Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52139
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    377

Everything posted by Tola

  1. Tym razem dostałam zdjęcia Fiolki, która towarzyszy swojej pani na zawodach hippicznych;)
  2. Ten piesio po operacji jest w schronisku, na profilu na FB jest więcej zdjęć: https://www.facebook.com/SchroniskoDlaBezdomnychZwierzatWZamosciu/ Są tez zdjęcia tego rudego z krzywymi łapkami.
  3. Późnym wieczorem zrobię dziewczynom wspólne na Kraków, tez myślę, ze trzeba dać im szansę, prawdopodobnie te parę lat były razem, szkoda je rozdzielać.
  4. Mogę dorobić na jakieś miasto, tylko zapytam, gdzie jeszcze Kasia ma OLX oprócz tych ogłoszeń od Tyśka ?
  5. Ja tez dostałam to zdjęcie, ale nie mogłam wczoraj wstawić, dobrze AlfaLS, że Ci się udało:) Rozczuliła mnie Miła na tym tapczanie, tak sobie smacznie śpi, jakby była tam od dawna:). Myślę, że sunia już wie, że to jest jej DOM:). Podpowiedziałam panu, żeby próbował zrobić zdjęcia telefonem, może będzie ich wtedy więcej. Udało mi się też wstawić, mam trochę większe zdjęcie
  6. Reniu - o tym czarnym napisałam, o rudym też i więcej chyba niczego nie jestem w stanie się dowiedzieć. Mogę zapytać, czy ten młody po operacji jest jeszcze w schronisku no i o tym starszym, przynajmniej o wiek i jak reaguje na ludzi. Ale ja pojadę dopiero w listopadzie, w następnym tyg. bo wcześniej niestety nie dam rady. W schronisku wszystkie psy są w ogromnej potrzebie i to już musisz sama to sobie przemyśleć - czy chciałabyś psa adopcyjnego, czy jednak pomóc temu, który w schronisku nie na szans i nastawić się na długi czas oczekiwania na nowy dom. Te dwa po operacji są na oddzielnym wybiegu, czarny i stary są w boksach ogólnych.
  7. To chyba nie zrozumiałyśmy się, napisałaś, że potrzebujesz kogoś ze schroniska, zrozumiałam dosłownie. Nie napisałaś też, że próbowałaś dzwonić. Teraz chyba już nie ma wolontariuszy, byłam ostatnio parę razy i nikogo nie widziałam. Do schroniska od paru miesięcy też nie mogę się dodzwonić, dlatego za każdym razem muszę tam jechać, a przy telefonicznej rezerwacji psa TZ musi dzwonić na prywatny nr do zarzadzającego. Trzeba było napisać, że prosisz, aby się dowiedzieć o płeć, bo żadnych innych informacji o szczeniakach nie uzyskasz; skąd pochodzą maluchy już napisałam. Tylko nie wiem jak planowałyście transport, bo to jednak zawsze wielki problem, zwłaszcza dla jednego psa, a od nas na razie żaden się nigdzie w Polskę nie wybiera...Przy rezerwacji psa od razu słyszę pytanie - kiedy mniej wiecej będzie zabierany i to w pierwszej kolejności trzeba ustalać. Jeśli pani zależy na szczeniaku, to powinna sama zadzwonić na prywatny nr do zarządzającego schroniskiem, to najkrótsza droga, bo szczeniak dzisiaj jest, a jutro go już nie będzie.
  8. Sunie cudne, zdjęcia tez, zwłaszcza te w domu:) Axa z tymi czarnymi cętkami przy oczach wygląda, jakby miała wielki kłopot;)
  9. Myślę też, że Ferri nie zabiegał, żeby go zauważyć - tak jak widzicie na filmiku, on podchodził na moment do siatki, a potem szybko wracał do swojego schroniskowego życia. Był w boksie z dużymi psami, nie miał takiej siły przebicia, nie potrafił albo nie chciał się pokazywać. No i tak jak piszecie -wyglądał bardzo źle.
