-
Posts
28631 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tatankas
-
[quote name='blacky764']Straszne... Jak psy nie trafią do byłego właściciela to pójdą po igłę, prawda ? :placz: Biedne, a myślałam że da się coś zrobić dla nich, na poprawę losu. Zostały skrzywdzone przez ludzką głupotę. A tego właściciela zamknąć w psychiatryku :([/QUOTE] W jakim psychiatryku,facet ewidentnie znęcał się nad tymi psami przetrzymując tak dużo ich w jednym mieszkaniu,nie wyprowadzając na spacery,nie zapewniając opieki lekarskiej ani nie przestrzegając podstawowych zasad higieny.Do pierdla z nim na kilka lat.
-
Żywi mnie nie chcieli, więc koczowałem na cmentarzu.... ma domek
tatankas replied to Kamila28's topic in Już w nowym domu
O bozi,następny piękniś potrzebuje pomocy,że te nasze boksie to na zimę się gubią lub są wywalane,wtedy,kiedy domku najbardziej potrzebują. -
[quote name='ageralion']Jasne 517680264 :) Witaj szalej :) Macie przepiekne psy w Milanowku. agaga21 ma racje, zaloz im osobny watek, latwiej bedzie ludzi z Waszej okolicy odsylac do Was. Dodatkowo na dogomani sa dwa watki zbiorcze amstaffow [url]http://www.dogomania.pl/threads/22803[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/6899[/url] Czym wiecej informacji uda sie zebrac o psach, tym wieksza szansa na udana adopcje. Dodatkowo ludzie sa wzrokowcami, wiec piekne zdjecia jak najbardziej wskazane :) Co do suni zgloszonej przez tatankas, juz jest u p. Agnieszki. Bardzo ladnie zareagowala na dzieci, jest niesamowicie przyjacielska i madra. Nowy opiekun zachwycony, zreszta jak cala rodzina. Niestety kot i krolik zamieszkaly u siostry, bo Sonia probowala go zjesc, co skonczylo sie stanewm przedzawalowym kota i ogolna demolka mieszkania... Pani Agnieszka podjedzie do TOZu i podpisze umowe na DT. Jesli w ciagu 2 tygodni nie pojawi sie wlasciciel, a narazie jest cisza na ogloszenia rozwieszone w okolicy, DT zamieni sie na DS i umowia sie na sterylke suni.[/QUOTE] Już rozmawiałyśmy Marto,wcześniej dostałam twój numer od pani Agnieszki,a jej numer od pani,która znalazła sunię.Z Agnieszką też rozmawiałam.Dobrze by było sprawdzić w Toz-ie jak będzie,czy sunia ma chipa. Pani przez telefon wydawała się zachwycona sunią,mówiła mi,że piesek już ma swoje miseczki,piłeczkę i maskotki,kocyk na razie jako posłanko,a w tym czasie,jak rozmawiałyśmy,sunia bawiła się na całego z dziećmi,które też w niej zakochane.
-
[B]Dziewczyny pomóżcie,ja z Polickiego Toz-u,pies znaleziony w Szczecinie na Skolwinie,ale nam zgłoszono.Sprawa PILNA!!!![/B] Znaleziono na Skolwinie sunię w typie amstaff.Weszła do otwartego auta na ul:Stołczyńskiej wczoraj około 21.00.Sunia około roczna,łagodna.Pytali sąsiadów,gdzie sunia znaleziona,sunia błąka się tam od kilku dni.Pani,która ją znalazła niestety nie może jej trzymać,bo jej pies się na nią rzuca.Kontakt do pani:517-275496.Pani może sunię przetrzymać do dzisiaj do 23.00,ale później nie wie,co z nią zrobić. Jej zdjęcia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/361/b23d6fec3b84cef5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/196/1303aed1427aacaamed.jpg[/IMG][/URL]
-
ALFA - 8 mies. CUDNA sunia BOKSERA - pojechała do Wrocławia :)
tatankas replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Tak,tak,ja chciałam sunie,to z za Szczecina miałam jechać do Warszawy po sunię,jak ktoś bardzo będzie chciał sunię,to po nią przyjedzie,a 400-500km to wcale tak dużo nie jest,oczywiście dla chcącego. -
ALFA - 8 mies. CUDNA sunia BOKSERA - pojechała do Wrocławia :)
tatankas replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki za małolatkę,niech szybko znajdzie nowy domek. -
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
-
Cytat z pierwszej strony,między wierszami:"Sonia rozpaczliwie potrzebuje domu tymczasowego. Nie chcemy, by po opuszczeniu kliniki trafiła do hotelu." Tytuł wątku: "Fundacja Boksery w Potrzebie- Sonia ze straszliwymi ranami już pod naszą opieką..." Te dwa zdania są bardzo mylące.Przeważnie patrzymy na pierwszy post w szczególności,no i na tytuł wątku.
-
Sunia była,jest naprawdę super,choć początki były ciężkie,sami nowi właściciele przyznali się,to teraz coraz lepiej im idzie,a to mój rudzielec z malutką: [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images37.fotosik.pl/334/2b39de54fe243c55med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images45.fotosik.pl/359/4fad14838d21367cmed.jpg[/img][/url] Co do adopcji,to już nie mam urazy do tej fundacji,różnie to bywa,na początku byłam wściekła,miałam nie pomagać,jednak to nie wina psiaków,a fundacja robi bardzo wiele dla boksiów.Sama czuję się winna,że tyle psiaków jest w schroniskach,bo 8 lat temu jeszcze o tym wszystkim nie wiedziałam,dopuściłam swoją sunię poprzednią raz w życiu dla zdrowotności i 9 szczeniaków poszło w świat.Teraz mam na celu odpokutowanie i co najmniej 2 razy tyle boksiów,o ile nie uratować ze schroniska,to pomóc im znaleźć domki.Tak jak każdy popełniam błędy,moja obecna sunia jest wysterylizowana.Ubolewam nad tym,że nie mieszkam bliżej fundacji,z chęcią bym pomagała osobiście,by sprawy adopcyjne faflaków szły sprawniej.
