Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52098
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Tej z chorą łapką niestety już nie ma w schronisku..
  2. Zaglądam już bez takiego strachu, zdjęcia dają kolejną porcję nadziei na lepszy czas dla Feniksa. Mam pytanie - na jaką kwotę szykować zbiorkę? Może też ktoś podrzuci pomysł na tytuł?
  3. Nie podejrzewam pani o taką lekkomyślność, jak zostawianie psa pod sklepem...
  4. Problem wyboru domu jest dosyć trudny, obie rodziny wydają się odpowiedzialne. Dom w Dąbrowie to pani 63 lata, mieszkanie w bloku, drugie piętro z windą, w tym samym mieście mieszka córka. W domu były psy, ostatni odszedł niedawno, był w rodzinie od szczeniaka. Oliverek to byłby pierwszy piesio z adopcji. Pani wybrała Oliverka, bo to też dojrzały piesek i bardzo spokojny, pani też ceni sobie taki tryb życia. Oliverek byłby sam w domu 4 godz co drugi dzień, bo pani jeszcze pracuje. Na urlop pani wyjeżdżałaby z psem. Problem byłby z transportem - pani nie jest zmotoryzowana, ale jest w stanie pokryć koszt, jakoś połączony z innym pieskiem. Dom we Wrocławiu to tez blok, 4 piętro bez windy, małżeństwo 40+; do tej pory mieli dwa psy - starszego Pokerka i zabraną 1,5 roku temu ze wsi suczkę, wtedy szczeniaka. Pokerek niedawno odszedł i rodzina chce kolejnego psa, wybór padł na Oliverka, bo bardzo podobny do Pokera. Rodzina psiolubna, Pokerek chyba też był ze schroniska we Wrocławiu. Urlopy spędzają zawsze z psami, dużo podróżują. Psy byłyby rzadko same, bo ludzie pracują w różnych godzinach. Rodzina pojechałaby po Oliverka do szafirki. Jednak adopcję uzależniają od zaakceptowania Oliverka przez suczkę, która jest dosyć charakterna. Jeśli pozytywnie przeszliby wizytę, pojechaliby najpierw do hoteliku na zapoznanie psów.
  5. Pisałam niedawno o suczkach, z których jedna miała jechać do Warszawy, potem okazało się, ze zadnej z nich nie ma w schronisku, o jednej dostałam info, że już została wydana - z tego powodu do Agnieszki pojechała Fiszka. A teraz, jak byłam w sobotę, okazało się, ze dwie z tych suczek jednak są w schronisku. Może komuś się spodobają, ta czarnulka z dropiatymi łapciami jest bardzo urodziwa. To te 2 suczki (na pierwszym zdjęciu po lewej to Fiszka)
  6. Heidi była dzisiaj chyba pierwszy raz w życiu na spacerze w lesie, było dużo ekscytacji i zadziwień ;)
  7. Mamy transportery, mogę pożyczyć, tylko ktoś musiałby go odebrać. A skąd piesek jedzie?
  8. OGROMNIE Cieszę się szczęściem Rabarbarka, bądź już zawsze piesku szczęśliwy, kochany i jak najdłużej zdrowy.
  9. A jutro prawdopodobnie Jo37 pojedzie na wizytę dla mamuśki Idy vel Fani - to ta pani, o której pisałam na początku, że dzwoniła do Kasi w sprawie suni. Fania prosi o kciuki, może i ona zamieszka w Warszawie:)
  10. Duszce humor dopisuje - więcej się śmieje, jest swobodniejsza, odważyła się nawet wyjść na balkon, co mojej Florce po prawie 4 latach jeszcze się nie udało;). Państwo dogadzają suni, do wyboru ma dwie karmy - Frens (z owadów) i Acana, przysmaki, wspólne zabawy - trafiło się suni ;) Dzisiaj z jedzeniem odrobinę lepiej, mam filmik, jak Duszka rozprawia się z gryzakiem z łososia, ale oczywiście nie potrafię wstawić, nadal nie potrafię:(. Rodzina chwali dziewczynkę - ze taka ufna, kochana i wielka pieszczocha:)
  11. Bardzo fajne zdjęcia - Lili na nich wyluzowana, zadowolona - zaraz dodam do Olx, :)
  12. Cieszę się, ze Borys ma to już za sobą i że jest wszystko ok, to jednak starszy pies i każdy zabieg to ryzyko. A sam Borys wygląda rewelacyjnie, no nie ten pies, a Feniks faktycznie do niego trochę podobny, zwłaszcza na zdjęciach w schroniskowych boksach - obaj skuleni, cierpiący, na granicy wytrzymałości. Oby i Feniks tak rozkwitł i przytył.
