Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Elu,nie.Jak już będzie dostępna płatność,to zamów proszę te karmy dla stadka (za opiekę) ,15kg sucha+6x800g puszki(za lipec i sierpień), https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/brit/brit_premium/473975 https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/rocco/classic/687299 O Hepaticu Moli wspomniała,że ma taką karmę w razie potrzeby,ale myślę ,że skoro Promyk wyniki wątrobowe ma w granicach normy,to wetka raczej nie zaleci podawania bo wszak Hepatic jest karmą leczniczą.Ostropest wspomagająco raczej nie zaszkodzi,a z karmą weterynarajną z reguły jestem ostrożna bez zaleceń. Moli,ja wcześniej rozmawiałam z wetką o ew. specjalistycznych karmach i nie było potrzeby,ale jak będziesz jutro,to możesz jeszcze zapytać.
  2. Cegiełka ode mnie, kupiłam lek na 10 dni. W poniedziałek wetka wraca z urlopu i będziemy rozmawiać o zamianie na leki ludzkie (typu euthyrox), z powodu kosztów.Niby ludzkie słabsze działanie mają u piesków od tego co Promyk bierze,ale zobaczymy co lekarka prowadząca zdecyduje. Elu,zamów proszę tę karmę dla stadka ,15kg sucha+6x800g puszki(za lipec i sierpień), uzgodnione z Moli. https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/brit/brit_premium/473975 https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/rocco/classic/687299
  3. Bardzo gorąco dziękuję Wszystkim za wsparcie Promyczka! Eluniu, dziękuję za fakturkę i zamów proszę suche jedzonko Promysiowi Fitmin Dog for Life Light & Senior, https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/fitmin/for_life/442359
  4. Tego ja nie wiem niestety. P.Damian fachowcem od łapania nie jest,obiecał pomoc,ale "gołymi rękami" mówił,że raczej Boryska nie złapie,nawet jak będzie kilka osób i zamknęli np.na posesji.Potrzebna byłaby większa siatka do zarzucenia.P.Damian ma jakąś siatkę,ale zbyt małą. Z tego co mi mówił, psiak nie ma stałego swojego kącika i śpi w różnych miejscach,pod krzakiem,płotem na placu,czasami u tego pana na posesji. Mówił,że troszkę mniej niby teraz utyka ,ale widać,że tylne łapki mu dokuczają.Jakieś dwa tygodnie temu widział Boryska jak stał w środku kałuży wody i się kiwał :( Mój Morisek,dawny dzikusek,radził sobie doskonale w tamtym rejonie, przeszedł długą drogę w oswajaniu z mnóstwem stresu będąc u mnie,ale jestem w 100% dziś pewna,że gdybym zawiozła go dziś do Tomaszowa na dawny plac,to obleciałby dookoła i migiem wskoczył z powrotem do samochodu.Latem lubi podwórko,a zimą poza spacerkiem ani myśli siedzieć na podwórku, pierwszy pakuje się do domu jak tylko załatwi potrzeby. Na dzień dzisiejszy nie będzie łatwo złapać Boryska, wcześniejsze życie go raczej nie oszczędzało i ludzka ręka nie była mu przyjazna stąd dla własnego bezpieczeństwa trzyma dystans do wszystkich ludzi.Myślę podobnie jak Tianku,że być może psiak żył sobie na tych ulicach,ale nikt wcześniej większej uwagi mu nie poświęcał,żeby się zbliżyć do niego. Konkretów póki co poza wyglądem prawie żadnych o piesku nie mamy i może zanim docelowo trafiłby do dt Moli poprosić Murkę o przetrzymanie i z grubsza poznanie Boryska?.Transport znacznie bliższy byłby niż do Moli. W razie gdyby po złapaniu staruszek okazał się agresywny,albo nie nadający do socjalizacji z człowiekiem,to może dałoby się troszkę przetrzymać w lecznicy,podleczyć łapki,zabezpieczyć i.... ew. wypuścić z powrotem:(.... (ciężko mi to pisać nawet) .Uważam jednak,że nie powinien na ulicy tam mieszkać.On jest już zmęczony tym wałęsaniem i któregoś dnia opadnie zupełnie z sił jak kiedyś Promyczek:(
  5. Tysiu, prześlę Ci zaraz nr.telefonu i przekaż dziewczynom namiary do p.Damiana,(Pan,który pomagał nam łapać Morisa).Jak tylko zobaczyłam na wątku dzikusków staruszka poprosiłam Moli o DT i jestem z Damianem w kontakcie,prosiłam go o złapanie,przetrzymał by u siebie,ale mówi,że psiak nieufny do ludzi,pomimo prób,nie nawiązuje kontaktu z człowiekiem (nie wygląda na dzikusa,a raczej na skrzywdzonego przez ludzi) i sam go nie złapie,chętnie jednak pomoże,poprosi jeszcze znajomego.Borys często przebywa z dwoma pieskami (m.in.biały )na posesji w ślepej uliczce,chodzi razem z nimi i ich właścicielem do sklepu,ale z tym panem nie idzie się dogadać,aby pomógł w łapaniu i nie ma co liczyć na niego.Tak powiedział mi p.Damian. Bez klatki łapki raczej się nie obejdzie :(
  6. Ciocie kochane,Duszeńku drogi, Ciocia MikAga pożegnała swoją najukochańszą Mikusię [*] Ciężko Agusi okropnie i pozbierać się nie może,bo choróbsko migiem zabrało Mikusię :(:( Przytulam Cię Kochana. Kochana Mikuniu,biegaj po Łąkach Tęczowych bez bólu i ucałuj Tinulka [*] Od Duszka i Moriska Cudna Damo!