  10. Jeżeli pani chce rozmawiać z kimś ze schroniska, to tylko z zarządzającym czyli p. Łachno. To on jeździ po psy, jak jest zgłoszenie. Wczoraj rozmawiałam z kobietą - błędnie podano jej informację, że zaopiekowaliśmy się starszą córką tej suni od szczeniaków, która odeszła. Wszystkie psy pochodzą z Turobina, ale nie wiem, dlaczego znalazły się w schronisku, być może żyły w złych warunkach i ktoś zgłosił do gminy. Pani przyjezdzała do psiej rodziny do schroniska, zabrała jednego szczeniaka; chciała zabrać też tą sunie z poprzednigo miotu, ale jak wczoraj pojechala, to już jej nie było. Myślę, ze helli ma rację i w przypadku adopcji psa ze schroniska, zwłaszcza szczeniaka, nie można oczekiwać zbyt wielu informacji. W tym konkretnym przypadku, jeśli pani jest zainteresowana adopcją, to należałoby jak najszybciej starać się zabrać psinę do siebie.
  11. Gryzący i szczekacz to jest ten pierwszy, na drugim zdjęciu jest piesek, któremu jankamalpa założyła wątek i chciała zabrać, ale nie zdążyliśmy, został wydany ze schroniska. Ten pierwszy jest po operacjo łapki, utykał, trochę unikał kontaktu, nie podchodził zbyt blisko do siatki. Nie wiem, czy nadal jest w schronisku to niewielki piesek, ale masywny. Drugi to starszy, mały psiak z ostatniego boksu ogólnego, nic o nim nie wiem. Rudy jest w schronisku, bo widziałam na stronie, że polecają go do adopcji. Ma ok. 6 lat, też chyba po operacji łapy, bo jedna jest znacznie bardziej wygięta. Jest na wybiegu otwartym razem z tym z tym młodym tez po operacji - są tylko obaj. Czarny to bardzo sympatyczny piesek, bardzo garnie się do siatki, macha ogonem na powitanie. Był zczytywany, ale już nie pamiętam, w jakim wieku, chyba 3 albo 4 lata.
  12. U Miłej, jak to bywa we własnym domciu - wszytko dobrze:) Dzisiaj rozmawiałam z panem, bo pani prowadziła - jechali na działkę, a właściwie opowiadali oboje:) U suni dużego stresu już nie widać - Miła je, chętnie wychodzi na spacery, chętnie wraca do domu, dzisiaj sama wskoczyła do auta:). W domu jest spokojna, właściwie cały czas leży i odpoczywa; wczoraj wskoczyła na kanapę i oparła sobie o pana głowę;). Próbowała też wskoczyć w nocy do łóżka;) Jeden kot obrażony i prycha, drugi obserwuje sunię z zaciekawieniem; Miła na koty nie zwraca zupełnie uwagi, ale próbowała wyjadać z ich misek, więc miski powędrowały wyżej. Właściwie rozmowa wyglądała tak, jakby Państwo opowiadali o psie, który jest u nich od dawna;). Jedyny problem (od razu usłyszałam wtrącenie pani, że niewielki) to smycz - Miła na smyczy idzie tam, gdzie ma w danej chwili ochotę;) Pan ma protezę,trochę boi się tego plątania i rozplątywania, więc będą powoli uczyć Miłą chodzenia przy nodze. Mam obiecane zdjęcia:)
  13. Cieszę się, że zaglądacie)
  14. Cała kwota 73,50 zł jest już na koncie:)
  15. I jeszcze trochę naszej wsi i jesiennych klimatów. To moja ukochana pora roku; pomimo tego, co się wokół nas teraz dzieje staram się i w tym roku poczuć chociaż trochę tą jesienną magię...
  16. Babinek wczoraj miał zabieg - ma usunięte 3 ząbki, miała tez spory ropień - wszystko zostało oczyszczone, mamy antybiotyk. Bałam się bardzo, dobrze, ze ten ogromny stres już za nami. Babinek wczoraj wrócił do domu ok. 19,00, noc była ciężka, bo cały czas lazikowała, a ja za nią, bo bałam się, że się przewróci. Dzisiaj lepiej, apetyt dopisuje (papki) no i babinek nadrabia straconą noc i stres i cały czas śpi.
  17. Tez tak myślę:). Pan jest chyba ze Sląska, nie rozmawiałam już potem z Jaaga - a Olx na Warszawę - chyba szukał kolejnego labka... Tutaj ten jego Edek, waży 19 kg
  18. Cola pozdrawia z DS u p. Justyny w Mysłowicach:) Tutaj razem z zamojską Malwą:)
  19. Holka pozdrawia z DS w Warszawie:). Wydawało się, ze będzie średniej wielkości sunią, a tu wciąż takie maleństwo:)
×
×
  • Create New...