-
Posts
8556 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iwna5702
-
[B][SIZE=3]Cezar [/SIZE]- [TM*] [/B]zbój, zaliczył jeden większy atak na Mariusza, więc kiedy pracujemy na dworze, musi siedzieć zamknięty. Mnie tez czasem próbuje skubać, ale niegroźnie, natomiast Mariusza traktuje jak wroga, kiedy biega poza kojcem, śledzi jego każdy ruch, jest cały czas pół kroku za plecami, obserwuje..., pewnie najchętniej wskoczyłby na plecy, powalił na ziemie i był w tym układzie górą , to by Cezarkowi pasowało. Najśmieszniej wyglądają moje najmniejsze pędraki- Łatka i Ząbek, dla nich nie ma psa, którego nie można ustawić, jak sie Cezar pojawi za blisko, startują do niego w duecie a Cezar nic, żadnej reakcji. Kazana i Miodka za wszelką cene próbuje sprowadzić do parteru a tym dwóm maluchom pozwala sobą rządzić (odpukać, bo jak mu sie odwidzi, to będzie gorzej) [SIZE=3][B]Miodek- [/B][/SIZE] 16 wrzesień Miodzio pojechał na badania kontrolne, RTG bez zmian, czyli płuca "brudne" , nie drgnęło w żadną stronę, ani nie wygladają lepiej, ani gorzej, nowotwór to jednak chyba nie jest, bo juz by Miodka nie było wśród zywych, weterynarka mówi, że to mogą być takie przestarzałe, przechodzone, nieleczone stany zapalne, taki dają obraz i tak juz zostanie. Pobralismy krew, wyniki Miodek ma dobre, poprawiły się od pierwszego pobrania , czyli nie ma szczególnych przeciwskazań do zabiegu i za około godzinę Miodek jedzie na kastrację . Na początku wrzesnia wykupowałam Miodkowi antybiotyki, paragon wyprałam w spodniach:oops:, więc nie wkleje, antybiotyki + hepatil - 45 zł RTG kontrolne z 16go.09 - 40 zł badanie krwi- 36 zł Razem 121 zł + koszt kastracji, jeszcze nie wiem jaki A ogólnie, stan Miodka jest dobry, leki sprawiają, że Miodzio się nie dusi jak wczesniej, do ludzi radosny, z kojca wybiega w podskokach, przymiluch. Jedno w jego zachowaniu jest charakterystyczne- atakuje ,kiedy słyszy stukanie młotkiem, kiedy trzeba uzywać młotka,to go zamykam, bo na kazde stuknięcie zdziera sobie resztki głosu i biegnie do ataku, na początku nikt go nie brał poważnie, ale jak podbiega i łapie za rece stukające młotkiem, to teraz szczeka po drugiej stronie płotu. Nie widok młotka mu przeszkadza, mozna sie obwiesić młotkami i kompletnie go to nie obchodzi, przychodzi, przymila się, głaszcze, ale wystarczy stuknąć młotkiem i w Miodku budzi sie lew. [SIZE=3][B]Kazan vel Dżekuś[/B][/SIZE] [B][TM*][/B] u Kazana po staremu, wszystko dobrze. Żyją sobie panowie w przyjaźni, dzielą jedną budę, Kazan śpi głęboko we właściwej częsci a Miodek w przedsionku, który jest tak duzy , ze rzeczywiscie mógłby byc drugą budą, ale nie jest, tylko jak to psom wytłumaczyć?, kiedy one tak chcą mieszkać. Kazan przeciska sie przez Miodka, kiedy chce wejsć do środka a Miodek leży mu na drodze/w przedsionku i mimo, że mógłby Miodzio mieszkać wygodniej, to tak sobie wybrali i tak im dobrze, widać, ze lubią swoją wspólną budę, czasem drzwi od kojca sie zamkną i wejść nie można, to stoją sieroty nieszczęśliwe, ze buda została po drugiej stronie płotu.Pierwszy raz mam psy, które tak lubią swój kojec i budę,że proszą, żeby ich wpuścić do środka . [SIZE=3][B]Olcia [/B][/SIZE]- Ci co poznali Olcie wiedzą jaki z niej strachulec, ale robi duże postępy i zachowuje sie o niebo lepiej niż na początku, pomalutku przekonuje się do ludzi, nie ucieka, nie odgryza się tak jak na początku.Największy przełom nastąpił po kąpieli, może sunia przypomniała sobie jakieś dobre chwile z przeszłosci i człowiek przestał być taki zły... Żyje sobie Ciapulka powolutku, czasem wygląda tak, jakby miała 120 lat , sprawia wrażenie słabieńkiej kompletnie sklerotycznej babinki a czasem "przebudza się" i nawiązuje całkiem fajny kontakt. Wędrowniczek-wędruje