Jump to content
Dogomania

Andzike

Members
  • Posts

    14756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Andzike

  1. Chyba nie mam jakis wtyczek czy czegos, bo robie tak jak mowisz i pokazuje mi sie malusi kwadracik w poscie (nie fotka) i po wklejeniu nic... buuuu... No trudno - tak czy siak fotki beda w albumie:)
  2. [IMG]http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndxb,u.html#lndxb[/IMG]
  3. Sorry, cos nie ogarniam z tymi zdjęciami... Rudolf i Shiba dostepne tu [url=http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,u.html]Albumy - Onet.pl Foto[/url] Będe tez wrzucac fotki Neli :)
  4. [IMG]http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndba[/IMG][IMG]http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndbb[/IMG][IMG]http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndbc[/IMG][IMG]http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndbd[/IMG][IMG]http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndbf[/IMG][IMG]http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndbh[/IMG]
  5. Hej, hej :) W czwartek Nela z Rudolfem znow byli grzeczni w ciagu dnia, chociaz Nelka troche poplakuje jak wychodze z domu:( Ale musi sie przyzwyczaic... Szafa z lustrem nadal wzbudza jej fascynacje co wnioskuje po sladach sliny na wysokosci psiego pyska:) Jak jestem w domu udaje, ze wogole szafy nie zauwaza ;) Bardzo sie cieszy jak wracam do domu - chcialabym zebyscie mogly to zobaczyc - Nela robiaca koleczka po pokoju i merdajaca ogonem:D serce rosnie!!!Nadal jest bardzo spokojna, nie szczeka, nie warczy nawet na kota, ktory mocno interesuje sie zawartoscia jej miski... ;) Wczoraj bylysmy na "przegladzie" u Pani weterynarz - mam super weterynarza na Ursynowie, takiego naprawde z powolania - jesli ktos bylby zainteresowany to sluze telefonem i adresem;) Nelka jak to Nelka - calkowicie spokojna w trakcie badania-a pani Irena obejrzala ja od czubka nosa po koncowke ogona;) Nela cieczki nie ma... Zastanawialo mnie to,ze Czapi tak sie podekscytowal na jej widok, bo w domu nie plami, ale widocznie to jest milosc, a nie tylko pociag fizyczny:D 4-go grudnia zapisalysmy sie na strylizacje - wczoraj miala szczepionke tzw. kombajn (nosowka itp) a po takiej szczepionce trzeba odczekac 2-3tyg. z jakakolwiek operacja. Apropos cieczki to jak powiedzialam p. Irenie ze Nelka ma chyba cieczke, bo pies przyjaciol malo nie wyszedl z siebie na jej widok, ta wypytala mnie ile czasu byla w schronisku i wysunela niesmiale przypuszczenie, ze jesli ma cieczke, to mogla zostac pokryta przed trafieniem do schroniska i moze byc teraz szczenna... Malo zawalu nie dostalam;) ale potem potwierdzila moje podejrzenia, ze sunia Nelka cieczki nie ma - jesli nawet miala przed trafieniem do schroniska (a tego niestety wiedziec nie mozemy) to raczej w ciazy nie jest:D Uff... Jedna taka Nelusia wystarczy ;) Ma tez cos z prawym kolanem - zauwazylam juz wczesniej, ze stara sie odciazac ta lapke - okazuje sie,ze nie ma pelnej ruchomosci w kolanie...:( Nie boli ja to na tyle,zeby piszczala jak sie jak dotyka, a p.Irena wykrecala jej ta lapke na wszystkie sposoby i nic, wiec chyba nie bede jej narazac na kolejna (po sterylce...) operacje. Poza tym - to sa dodatkowe koszty i jak sie okazuje dosc spore... Jak bedzie miala narkoze do sterylki to jeszcze dokladnie sie tej lapce przyjrza :) Siedzialysmy u weterynarz 1,5h - Nelka zostala opukana, osluchana, obmacana, obwachana itp... ;) Weterynarz znajac historie mojej znajomosci z Nela wziela ode mnie tylko pieniadze za szczepionke - za reszta ani grosza... I jak tu nie wierzyc w dobrych ludzi? Dzis