A tak nadal napisał o suni: Dzień dobry. Wydawać by się mogło, że Sarcia przekazała nam wszystkie swoje dobre moce, a tu proszę zaskoczenie. Otóż wiosną zaczęła ( po roku ) okazywać uczucia tak teraz to już całkowicie ją " ubezwłasnowolnilismy :)))). Sarcia jest już takim pieskiem, jakby była od szczeniaka u nas. Oddana, oczekująca drapania za uchem , przytulająca się przylepka. A do tego ( to nowość) chce się bawić!!!! Ma swoją zabawkę którą przynosi do rzucania. Cały czas nas czymś zaskakuje. Owszem na co dzień jest poważna i pilnuje domu ( czasami leżąc na grzbiecie :)) ) ale pokazuje też, że chce się bawić jak rozbrykany szczeniak. Niestety czasami wracają do niej " zmory " przeszłości. Obawia się ulewnego deszczu, nagłych hałasów. Tak sobie z żoną myślimy, jej poprzednie życie nie należało do łatwych. Ale może jeszcze o tym zapomni. Pozdrawiam z Wrocławia