i wędruje po ogrodzie, co jakis czas utknie w jakims miejscu na dłużej, zwłaszcza tam, gdzie ma na oku człowieka,wtedy wpatruje się w niego, wpatruje az czasem w końcu oczy sie zamykają, Olcia zasypia i kiwa sie na boczki. Po pierwszej wizycie u weterynarza sprzed dwóch tygodni - płuca zawalone, podejrzenie- silne zapalenie płuc,Olcia dostaje antybiotyki , do tego Theovent a na powiększone serce, enarenal. Sunia ma bardzo mocno zwężoną w dwóch miejscach tchawicę, stąd jej kaszel, nie jest to kaszel od serca na które była leczona. Po lekach przyjmowanych obecnie jest dużo lepiej , sunia kaszle znacznie mniej, sa dni, że wcale. Wyniki z krwi dobre a nawet bardzo dobre jak na starego poschroniskowca, przy badaniach, ze stresu wstąpiły w nią siły konia,do pobrania krwi trzymały ją trzy osoby. Sunia ma problemy z gryzieniem, co złapie do pyszczka, to wypada, okazało sie , ma koszmarny kamień, obklejone zęby,weter. mówi, że na pewno ją boli i trzeba wyczyscic ten brud.Cały czas zastanawiam się jak ona jadła w schronisku, ze wygląda tak przyzwoicie , bo z jedzeniem ma duże kłopoty a o gryzieniu nie ma mowy. 16go wrzesnia, Olcia przeszła badania kontrolne. Po dwóch tygodniach na w.w lekach, płuca na RTG (w porównaniu ze zdjęciem z 02 wrzesnia) wyglądają duuużo lepiej, obraz jest zdecydowanie przejrzystszy, płuca czystsze, czyli leki spełniają swoją rolę i sunia w dalszym ciągu, do odwołania, będzie je dostawać. Badanie krwi, dwa zdjęcia RTG , wykupione leki - koszt około 150 zł W tej chwili najważniejsze jest wyczyszczenie zębów, żeby sunia mogła normalnie jesć, Olcia jedzie dziś na zabieg razem z Miodkiem. Za wsparcie na opłacenie ząbków, będę wdzięczna, generalnie za każda pomoc jest nieoceniona, wydatków jak wszyscy wiedzą, przy takich staruszkach jest masa, czasem stare koszulki na szmaty są jak przysłowiowy milion dolarów, bo tez trzeba kupować. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images62.fotosik.pl/190/ae679f91ebce2d1dmed.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze może dwa słowa o[SIZE=3][B] Natusi/Donce [/B][/SIZE], sunia jak i Olcia, nie ma wątku, ale to wszystko jedna bieda, więc....[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images63.fotosik.pl/190/3e34af4e1469d1b0med.jpg[/IMG][/URL] Natka jest bardzo grzeczna, spokojna, żarłoczek, obie panienki sikają w kocyki, chociaz zdarza się, ze jest sucho. Miałam dużo fajnych zdjęć i zginęła karta z aparatu, przewróciłam mieszkanie do góry podłogą i nie ma, ziemia sie pod nią rozstąpiła, wiec potem wkleje chociaz kilka ocalałych z telefonu. I jeszcze jedno- na ile pogoda pozwalała, przygotowywalismy teren pod nowy, lepszy dom dla psów, niestety los bywa wredny i po pierwszych pracach przyszły deszcze..... Czasu brak, bo Mariusz musi wracać do pracy, więc zaczelismy troche od tyłu , czyli stawiania konstrukcji na teren niewybetonowany , kupiliśmy drewno i wszystkie inne elementy potrzebne żeby budować szkielet , ale i tu potrzeba przychylności pogody, każdy deszcz oznaczał zwijanie kabli i chowanie maszyn i narzędzi , wiec tyle zdązyliśmy.... Tak czy inaczej psy przeprowadzą się póki co do innego domku , nie zostaną w starym , będą mieszkać w nieco większym, wyszukałam odpowiedni, wczoraj jechaliśmy go obejrzeć, dziś ma przyjechać. Cieszę się na tą zmianę, bo z Igunią odeszła zupełnie atmosfera "starego" domku , odeszło ciepło, radość, wszystko się zmieniło , zamknął się szczególny etap... Sara , Zoran , ale zwłaszcza Amcio, Tarka i Igunia - stara, wyjątkowa ekipa - to był ich domek, może duzo mniejszy niz ten który dzis przyjedzie, moze skromniejszy, ale ICH i mimo, ze mieszkają w nim nowe psy, nie ma w nim życia :-( Trzymajcie kciuki za powodzenie zabiegów Ciaputki i Miodka.
