-
Posts
10410 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WiosnaA
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
WiosnaA replied to elik's topic in Już w nowym domu
Podczytuję czasami wątek Fado i jeśli coś mogę zasugerować w sprawie szelek z życia z dzikuskiem. Mój Moris przez dobre pół roku nosił na sobie szelki przez całą dobę, ponieważ nie było możliwości ich zdjąć ze względu właśnie na jego dzikość.Po jakimś czasie od założenia zauważyłam,że pod paszkami ma zupełnie wytartą sierść i skóra robi się czerwona.W dzień nie bardzo miałam możliwość poluzowania, bo to była zabawa,a często wychodziliśmy oswajać się, ale wieczorem zaczęłam kombinować, żeby było mu chociaż wygodniej spać. Jeżeli Fado nie wychodzi na spacery, to nie zakładałabym mu w ogóle żadnych szeleczek tylko tak jak pisze hop!, solidną zapinaną obróżkę z zapięciem starego typu( nie na klik). Podejrzewam, że poprzednie szelki ktoś celowo założył mu luźniej, żeby nie uwierały skoro całą dobę je nosił,choć widać,że miały miękkie podszycie. Może nie doczytałam i jest jakiś powód,że Fado szelki musi jednak nosić, to przepraszam za wtrącanie. -
Zapraszam serdecznie na bazarek różności, https://www.dogomania.com/forum/topic/350955-zapraszam-na-moc-różności-do-ślepego-promyczka-i-bartusia-do-81219/
-
Dziś byłam w odwiedzinach u Promyczka i poznałam Szadunia. Wstał i chwiejnie przydreptał przywitać się , później poszedł na posłanko i odpoczywał, podsypiał. Widać ,że psiak okropnie styrany życiem :( :( ,biedak z niego straszny:( Moli dogadza mu i robi wszystko,żeby odzyskał siły. Trzymam bardzo mocno kciuki za zdrówko!
-
Wyżej w poście zebrałam (chyba wszystkie) wizyty i badania za które opiewa faktura.Na bieżąco wetka nie ma czasu wypisać i w całości do opłaty zebrała się duża suma :( Badanie tarczycowe 2 razy robione i wiem,że jest drogie :(,swojemu Amiczkowi robiłam i kosztowało 170zł,nie wiem ile dla Promyczka policzono. Nie mamy pieniążków opłacić za całą fakturkę, termin opłaty jednak do 7.12.19., więc może jakimś cudem... Zaczęłam szykować bazarek,ale wciąż w powijakach :( ,do niedzieli jednak postaram się ruszyć z tym co przygotuję. Chorują moje zwierzaki i z lecznicy nie wyłażę,..na dokładkę mój kot ,wynik -białaczka....załamka totalna :( I dzikie kotki jutro odławiam na sterylki...choć sił brak.
-
Jakiś tydzień temu przeniosłam ogłoszenia Bartusia i Promyczka na Kraków (po latach na dogo mam jakieś wewnętrzne przekonanie,że to najlepsze miasto w Polsce do adopcji :), drugim moim miastem jest Wrocław:)... I miałam dwa fajne telefony z Krakowa. Nie mogę jednak ukrywać,że Promyk jest teraz zdrowy (wcześniej był..i tak pisało w ogłoszeniu ).Przedstawiłam sprawę tarczycy i że jest w trakcie innych badań.Pierwsza Pani najpierw zaproponowała,że poczeka na wyniki,ale ostatecznie się rozmyśliła.Druga Pani chce poczekać na wyniki i moją odpowiedź,co do adopcji.Długa ,szczegółowa i bardzo miła rozmowa z Panią o Jej domku , o Promyczku,o Państwa suni i wszystko byłoby fajnie,jest jednak pewien problem.Otóż jeden z dorosłych synów jest autystyczny i mógłby być zagrożeniem dla niewidomego Promyczka.Pani opowiedziała o pewnych zachowaniach syna i pytała,czy Promyk odnalazłby się u nich.Bardzo ujął Promyczek ich rodzinę,ale chce odpowiedzialnej adopcji.Choć uważałam,że Promyś nie mógłby u nich zamieszkać,to musiałam skonsultować jeszcze z Moli i nie dałam od razu Pani odpowiedzi.Moli również jest na nie co do tego domku i jutro zadzwonię do Pani,że nie będzie możliwa adopcja. O Bartusia też miałam telefony,trochę było głupich(rozrywkowe małolaty),kilka w miarę,ale bez żadnych konkretów.
-
Jedno oczko bardziej brązowe jakby bielmo zanikało. Dzwoni dziś Moli,zajrzyj na dogo do Promyczka i zobacz zdjęcia oczek :)..,mówię,że nie mam jak i pytam co się stało?.Mówi,że bielmo mocno się zmniejszyło,..słyszę po głosie ....nadzieję,...że może? ..... Ale niestety :( Taka sama sytuacja z oczkami była u p.Irenki i biegusiem do mnie zadzwoniła, że Promyś nie ma białego oczka,że jest prawie brązowe,że może odzyskuje wzrok? We mnie nadzieja wtedy również wstąpiła,może ?...pomimo tego, co mówił dr.Garncarz...,bo cuda jak wiemy się zdarzają!.Powiedziałam,żeby poszła do swego weta i niech najpierw on obejrzy Promyczka.Tak też zrobiła i na drugi dzień od razu pognała.Pan weterynarz obejrzał i zadzwonił sam do Warszawy do dr.Garncarza (Panowie się znają). Niestety nasze nadzieje zostały szybko rozwiane :( .P.Doktor powiedział,że kolor białego oczka może czasowo się zmienić,ale utrata wzroku u Promyczka jest nieodwracalna:(