z kolei odwiedziły mnie babcia i mama ze swoja sunia - maltanka;) zalaczam (mam nadzieje,ze skutecznie...) kilka zdjec Shiby z moim Rudolfem z czasow, gdy jeszcze nikt o Nelce nawet nie myslal - to jest prawdziwa kocio/psia milosc - Shiba wychowala sie z Rudolfem od szczeniaka i zawsze jak sie spotykaja to jest dzika radosc i zabawa ;) Shiba (maltanka) byla dzis lekko zaskoczona, ze po raz pierwszy nie jest gwiazda wieczoru;) Z Nelka sie obwachaly, ale wiekszego zainteresowania z tego nie bylo:) W kazdym razie, mama z babcia pokochaly Nelke tak samo jak ja:) Obydwie sa "psiary", wiec bylam tego pewna;) Niestety jutro znow do pracy i moje szczescia zostana w domu same... ;) Ale weekend juz blisko :))) PS. Nelka nie zalatwia sie w domu, pieknie chodzi na smyczy, a wczoraj w nocy przylapalam ja rozciagnieta na narozniku w duzym pokoju;) Wiejski pies??? ;) [URL="http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndbf"] [/URL][URL="http://foto.onet.pl/gr584,cgwbk443s8gs,lndb8,u.html#lndbb"][/URL]
  6. Ehh... Bylo cieżko ...:( Ale teraz Nela bedzie juz tylko szczesliwa :)
  7. Prawda jest taka, ze w pracy glownie zastanawialam sie co robi zwierzyna... :) Teraz kot spi na kolanach a Nela na swoim poslaniu - wiec co oni robili w ciągu dnia??? :) Ciesze sie, ze kot sie zachowuje tak jak zwykle - mialam troche obaw, ze moze sie poczuc odrzucony, obrażony itp... pisalam kiedys ze Rudolf jest taki mocno spsialy - normalny kot pewnie by sie nie przejmowal;) Na szczescie Rudolf tez raczej nie przezywa traumy z powodu przybycia Neli do nas ;) I oby tak dalej ;) Jutro jade z Nela do weterynarz, polecanej przez wszystkich moich psiarskich znajomych. Zauwazylam, ze jakos tak utyka na tylną lape - nie wiem, moze ktos ja potracil? albo ma reumatyzm czy cos... :( Generalnie chce zrobic "przegląd psa";) Dzis ja odrobaczylam i po ostatnim spacerze dostanie preparat na pchly :) Dobrze, ze jeszcze tylko jutro do pracy a potem dzien wolny...
  8. Hej dziewczyny :) Chcialam tylko zameldowac, ze pierwszy dzien z cyklu "Rudolf i Nela sami w domu" juz za nami :) wszystko w porzadku - NIE NABRUDZILA W DOMU!!! :))) nie zjadla mebli ani kota;) ale radosc po powrocie byla ogromna :D walczyla chyba z dywanikiem w przedpokoju, ale jak dla mnie to moze z nim wygrac ;) Bardziej martwi mnie calkiem oblizana (a moze i potraktowana lapami- bo ze sladow ciezko wywnioskowac) lustrzana szafa w przedpokoju - mam nadzieje, ze namietnosc do szafy Neli minie... Jest super - bede informować na bieżaco :)
  9. [quote name='wieso']co za cudnosci, zeby tak moje byly...jak Ty to zrobilas ??? Glaskanki Wiesia[/QUOTE] Moj kot jest ze schroniska, chowal sie z psami, wiec nigdy nie mial z nimi problemu:) Oprocz tego mama i babcia maja psy i Rudolf je widuje, a maminy pies czasem u mnie pomieszkuje ;) Nie obawialam sie jak kot zareaguje na psa - zalezalo mi na psie, ktory na dzien dobry nie pochlonie polowy kota ;) na szczescie okazalo sie, ze Nela nie reaguje na niego agresywnie;) Na razie traktuja sie z przyjaznym respektem - mam nadzieje, ze z czasem pokochaja sie tak ja Rudolf z mamina sunia - niestety nie wiem jak wrzucic zdjecie, wiec Wam tego nie zaprezentuje :(
  10. Hej, Nelka jest chyba zadowolona - zwinieta w chinskie osiem w poslaniu kota (na szczescie kot z niego nie korzysta ... ;) PS. Tak to ja - do piatku przeszczesliwa wlascicielka rudego schroniskowego Rudolfa, od wczoraj - jeszcze bardziej szczesliwa wlascicielka Rudolfa i Neli :) PS2. Jeszcze sie tu nie bardzo ogarniam i nie wiem jak dodac zdjecia - plis dajcie znac na priv, to wrzuce Nele w kocim poslanku ;)
×
×
  • Create New...