź obojętny! WARSZAWA BIAŁOŁĘKA
gosia7 replied to Gosia85's topic in Już w nowym domu
??????????? -
...........???????????..............
-
dziękujemy za ogłoszenia, sunieczka dziękuje najpiękniej jak potrafi -w realu wylizałaby cały pyszczek Cioteczki!
-
.....................
-
Spain2303, podaj mi swój adres na PW, wyślę tabletki na odrobaczenie dla Dolara. Chociaż tyle... Podasz mu w smakołyku. Najlepiej z ręki,żeby była pewność ,że połknął. Ile on może ważyć (muszę wiedzieć ile kupić)? No i podnoszę psiaka,może ktoś go wypatrzy. Tak pięknie podaje łapę...
-
Mam nadzieję,że wizyta PA się uda. Powodzenia! [quote name='Lulka']Jamniczka była znaleziona w okolicach Ożarowa, trafiła do Fundacji w maju, jako młodziutki, ok 10-12 miesięczny pies. Sunia jest zaszczepiona i wysterylizowana. Książeczka została przekazana przy adopcji, tak więc niestety nie mamy zaświadczenia o szczepieniu na wściekliznę i to będzie trzeba powtórzyć.[/QUOTE] A teraz już wracam do suni, bo to jej wątek:) Lulka, czy u Waszego weta w bazie komputerowej nie ma adnotacji o szczepieniu? Nie można tego odtworzyć i zapisać do książeczki, którą ja jej założyłam? Czy sunia była szczepiona p-ko wirusówkom? Czy uważasz,że raczej powinnam wszystko (wirusówki+wścieklizna) powtórzyć? Oczywiście zrobię to, jeśli zajdzie taka konieczność. Chcę mieć jednak pewność,że muszę. Elig, proszę jeszcze o cierpliwość z tekstem do ogłoszeń. Chyba powinno się wspomnieć,że z radości/emocji czasem (nie zawsze)potrafi popuścić siusiu. Nie chcę, by ewentualny DS szybko się rozczarował, a jak będzie miał jasność-powinno być ok? Chciałabym jeszcze zrobić zdjęcia, które oddają naturę jamnisi- ona jest ogromnym przytulakiem, tak bardzo wtula się w człowieka:)i potrzebuje jego bliskości. Takie zdjęcie byłoby samo w sobie jej żywą reklamą. Wiem,że dobre zdjęcie to podstawa. Do zrobienia takich zdjęć potrzebuję jednak fotografa lub modela do którego jamnisia będzie się przytulać, jutro zwołam jakieś posiłki:)Sama nie dam rady być jednocześnie obiektem do przytulania i fotografem. Jeśli nie możecie czekać, może ja sama wykupię te ogłoszenia? Nie chcę robić nikomu problemu...Dodatkowo teraz nie wiem co napisać, czy jest szczepiona, czy nie? Muszę to dopiąć z Lulką. Narazie, do czasu skończenia brania Gentamycyny i Difadolu, nie mogę jej ewentualnie ponownie zaszczepić.
-
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Elig, bardzo Ci dziękuję za propozycję wykupienia ogłoszeń dla suni i za tekst:) :):) Proszę daj nam jeszcze ciutkę czasu, postaram się sama też coś dołożyć do tekstu do ogłoszeń,ale nie narazie kompletnie nie miałam czasu nad nim zasiąść. Sunia do końca terapii dot.zapalenia spojówek musi zostać u mnie. Podawanie jej kropelek to naprawdę mistrzostwo świata! Bidulka nie wie czemu ją atakuję i znęcam się nad nią aż 6 razy dziennie (2rodz. kropli po 3xdz). Wyrywa się a ja jestem cała spocona z nerwów,żeby jej niechcący nie dźgnąć w oko. Może ma ktoś jakiś sposób na aplikowanie kropli? Kończą mi się pomysły, a jesteśmy na początku...[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Beta&Czata w portrecie rodzinnym brakuje mojego drugiego kota,który ma słabszą psychikę niż widoczna na zdjęciu kota, nie dająca sobie dmuchać w kaszę. Kot trzyma dystans i nie bierze udziału w sesjach fot, bo suńka wyczuła,że wobec niego może sobie ciut więcej pozwolić. Gdyby zwierzaków było mniej, napewno nikomu nie oddałabym suni...[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Proszę niech ktoś z W-wy pomoże w wizycie przedadopcyjnej , o którą proszą dziewczyny. W końcu chodzi o to,żeby kolejna psina znalazła DS! Ja mam zbyt mętne pojęcie o takich wizytach. Może ktoś jest bardziej doświadczony? Pomóżcie.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]