-
[B]Oto MIODEK (25.8.2014 odszed za TM) [IMG]http://images62.fotosik.pl/4/7a698531ae810f0amed.jpg[/IMG] i DŻEKI [TM*] zbiera 250 zl stalych comiesiecznych deklaracji na wydatki zwiazane z jego pobytem u Kasi, [/B] [B][IMG]http://images48.fotosik.pl/742/1d12df4e75ea9b0amed.jpg[/IMG] Deklaracje stale dla Dżekiego od 30. czerwca 2013 ====================================== iwna5702 - 30,- zl , Alicja W - 100,- zl Lija 30,- zl Israel 20,- zl (Dorota Sz. 50,- zl - stala deklaracja od wrzesnia) =============== Razem 180,- zl Wplaty w lipcu --------------- 30 zl Iwna5702 150 zl jednorazowo od Alicji W - , 70 zl - od Doroty Sz. -------------------- Razem 250,- zl Wydatki -------------------------- 250,- zl zapłacone za hotelik Dżekusia w lipcu. Transport Gdynia Slupsk 100,- zl ==================== Na minusie 100 zl plus 37,- zl z bazarku =================== na minusie pozostaje 63,- zl plus 13,- zl z rozliczenia po bazarku - na minusie pozostaje 50,- zl Wplaty na 08.2013[/B] ================= [B]Lija 30,- zl Alicja W . 100,- zl Iwna5702 30,- zl Dorota Sz. 50,- zl =============== Razem 210,- zl Wydatki w 08.2013 ============== 250,- zl za hotelik Minus za sierpien 40,- zl wpływ z bazarku -103,- ============ zostaje plus 13,- zl, które dokładamy do minusa na kosztach transpotu wpływ z deklaracji na wrzesień =================== Lija 30,- zl , Alicja W - 100 zl Iwn5702 - 30,-zl Dorota Sz. 50,-zl =========== Razem 210,- zl poszla zaliczka za wrzesień na hotelik Dzekusia 200 zl - oraz poszlo jeszcze 50 zl czyli hotelik za wrzesień opłacony:smile:[/B] ============= minus 40,- zl [B]wplywy z deklaracji stalych na pazdziernik ================================ Dorota Sz. - 50 zl Alicja W. - 100 zl Iwna5702 30 zl Lija 30,-zl ===================== razem 210,-[/B] zl minus 40,- ==================== [B]zostaje 170,- zl[/B] [B]poszlo na hotelik za pazdziernik 250,- zl =================== zostaje roznica 80 zl pokryje ja czesciowo 53,- zl z bazarku - na minusie 27 zl :) Wplaty na listopad ============ Iwna5702 30,- zl Alicja W. - 100,- zl Lija 30,- zl Dorota Sz.- 50,- zl =========== Razem 210,-zl Poszlo 180 zl zaliczkowo za listopad + 50,- zl z bazarku ================== Razem 230,- zl brakuje jeszcze 20,- zl za listopad ======================= minus 27,- zl z pazdziernika badanie tomografem 600,- zl koszt transportu do Poznania 300,- zl --------------------------------------- na minusie 900 zl wplaty na grudzien --------------------- Alicja W. 300 zl Irena K 100 zl Iwna 5702 30 zl Skarpeta im Talcott 120 zl Dorota Sz. 100,- zl Lija 30,- zl ----------------------------- Razem 680,- zl na minusie 220 zl oraz 27 zl wpływ z bazarku 160 zl ================== zostalo minus 87,- zl przelew 30,- zl zwrot 25% za pomc ze Skarpety im. Talcott -------------------------------- zostaje na minusie 117 zl przekazane 40 zl do Skarpety Owczarkowej - za pomoc w oplaceniu ostatniego rachunku Kazana (250,- zl) [/B] [B][B]na minusie 157 zl[/B] wplywy na styczen =============== Alicja W. 150 zl - zostaje minus 7,- zl Marcowy bazarek zasilil dziadeczki kwotą 119,- zl(przelane 07.04.) ------------------- na plusie 112,- zl - zasililo wydatki na codzienne zycie psiaków [/B]
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
iwna5702 replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Ból pozostaje - ale i dobre wspomnienia też :( Niedługo Olcia pokaze się na dogo . -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kasiu - cieszymy się ze wróciłaś do nas . To co piszesz na końcu o domku bez zycia - mamy taki boks, w którym mieszkają całkiem nowe psy , a był to boks Pokera, Amonka, Blekiego, Finki i Rambo. Rambo zajął miejsce Miodka u innego psa, Finka została oddana do geriatrii, szczęśliwie udało się ja stamtąd wyciagnąc - ale zamieszkala z nowym pieskiem nie wrocila już do boksu, w którym spedzila kilka lat z Blekusiem i Amonem . Bleki odszedł w swojej budzie - szlam wlasnie po niego żeby wziąć go