Dzieki, banerki cudne:loveu:
Dzwoniłam do schroniska do pracownka, który przyjmowal Krecika; był w schrnisku pare dni, niestety został znaleziony na ulicy- ktos zadzwonił do schronu z informacją, ze mały piesek od długiego czasu siedzi bez ruchu :-(
Czyli ktos go wyrzycił:placz:
Co za ludzie:angryy:
Co on biedak musiał przezywać:placz:
Dobrze ze nie zaszył sie w kacie budy, bo nie zauważyłabym biedaka.