Jump to content
Dogomania

WATACHA

Members
  • Posts

    8070
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WATACHA

  1. Czyli wszystko dobrze.To fajnie :)
  2. Pewnie już po.Jak poszło?
  3. Zibi ma świetny gust :P, ale że panna nie spojrzała na takiego przystojniaka to ja się dziwię.
  4. Jakie maja śmieszne ubranka :) A jak tam sikanie?
  5. A ja mogę wchodzić sto razy i mnie nie rusza :P
  6. Monduszek jeszcze ładniejszy niż był :)
  7. No ja też mam schizy i po kolei będę robiła badania najpierw Mentorowi, bo starszy, a potem Leo.Na razie zrobiliśmy krew i wszystko ok, tylko trzeba odrobaczyć.I w zależności od finansów najpierw badanie kupy (takie jak u Myszki), USG i RTG.Oprócz krwi nigdy nic nie miał robionego i chyba najwyższy czas, bo mu 10 zaczyna lecieć, więc w tym wieku chyba czas posprawdzać wszystko.Żeby nie było, bo drugi raz się nie dam zaskoczyć.
  8. Ładny ten czekoladek :). Na zdjęciu są 3 psy :)
  9. No dziwne trochę.Dziś jak wracałyśmy z Matyldą z ze spaceru to po wyjściu z windy zdjęłam jej obrożę, a ona nie patrząc na mnie poszła pod drzwi.No to ja jej się schowałam.Z minutę stała jak gamoń, a potem się wróciła i mnie znalazła, ale zatrzymała się z pół metra ode mnie i stała bezpłciowo.Z tym , że ona taka była właściwie od początku,
  10. No taka mała łyżka.Na kapsułkach masz na pewno napisane, w sensie wydaje mi się, że połowa dawki jak dla dorosłego.
  11. ja daję w płynie, jedną łyżeczkę (nie metalową)
  12. Ja Matyldzie daję olej z wiesiołka , na razie nie widzę efektów (jakieś 2 tygodnie), ale wiadomo, że u niej to musi potrwać, sierść jej się przerzedziła okropnie.
  13. To psiaki mają przygodę życia.A co zdecydowało o tym, że je wzięłaś?
  14. Zdrówka Brokuś, a z ta mądrością to nie przesadzajmy, głupole są słodkie :)
  15. W razie co wiem gdzie jest wet.Chciałam tylko wiedzieć czy to mogło mu wyskoczyć ze stresu.
  16. Guz pierwszy jak go nazwę (pojawił się też nie wiadomo kiedy), wet określiła jako nowotworowy (jest wrośnięty po części w kręgosłup).Nie robiliśmy żadnych badań, bo kazała obserwować i jak urośnie to dopiero byśmy wycinali. Ja sama z siebie zaczęłam mu dawać zioła i po 3 miesiącach guz zaczął się zmniejszać, zmieniać kształty.Z wielkości powiedzmy dorodnego jajka kurzego w ciągu paru miesięcy zmalał do wielkości dajmy na to przepiórczego i stanął.Więc przerwałam kurację, bo moim zdaniem się organizm przyzwyczaił.No i za jakiś czas zaczęły mu się pojawiać tłuszczaki pierwszy na tyłku, drugi spory na klatce potem taki "dzyndzel w kolorze skóry" na boku i teraz guzik na karku. Zaczynam się martwić :(, czy mu się "nie rozsiewa"
×
×
  • Create New...