-
Posts
8476 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iwna5702
-
Szeri dostała prezesyłkę z proszekiem wzmacniającym mięśnie oraz preparat na wspomaganie watroby. Niestety pacjentka jest trudna, jesli chodzi o podawanie leków i nie bardzo chce te wszystkie zdrowe - acz zapene niesmaczne suplementy jeść. Tak, czy tak łyka chociaż tą swoją codzienną pigułę - Cimaglex - bo bez tego juz nie daje rady chodzić. Niestety starość jest nieublagana
-
Po tym wszystkim Szeri musiała trochę odpocząć, a Kasia spróbowała ją w tym czasie wyczesać , Szeri to się średnio podobało.
-
Mimo stresu zachowywała się ku zaskoczeniu Kasi - dość spokojnie, a wydawało się, że może będzie trochę rozrabiać :) Poniżej wyniki badań - trochę kiepsko widać. (był badany mocz i krew)
-
U naszej seniorki - jak na razie bez większych problemów. Cały czas towarzyszy stara bieda, czyli przykucnięte tylne łapki. Słaby kręgosłup powoduje uciski na nerwy i ból w łapkach. Szeri pojechala na badania, żeby zobaczyć, czy coś się przypadkiem w środk nie dzieje - ale na szczęście jest ok , koszt tych badań to 180,- zl i chyba się przymierzymy do zakupu preparatu vitaminowego https://sklep.mvet.pl/Preparaty-mineralno---witaminowe/Dla-kotow/Koty-dorosle/produkt.2123/ Szeri mimo niezsłych wyników jest jednak bardzo chudziutka. Ma apetyt ale jakoś nie poprawia jej to wagi :( Tak Szeri jechała na badania .
-
Niedługo miną 2 lata od czasu, kiedy Szeri przyjechała do Kasi (04.03.2019). Szeri, jak na swój starszy wiek oraz stan ogólny, kiedy opuszczała schronisko, ma się zupełnie dobrze. Przyjmuje w tej chwili na stałe tylko lek na swoje sfatygowane łapki i ostatnio była leczona na pęcherz. Generalnie super, żeby tfu, tfu nie zapeszyć . Bardzo dziękuje Wszystkim wspomagającym naszą suńkę i sympatyków wątku :)
-
-
Zapraszam na mój najnowszy bazarek :)
-
-
Zapraszam na mój najnowszy bazarek :)
-
Szara bierze leki od czwartku, więc opakowania w znacznej części puste. Na zdjęciu notka z kliniki - to co na niej widać + paragon za lek z apteki, dało 186 zł
-
Od czwartku Szeri bierze leki i już wczoraj było widać, że już lepiej się czuje :) " Szaruśka czuje się dobrze , dziś fatalna pogoda, leje, ale jej żaden deszcz nie straszny, grzeje kosteczki w cieplutkim domeczku . Rano jak poszłam ją wypuścić, to wystraszyłam się że umarła - tak mocno spała, że można było ją wynieść na zewnątrz razem z łóżkiem :) "
-
Szeri troszkę się pochorowała - Kasia napisala Do Szarej przypałętało się zapalenie pęcherza. Fatalny mocz zobaczyłam wczoraj wieczorem (6.12.2018) bo akurat nasikała w domku na podłogę , dziś rano było dużo gorzej , zebrałam to strzykawką do pojemniczka i pojechałam do weterynarza. Z góry wiedziałam że ten mocz nie będzie się nadawał do badania, ale chciałam żeby zobaczyli jak to wygląda . "
-
Kasia podesłala troszkę nowych zdjęć swojej ekipy i tez filmik z Szeri, który muszę jakoś tu wstawić :) . Szeri przyjmuje cały czas lek na stawy Cimaglex, i dzięki temu jakoś sobie radzi :) Na zdjęciach z jesiennych wakacji - Tosia królewna nad jeziorem Leśniańskim i w drodze do Wodospadu Kamieńczyka ( było co dźwigać :) Babcia Kamila, rozgadana jak przed kilkoma laty nasza ciotka Zoja z Palucha..... Ząbuś , dziadeczek , coraz go mniej :( - na zdjęciach z Burtonem i Pauliną .
-
Bardzo mi smutno, on był strasznie kochany :(
-
-
Odwiedzam Akselka tak często, jak się da. Wyjście na ogródek ogranczone do minimu ze względu na aurę. Wilgoć i chłodne dni nie pozwalaja na dłuższe przebywanie na dworzu, dlatego Akselek większość czasu spędza jednak w domu . Na szczęście nie jest tam sam - dopisują mu inne psiaki z gromadki u Agnieszki :)
-
Udało mu siię przeżyć w hoteliku 2lata. Napisałam udało mu się, bo widząc jego stan w momencie przyjazdu wydawało się, że to jjego życie, to kwestia tygodni. Hotelik stał się jego domem, mieszkał w nim razem ze swoimi ludźmi, dzięki którym miał motywację do życia i mam nadzieję, że dzięki życiu w tym miejscu zaznal choć trochę swojego, psiego szczęścia...
-
Aram odszedł za TM :) nagle przestał chodzic. Tzn . choroba kręgoslupa postępowała, ale Aramek jakoś dawał radę. W końcu jednak przyszedł dzień, że przestał chodzić, załatwiał się pod siebie. Cały czas szczekał, bo chciał wstać, a nie dawał już rady. Trzeba było podjąć tą najtrudniejszą decyzję...
-
-
A tu zdjęcie Akselka z ostatniej niedzieli - niestety bidota może tylko leżeć sobie w ogródku, z chodzeniem jest bardzo marnie. Będzie miał teraz serię zastrzyków - może choć troszkę zadziałają
-
Zapraszam na bazarek
-
Kasia wysłala mi troszkę zdjęć swoich psiaczków po prostu żyć - nie umierać :) "Do naszego stada i towarzystwa w trakcie spacerów, z Ząbkiem zwłaszcza ze względu na tempo , dołączyła 16 letnia babcia Tosia , adoptowana w czerwcu z jednego z mazowieckich schronisk . Niemal w tym samym czasie zabraliśmy ze schroniska w Pile 14 letnią Kamusię , cudowną owczarke. Kama w pilskim więzieniu spędziła 6 lat i oczywiście na adopcje miała praktycznie żadne szanse. Na niedawno przeprowadzonych kontrolnych badaniach u weterynarza, dowiedzieliśmy się, ze Kama najprawdopodobniej ma na śledzionie zmiany nowotworowe , więc po badaniach potwierdzających wstępną diagnozę, będzie czekała ją operacja. Kama nie lubi zdjęć, dlatego wśród wielu Tosi tylko kilka Kamusi."
-
Mimo upałów wpadam do psiaków u Agi - ale na długie spacerki raczej nie chodzimy :( dla staruszków to za duży wysiłek.