Jump to content
Dogomania

elinka

Members
  • Posts

    3582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinka

  1. Rybbko, plakaty bardzo dobre. Już umieszczam je u siebie na NK. ;)
  2. [quote name='Doda_']Elinko tak ale zmniejszylibyśmy ilość bezdomnych kotów, które przyjdą na ten świat, a potem urodzą dalej. Jedną kotke wysterylizować, to minus o kilka bezdomnych kociaków, które mogłaby urodzić. Co do akcji, to chyba nie na wsi, ale w całej Polsce jeśli sie nie myle.. Jest u ciebie jakaś fundacja kotów ? Ich trzeba się zapytać. Ja też sie dowiem. Do łapania jest klatka-łapka, specjalna dla kotów. Jak Miauczer pójdzie na kastrację, to z dziewczyną która da zniżke Miauczerowi, porozmawiam o tej akcji może dowiem sie czegoś wiecej. Może niektórzy uważają że sterylizacja/kastracja bezdomnych dzikich kotów to jak walka z wiatrakami, ale ja tak nie uważam. Warto nie sprowadzać na świat chociaż kilka kotów, które potem będą musiały się głodować, chorować.[/quote] Wszystko się zgadza, nawet jedna kastracja się opłaca. :fadein: Tylko kto pokryje koszty takiej łapanki? Kto dostarczy klatki-łapki, kto zajmie się ich wyłapywaniem? No i taką akcję trzeba by co jakiś czas powtarzać. Złapanego kota trzeba by dostarczyć do weterynarza (ew.przetrzymać) i odwieźć z powrotem na wioskę, a to też wiąże się z kosztami. Czy fundacje dla kotów dysponują aż takimi środkami? Co do fundacji w moim mieście to się rozejrzę, popytam. Ale nie wiem, czy wioska odległa o 35km od miasta będzie w ich kompetencji? Tak czy siak, Dodo, pisz co się dowiesz, każda informacja się przyda. PS. klatki-łapki? A jak takiego dzikiego kota tam włożyć, skoro one nawet na widok człowieka uciekają?!! Nawet te miejskie uliczniki są spokojniejsze, w końcu widok człowieka nie jest im obcy. Tamte wieśniaki błyskawicznie się rozbiegają po krzakach. Można tylko je wziąć głodem (ale tu i tak uciekają) lub, jak już wspomniałam wcześniej, strzykawką z usypiaczem. No, ale może w fundacjach mają i na takie dzikusy sposoby? Trzeba się wypytać. I jeszcze jedno. Teraz, gdy są tam jeszcze moi rodzice to koty skupiają się w jednym miejscu. Gdy odjadą, koty zapewne się rozejdą. Nie będzie już przecież dokarmiających wczasowiczów. A wtedy szukaj wiatru w polu. No, może jedynie te gospodarza pozostaną. Ale też są dzikie, gospodarz przecież nie zajmuje się ich resocjalizacją, będzie ciężko je połapać.
  3. Dodo, uwierz mi, znam tamtejszą sytuację na wsi dobrze. Jedyna pomoc realna dla tych kotów to ich dokarmianie. One są dzikie, nie da się ich połapać, a zresztą trzeba by wyłapać całą wieś, bo za chwilę znowu jakiś niekastrat by się tam przybłąkał. Łapanka taka musiałaby być powtarzana systematycznie, być może za pomocą środków usypiających, a kto da na to pieniądze? Kiedyś w Inowrocławiu była akcja bezpłatnych sterylek dla dzikich kotów. Trzeba było tylko złapać delikwenta i dostarczyć do wyznaczonej kliniki weterynaryjnej. Po kastracji kota trzeba było odnieść na miejsce, gdzie był złapany. Koszty pokrywał urząd miasta. No, ale miasto to sprawa sztandarowa, szumna chorągiewka dla pomagających instytucji. Nigdy nie słyszałam o podobnych akcjach przeprowadzanych na wsiach. No chyba, że się mylę? :confused: A zresztą, gdyby nawet te koty wykastrowano, to i tak by były później wypuszczone i znowu głód by powrócił.:cool1: Co słychać u Miauczerka? :lol: PS. tak sobie pomyślałam, że gdyby jakaś prozwierzęca instytucja podjechała do gospodarza z workami suchego chleba i karmą na kilkumiesięczny zapas, to gospodarz poczułby się wyróżniony i może zmobilizowało by go to do karmienia tych kotów? Przecież fama o takiej wizycie i workach pełnych "żarcia" poszłaby na całą wieś. Ale w sumie nie wiem, bo jedna fama o zaoranym polu na wsi już była.
