-
Posts
14756 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Andzike
-
[quote name='anciaahk']Ula Ty mnie nie pogrążaj :placz: [/QUOTE] anciaakh czytam ten watek od poczatku (jeszcze przed agrafka) ale w koncu postanowilam sie udzielic :D Mialam dwa koty, jeszcze mieszkając z mamą i jakos specjalnie nie byly zainteresowane choinką... co innego Rudolf... ostatnia wigilie spedzilismy jeszcze u mamy - choinka przez pierwsze 2-3 dni byla CHOWANA do drugiego pomieszczenia jak wychodzilismy (kot mial totalna schize na jej punkcie;) w koncu stwierdzilismy, ze co ma byc co bedzie (a bylismy w domu, wiec dalo sie go upilnowac ;) na poczatku bylo ciezko, az w koncu Rudolf zaakceptowal choinke calkowicie ;) i byl spokoj nawet jak wychodzilismy :) Za chwile pierwsze Święta w nowym mieszkaniu, z nową choinka (i z Nelka, która miesiąc temu dolaczyla do nas z łowickiego schroniska;). Juz sie boje jak choinka poradzi sobie tym razem... ;)
-
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Andzike replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, szalejecie !!! :) Bardzo sie cieszę, że kolejne psiaki znajdą dom :) Mojego szczęsliwego łowicko-warszawskiego psa zobaczycie w sobotę :) -
[SIZE=1]Cała moja rodzinka i przyjaciele wiedzą, że ja zawsze z psem....:diabloti:[/SIZE] [SIZE=1]Cóż zrobić....[/SIZE][/QUOTE] I bardzo dobrze :) Martwi mnie to, ze Nelka cos nie chce jesc... normalnie kupuje jej Chappi i wsuwala az milo, od 2 dni olewa:( poskubie troche suche a zarcie w misce... Dzis dostala Pedigree (wiem, ze to supermarketowe zarcie, ale nie chcialam jej przestawiac z kaszy na jakas wyspecjalizowana karme od razu...) i znow nic :( I jakas taka smutna :( tzn mega sie cieszy jak wracam do domu, koleczka, ogonem i kolka do gory, ale zamiast sie pobawic jak juz jestem w domu, to kitrasi sie na poslaniu (albo na narozniku ...;) i spi... Nie wiem co ona robi caly dzien ;) Apropos - czujna sasiada z przeciwka twierdzi, ze dzis byla cisza przez caly dzien... Ale jakos nie chce mi sie wierzyc... Tak czy siak - cwiczymy :D PS. Dzis wylizala kotu uszy;) z usmiechem totalnego zadowolenia Rudolf poddal sie wszystkim zabiegom a potem ulozyl sie wzdluz jej brzuch:) Sa niesamowici... Z kazdym dniem kocham ich coraz bardziej :):):)
-
Każdego miło widzieć na wątku Nelki :) Wczoraj poprosilam sąsiadkę (miłą, starszą panią, która też ma psa i siedzi cały dzien w domu) zeby zwrocila uwage kiedy ona placze - czy tylko po moim wyjsciu, czy w jakichs regularnych odstępach czy np. rozplakuje sie z godzine przed moim przyjsciem, wiedzac ze niedlugo Pańcia będzie w domu. Ledwo zdazylam zamknac drzwi po spacerze z Nela, a Pani juz była z relacją:) Otoż Nela wyje głownie do 11 - i to z przerwami max 2-3min. a potem... cisza... wiec nie jest tak zle. Dzis sie nawet zastanawiala czy przypadkiem nie wrocilam wczesniej do domu i wychodzac ze swoja sunia ok. 14 zapukala do mnie. Nela podeszla do drzwi, zaplakala, na co Pani stwierdzila, ze na 100% mnie nie ma i poszla na spacer. Po powrocie byla cisza i tak do mojego powrotu:) Wiemy z czym walczymy, wiemy mniej więcej jak ;) Potrzeba czasu :) Mamanabank - w jej przypadku nie dzialaja zadne przysmaki, jedzenie itp... zostawiam jej ulubione warkoczyki pedigree, swinskie uszy a nawet pokrojona parowke (ktora uwielbia...). Owszem rzuca sie na wszystko... ale dopiero jak wroce :( Jasza... ja na razie poinformowalam znajomych, ze albo widujemy sie u mnie w domu albo w miejscu gdzie mogę wziąc psa;) Na razie nie probuje zostawiac jej dluzej niz te 9h jak jestem w pracy. Ale z czasem do tego tez dojdziemy i mam nadzieje, ze jeszcze kiedyś pójde na impreze ;))) No cóz, nikt nie powiedzial, ze wychowywanie jest latwe... :D
