elinka
Members-
Posts
3582 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elinka
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
elinka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
a ruszyło się tu: Szkocka Gwardia - Strona 2 - Dogomania Forum -
[quote name='carolinascotties']elinko - ile mamy czasu- potrzebuje kontakt do osoby, ktora pisze o znajomej.... to pilne!!!!![/QUOTE] Zaraz napiszę do niej PW i dam znać
-
[quote name='Paulina_mickey'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/szukam-216-osob-172376/"][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/6060/banerek1.jpg[/IMG][/URL] Przerobiłam;)[/QUOTE] To jeszcze mały banerek poproszę :modla:
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
elinka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='migdalena']Chyba jest forum miłosników Szkotów,może oni pomogą?Postaram się wkleić info na terierkowie,bo mam techniczne problemy[/QUOTE] wszystkim w grupie 3 szkotów już powklejałam ;) -
Kokos w najlepszym domku pod słońcem:) Dziękuję wszystkim bardzo:)
elinka replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Edytko, skoro nikt się nie odzywa, a Ty wiesz, gdzie było to ogłoszenie w necie to może zamiast pytać się post po poście po prostu sama tam zadzwoń i zapytaj Państwa, czy znalazł się piesek? A jeśli nie to podaj im adres na ten wątek. Tak by było można chyba najłatwiej i najszybciej uzyskać odpowiedź. A może uda Ci się w ten sposób odszukać właściciela Kokosika? To by była super sprawa! ;) -
Nie jestem wetem, ale jeżeli mogę wypowiedzieć się w kwestii odrobaczania to tabletka, którą dostał Kłębuszek musiała być skuteczna, bo odkąd był u mnie koopeczki były śliczniutkie i czyściutkie. No. przynajmniej tych widocznych gołym okiem robali nie było. Ale wiadomo, że może być jeszcze cała gromada innych pasażerów dlatego moja Loula po schronisku profilaktycznie np. dostała jeszcze Dolpac. Co do załatwiania się w domku to muszę uspokoić Cię Malawaszko, Kłębuszkowi to już wychodziło u mnie całkiem dobrze. Tylko nie wiem, co na to jego nowa Pani? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No i jeszcze jedno. Moja Loula jest teraz [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]baaardzo smutna[/SIZE][/FONT]. Chodzi ciągle za mną, obwąchuje budę Kłębuszka. Ona ma po prostu złamane serce.:placz:
-
[quote name='ana666']Mi też żal tych szczurków:placz: elinka Kochasz zwierzęta a czujesz obrzydzenie do szczurów, nie rozumiem :shake: ja tam dokarmiam szczury w naszym schronisku, wcale sie nie boją, jak nalewam wode do misek już biegną, zanosze szynkę, one też chcą zyć, jak możecie pisać takie żeczy o tych przeuroczych stworzeniach:placz:[/QUOTE] [quote name='*zaba*'] A szczur,tez czlowiek,tylko nie wszycy wszystkoch lubia... [/QUOTE] Może odpowiem tak. Moje obrzydzenie czy nielubienie szczurów nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli chodzi o tępienie tych szkodników w skupiskach ludzkich to jestem za. Niestety. Nie ulega wątpliwości, że sami sobie jesteśmy winni zaistniałej sytuacji. Brud jaki dookoła siebie stworzył człowiek przyciąga szczury, robactwo, choroby...no, ale tego już nie będę wyjaśniać. I jeszcze jedno. Czy przedstawiona tu scena na filmie, gdy szczury biegały po tej posesji lub pies, który zabiera się za szczura nie budzi w Was negatywnych emocji? A te szczury utopione w wannie/misce? Co w pierwszej chwili pomyślałyście widząc ten obraz? Bo mi przyszła na myśl przede wszystkim skażona woda do picia dla tych psów.
-
[quote name='gameta']Elinka, przeanalizuj mój wcześniejszy post i sama sobie odpowiedz. Nie wiem gdzie przeczytałaś o rozsypywaniu trutek :shake: Deratyzacja ma różną postać, wyobraź sobie. Rozumiem, że nie lubisz szczurów i chciałabyś zniszczyć ich istnienia :shake: A dzikie koty to obawiam się, że tylko w afryce i azji się ostały. I to też w małych ilościach - nie przewiduję ich bytności w moich okolicach, zoo mam dość daleko :cool1:[/QUOTE] hmm...:hmmmm:. Gameto, nie chcę Ciebie denerwować, bo nie taki mam zamiar. Mam tylko odmienne stanowisko odnośnie niesienia pomocy szczurom, o którą zaapelowałaś na tym wątku. Przecież inne zdanie mogę mieć, prawda? ;) A to co piszesz o braku w Twojej miejscowości dzikich kotów to bardzo dobra wiadomość. Przynajmniej gdzieś nie ma tych biedaków. Właśnie na jednym z wątków Dogo zajmujemy się z dziewczynami pomocą dla takich dzikusów na Śląsku i na Pałukach. Niestety, bezdomnych kotów w Inowrocławiu też jest bardzo dużo :-(. No i trutki na szczury w piwnicach też są. PS. Dla jasności nie o tygrysy, czy lwy tu chodzi, ale o bezdomne koty. Koty wyrzucone na ulicę ulegają powtórnemu procesowi zdziczenia. Stąd pewnie ta potoczna nazwa.
-
[quote name='gameta']A ja ostatnio zostawiłam otwarte okno piwniczne, jak było ogłoszenie żeby zamykać, bo będzie deratyzacja :cool1: Prawda jest taka, że jak by głąby mieszkajace ze mną na osiedlu nie wytruły kotów to i ze szczurami nie byłoby problemów. Natura wie co robi, tylko człowiek jakiś taki do dupy :shake:[/QUOTE] No widzisz, ale kotów nie ma. A teraz ludzie muszą sobie jakoś z tymi szczurami dawać radę. Gametko, tylko nie rozumiem, czy to okno piwniczne to zostawiasz otwarte dla kotów czy dla szczurów? :hmmmm: No bo jeśli taki nafaszerowany trutką szczur wylezie na podwórko to staje się łatwym łupem dla dzikich kotów. A co będzie, jeśli takiego trującego szczura dopadnie jakiś bezpański lub chwilowo bezpański pies? Czy pomyślałaś o tym? Nie wiem też, czy zapach wyłożonej trutki nie jest przypadkiem apetyczny dla dzikiego kota? Może właśnie dlatego profilaktycznie zalecają zamykać okna od piwnic.
-
W czwartek pisałam do emdziolek PW. Odpisała mi, że wszystko zależy jeszcze od innych szczeniaków, które być może też do niej przyjadą. No i że się odezwie na wątku. Ale z tego co pisała na wątku wcześniej pamiętam, że mogłaby wziąć małe tylko na miesiąc. Nie wiem, czy to by rozwiązało sprawę, tym bardziej że szczeniaczki są jeszcze malutkie. W sumie powinny być jeszcze przy matce. One potrzebują szczególnej opieki i dlatego znaleźć dla nich odpowiedni DT nie będzie łatwo. Pomyślałam o Halbinie, ale ona jeszcze zaszczeniona, a po drugie jakoś tak nie potrafię kogoś nakłaniać, jeśli osoba sama się nie zadeklaruje z DT. :oops:
-
Porta, to bardzo dobrze, że założyłaś wątek dziewczynkom. Nareszcie.:multi: Teraz już będzie tylko z górki! Obie kruszynki są piękne, nawet sama bym nie wiedziała, którą wybrać? Mudi to taki śliczny baranek, Coli natomiast ma piękną bródkę i skarpetki. Jestem pewna, że sunie szybko znajdą domki. :fadein:
-
[quote name='zerduszko']Tylko suki bezdomne.[/QUOTE] Rzeczywiście na pierwszej stronie sterylkowej świnki podano taką informację. Jednak wszystko tu zależy od osobistej interpretacji każdego. Dla mnie suka, która przebywa w hoteliku, a za chwilę ma jechać do DT, albo bezdomna sunia przypięta na łańcuchu do "niczyjej" budy nie jest już bezdomnym psem, a takie suki ustawiły się tam w kolejce. No, ale nie mamy tu zastanawiać się nad założeniami świnki. Osobiście popieram każdą sterylizację, obojętne czy to będzie suka kogoś czy bezdomna. majqa, co prawda nie jestem autorką tego wątku, ale pozwolę sobie napisać, że to bardzo dobrze, że zapostowałaś tutaj w sprawie tych suczek. Bo jak wspomniałam wcześniej, najgorsze jest to, że[FONT=Fixedsys] [I][FONT=Arial]każda z Was ma słuszną rację[/FONT][/I][/FONT]. Nie jest to łatwa sprawa, na hop-siup do załatwienia. Wydaje mi się, że wszystkie uwagi są tu jak najbardziej na miejscu, są pomocne i pożądane.
-
Holly1, z tym zapakowaniem suk do samochodu to nie jest dobry pomysł. Po drugie dziewczyny już się tam kręciły, a takie posunięcie nie świadczyło by o nich dobrze. Tak jak pisze Maławaszka, więcej pożądanego efektu przyniesie "praca u podstaw". W sprawę "zamieszany" jest nie tylko właściciel psów, czy sąsiedzi ale zapewne wszystkiemu przyglądają się też ci budowlańcy. Tak czy inaczej dla suk trzeba znaleźć jakieś rozwiązania, a najgorsze jest to, że każda z Was ma słuszną rację. I co tu robić?:niewiem: PS. do schroniska nie ma sensu suk pakować, tu gdzie są obecnie nie mają aż tak złych warunków(?), głodne też nie są. Przynajmniej Czarna jest w lepszym położeniu. Rzeczywisty problem to ich niekontrolowana rozrodczość. No i nie trzeba szukać daleko, sterylkowa świnka też zajmuje się sterylizacją wiejskich suk gratis, chociaż psy mają swoich właścicieli.