-
Posts
52088 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Tola replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Ja tez bardzo się cieszę! -
Chyba nie wiedzą... Anula rzadko teraz jest na forum, może ma jakiś konkretny powód, może chce odpocząć; Bogusik po rodzinnej tragedii zajęta jest przeprowadzką, wiem, że ma z tym problemy - jakoś nie mam w takiej sytuacji śmiałości pisać... Rozmawiałam dzisiaj z szafirką, tak na wszelki wypadek - w sytuacji kiedy przyjeżdża lękliwy mikrusek na razie nie weźmie kolejnego problematycznego psa i to sporo większego. Nie wiem kto jeszcze mógłby, chciałby mu pomóc.
-
To nie ja odbierałam psa, tylko pracownik schroniska, mnie przekazano wczoraj informację, że pies szuka domu, bo wiedzą, że często zabieramy kudłacze. Gdyby można było rozwiązać ten problem przy pomocy karmy, to myślę, że pies nie siedziałby teraz w schroniskowym kojcu. Za psa ktoś płaci, myślę, że UG, więc sytuacja tam jest na pewno bardziej skomplikowana.
-
Pies ma 8 lat, został oddany z powodu trudnej sytuacji rodziny - taka nam informację. Pies do właścicielki bardzo przywiązany, przymilał się, kobieta podobno płakała. W stosunku do obcych nieufny, warczący, teraz bardzo przeżywa pobyt w schronisku.
-
Brak środków na utrzymanie, trudna sytuacja rodzinna...Może ktoś zechce wziąć go pod swoją opiekę, jutro jest transport, to dla niego szansa ... Nie wiem o nim nic, nie pytałam, wczoraj nie było kiedy...O jego sytuacji dowiedziałam się tuż przed wyjazdem że schroniska, jak wyjechała Shila i zarezerwowane były dwa psy...
-
Do szafirki pojedzie tez prawdopodobnie ten piesek, który od prawi 2 tyg. błąkał się po jednej z podzamojskich wsi. Zgłoszenie mam od kobiety, która go dokarmiała. Piesek od wczoraj jest w gminnym kojcu, TZ rozmawiał już z UG i uda się chyba uniknąć schroniska.
-
Ponieważ w piątek mamy transport p. Maśka do Wrocławia (do DS jedzie Fiszka), to pojawiła się szansa na wyjazd jakiś psiaków do szafirki. Wybór niewielki, bo chodzi o nieduże psy; szansę dostał ten parokilogramowy maluszek, przywieziony z opuszczonego budynku (pod opiekę Jo37) I ten niewielki ok. 3 letni piesek (pod opiekę Alaskan)
-
Na kwarantannie taka średniej wielkości dziewczynka, tak bardzo piszczała, chciała się wydostać A to pies na kwarantannie, sierść w opłakanym stanie. Widziałam go już wczoraj, ale nie robiłam zdjęć, bo to kwarantanna. A dzisiaj dowiedziałam się, że może być wydany w każdej chwili, bo to pies, którego zrzekli sie właściciele i nie musi czekać 2 tyg. nim będzie wystawiony do adopcji. Pies jest trochę mniejszy od PONa...
-
-
Porobiłam jeszcze parę zdjęć... Bardzo sympatyczny piesek, tez chyba od niedawna w schronisku. Widać, ze spokojny, wychodzi do siatki jak jest człowiek, a potem od razu odchodzi do budynku. Na drugim planie kolejny z muszkieterów
-
Dzisiaj byłam w schronisku przy wypisie Shili - sunia ma 13 lat w tym 12 lat spędziła w schroniskowym boksie
-
Współczuję, zamiast cieszyć się sobą nawzajem, leczysz to, co inni zaniedbywali przez lata:(. Dobrze, ze go zabrałaś, na pewno bardzo cierpiał. Titusowi życzę jak najmniej bólu i żeby dał radę, by móc jeszcze pocieszyć się życiem.
-
Żal tej suni i żal tych wszystkich pozostałych - starych, często chorych, bez szans na wyjście ze schroniska. Dzisiaj wyjechała z niego Shila - ma 13 lat w tym 12 spędziła w betonowym boksie. Nie mogę sobie tego wyobrazić, jest mi tak smutno, tak bardzo żal mi tego zmarnowanego psiego życia. Na pewno była piękna, ufna, na pewno kochałaby tego swojego człowieka... Coś w jednej chwili poszło nie tak i zaważyło na jej dalszym życiu, a właściwie na jej cierpieniu. Jagna, dopóki nie ma p. Wiesia nic nie zrobię, widzisz jakie ja dostałam informacje o tych psach, o które wczoraj pytałam - same dzikusy, wariatki, agresorzy. Co ja mogę zobaczyć przez siatkę boksu - smutny, błagający wzrok, zły stan fizyczny, psychiczny...Nic więcej... Oneczka zainteresowana człowiekiem bardzo... Czarny piesek jest, nie trafi do boksu wolontariackiego, bo podobno wolontariuszki nie zdołają go wyprowadzać. Agresor też jest, nie wygląda na ogresora... Tak, jest cudny i taki smutny:(
-
Na koncie fundacji jest kolejna wpłata od Anuli za kojec - 30 zł (02.06)
-
Na koncie fundacji jest wpłata 95 zł (31.05) - bardzo dziękuję
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
I ja tez się bardzo cieszę! Dzisiaj po raz drugi, bo na wątku zamojskiej Uli tez jest wynik z usuwanej zmiany na łapce i też przyszła dobra informacja! -
Fajny, tylko niesamowicie trudno wybrać psa, jak nie ma nikogo, kto może coś o nim powiedzieć.
-
Dzięki! Pojawiła się szansa wyjazdu do szafirki dla 2 psiaków, min. dla tego rudaska; problemem jest określenie jego wagi... Jutro spróbuję przyjrzeć mu się dokładniej...