  4. [quote name='Doda_']elinko a te koty maja koszmarne życie.. im trzeba pomóc. proszę, musimy myślec o tych kotach, ich dobro jest najważniejsze, a nie o tego chłopa[/quote] Dodo, chciałabym też jakoś pomóc tym kotom, jednak trzeba spojrzeć na sprawę realnie. Wszystkich kotów ze wsi nie wyłapiemy, a pod chatę gospodarza przychodzą również koty obce. Mieszka on nad jeziorem, pełno tam kempingów. Latem wędkarze i wczasowicze podkarmiają dzikie koty min. flakami od skrobanych ryb, a to je jeszcze bardziej tam przyciąga. O kocie zaloty w takim tłumie też nie trudno, stąd teraz pewnie te młode? Jeśli nawet te koty teraz wyłapiemy, to na następny sezon znowu pojawią się kolejne. Czasami nawet nie wiem, skąd się biorą? A gospodarz niechętnie je karmi, bo mówi, że to nie jego koty. Dobrze, że chociaż raz dziennie postawi miski z jedzeniem. Pewnie dostają to co kury i kaczki, ale dostają. Kiedy ktoś podrzuci mu chleb, a nawet karmę, to dni dla kotów bywają tłuściejsze. Gospodarza już się nie zmieni, trzeba by zacząć pół wieku temu od podstaw. Jedynie można pomóc kotom dostarczając mu suchy chleb i karmę dla zwierzaków. No chyba, że tam zamieszkasz to będziesz mogła karmić koty codziennie. :cool: U mnie ze względu na odległość (35km) codzienne tam wycieczki odpadają. Wszystko by poszło na paliwo, a zresztą nawet mnie na to by nie było stać. A za co tu jeszcze kupić karmę? Moi rodzice starają się pomóc jak mogą, ale niestety, życie bywa okrutne. Jedynym pocieszeniem może być to, że kot jest drapieżnikiem i jakoś w końcu da sobie radę. :sad:
  5. No to dwa pieski na tym wątku znalazły już DS. Kolej teraz na Kopiego.:kciuki: Vitko, a czy możemy liczyć na jakieś zdjęcia Burki z nowego domku?
  6. Vitko, a taką piękną parę z Burką tworzyłyście. I ta galeryjka Burki! Będę za sunią tęsknić, ale bardzo się cieszę, że WRESZCIE fajni ludzie przyszli po suczkę. :lol:
  7. [quote name='Doda_']myślalam ze wiecej niz jedna. Ech... biedne zwierzeta. Jest fundacja krów i koni.[/quote] O krowę w sumie dba, bo codziennie wywala gnój i ścieli słomę, a więc nie byłoby podstaw mu ją odbierać. Jak sobie popije, robi to jego żona. O wyprowadzaniu krowy na pastwisko, gdy tylko tam jestem suszę mu głowę. Dobrze, że jeszcze nie dostałam w czapę. :evil_lol: Ale muszę uważać na to co i jak mówię.Trudno go przekonać. No, ale teraz jest zima i krów się na szczęście nie wyprowadza. Najgorzej jest patrzeć na to latem.
  8. [quote name='Doda_'] Krowy też karmi jak tylko sobie o niej przypomni?[/quote] Krowę, bo ma tylko jedną, karmi ale przez cały rok nie wyprowadza z obory.
  9. [quote name='olga7']Elinka-do sprawy tych kotów i psów/ także ?/ -trzeba by wrócić i cos wymysleć może . A może wyślemy tam Dodę z transporterkiem i wylapiecie wszystkie koty -częśc do kastracji/sterylki a inne do ds ? ;) Ale serio -trzeba by jakoś im pomóc -gdy zostana tam same -na zimę ..:shake: Facet nie dba o zwierzaki -ma podejscie chlopa prostego...:shake:[/quote] Psy to od jakiś trzech lat karmi dobrze. Chyba pani Animals pomogła. Kotom daje jeść tylko jeden raz dziennie, a jeśli jakiś się spóźni na karmienie albo nie umie się dopchać do miski to przepadło. A dla Dody to by trzeba załatwić megatransporter, bo jest tam jeszcze krowa. :sad: Kury to jakoś są szanowane, w końcu rosołek musi być tłusty. Najlepszą pomocą byłoby tam częste dowożenie karmy, ale kto to by robił? Kotów nie da się bez usypiacza wyłapać, bo dzikie. A i tak za chwilę miałby już następne i tak w kółko, w kółko... . A żeby nie było tylko na samego "prostego chłopa" to i czasem jakiś turysta z miasta kota tam zostawi. Gdzieś tak pięć lat temu udało mi się nawet takiemu miastowemu podrzutkowi znaleźć DS tam na wsi.
