Jump to content
Dogomania

agada

Members
  • Posts

    6429
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agada

  1. [quote name='Nadalle']Moja mama chciałaby usłyszeć z mojej strony, że będę się uczyć.. ale wiadomo jak z tą nauką jest. Dla mnie jest wystarczająca a dla niej nigdy, zawsze chce więcej.. Ale ja nie potrafię. Ze świniami było tak samo "będziesz się uczyć- będą świnie" ja się starałam, ale ona nigdy tego nie docenia. Mam nadzieje, że rozmowa z tatą coś pomoże. To co przeżyła w swoim krótkim życiu wręcz mnie zmotywowało żeby jej pomóc i oddać wszystko to co najlepsze dla niej.. A jak słyszę, że mama rozmawia z tatą "noo na imieniny chyba musimy kupić jej psa bo wtedy będzie szczęśliwa" a jak jej to przypominam to mówi, że się na żartach nie znam i specjalnie to powiedziała :( Trzymajcie kciuki żeby się udało przekonać rodziców..[/QUOTE] Wiem, ja też jestem rodzicem i mam dzieci w dwu typach lepiej uczące się i słabiej, myślę, ze należy wymagać od dziecka biorąc pod uwagę predyspozycje, bo inaczej całe życie można je postrzegać jako niedoskonałe. Myślę, ze moglibyście osobiście zobaczyć Meliskę, bo to ten sam rejon? Oczywiście decyzja musi być podjęta rozważnie i przez wszystkich członków rodziny, tym bardziej, ze Psina potrzebuję trochę czasu, a Ty mogłabys się wykazać przed rodzicami swoja dojrzałością, choćby przez opiekę nad psem. Trzymam kciuki!
  2. Wesołego Alleluja!!! [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/ggg/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-2.png[/IMG][IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/ggg/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-3.png[/IMG]http://ak.jacquielawson.com/product/images/3181884s.jpg
  3. Śliczna mała, aludzie niestety nieodpowiedzialni i niemyślący, każdy chciałby tak leciutko i łatwiutko, powinni wymyśleć samo wyprowadzające sie psy...
  4. Myślę, że poważna rozmowa i deklaracje z Twojej strony, że to na Twoją odpowiedzialność, mama na pewno sie zakocha w niej, ale jeszcze o tym nie wie;). Meliska wiele ostatnio przeszła w krótkim czasie, ale u zadry już poczuła się pewnie i wszystko było ok. na pewno potrzebuje czasu, a odpłaci wszystkim co najlepsze:loveu:. Już nie urośnie jest docelowej wielkości, chyba, że w szerz:evil_lol::cool3:. Potrzebuje już tylko stabilizacji i chwile czasu, aby wiedziała, ze to jest to...
  5. Czekam w kolejce, bo zuza nie wyrabiała, ale myślę, ze przez święta nadrobi, jeszcze jedna uwaga, na kogo kontakt miał być podany:cool3:?
  6. :shake: niedobrze..., a ona taka słodka...
  7. Pewnie tak, ciężki okres na adopcje, ale wywalać psy to mają czas:shake:, mam już jednego na oku...
  8. To ciachać ja raz dwa, bo potem trzeba czekać:cool3:, no tak święta:roll:
  9. [quote name='Rodzice Maciusia :)']czyli cały czas jacyś popaprańcy wydzwaniają :( U nas pogoda nieładna, a kąpiel świnki Muminkowej przerzucam na jutro, bo dopiero teraz skończyłam zajęcia i padam na pysk..[/QUOTE] Czyli czwartkowa ofiara z Mumina się jemu samemu upiekła szczęściarz:evil_lol:
  10. O, czyli są szanse na szybkie wydostanie małej!
  11. Nadalle, czy ty może masz ochotę na Meliskę:cool3:, nie krępuj się ona do wzięcia:p, myślę, że mimo wszystko te zmiany miejsca w tak krótkim czasie to dla niej jakiś tam stres jest:roll: i stąd to wszystko...
  12. Cisza u słodkiej Kawuni, chyba zacznę znowu pijać razem kawę;)
  13. Oby to nic poważnego... nasze psiaki zmieniaja się diametralnie po opuszczeniu schronu, to myślę, że i leczenie będzie przyśpieszone;)
  14. Rozmawiałam z Zadrą, brak informacji okazał się dobrą informacją;), Lady lepiej już dzisiaj biegała:p. Ogólnie wynika z reakcji na leki i postępu leczenia, że to babeszjoza, mam nadzieję, ze będzie już dobrze. Lady miała niezwykłe szczęście, ze trafiła do Zadry i jest ciągle pod fachową opieką, inaczej:shake:. Dziękuję Ci Zadro, jesteś psim aniołem :loveu:
  15. Ot i masz Poker rozwiązanie;), ale myślę, że ładniutka, nieduża to szybko pójdzie :p
  16. Oby wszystkim szczęście w postaci DS szybko dopisało, ot takie mam życzenia wielkanocne:p
  17. Oj Tola gdyby tak marzenia się spełniały, jak myślimy, to by dogo nie istniało;), a my luzik, zero stresa:evil_lol:
  18. A ja własnie dzisiaj byłam na posesji pewnej staruszki, straszne zadupie z dala od innych zabudowań, bo moja córka się dowiedział, że nie żyje, a ona miała psa. Przejeżdżając wstąpiłam na posesję, bo z daleka wydawało mi się, ze pies przywiązany. I tak było... Psina mały :shake: i na łańcuchu, straszny szczekacz, no i się zerwał w dodatku. Kochane, omal mnie nie zjadł. Piesek do kostki, ale nie wiedziałam, z której strony mam doopę trzymać:evil_lol:. Do chałupiny mnie nie dopuścił, więc nie wiem, czy babinka żyje, czy nie, ale jakoś mi to nie ciekawie wygląda. Muszę się jakoś dowiedzieć i zająć tym psiakiem. Teraz to przynajmniej wolność odzyskał:roll:
  19. Czekamy, czekamy ja jutro zadzwonię, bo nie wytrzymam:shake:
  20. Stonka ogarnia sytuację ze wszech stron:evil_lol:
  21. Ja tylko dobranoc powiem i spadam...
  22. Zanim tu trafiłam już się tyle zadziało:roll:, ale to tylko dobrze dla suni:p
  23. Może się coś rozkręci:cool3:
×
×
  • Create New...