Miałam dzisiaj tel z Torunia w sprawie Czetki, pani musiała wcześniej zapisać sobie nr tel. bo ja to ogłoszenie w sobotę zmieniałam na Warszawę - pani mieszka z 12 letnim synem, niewielkie mieszkanie w bloku, w domu 15 letni nieduży, wykastrowany piesek, adoptowany ze schroniska w jakiejś małej miejscowości.
Pani przede wszystkim wypytywała o zachowanie Czetki w domu; powiedziałam o warunkach adopcji, zaproponowałam tel do Mazowszanki, pani ma się zastanowić, ale wydaje mi się, że ma jeszcze inne psy "na oku".