-
Wiem coś o tym,naprawdę nie musisz mi tłumaczyć,nie interesuję się tylko bokserami,jestem wolontariuszką TOZ-u w swoim mieście,pomagam w transporcie,czasami jestem domem tymczasowym,prowadzę konto TOZ-u na Naszej Klasie,teraz dodatkowo jeszcze na Forum Polickim Specjalny dział poświęcony zaginionym,znalezionym,do adopcji zwierzakom z naszego miasta.Mam trójkę dzieci w wieku 2,5 roku,7 lat i 9 lat,Roczną bokserkę,z którą chodzę na szkolenie i 4 adoptowane koszatniczki.Mąż pracuje od 8-18,potem jeszcze treningi i siłownia,więc nie ma go w domu cały dzień.W tamtym tygodniu miałam na tymczasie psa 6 tygodniowego,którego ktoś wyrzucił na śmietnik,nocne wstawanie co 2 godziny.Daję radę.Dla psiaka w 3 dni znalazłam 3 osoby chętne do adopcji,z dziećmi pod pachą robiłam wizyty przedadopcyjne i na 4 dzień piesek był już w swoim domku,Teraz raz w tygodniu dostaję od ludzi maile ze zdjęciami suńki,oraz zdjęcia książeczki zdrowia z pokazanymi odrobaczeniami i szczepieniami.Jak się chce to można wszystko.
-
Aż nie chce mi się wierzyć,chciałabym usłyszeć wytłumaczenie tej fundacji,myślałam,że pies od dawna jest w domu tymczasowym,bo schronisko,przytulisko to nie dla niej,szczególnie w takim stanie. Powinniście oddać jej tego psa:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
-
Aha i zapomniałam dodać,że zadzwoniły do mnie panie w sprawie spotkania przed adopcyjnego jak już od tygodnia miałam swoją kluskę,czyli 2 tygodnie później,niż się umawiałyśmy-niestety.
-
Ale ja wypełniłam ankietę i miały panie się ze mną skontaktować przed weekendem co do wizyty przed adopcyjnej,czekałam do weekendu,w weekend próbowałam się skontaktować,nie mogłam.Potem jeszcze cały tydzień czekałam na jakąś wiadomość,bo na drugi weekend mąż miał wolne i chcieliśmy sami jechać po psiaka,od nas z Polic do Warszawy po psa to z nocką by wyszedł transport dwudniowy około 300zł pociągiem,około 500zł w jeden dzień samochodem.Chcieliśmy pokryć koszty i sami po psiaka pojechać,no ale nikt się nie odezwał.Mąż jest prywaciarzem,prowadzi warsztat i wolny weekend ma raz na pół roku i chciał go poświęcić na psa,dlatego zależało mi na szybkim załatwieniu sprawy.Co do kilku domków dla psa to też nie tak,bo chciałam rudą suczkę,podałam trzy sunie do wyboru(cooke,norkę,dianę)było mi wszystko jedno,którą wezmę.Chciałam dać dom bidzie.W wolny weekend mąż zabrał mnie do babci do Myśliborza,a wracając jechaliśmy przez Barlinek,gdzie musiał załatwić sprawy służbowe.No i tą sprawą służbową była moja ruda.To tyle.
-
Ja trzymam za ciebie kciuki [b]Atomowka[/b],mam nadzieję,że ci się uda,ja dalej będę sceptyczna,też ankietę wypełniałam.Dla mnie liczył się czas.Jak miałaś psa 10 lat,to ciężko było wytrzymać bez psa jeden dzień,a co dopiero 2 tygodnie.Po tym czasie męża szlag trafił,że ma żonę wiecznie wyjącą w domu i pojechał ze mną po rudą kluchę,dowiedziałam się dopiero,jak wręczył mi psiaka na ręce.
-
Dwa bokserki to jest to,co tatanas lubi najbardziej.Kiedy ja będę miała taki widok w domu piękny.Sunia śliczna.
-
No właśnie,dzieje się to samo,co działo się,gdy ja chciałam psiaka adoptować z sos bokserom.Dzwoniła kilka razy dziennie przez cały weekend,nikt nie odbierał,ani nie odpisywał na moje smsy.Minęło kilka dni,mąż miał wolne i przywiózł mi moją suczkę,odezwały się do mnie po tygodniu dopiero,jak już miałam kluskę w domu.Nie chcę robić anty reklamy,ale niestety tak się zdarza,a szkoda,bo bardzo chciałam sunię z fundacji.Może następnym razem się uda.
-
Wiking z "poparzonym" pyskiem ofiara lansu potrzebuje waszej pomocy.
tatankas replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
Śliczny psiak,szkoda,że ktoś go tak skrzywdził,ale na pewno się ktoś w nim zakocha.Mordka się zagoi,kilogramki dojdą i będzie pies na medal. -
Młoda BOKSERKA ze schronu w Puławach...czeka na swojego człowieka!
tatankas replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
:multi::cool2::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: