Dawno się nie meldowaliśmy, a trochę się działo ostatnio u Biszkopcika.
Opuchł bardzo na pyszczku i okazało się, że od zęba.
Ząb usunięty, trzeba też było naciąć od zewnątrz, żeby ropa zeszła.
Teraz już wszystko dobrze tylko co nieco wygolony na pyszczku, ale już pomalutku porasta.
Nie mogłam znaleźć wątku przez te zmiany.
Po weekendzie zameldujemy się z fotkami wygolonego przystojniaka:)