Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Ojej,tego się bałam Bogusiu,że finansów w obecnym czasie nie ogarnę. Ważne,aby Ludzi wpływy się zgadzały, pilnujcie mnie Bogusiu i Deklarowicze,czy Wasze wpłaty chociaż nanoszę. Wydatków nie było dużo 2x 86,10zł - gazeta ogłoszenie GZC...561,74zł -ulotki i 245zł - Anuli za noclegi zwrot i pozostałość po klatce (nie śledziłam wcześniej),wzięłam ostatnią sumę z wątku 131zł i zrobiłam minus - 90zł z bazarku Anuli - (tu nie powinnam nic mieszać,bo elik liczyła...ale jakoś tak odruchowo o te 90zł stan zmniejszyłam...przepraszam! edit.konto sprawdziłam,dziś wpływów nie mam.
  2. Tianku,dziękujemy! Nie wiem już zupełnie, co można jeszcze zrobić nie mając nikogo w Ustroniu.
  3. Może ktoś dałby radę rozesłać meile z plakatem i prośbą o powieszenie do wszystkich lecznic w Wiśle i Cieszynie?
  4. Już Bogusiu,rozliczałam właśnie swój bazarek. Dziś wpłynęło 30zł od Tianku....bardzo dziękujemy! Z mojego bazarku jest 326,89zł. Wykupiłam dziś ogłoszenie na ten tydzień w Głosie Ziemi Cieszyńskiej - 86,10zł Zwróciłam Anuli za noclegi - 245zł faktury nie mam jeszcze,potwierdzenie przelewu GZC, https://postimg.org/image/m9q0kkx5v/ edit.na Twoim bazarku wpisałam wpłatę. Murko,Tysiu, dziękuję za info o Lice.
  5. Na mój nr. zadzwoniła dziś Pani z Nierodzina z ul.Wiejskiej.Od miesiąca krążą tam dwa pieski,bezdomne,dokarmiane przez ludzi. Przy sklepie widziała plakat i w gazecie zobaczyła ogłoszenie i zadzwoniła,że jeden z psów jest podobny do naszej Liki.P.Zbyszek zjawił się w mgnieniu oka,bo po chwili oddzwoniłam dopytać czy psiak podchodzi do ludzi a słyszę p.Zbyszek mówi dzień dobry do tej Pani. Raczej,to nie Lika ,bo psiaki podchodzą do ludzi blisko,ale jutro w dzień p.Zbyszek pojedzie zobaczyć dokładnie,wieczorem psiaki akurat oddaliły się,jednak wracają ciągle na tę samą ulicę.
  6. To już ostatni mój post w tym temacie ,a i tak długich już nie będzie. A tu na wątku jest ktoś z Ustronia? Poker,ok...a gdybyś to Ty osobiście kleiła plakaty i byłaś zaangażowana osobiście tam na miejscu, i widziała jak wszystko wygląda,a w pewnym momencie ktoś Ci napisał,że plakatów jednak nigdzie nie ma, jest pusto, nie ma znaku po Twojej pracy, przy tym nie podając szczegółów.... jakbyś się poczuła? Ja bym zmartwiła się bardzo...ojej,ktoś pozrywał pewnie, gdzie? wszystkie? może dzieci,czy ktoś inny,bo przecież niedawno były. Stajesz na głowie, żeby to sprawdzić i okazuje się, że plakaty wiszą, a ktoś zrobił Ci tylko "podpuchę"...nie wydaje mi się,że byłabyś zadowolona z takiego obrotu sprawy i uważała,że ten ktoś chciał Ci pomóc. AlfaS dostaje bardzo poważne info dotyczące Liki o którą tu wszyscy walczymy...i co z tym robi?...nic!....wstawia na wątek i róbcie co chcecie!...niby nie musi nic więcej,wystarczy,że napisała...a kto chce niech sobie reaguje i sprawdza! Osoby mniej zaangażowane w poszukiwania liki mogą odebrać post AlfaS jako pomocny...a jak te osoby ,które plakaty kleją,dojeżdżają do Ustronia, jak Właściciele którzy faktycznie są cały czas zaangażowani?..Nie o mnie tu chodzi,tylko tę garstkę która w realu pomaga! Dlaczego tak ciężko dopytać było coś więcej Znajomej i przekazać na wątku szczegóły,(zwłaszcza,że pisze iż martwi się o Likę) i UŁATWIĆ WSZYSTKIM dalsze działania w razie gdyby to było prawdą?...bo przecież z plakatami może coś takiego się zdarzyć! Żeby to rewelacyjne info zweryfikować,(bo szczegółów nie podano!), cały sznur ludzi zostaje postawionych na nogi (nikt paliwa nie szczędzi ani telefonów)...a po sprawdzeniu,że jest FAŁSZYWE u wszystkich pozostaje nie smak, delikatnie powiedziawszy...ale co tam garstka tych "biegających"!.. pobiegają może jeszcze trochę.... AlfaS chciała przecież dobrze. Taki pozytyw w efekcie końcowym. Tamto info można dwojako zrozumieć...że ludzie wpadają i kleją to ściema, że piszę o zaangażowaniu Włascicieli to ściema , że togaa jedzie tylko zdjęcie cyknąć,że niby była... a może,że o każdym najmniejszym kroku ,który sie robi , to dla poklasku tu piszemy?.. Fakt,nie można mieć do nikogo pretensji,że czegoś nie zrobił lub nie chce zrobić...co najwyżej do siebie. Musiałam to napisać,bo podważony został wkład pracy Oddanych Osób w Ustroniu,których mamy jak na lekarstwo.Ja mam dla Nich Wielki Szacunek ! W determinacji poszukiwań na bardzo wiele byłam gotowa,inne Osoby również..odległość nie zraziła Wspaniałych Ludzi by jechać i szukać lub wspierać dużymi finansami...ale działając w grupie,w której Wszystkim zależy na odnalezieniu psa,gdzie Wszyscy wiedzą,że Nikogo z Naszych tam nie ma na miejscu, wydawało mi się,że inaczej to wyglądać powinno... Identyczna sytuacja może mieć miejsce z wyjazdem jeśli Liki nie znaleźlibyśmy (a szanse są równe 0 )...że ktoś coś usłyszy,albo "z nudów" tu napisze że "było do przewidzenia z góry, pozwiedzali za dogomaniackie pieniądze"...post AlfaS przypomniał mi stare dogo i powody z jakich Ludzie odeszli... Wybaczcie, nie miejcie również pretensji do mnie, że rezygnuję z "przyjemności" jechania 600km.....nie mówię nigdy,nie wiem... ale nie teraz i nie w tych okolicznościach.
  7. Togaa,od rana w Ustroniu....jeszcze chodzi rozdaje ulotki, rozkleja plakaty...a zaraz już ciemno.
  8. Poker,jeżeli na wątku pojawia się stwierdzenie,że w całym centrum miasta nie widać żadnych plakatów, gdzie psa od ponad miesiąca szukamy,to u mnie nogi się ugięły i nie tylko u mnie. I nigdy w życiu bym się nie oburzyła za takie info,a wręcz podziękowała,bo przecież faktycznie mogłoby się coś takiego zdarzyć,z pewnością i są takie miejsca o których nie wiemy. Inaczej jednak ta szokująca informacja by zabrzmiała i mniej nerwów kosztowała ludzi,którzy są w plakatowanie bezpośrednio zaangażowani...gdyby chociaż padło słowo,że próbowano prosić tego, kto to przekazał...ale odmówił/nie może/nie chce...albo,że pytano i mógłby pomóc,ale nie ma plakatów ....próbowalibyśmy temu zaradzić natychmiast,tylko nie kosztem takiej nerwówki. To,że wieszać plakaty ciągle trzeba i je doklejać, chyba wszyscy tu zaangażowani dokładnie wiemy...to priorytet i nieustannie o taką pomoc prosimy,bo ludzi na miejscu brakuje...szukamy każdego dojścia, kto by rozkleił choć kilka w mieście,czy poza .....info z prośbą o pomoc w plakatowaniu praktycznie na każdej stronie jest wstawiane.. Poker,nie zacytowałam Twojego pierwszego postu o dronie,ale w żadnym razie on mi nie umknął...pomysł b.dobry i szukałam w necie ,chciałam dotrzeć do kogoś, lecz bez efektu i odpuściłam temat.Jak wiesz,to napisz,a może ktoś inny rozglądał się za dronem i wstawiał namiary,a ja przeoczyłam? Bogusiu, nie ma ludzi niezastąpionych....a Lika wcześniej,czy później odnajdzie się na pewno.
  9. Alfo, podkreślając tylko te moje słowa wyżej ,wyrywasz je z kontekstu i można podciągnąć całościowo do Twoich poczynań by Likę odnaleźć,a tak nie jest. Mój wpis dotyczył tylko.... szokującego infa, które dostałaś i mając już takie,co poczyniłaś by temu zaradzić,jeśli o dobro psa chodzi ..skoro piszesz, że nie wiesz czy rozwiesi i skąd wziąć plakaty.
