Przez Luckiego to Wam nawet o Majkim nie napisałam.
Są wyniki tego badziewia z nosa, niczego nie wyhodowano. tylko coli wyszło .
Albo całe badanie przekłamane przez antybiotyki, albo już nie wiem co (wszystkie bakterie wytrute??)
Byli wczoraj u weta, szwy się już prawie rozpuściły, został oczywiście otwór (który raz ja to już piszę).
Z tej dziury dr Dziak wyciągnął mu wczoraj 5 cm trawę i taki kłąk jak się z wanny spod sitka wyciąga.
Jak się myje to pewnie kudełki się tam dostają.
Dr Dziak jest zdania żeby to jednak zaszyć, bo Majki się w końcu udusi.
Od wczoraj Ewa daje mu srebro.
Przytył, waży 6,25, futro ma o wiele ładniejsze, je za dwóch, jest przesympatyczny, a nam już ręce opadają.
A tu Majki pomaga Ewie w obfocaniu i obmierzaniu rzeczy na kolejny drewniany bazarek dla niego:)
[IMG]http://i43.tinypic.com/f4eexj.jpg[/IMG]
[IMG]http://i44.tinypic.com/2ivi81f.jpg[/IMG]