-
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Andzike replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Mikołaj (a dokładnie dwa Mikołaje) są jak najbardziej za kawą :) -
Uskuteczniam dreptanie po klatce [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Nie wyje... Podreptalam do tej sąsiadki co mnie ochrzanila, wyjasniłam jej sytuację (nieszczęsliwy piesek ze schroniska, ze nie bylam swiadoma, ze ona az tak placze jak wychodze), przeprosilam i obiecałam, że będę z sunią pracować [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Babsztyl był PRZEMIŁY, powiedziała, ze rozumie... Uswiadomilam ją, ze na efekty przyjdzie poczekać, ale że obiecuję, ze dołoże wszelkich starań, zeby tak nie płakała [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Mam nadzieję, ze przynajmniej nie napisze skargi do administracji [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] W sumie to powinnam być jej wdzieczna - gdyby nie ona, nie miałabym pojęcia, ze Nela się tak meczy... A to już trwa od miesiąca[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Gdybym zaczęla z nią pracować już miesiąc temu, to może dziś byłoby spokojniej... Ale się nie poddam [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Trzymajcie kciuki i oczywiscie nadal będę wdzięczna za wszystkie rady [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Klatka jakoś do mnie nie przemawia - Nela jest wzięta ze schroniska i miala tam mega depresję, obawiam się ze widok klatki jeszcze bardziej by ją zestresowal... Niczego w domu nie niszczy, nie gryzie, nie brudzi... No nic, ćwiczymy ... :)
-
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Andzike replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny będziecie w sobotę w schronisku? Bo doszły mnie wieści od Św. Mikolaja, że zamierza nawiedzić Łowicz o poranku ;) Chętnie podejmie sie też transportu jakiegoś zwierzaka na trasie Warszawa-Łowicz-Warszawa, może macie kogoś do przewiezienia do szczęsliwego domku? -
Uskuteczniam dreptanie po klatce ;) Nie wyje... Podreptalam do tej sąsiadki co mnie ochrzanila, wyjasniłam jej sytuację (nieszczęsliwy piesek ze schroniska, ze nie bylam swiadoma, ze ona az tak placze jak wychodze), przeprosilam i obiecałam, że będę z sunią pracować :) Babsztyl był PRZEMIŁY, powiedziała, ze rozumie... Uswiadomilam ją, ze na efekty przyjdzie poczekać, ale że obiecuję, ze dołoże wszelkich starań, zeby tak nie płakała :) Mam nadzieję, ze przynajmniej nie napisze skargi do administracji ;) W sumie to powinnam być jej wdzieczna - gdyby nie ona, nie miałabym pojęcia, ze Nela się tak meczy... A to już trwa od miesiąca:( Gdybym zaczęla z nią pracować już miesiąc temu, to może dziś byłoby spokojniej... Ale się nie poddam :) Trzymajcie kciuki i oczywiscie nadal będę wdzięczna za wszystkie rady :)
-
Dziewczyny załamałam się... Dziś zostawilam w domu wlaczony aparat,zeby ją nagrać i jakby co miec dowod w administracji... No cóż... Jeśli mam dowód to przeciwko sobie...:( 5 min po moim wyjsciu - jak już sie troche wyluzowałam oglądaniem Nela zaczęła tak przeraźliwie wyć i szczekać i tak przez całe 35min - więcej niestety (a raczej na szczęscie...) się nie nagrało... Pokopalam trochę na dogo, wiem co mam robić, idziemy na spacer, po powrocie jest olewka, smakolyk i wychodzimy... Wychodzenie na 10-15min jest ok. Nela nie płacze, a po powrocie jest dzika radość... Ale jak wychodzę do pracy... Masakra... No nic, czytam dalej i ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę... I póki co schodzę z drogi sąsiadom... Wszelkie dobre rady mile widziane...