  7. Ja właśnie z tym mam problem :(:( Prawdopodobnie,tak myślę :(:(..jego przeszłość odbija się :( Wszystkie psy u Moli mają ładną sierść, nie widać oznak jakichkolwiek problemów,tylko u Promyczka, i na jego skórę Moli skarżyła,że jest coś na rzeczy. Po zabraniu kiedyś z ulicy był w strasznym stanie, tego widoku ogromu pcheł i wszołów nigdy nie zapomnę:( W badaniu wyszły wówczas grzybowe sprawy,ale był wyleczony i wtedy innego typu był grzyb niż obecnie :(
  8. Jakby wszystkiego było mało, to Promyk ma jeszcze grzybicę skóry :( :( , jakiegoś paskudnego grzyba :(:(:( Moli pojedzie dziś po leki do lecznicy. Za ostatnie badania+leki dług w lecznicy 261zł + będzie koszt leków na grzyba jakie dostanie na skórę.
  9. Tysiu, wetka na razie wpisuje do mojej karty na dług,ale nie podsumowała jeszcze,jutro będę rozmawiać i może znajdzie chwilę podliczyć wszystko.Jak tylko będę wiedzieć,to napiszę. Ojej, ale cudnie!Aldrumko,dziękujemy ogromnie! Elu,dziękuję pięknie! Każda złotóweczka jest nam ważna!
  10. Aldrumko, najserdeczniej dziękujemy za bazarek. Teresaa118, ogromnie dziękujemy za wsparcie. Tysiu, Promyś pięknie dziękuje. Też tak uważam....jest chyba kilka ogonków dogomaniackich. Byłam niedawno u Promyczka. Sierść mu w ogóle nie odrasta :(:( ,jest taka sama jak rok temu :( :(.Odrastają pojedyńcze kosmyki w różnych miejscach ciałka,długie są, ale wypadają po jakimś czasie:(.Skóra jest "dziwna" ,brzydka:(. Promyk nie drapie się,ale poprosiłam Moli,żeby zbadać raz jeszcze Promyczka.Myśleliśmy wcześniej,że może tarczyca miała wpływ,ale leki przyjmuje już długo i żadnej poprawy nie widać. Promyś jest przeszczęśliwy u Moli,jest wesoły,energicznie i swobodnie porusza się po całej działce,jakby normalnie widział,nie zaczepi się o żaden kamyk,krzaczek,o żadną przeszkodę.Przyjemnie mi było patrzeć jak świetnie sobie radzi i jak dobrze odnajduje się w stadzie ogonków. Skarbonka Promyczka jest pusta,bo specjalne jedzonko sporo kosztuje i 100zł co miesiąc na leki tarczycowe potrzeba, ale Bartusiowi też trzeba było pomóc z ząbkami, bo choć Domek jest super,ale finansowo sam nie dałby rady (zwłaszcza,że przez wirusa Pan stałą pracę stracił) ,poza tym, przed adopcją stan ząbków wymagał zrobienia.P.Irenki wpłaty odkładałam dla Bartusia. Promyczka skóra na prawdę jest nieciekawa i postanowiliśmy jeszcze raz zbadać. Wetka zna sytuację Promysia i wie,że jest bez kaski,ale lecznica poczeka z zapłatą. Dziękuję Wszystkim za wsparcie finansowe,za bazarek! Wczoraj rozmawiałam z p.Doktor, dzis o 14 zadzwonię i może już będą wyniki zeskrobu.
  11. Trzymajmy kciuki za Organizacje, żeby w końcu udało się zamknąć okropny obóz jaki ten pan stworzył dla psów :(:(
  12. Tabletki od tarczycy wzięłam na miesiąc - 100zł - to pieniążki p.Irenka w czerwcu przysłała. Eluniu,w wolnej chwili zamów proszę karmę dla stada (za V-VI ) - uzgodniłam z Moli, Dog for Life Light & Senior, 15 kg - 109,80zł https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/fitmin/907616 i puszki jagnięcina z prosem 6x800g - 1 zestaw 34,80zł https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/rocco/rocco_senior/222680 Dla Promyczka puszki,- 30szt https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/reddy/intestinal/585516 Suchą Promyczkowi też czas kupować,ale w kasie mamy pusto i na razie "pożyczy" tej zakupionej dla stadka.
  13. mdk8,zacytowałam Twój post rozliczeniowy, ale w żadnym razie moje słowa nie były skierowane osobiście do Ciebie, bo nie wiem kto u Fifi jest decyzyjny za sprawy finansowe z dt. Wiem,że skarbnicy często są tylko od udzielenia konta i prowadzenia wpływów/wydatków na wątku.
  14. Chciałam zacytować kilka postów,ale z ogromnym trudem dogo mi pozwoliło tylko jeden :(:( Nie udzielam się na wątku,ale sunię widuję osobiście i tym razem postanowiłam zabrać tu głos. Dziewczyny,chciałam zapytać jak wygląda sprawa rozliczeń za dt Fifi ? ... w rozliczeniach widzę opłatę tylko za pierwszy miesiąc. Moli,bardzo rzadko daje psiakom dt płatny, z reguły przyjmuje psy bezpłatnie, czasami ze wsparciem na weta i karmę,ale i taka pomoc też często szybko się kończy,opiekunowie "zapominają" o psie i zostaje sama.Leczy ,karmi,zabezpiecza od robali,kleszczy,wozi do lecznicy 40km,wszystko pokrywa za swoje pieniążki.Ma kilka takich psiaków,w tym starsze chorowite i dlatego czasami decyduje się być płatnym dt ,choć wiem,że ciężko jej ten pdt przychodzi,pomimo,że pieniążki przeznacza na inne psy, nie dla siebie. Moli sama się nie upomni, żadnego pieska nie wyrzuci,ale nakarmi i będzie leczyć. Widuję psiaki mieszkające u Moli, wszystkie mieszkają w domu,są zadbane,przyjazne,wesołe ,stadko zgodnie żyje. Dziewczyny, jeżeli macie zaległości co do uzgodnionych wcześniej opłat,to uregulujcie proszę,bo szkoda by było stracić dobry dogomaniacki dt.
  15. Nieźle gospodarowałaś :) ,dobrze,że sucha Promyczkowi smakuje :) Myślę,że powoli chyba już będzie kończyć się jedzonko i trzeba zamawiać.Zadzwonię, dopytam jak sytuacja. Tysiu, bardzo pięknie dziękuję w imieniu Promyczka i swoim! Dziękuję również bardzo serdecznie Wszystkim wspierającym Promyczka! Dzięki Wam może tak się wylegiwać beztrosko na kolankach:)
  16. Bartuś ma już porządek w pyszczku....ufff To zasługa naszej AlfaLS,która zgodziła się pomóc i wszystko zorganizowała u swoich lekarzy. Umawiła wizyty,woziła (duuużo razy) Państwa z Bartusiem do/z lecznicy i była obecna na wizytach z Bartkiem . A było trochę tego,-badania,kardiolog,później zabieg i wizyty kontrolne. Państwo stawiali się w wyznaczonych dniach,godzinach i w tej kwestii wiem,że Alfy nie zawiedli. Domek "złotych kranów" nie ma, ale w rozmowach tel. z Ludźmi daje się wyczuć,że Bartuś jest tam bardzo kochany. AlfaLS, nisko się kłaniam i dziękuję za ogrom poświęconego czasu! Sporo ząbków Bartusiowi usunięto,wyczyszczono,kiełek jednak został. W wolnej chwili Alfa może zda jakieś relacje:) ,a ja napiszę o kosztach. 95zł- pierwsza wizyta i badanie krwi (paragon wcześniej wstawiony na wątku) 190zł - wizyta u kardiologa i echo serduszka 350zł - czyszczenie/usuwanie ząbków/była przetoka i miał przeszczep dziąsła 40zł - antybiotyki i lek p.bólowy Razem 675zł Od p.Irenki miałam 450zł, a 225zł założyłam ze swoich. Pieniążki przekazałam Alfie i Ona opłacała w lecznicy,jest uregulowane. Miałam nadzieję zrobić bazarek na ten cel,ale póki co ciągle nie mam możliwości:( Także u Barusia jest minus 225zł. Gdyby ktoś z Was mógł grosikiem wesprzeć będę ogromnie wdzięczna! Za ostatnią wizytę i przedłużony antybiotyk jak też za Symparicę (od kleszczy) Państwo pokryli sami,ale do zabiegu dołożyć się nie mogli (choć wcześniej planowali), ponieważ Pan stracił etat przez wirusa i dopiero niedawno znalazł nową pracę. Mam od Alfy b.dużo zdjęć :),.chociaż trochę Wam tu wstawię Bartolinka :)
  17. Są, tylko ja nawalam :( Lika ma się jak "pączek w maśle", jest cała i zdrowa. Miała szczęście sunieczka do Domku i Ludzi.
×
×
  • Create New...