  10. Oczywiście o pozostałe szczeniaki w schronisku będę nadal walczyć. W sprawie jednego już wymieniam się korespondencją z panią ze Świecia. Czekam teraz tylko na jej decyzję. Moi znajomi po wizycie u nas też zastanawiają się, czy nie iść po jakiegoś psa do schroniska. Oczywiście uświadomiłam ich o tym, aby nie kupowali psa na bazarze (wyświetliłam film z Dogo o pseudohodowli). Powiedziałam też, że ważniejsze jest wyciągnięcie zwierzaka ze schroniska niż kupowanie rasowej laleczki (nie obrażając rasowców, oczywiście). Zresztą i tak na psa rasowego ich nie stać. W piątek, jak córka skończy wcześniej lekcje, mają iść do schroniska. Film o pseudohodowli jest na wątku (post#1): [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f936/poznan-koszmar-w-pseudohodowli-pogotowie-straz-d-zwierzat-122835/"]Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt - Dogomania Forum[/URL]
  11. [B]Vitko[/B], jak tam "Dzień otwarty" w schronisku? Czy otworzyły się jakieś domki dla waszych podopiecznych? :look3: A ja na początek tygodnia mam dobrą wiadomość. Tymczaska, którą przygarnęłam do siebie na DT już w piątek znalazła DS. Ona po prostu zostaje u nas!!![IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/smilies/Cool%21%21.gif[/IMG] To był chyba najkrótszy DT w historii Dogo.:evil_lol: Sunia jest przesłodka, od razu podbiła serca całej rodzinki. Jest aniołeczkiem. Doskonale znajduje się w naszym domu. Córka jest zaskoczona, że nie warczy na nią (zresztą teraz i mi wydaje się to takie nienormalne, hi, hi, hi). Muszę z maleństwem biegać ciągle na dwór na siku (mieszkam na czwartym piętrze), ale jestem taka szczęśliwa, że nie straszne mi te schody. Już pierwszego dnia nauczyłam sunię wchodzić po schodach, drugiego schodzić. Trzeciego dnia zgłębiłyśmy sztuczkę aportu piłeczki. Oczywiście, sukcesy osiągnięte metodą ciasteczkową. :lol: I muszę się pochwalić, że psinka jest bardzo zdolna. :fadein: A za wyniki w nauce w nagrodę otrzymała taki oto prezencik: [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/6217/tymczasowiczka086.jpg[/IMG]
  12. Dziewczyny, Doda jest wspaniała!!! Nie tylko pomogła mi z bazarkiem dla Miauczera [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/wszystko-dla-dzieci-piekne-zabawki-maskotki-do-11-10-a-148077/"]Wszystko dla dzieci! Piękne zabawki, maskotki! Do 11.10 - Dogomania Forum[/URL] , ale również na moją prośbę założyła bazarek dla potrzebującej suni [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/zabawki-na-sterylke-dla-suni-do-12-10-a-148167/"]ZABAWKI !! Na sterylkę dla suni!! Do 12.10 - Dogomania Forum[/URL]. Dodo, ślicznie dziękuję. :loveu: :loveu: :loveu:
  13. Donacjo, tak mi przykro. :sad: Nasze zwierzaki, niestety, żyją krócej od nas właścicieli. Czasami przychodzi nam przejść i taką próbę. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz.
  14. [quote name='rita60']A mnie wzdryga,ze cos chodzi po monitorze:eek2:elinka nie chcesz zmienic avatarku:razz:[/quote] Nie ma mowy! O to właśnie mi chodziło :knuje:. [quote name='mala_czarna']Elinko, uwierz mi, że ta mała ciągnęła n gnat po przedpokoju, coby go w swojej kryjówce schować :lol:[/quote] Przecież wiadomo, że jak Yorka to siłaczka. Trzymaj maleńka, trzymaj tą kość!:ylsuper:
  15. [url]http://images42.fotosik.pl/122/e9d9a01742032d57med.jpg[/url] Proporcje świetnie zachowane. :evil_lol:
  16. Ale gospodarz twierdzi, że daje im "żryć", a jak chcą więcej to niech polują na myszy. Nie raz próbowaliśmy z nim o tym rozmawiać. Ta kobieta z Animalsów nawet próbowała coś zadziałać. Wywołuje to tylko w nim gniew i agresję. Dlatego wolimy już nic nie mówić, tylko karmić te biedaki. Efekt by był taki, że przegoniłby nas wszystkich, a zwierzaki i tak pozostaną głodne. Jak nie te, to będą następne. Wojna w tym przypadku nic tu nie da. Dokarmianie zwierząt to lepsze rozwiązanie, bo przynajmniej przez te kilka miesięcy mają one pełne brzuchy. Nawet zimą podwozimy mu suchy chleb. A zresztą dla klarowności obrazu napiszę, że i ziemia leży u niego odłogiem. Pewien sąsiad w zeszłym roku się zlitował i zaorał mu pole bo nie mógł na to patrzeć.