-
Dziewczyny załamałam się... Dziś zostawilam w domu wlaczony aparat,zeby ją nagrać i jakby co miec dowod w administracji... No cóż... Jeśli mam dowód to przeciwko sobie...:( 5 min po moim wyjsciu - jak już sie troche wyluzowałam oglądaniem Nela zaczęła tak przeraźliwie wyć i szczekać i tak przez całe 35min - więcej niestety (a raczej na szczęscie...) się nie nagrało... Pokopalam trochę na dogo, wiem co mam robić, idziemy na spacer, po powrocie jest olewka, smakolyk i wychodzimy... Wychodzenie na 10-15min jest ok. Nela nie płacze, a po powrocie jest dzika radość... Ale jak wychodzę do pracy... Masakra... No nic, czytam dalej i ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę... I póki co schodzę z drogi sąsiadom... Wszelkie dobre rady mile widziane...
-
[quote name='Romka']Pewnie nie przeczytalaś na wątku Koko to powiem tylko,że dostałam oficjalne pismo w którym oprócz wycia po 5 godzin dziennie zarzucono mi znęcanie się na d psem bo zostaje sam w domu na tak długo!Doradzono oddanie małego do schroniska(z którego go wzięłam) oraz zarzucono,że zanieczyszcza klatkę schodową.Pismo,żeby było śmieszniej(straszniej?) napisały panie ktore z wykształcenia sa pedagogami i psychologami!Trzeba było zobaczyć miny tych paniuś jak pewnego dnia spotkaly mnie z dwoma psami na smyczy!Hi,hi,hi!Czarne z rudym pięknie sie komponuje i trochę zazdroszczę ,ze zwierzaki tak sie lubią!Szefowa(moja suka Romcia)trzyma Pako na dystans![/QUOTE] Podaj linka, z przyjemnościa prześledzę, bo czuje ze u mnie to też jeszcze nie koniec... Od czasu awanturki na klatce Nela nie zostawala sama w domu, dopiero jutro, więc nie wiem czego się spodziewać... Ale planuje jej kupić jutro konge, bedzie miala się czym zając jak mnie nie będzie ;) A komponują się cudownie - w zasadzie to Rudolf jest bardziej "upierdliwy" i kitrasi sie tam gdzie Nela - ona go raczej "olewa". Ale obydwoje są boscy :) Nelka była dziś u weta na kontroli, rana goi się bardzo dobrze, w piątek zdjęcie szwów :) I z głowy D
-
Wiecie, jak tak na nią patrzę jak sie kokosi na posłaniu, to aż mi serce rośnie... Już sobie nie wyobrażam mojego domu bez Nelki. Jest przesłodka, przekochana, wpatrzona we mnie jak w obrazek (hihihihihi :evil_lol:) i baardzo mądra... Dziękuję Ci leni, że przysłałaś mi fotki "nieco większego jamnika szorstkowłosego" na maila...:) Jutro będzie miesiąc jak jestesmy razem :multi:
-
Suka dogo canario-zbieramy na hotel! Pilnie! ma dom!
Andzike replied to haker11's topic in Już w nowym domu
Piękna sunia :) I idealnie do siebie z towarzyszem pasuja :) -
Super wieści :)
-
Kubraczek taki, ze go nie obsika ;) Dzieki cioteczki, uspokoiłyscie mnie - martwilam sie czy nie powinnam jakos tego kontrolowac, ale jeśli wet i przede wszystkim Wy twierdzicie, że nie to juz sie nie martwie ;)
-
Hej, dzis juz lepiej :) Nela powoli odzyskuje humor, ale i tak najlepiej czuje sie na kocyku:) Bylysmy u weta po antybiotyk i zastrzyk przeciwbolowy. Pytałam sie czy mam jej ten brzuszek czyms przemywac, zasypywac, zeby sie lepiej goilo i wogole zagladac i sprawdzac jak ta rana wyglada... Ale wet stwierdzil, ze absolutnie mam jej tego kubraczka nie zdejmowac i nic przy szwach nie gmerac - dopiero jak za tydzien je bedziemy sciagac... czy u Was też tak było?