na spacer - a on już nie zyl :( leżał spokojnie na boku w swojej budzie. Do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Był najmłodszy i stażem i wiekim w tym gronie - wyciagalysmy po kolei, co starsze psiaki, on miał kiedyś tez opuscic schronisko i zaznac trochę wolności - nie udało się. Jak patrze na ten nowy skład serce mi się ściska. Olcie i Donke dolacze do watku staruszkow - jak będą ich zdjęcia. Trzeba będzie zbierac jakiś pieniadz przygotujemy tez wysylke koców itp. - skontaktuje się z osobami które mogą pomoc. Watek staruszkow jest już bardzo dlugi - zastanawiam się czy go nie zakonczyc :(i rozpocząć nowy - dla Miodka, Dzekusia, Natki i Olci - przenosząc dotychczasowe wpisy z rozliczeniami, które już u Dzekiego i Miodka sa. -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Kasi ciągle cichutko - czekamy na wieści ale na razie Kasia musi się wzmocnić po ciosie jakim było odejście Iguni [TM*].Wklejam watek owczarków u Iwony - założony przez Joteskę http://www.dogomania.pl/forum/threads/240050-Owczarki-Iwony-watek-zbiorczy-onków-w-Chacie-Zwierzaka/page7 -
Łapiemy ostatnie słoneczne i w miare cieple dni niedługo kolejna sobota - w moim przypadku (i nie tylko moim :)) przeznaczona wyłącznie dla schroniskowców - żeby jeszcze trochę słonka było, wtedy spacery sa jeszcze przyjemniejsze - chociaż myslę, że wyczekiwane przez psiaków wyjście jest dla nich szczęściem w każdą pogodę
-
Kasiu, ja czytam to wszystko i placze - niesprawiedliwość była jest i będzie - nawet nie wiemy ile jeszcze takich dobrych psich istot siedzi po schroniskach i bez zadnej pomocy. Mnie się zdaje ze Iga czula ze z nia jesteś, bylas dla niej jedyną i najwżniejszą doczekala się Twojego powrotu. Smiertelne objawy dopadly jak już jak miałaś wracać ,wcześniej, nic nie wskazywało na najgorsze i nie możesz z tego powodu robic sobie wyrzutów - Igunia nie chodziła, ale wyglądła ślicznie zadbana i wychuchana, zadnych śladów spowodowanych długotrwałym lezeniem. Po latach spędzonych w schronisku każdy z tych starych schorowanych psiaków jest wielką niewiadomą leczone na jedno mogą nagle odejść na zupełnie inna dolegliwość. Kasiu myśl o Iguni, wspominaj ją, niech myśl o niej będzie z Tobą - w tej chwili nic nie będzie mogło Cię pocieszyć taka jest prawda. Dla mnie najpiękniej wygląda na zdjęciu z parasolką
-
[quote name='Kasia77']Igunia umiera:-(:-(. Taka była dzielna przez te 10 m-cy , tyle przeszła a teraz zabija ją niewydolność nerek:-(:-(. W niedzielę dużo wymiotowała, była apatyczna, wczoraj od rana znikała w oczach, wyniki nerkowe wyszły tragiczne a jeszcze nie tak dawno-kontrolne robione w lipcu były w porządku. Żyjemy z minuty na minutę, na kroplówkach , Igunia leży w domku, kroplówki dostaje u siebie, ale widzę, że jest gorzej i gorzej. Jeszcze podnosi główeczkę, spogląda, ale jeśli taki stan się utrzyma.... nie chce żeby cierpiała . Nie wierze, że to sie dzieje, tyle przetrwała, taka była dzielna , pokornie przyjmowała wszystko co przynosił los, mimo, że obszedł sie z nią tak okrutnie a teraz odbiera ją w taki sposób....:-(:-(:-( Najgorsze jest to, że końcóweczka życia, przypadła na czas w którym mnie nie było przy niej, jeszcze w sobotę, kiedy byliśmy w drodze powrotnej do domu, szczekała - wołała człowieka jak chciała pić, rano ucieszyła się na widok mojej siostry, która ją wynosiła z domku na zewnatrz, my wrócilismy póxnym wieczorem,Iga spała a rano w niedzielę już na mnie nie zareagowała jak zwykle, nie ucieszyła się na mój widok tak jak zawsze się cieszyła kiedy znikałam poza domem na kilka godzin, już była apatyczna,obojętna , nie doczekała mnie tak, jak powinna:-(:-(, strasznie mnie to boli :-(:-(:-(:-([/QUOTE] Los jest taki okrutny - wyprawa która miała przynieść lepsze zycie kolejnym bidom nie udala się tak, jak myślałyśmy, a tylko biedna Igunia została na kilka dni pozbawiona swojej najukochańszej pani i opiekunki. Może jeszcze uda się odsunąć ten ostateczny moment..