  17. Oj, gospodarz by się chyba zezłościł, że ktoś obcy kręci się mu po "włościach" (:mad:). Sytuacja taka panuje tam już od wielu lat. Wczasowicze poruszeni sprawą starają się pomóc jak mogą, przywożą mu worki suchego chleba, ktoś założył wszystkim jego psom kleszczówki. Jest nawet jedna pani z towarzystwa Animals. Ale zwierzaki i tak chodzą głodne. Taki to już "gospodarz i gospodyni". Ja mam tam 35km, codzienne jeżdżenie aby dokarmiać zwierzaki odpada. Na razie są tam jeszcze rodzice, później pomoc będzie już trudniejsza.
  18. A ja, jak wspominałam, byłam wczoraj u rodziców na wsi. Jest to miejscowość letniskowa, a że już rok szkolny wczasowicze poodjeżdżali. Pozostały tylko głodne koty gospodarza. Wcześniej dokarmiali je letniskowcy. Moi rodzice przeżywają teraz prawdziwą inwazję kotów. Wszędzie ich pełno. Siedzą na tarasie, na wycieraczce, wchodzą same do środka do ustawionych przez mamę misek, miauczą po krzakach upominając się o jedzenie. Doliczyłam się dwóch kotek (jedna podobno ma młode), jednego kocura, jednego średniaka i dwóch maluchów. Wszystkie dzikie, nie dadzą się dotknąć. Ale głód tak je ciśnie, że niektóre podchodzą do mamy, szybko porywają kęsek z jej dłoni i uciekają na bezpieczną odległość. Moi rodzice za tydzień też już wrócą do miasta. Głód pozostanie. :-( Ech, Doda, gdybyś Ty tu była...
  19. No co też!!! One nie po jamniczce tylko po wampirku. [url]http://lh5.ggpht.com/_cvHwFIC3BXA/SsjK6b0fH7I/AAAAAAAAAJA/9rTHfmL_Fmg/s720/PA040034.JPG[/url] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  20. Czerwonaona, podziwiam Twoje samozaparcie. Szczere wyrazy uznania.:happy1:
  21. [URL]http://img97.imageshack.us/img97/6149/ddo7.jpg[/URL] Vitko, zdjęcie mówi wszystko! To jest tak czytelne, że nawet błotko tu nic nie przeszkadza. :fadein: :lol:
  22. Dodo, znakomicie. Zrobię to wieczorem, bo teraz jedziemy całą rodzinką + tymczasowiczka z wizytą do dziadków na wieś. :bye:
  23. Po sprawie już dawno, ale dzisiaj profilaktycznie zajrzałam do mojej galerii na NK. :shocked!:. Historia Miecia ma 86 wyświetleń. :eviltong: Teraz kolej na Miauczera. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1206/miauczer-piekny-porzucony-mlody-kocur-jest-chory-wsparcie-finansowe-potrzebne-pomocy-145770/"]Miauczer-piękny,porzucony młody kocur jest CHORY!Wsparcie finansowe potrzebne! POMOCY - Dogomania Forum[/URL]
  24. Okazało się, że schronisko w Inowrocławiu nie jest tak otwarte na pomoc z zewnątrz, jakbym tego oczekiwała. Sprawę dokładniej przedstawiłam na wątku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/burka-czeka-na-dom-2-lata-bez-szans-cudowna-grzeczna-mala-sunia-136947/"]BURKA- czeka na dom 2 lata- BEZ SZANS? Cudowna, grzeczna, mała SUNIA! - Dogomania Forum[/URL] zaczynając od postu#146. Ale najważniejsza nowina to ta, że od wczoraj mam już u siebie jedną tymczasowiczkę ze schroniska. Oto psinka: [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/6217/tymczasowiczka086.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...