-
Sterylizacja suczki - poszukuję dobrego veta w Warszawie
Andzike replied to asher's topic in Sterylizacja
Nela miala wczoraj sterylizacje w klinicie na ul Strzeleckiego. Normalnie zaplacilabym ok. 560zl (wazy ok.16kg) ale ze Nela jest ze schroniska, a przyjmujacy tam lekarze sa bardzo "ludzcy" to dostalam cene promocyjna ;) Sunie zawiozlam ok.10, odebralam po 16 calkowicie wybudzona. Sama wskoczyla do samochodu - chcialam ja wsadzic, ale zanim sie zorientowalam juz byla w środku;) poki co jest jeszcze troche smetna, teraz przez 4dni bedziemy jezdzic na antybiotyk i srodki przeciwbolowe, a za tydzien zdjecie szwow ;) Bardzo sie cieszę, ze mamy to już z głowy... -
Bardzo się cieszę, że Pucek znalazł dom :))) a z wklejaniem zdjęc mam taki sam problem - niby wszystko ok, a jakoś dogo nie chce ze mną współpracować :[
-
Boshe, kolejna nieudana adopcja i nieodpowiedzialni ludzie... :(
-
Serce rośnie jak się czyta takie szczęśliwie zakończone historie :D ale nadal jest tyle piesków, które nie mialy tyle szczęscia... wiem, ze to off-topic ale pomożcie cioteczki proszę... [url]http://www.dogomania.pl/private.php?do=showpm&pmid=3655976[/url]
-
Kapsel, cudo wystraszone - pojechał do własnego domu!
Andzike replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, padłam... weszlam na watek Kapsla, zeby poczytać, jak kolejna psia bida znalazla dom, przebrnęlam przez 12 stron w oczekiwaniu na happy end i co ??? Taki słodki psiak nadal szuka domu :(( ehhh... :( Zmieńcie tytuł wątku, bo wynika z niego, że psiak juz w nowym domku... :( a on w dalszym ciągu czeka... -
[quote name='Kroook'] I tak jak pisał ktoś poprzednio - obserwowanie kocio-psich zabaw bije na głowę oglądanie TV!!! :))[/QUOTE] dokładnie to coś pieknego ;) z ciekawostek - dziś Nela miała sterylke - jak wróciłam SAMA !!! od weterynarza to Rudolf był wyraznie zaskoczony - chodził koło mnie, nawet pomiaukiwał... Potem przyjechalam z Nela w szpitalnym kubraczku i Rudolf od razu zaczał sie do niej wdzięczyć, miziać i mruczec... Jak Nelka się położyła na boku to położył sie wzdłuż niej tak, ze łepek miał na jej biodrze... Mialam wrażenie, ze układa się specjalnie przy szwach, zeby przynieść jej ulgę czy coś... Albo to moja zakochana w zwierzakach wyobraźnia ;) Tak czy siak - są niesamowici:)
-
Dziękuję Martens, przeszukałam dogo i jestem naladowana wiedzą ;) Rozmawialam dzis jeszcze raz z sasiadka, która mówila mi wcześniej, ze Nelki nie słyszy, przyznala, ze raz czy dwa słyszala "płacz", ale jej to nie przeszkadza... Sorry, ale tak jak pisalas mieszkam w bloku - nie latam z pretensjami, ze chlopaki z dolu robia imprezy a sasiadka obok slucha radia maryja na caly regulator... Trzeba sie z tym pogodzic i tyle... Nie chce zeby Nela piszczala, nie ze wzgledu na sasiadke, ale moge zniesc mysli, ze sunia mi sie tak męczy...
-
Romka, wzięcie drugiego psa to ostateczna ostatecznosc :) Wystarcza mi Nela i Rudolf.. ;) Popracuje z Nelka, mam nadzieje, ze jej placze z czasem ucichna... Twoi sasiedzi rownie uprzejmie poinformowali Cię, ze pies placze czy ja trafilam na wyjatkowo "milych" ? Dzis Nelcia miala sterylke... Malo sie nie poryczalam jak mi odplynela po glupim jasiu z pyskiem na moich kolanach ;( ale juz jest w domku, w szpitalnym kubraczku :) Troche smetna i smutna, teraz przez 4 dni antybiotyk i leki przeciwbolowe, a za tydzien zdjecie szwów :) mam nadzieje, ze szybciutko dojdzie do siebie, bo dzis przypomina Nelę z przed prawie miesiąca, a jak same wiecie to nie byl najszczesliwszy widok...