  10. Sorry,poddaję się. Ostatnia doba po wpisie AlfyS dała mi dużo do myślenia i choć poczyniłam już pewne przygotowania by jechać bez męża,wycofuję się z wyjazdu do Ustronia definitywnie. Będzie tak,że ktoś dostanie info,że Wiosna nie szuka psa ,tylko się wczasuje na koszt dogo, a dogo uwierzy. Osobie w zastępstwie mogę zaoferować na nocleg sumę jaką wydałabym na opiekę nad swoimi psami,a mianowicie 40zł dziennie,licząc 6-7 nocy tj. 240-280zł. Bardzo dziękuję dla Zagrodowy pies polski i Darka,że na moją prośbę zgodzili się rzucić swoje obowiązki i jechać na poszukiwania pieska. MikaAga i Jej Mężowi,dziękuję Wam również za gotowość do wyjazdu i Obojgu za całokształt. Togusi,p.Agnieszce,p.Magdzie, Nilsson i Innym Osobom również dziękuję i przepraszam,że zawracałam głowę zebraniem grupy do poszukiwań. Info o Lice jest rozpowszechnione na wielu płaszczyznach i mam ogromną nadzieję,że Właściciele psa odzyskają,a Likunia zazna Ich ludzkiego ciepła.
  11. Alfo, dostając info jakie dostałaś i zanim taki wpis chciałaś wstawić, trzeba było przynajmniej spróbować zrobić coś więcej w tej sprawie nawet na odległość...i nie chodzi o nakazanie jak piszesz,a o prośbę! Wiesz,że ktoś tam jest i ma dużo wolnego!,... Znajomy Twoich Znajomych....lepszej sytuacji,aby próbować dotrzeć do tej osoby nie trzeba, zwłaszcza, że info dostałaś szokujące! Czytasz wątek,więc wiesz, że nie mamy tam swoich ludzi na miejscu....piszemy,dzwonimy do osób zupełnie nam obcych. Powiem szczerze,że mnie zmroziła ta wiadomość.... Mieszkam w Białymstoku,też mam daleko. Wszyscy doskonale wiemy,że plakaty są podstawą poszukiwań i robiliśmy/robimy co w naszej mocy by one były. I na pewno można powiesić ich więcej... jak i w ogóle w temacie rozgłaszania info o Lice. W wielu miejscach w Ustroniu jak i poza miastem -nie widziałam,ale śmiem twierdzić,że znalazłyby się jeszcze miejsca,ścieżki do plakatowania, jak również zakątki zupełnie puste... jednak to nie jest takie proste zrobić wszystko perfekcyjnie bez stałej pomocy na miejscu.Jeździły dziewczyny z Bielska, Opiekunowie nieustannie plakaty dodrukowują i wieszają,ale siły i możliwości tych kilku osób są ograniczone. Naocznie nie sprawdzę jak faktycznie sprawa wygląda,ale nie mam powodu by ludziom niżej wymienionym nie wierzyć.Byłam zapewniana przez Opiekunów i inne osoby,że plakaty wiszą i w centrum, i poza. Po Twoim wpisie od 16(wcześniej nie mogłam,też mam obowiązki,pracę,psy) do teraz siedzę na telefonie,tracę czas i ponownie pytam, *Opiekunowie- utrzymują,że w centrum plakaty wiszą *Nilsson- plakaty w centrum były widoczne/całkiem niedawno była *Nilsson zadzwoniła w tej sprawie do znajomej z Ustronia,dostałam kontakt do tej Pani- plakaty w centrum wiszą,widziała dużo- jutro objedzie specjalnie cały Ustroń. *p.Magda z Psiej Ekipy - nie była od dwóch tygodni,wcześniej plakatów w centrum widziała i było masę....jutro Jej znajoma sprawdzi czy faktycznie wszystkie zniknęły. *Togaa podczas ostatnich wizyt,przynajmniej w części centrum gdzie była- plakaty widziała...jutro pojedzie SPECJALNIE sprawdzić,poplakatować....zrobi tylko blisko 100km *Dzwoniąc wcześniej po różnych miejscach do ludzi,wiele osób mówiło,że wiedzą o jakiego psa chodzi,bo widziała plakaty na mieście - tu nie pytałam konkretnie o miejsce. *Wreszcie zadzwoniłam dziś do Straży Miejskiej, z którą jestem w ciągłym kontakcie i z różnymi Panami rozmawiam- plakaty w Centrum wiszą,są bardzo widoczne, jest ich dużo- Pan Strażnik potwierdza-dziś sam widział,dodał,że większość ludzi w Ustroniu wie o tym psie,że jest poszukiwany.Żaden natomiast z Panów Strażników chodząc po mieście nigdy naocznie psiaka nie zobaczył. Jutro jeszcze inne osoby naocznie to sprawdzą...bo powyższe,może kłamią.
  12. - można wysłać meil do recepcji w hotelu z prośbą o wydrukowanie 1szt-później ksero - do sekretariatu szpitala/ośrodka gdzie ta Osoba przebywa - poprosić rehabilitanta/tkę o pomoc w wydrukowaniu 1szt/ksero - wiele razy nasza togaa jeździła i zawsze z zapasem plakatów w samochodzie - mogłabym ew. poprosić p.Zbyszka o przygotowanie lub którąś z dziewczyn z Bielska i dowiozą - meil z końca Polski na dowolne ksero w Ustroniu i gotowe plakaty będą czekać w punkcie - wysłać prośbę o wydrukowanie 1szt do dowolnej firmy/zakładu/nie sądzę,że odmówią - nie podejrzewam,aby wszystkie plakaty z miejsc poniżej zniknęły, więc jeden można zerwać i porobić ksero - mogłabym jeszcze wymieniać... Za ksero+ taśma pieniążki będą zwrócone. Tylko na wieść o pustym centrum, musiałabyś Alfo zapytać od razu,czy Ta Osoba chciałaby/mogła pomóc i napisać na wątku,że plakaty potrzebne.
  13. Wpływy: 2.11.17 wpłynęły pieniążki od; 100zł - jaguska - na poszukiwania 30zł - Sowa - na poszukiwania 50zł - Poker - na poszukiwania 330zł - elficzkowa - z konta wspólnego dzikusków, na poszukiwania 245zł - Anula - na nocleg poszukującym RAZEM: 510zł - na poszukiwania 245zł - Anula - na nocleg dla poszukujących ******************************************** 3.11.17 wpłynęły pieniążki od: 50zł - iwstar58 - na poszukiwania 50zł - Bakusiowa - na poszukiwania ----------------------------------- RAZEM: 100zł - na poszukiwania 90zł - Anula - częściowy zwrot kosztów za klatkę //////////////////////////////////////////////// ****Stan konta na noclegi dla poszukujących: 245zł ****Stan konta na poszukiwania: 510zł + 100zł ---------------- 610zł + z bazarku Bogusik 217zł (wpływy potwierdzam na bazarku) Na wątku mignęły mi deklaracje jako na noclegi,ale w przelewach znalazłam tylko Anulki,chyba,że przeoczyłam,to piszcie. Przeznaczenie pieniążków wpisałam zgodnie z tytułem przelewów,jeśli ma być inaczej ,to informujcie. ************************************************************************************************ ************************************************************************************************** Rozliczenie wydatków na odnalezienie Liki,które założyłam ze swoich pieniążków. 131zł - zostało do klatki 561,74zł - zakup ulotek 86,10zł - wykupienie ogłoszenia w gazecie Głos Ziemi Cieszyńskiej RAZEM: 778,74zł - 90zł z bazarku Anuli na klatkę Zostaje: 41zł - klatka 561,74zł - zakup ulotek 86,10zł - ogłoszenie w gazecie GZC ------------------- Razem: - 688,84zł
  14. Elu,zdecydowanie tak...w tej chwili z czterech źródeł idą przelewy. Boję się też aby nie pomylić i sprawdzajcie mnie proszę! Przydałby się również oddzielny post rozliczeniowy tu na wątku dotyczący "wątkowych" wpływów ...Bogusiu,będziesz nanosić co wpłynęło i stan konta w swoich postach ? Bogusiu, dopiero to doczytałam,..nie wiedziałam wczoraj o tych ustaleniach i naniosłam tak jak pisałam wyżej. zaraz wstawię wpływy z dziś...bazarkowe,na bazarkach wpiszę.
  15. Takie info miałam co do Skalicy, "Był tel. ze Skalicy,jakiś Pan widział jak psiak łazi po trawie"...na pytanie w którym miejscu?...padło "na jakimś skwerku chodziła,siedziała przy jakimś murku,czy ławeczkach" ...p.Zbigniew pojechał w opisane przez kogoś miejsce,ale suni nie widział...tyle się dowiedziałam odnośnie pierwszego telefonu.Nie było konkretne wskazane adresu z ul.Skalicy..z rozmowy odebrałam,że widziana w tym rejonie. W rozmowach z Państwem wracałam do tej Skalicy i pierwszego telefonu i całkiem niedawno p.Zbigniew wspomniał Amfiteatr łącząc ze Skalicą. .Nie wspomniał nic ,że była widziana przy samym budynku Amfiteatru. Czy była widziana bliżej Skalicy,czy Amfiteatru,a może po środku drogi?,trudno mi się do tego odnieść,bo nie znam miasta i nie znam odległości między tymi punktami.Po pierwszym telefonie i tamtym miejscu mówiono mi,to kawał drogi od domu. Z netu wiem tyle,że przy Amfiteatrze jest dużo alejek spacerowych.
  16. Elu,Twoje 20zł było z bazarku cegiełkowego,tak?Tam na wątku wczoraj wpisałam potwierdzenie.Nie widzę potrzeby wstawiać tu na wątku pojedynczo wpływów z cegiełek z bazarku,bo tylko będzie zamieszanie. Ogólną sumę z bazarku wstawię później tu na wątku. Sowy na mim bazarku nie było, a pomoc deklarowała tutaj ,więc potwierdzenie wstawiłam tutaj...bazarek jej nie dotyczy. Będę zapisywać poszczególne wpływy każdej Osoby w miejscu deklarowanej pomocy....wątek +bazarek mój+bazarek Bogusik. Potwierdzam,że wspólny (elik- 20zł cegiełki z bazarku +Sowa- 30zł deklaracja na wątku) przelew był na sumę 50zł. Wczorajsze wpływy wszystkie naniosłam, dzisiejsze sprawdzę wieczorem i rozpiszę. edit. mój bazarek,
  17. Tianku, mam zapisane daty i ulice, 26.09. - ucieka z Konopnickiej 3.10. - widziana w okolicy Amfiteatru, w okolicy Skalicy (po uściśleniu info co do miejsca na Skalicy),chodziła po łące 4.10. - okolice Brzozowej,Skrajna -na Równi- szła powolutku,mocno zmęczona 5.10. - Skrajna,Brzozowa - Równia 6.10. - Skrajna - Równia (dostała kość) 7.10. - Obrzeżna - Równia ( rozstawiona klatka ) 8.10. - Brzozowa,Orzechowa -Równia (rozstawiona klatka ) 11.10.- Skrajna,Pszenna -Równia,okolice torów (info o Lice widzianej w klatce,która się zepsuła) 19.10. - Daszyńskiego 73 26.10. - Pszenna- Równia (rozstawiona klatka w miejscu gdzie była) 2.XI. - rano -Jelenica (okolice Wód Mineralnych)-dolny Manhattan, później przy pomniku?(do uściślenia) W dn. 4-11.10 ul.Brzozowa,Skrajna,Pszenna częściej się przewijały o czym Państwo nie zawsze w dany dzień mnie informowali.
  18. I jeszcze napiszę Wam małą ciekawostkę na dowód tego ,że warto pisać meile z prośbami Wszędzie,o które tak ciągle Was proszę.Zajmuje to trochę czasu,bo trzeba wyszukać miejsca,adresy,szerzej opisać historię,ale.... W domu,skąd rano był sygnał, mieszka młody chłopiec.Gdy usłyszał rozmowę p.Zbyszka z którymś z domowników o psie, wyszedł i powiedział, że wie o jakiego psa chodzi.Chłopak jednak nie widział rano pieska na podwórku,spał pewnie. Wie natomiast o poszukiwaniach ze szkoły.Pani nauczycielka przyniosła na lekcje biologii plakat Liki,żeby każde dziecko obejrzało psa i powiedziała dzieciom zapisać w zeszytach wszystkie numery telefonów z plakatu, prosząc jeżeli psa zobaczą, żeby dzwonili i informowali. P.Zbyszek tę historię dziś opowiedział. Wysyłając meila prosiłam Dyrekcję o powieszenie plakatu w szkole i jeżeli mogą o poinformowanie dzieci.Będąc daleko nie miałam pewności, czy faktycznie zrobili coś w tej sprawie,bo większość odpowiedzi na meile brzmiała...postaramy się..zamieścimy..zobaczymy na ile jesteśmy w stanie pomóc,itp. Zadzwonię i im podziękuję.
  19. Iwstar58, dziękujemy najserdeczniej!....wpłatę już rozszyfruję. Poker, pewnie,że Murkowie by się bardzo przydali , ale raczej nie w tej sytuacji, gdy Lika wciąż się przemieszcza i póki co nie jest zlokalizowana. Na chwilę,czy nawet pół dnia,to raczej za wiele by nie pomogło....tak mnie się wydaje.Co innego,gdyby trzymała się już jakiegoś miejsca i chodziło o złapanie. Gdyby mogli przyjechać na 1-2 dni..ehh....nie pytałam,ale jutro zadzwonię.
×
×
  • Create New...