-
Posts
52083 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Zamówienie dla Lumi, uzgodnione z Wiosną Twoje zamówienie Artykuł Suma z VAT Rocco uszy wołowe, naturalne w super cenie! - 10 sztuk Nr artykułu 994481.1 2x 13,40 PLN 26,80 PLN Josera SensiPlus - 15 kg Nr artykułu 31903.1 2x 169,80 PLN 339,60 PLN Pakiet próbny Wolf of Wilderness, uszy różne rodzaje - Uszy królicze (ok. 200 g, ok. 18 szt.) Nr artykułu 701851.3 2x 19,80 PLN 39,60 PLN Suma z VAT 406,00 PLN
-
Wolontariuszka nic mi nie powie, bo nie zna psów z boksów ogólnych. Nie wyprowadzi go na spacer, bo psy z tych boksów ogólnych nie wychodzą, a w boksach wolontariackich nie ma miejsca, ostatnio została tam zabrana jakaś lękliwa sunia w typie ON, pytałam. Pamiętacie czarnego psa, który tak bardzo leży mi na sercu, bo od szczeniaka jest w schronisku, a teraz pyszczek mu już siwieje? Starałam się o miejsce dla niego w boksach wolontariackich i nic z tego nie wyszło, podobnie było z Shilą bez oka. Jedyna szansą dla Agresora jest zabranie go ze schroniska i być może gdy będzie już zarezerwowany, to wolontariuszka będzie miała szansę na wyprowadzenie go, a i to nie jest pewne. Ja wiem, że to takie trochę błędne koło,ale nie mam na to wpływu:( Jakiś czas temu rozmawiałam z pracownikiem na temat Agresora, pisałam o tym na zamojskim. Pies do pracownika jest przyjazny, nie wykazuje agresji, ale wtedy był jeszcze energiczny, pełen werwy. Teraz to nie ten pies, uleciała z niego cała energia.
-
Dzisiaj dostaliśmy paczuszkę niespodziankę dla kotów od pani Kasi z Warszawy, która ponad rok temu adoptowała od nas koteczkę Lili. Pani Kasia zrobiła zbiórkę u siebie w pracy na potrzeby kotów w DT. Bardzo dziękujemy
-
Świetnie, bardzo Ci jestem wdzięczna. Kaukazik pojechał, ma nocleg w Warszawie właśnie u kogoś od kaukazów, a jutro wyrusza w drogę do nowego domu w okolicach Zielonej Góry. Jak będę co wiedziała to dam znać, bo adopcję prowadzą dziewczyny z FB.
-
I będzie niestety jeszcze gorzej. Wczoraj rozmawiałam z Maćkiem, tym od transportu psów, często zabierał i nasze ze schroniska. Wzrost cen niestety odbije się też z negatywnie na pomocy zwierzętom. Jeszcze niedawno trudno było znależć wolny termin i miejsce w aucie; wiele osób ratujących psy korzystało z usług przewożników w nagłych przypadkach, psy były przewożone do hotelików, DS Dt, jakoż udawało się zbierać pieniądze na bazarkach, wśród darczyńców. Przy obecnych cenach paliwa no i ogólnej drożyźnie niestety nie będzie to możliwe na taką skalę jak jeszcze niedawno, bo drożeje transport, drożeją hoteliki lub ludzie rezygnują z działalności, z pomocy i na pewno ucierpią na tym zwierzęta.
-
O Lonię są zapytania, ale dalszego ciągu z tych rozmów nie będzie:(. Bardzo chciałabym, aby to Lonia nalazła wreszcie swoją rodzinę; tyle już czeka, jest gotowa na taką zmianę w swoim życiu. Dzisiaj zadzwonił pan z Wrocławia, 76 lat i jak sam przyznał, nie ma siły na wyjazdy po psa dalej niż na terenie miasta. Ale szuka suni do roku, bo wg niego najłatwiej przyzwyczai się do nowych warunków.
-
Jest kolejna wpłata na kojec od Anuli - 30 zł (03.11)
-
Dzisiaj raniutko Sara była na badaniu krwi (morfologia z biochemią), bo potem miała umówiony zabieg sterylizacji; wyprzedził szczepienie, bo obawialiśmy się ropomacicza, suczka nie jest młoda, wg sąsiadki dawno nie miała cieczki. Sara zabieg zniosła bardzo dobrze, wetka zachwycona zachowaniem suni , bo dawała robić przy sobie wszystko, nawet krew pobierano na spokojnie. Jeden problem mamy rozwiązany!