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak wszystkie tak ladnie powychodzily na zdjęciach, Wplata doszla i jest wpisana w poscee rozliczeniowym - z tym, ze komputer , którego teraz tymczasowo używam ma jakiś problem i nie mogę w nim robic odstepow miedzy zdniami ani przenosić zdan od nowego wiersza, czekam na naprawę mojego osobistego i modle się żeby wyszla ta naprawa bo jak nie będę musiala zainwestować w nowy sprzet a teraz to mi nie bardzo na reke :( -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj warto, chyba warto :( -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niedobrze, ze tak się zachowuje - ale może on ma jakies zmiany w organizmie/mózgowe - bo to co robi to do końca normalne nie jest.W końcu będzie siedział zamknięty w kojcu i tyle :( -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Troche u nas cich - czekamy na wiesci od Kasi - moze jakies zdjeci tez sie trafią. Ciekawe jak sobie ukladaja codzienne zycie inne nasze psiaki z tego co widac Cezarek lubi porzadzic i byc najwazniejszym w stadzie ....:mad: Upaly chyba mamy juz za soba a przynajmniej gorace noce - juz czuje sie w powietrzu zmiane - trzeba sie powoli przygotowywac do coraz dluzszej u nas pory jesienno-zimowo-wiosennej. Ale póki co cieszmy sie słonkiem :) -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ok - to tak zapisuję w rozliczeniach :) - jeszcze ze Skarpety im. Talcott 120,- zl powinno do Ciebie wpłynać - to wówczas pozostanie nadwyzka 41,- zl :) i proponuje ja wpisac w koszty hoteliku Cezara. -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malgosia B mowila mi, ze przesyla 50,- zl na nasze psiaki no i Beata - 120,- - jak proponujesz to rozpisac, ktore dziury najpierw zalatac ? -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj bylam na soacerkach - w boksach remonty przed zimą wylewaja nwy beton bo w starym dziury i nie mozna dobrze odczyscic boksów. Dal od minay bylo deszczowo i nad wszystkim unosil sie nieznosny smrdek - jak biedne sa te zwierzeta :( To jest tak sprzeczne z natura zeby siedzialy zamkniete bez mozliwosci noramlnych spacerów. Przez przypadek zobaczylam ze nasza Finka,dawna koleznaka Amcia po dlugim pobycie w szpitalu znalazla sie w geriatrii - mam nadzieje ze to chwilowe - na czas remontu - ale z drugiej strony sa wolne miejsca dla suniek w rejonie-więc ta geriatrai to chyba juz teraz dla niej tak ma byc. Tak smutno na mnie patrzyla..... -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kasia bedzie zalatwiac fakture za trocxil do rozliczenia z Owczarkwoa skarpeta ) -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='DONnka'][B]Iwna5702[/B], Ty czekałaś na dane do rachunku, a ja czekałam na dane Kasi77 Tak jak napisałam powyżej w przypadku dopłaty do hotelowania rachunek nie jest bezwzględnie konieczny. Jeśli Kasia77 nie wystawia rachunków to OK, ale muszę mieć Jej dane :) Jeśli wolicie jednak, żebyśmy opłacili fakturę za lek (Trocoxil to lek weterynaryjny, więc może być), to wysyłam Ci PW z dokładną "instrukcją" co do rachunku ;)[/QUOTE] No to nam sie wyjasnilo:) wiec nasza ostateczna decyzja bedzie podjeta - jak tylk odezwie sie Kasia77 :) -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czekalam na odp. Skarpety Owczarkowej z danymi do faktury - chyba niepotrzebnie - bo dane maja w swoim pierwszym poście w wątku skarpetowym [B]Pełne dane do wpłat: / również dla przelewów z zagranicy/[/B] [B]SMON ul. Chałubińskiego 22/83 80-807 Gdańsk Numer konta w formacie IBAN :[/B] [B]PL 89 2490 0005 0000 4500 1264 5830[/B] [B]Kod SWIFT: ALBPPLPW [/B]w związku z tym mozna juz bedzie wystawic ta fakture za trocoxil :)