  13. Pojawił się kolejny dom zainteresowany Oliverkiem, z Wrocławia, na razie rozmawiamy. Myślę, że około środy zapadnie decyzja, czy będziemy starały się o wizyty PA w Dąbrowie Górniczej i we Wrocławiu, czy tylko u jednej z rodzin. Prosimy o kciuki, bo wykluwa się domek dla Oliverka.
  14. Podpisuję się pod tymi słowami całym sercem - wielki szacunek i uznanie dla ogromnej pracy, trudu i wrażliwości mari23.
  15. Świetne adopcje, bardzo się cieszę, gratuluję i suni i opiekunce:). Niech mała będzie największą radością dla nowej rodziny.
  16. Miła dzisiaj lepiej, była znowu w lecznicy z córką - dostała zastrzyk, miała znowu robione USG i jest znacznie lepiej, wątroba też mniej powiększona. Kroplówki nie było - Miła dużo pije, nie było takiej potrzeby. Z jedzeniem na razie bardzo ostrożnie. Wizyty w lecznicy będą jeszcze jutro o pojutrze i też pojedzie córka państwa. Pani jeszcze jest słaba i na pewno na powrót do dawnej sprawności trzeba będzie sporo poczekać, wiem to z własnej walki.
  17. Są same dobre informacje o Duszce:) Widać, że czuje się bezpiecznie, jest uśmiechnięta, macha ogonkiem. Na spacerach tez nie widać lęku, sunia jest podekscytowana i dziarsko zwiedza osiedle, możemy być dumne z Duszki :) Tylko apetyt marny, może jednak mały stresik jest...
  18. Wieści z domu bardzo dobre - w domu Heidi wpakowała się do łóżka;) Spacery bardzo dobrze, apetyty dopisuje, problem tylko z zostawaniem w domu, ale rodzina była o tym informowana. Teraz pani wzięła urlop i już ćwiczą zostawanie na 10 min - wychodzenie do drugiego pokoju sunia znosi dzielnie, dalej nie bardzo. Heidi dzisiaj
  19. Bardzo dziękuję, spokojnie poczekajmy:). Malutka w swoim domu, Hania szykuje dopiero rozliczenie ;)
  20. Ja też, tak jak obiecałam, zrobię na jakieś miasto, ale bliżej piątku, może wtedy będzie więcej czasu. A co u Kokoska, chłopak ma takie ujmujące zdjęcia, może znajdzie się koneser i zachwyci, zadzwoni. Tak mi się marzy...
  21. Mam do nadrobienia sporo stron, wątek się rozwija i bardzo dobrze. A Feniks to teraz inny pies niż ten, którego zobaczyłam, jak go zabierała Aska7 - inny wzrok, uśmiech na pysiu, a te kolory! Pięknieje w oczach, przy opiece mari23:)
  22. Parę stron wcześniej proponowałam zbiórkę, chyba umknęło;). Oczywiście, zrobię, bo pies w wielkiej potrzebie, kto jak nie Feniks. Tylko może ktoś pomoże mi z zarysem tekstu do zbiórki, bo ja zaczynam się powtarzać, a przydałoby się coś wzruszającego, innego, żeby chwyciło tak jak u Kokosa.
×
×
  • Create New...