Jump to content
Dogomania

elinka

Members
  • Posts

    3582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinka

  1. [quote name='fiorsteinbock']Miauczerku, ty jestes widze najgrzeczniejszy!!![/QUOTE] Tak, tak to najprawdziwsza prawda!!! :fadein: To dowodzi tylko, że DS powinny ustawiać się po Miauczerka w kolejce. Zupełnie nie wiem na co te domki jeszcze czekają? :niewiem:
  2. Foirst, my tu wszyscy już dawno wiemy, że Twój Cezar uwielbia przesypiać nocki w dziecięcym łóżeczku . Ale jak nic za + - cztery tygodnie dołączysz do naszego klubu. :ylsuper: No chyba, że wcześniej Twój TZ przedłuży wizyty Szczęściarzowi z 5h do 24h. A wtedy to mizianko będzie już obowiązkowe. Najlepiej niech Ci sam Miauczer obmiauczy jak to jest na DT. :kociak:
  3. [quote name='Doda_']Co robicie w nocy/nad ranem? :hmmmm:[/QUOTE] Kto??? My?? Śpimy! :sleeping: Caragh może potwierdzić. :rolleyes: Oto dowód: [URL="http://img69.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=cyrk208.jpg"]ImageShack(TM) slideshow[/URL]
  4. [quote name='Basia1968']na pewno DS w Tarnobrzegu/robiłam wizytę, domek sprawdzony, czeka z utęsknieniem/ - i była chętna ale az z Bydgoszczy. Poza tym nic nie wiem.[/QUOTE] Na wątku siostrzyczek jest taki post: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/13489788-post81.html[/URL] Porta wkrótce na pewno tutaj to wyjaśni. Tymczasem braciszkom założę wątek na transportowym, zaraz wkleję tu link. linki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13492534#post13492534[/URL] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f521/watek-transportowy-kasujcie-nieaktualnie-posty-24359/index14.html[/url]
  5. Chyba się nie zrozumiałyśmy. :loveu: Może jeszcze raz ustalmy. Rozumiem, że są dwa pieski na DT w Zamościu, a oferowane trzy DS w Bydgoszczy, Tarnobrzegu i we Wrocławiu?
  6. [quote name='Basia1968']drugi psiaczek do Tarnobrzegu. :loveu:[/QUOTE] do Tarnobrzegu i/lub do Wrocłaiwa, tak?
  7. Może za rok odeśpię? :niewiem: No, ale już to na pewno odeśpię jak Miauczer znajdzie DS i wreszcie przestanie wykorzystywać naszą biedną Caragh.:diabloti:
  8. [quote name='fiorsteinbock']Nocne Marki :eviltong:[/QUOTE] Tylko szkoda, że muszą to być też poranne słowiki :placz:.
  9. hihihi, wiedziałam, że się odezwiesz. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  10. No teraz to raczej już wszyscy :sleep2:. Ale jutro zacznie się nowy dzień to i pewnie złotóweczki licznie się posypią? ;)
  11. Hej, hej!!! Zbliża się godzina trzecia. :ghost_2: Ciekawe czy Miauczerek już :sleep2: czy też czeka na nocne mizianko? W razie czego Caragh, jesteśmy z Tobą :terazpol:.
  12. Ja też pomogę szukać transportu. Piranha, dla ścisłości jeden piesek ma jechać z Zamościa do Bydgoszczy. A dokąd ma jechać drugi? Jako 3,5 letnia mama wiem dokładnie co to znaczy choroba małego dziecka. Trzymajcie się z córeczką dzielnie. :loveu:
  13. No tak, nie spojrzałam na datę. :oops: Rzeczywiście szczeniaki są już trochę starsze, ale nie zmienia to faktu, że nadal są to jeszcze maleńkie pieski. Zapomniałam też dodać, że wcześniej zaoferowałam już pomoc jednemu szczeniakowi Jasnej z wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1160/rodza-co-cieczke-czy-ktos-pomoze-szukamy-dt-ds-dla-szczeniat-171940/[/URL], a więc muszę jednak poczekać co wyjaśni się w sprawie tamtego pieska.
  14. [quote name='Soema']Może Elinka, by dała radę? Jakby te u Porty domy znalazły...:roll:[/QUOTE] Obawiam się, że dla mnie trzytygodniowe szczeniaczki to zbyt duże wyzwanie. Taki malutki piesek potrzebuje bardzo dużo uwagi i opieki, a przy trzyletnim dziecku nie zawsze będę mogła temu sprostać. No i w domu jest już jeden szczeniak, no może trochę starszy, ale to też dodatkowe utrudnienie. Muszę całą sprawę dokładniej przemyśleć, jednak by było chyba lepiej, aby pieski trafiły do kogoś innego na DT. :sad:
  15. Wychodzi na to, że Miauczerek dobrze trafił bo ma u Caragh na DT serwis przez 24h. :fadein: :klacz: ( [SIZE=1]jak to dobrze, że Kicia mieszka u rodziców [/SIZE][SIZE=1]:rolleyes:[/SIZE]) Idę spać bo rano trzeba wstać. :chaos::mdleje::bye:[SIZE=1] [/SIZE]
  16. Moja Kicia mieszka z rodzicami i najprawdopodobniej teraz rozpycha się smacznie na poduszce mamy. :sleep: Caragh, a do której tak zamierzasz miziać Miauczerka? :hmmmm:
  17. Kareno, nie słuchaj Caragh. :shake::evil_lol::evil_lol: Tych zaczepnych psów aż tak dużo znowu nie ma. Często spotkanie I stopnia kończy się na wzajemnej obserwacji. Po drugie moja Kicia uwielbia wspinanie się na drzewa, nawet jak psa nie ma na horyzoncie to ochoczo wskakuje na pnie. Praktycznie na spacerze to biegam za nią od drzewa do drzewa. Okienka piwniczne to jej druga pasja, a trzecia to skubanie trawy. [SIZE=1](jak była, teraz można wyhodować trawkę w doniczce z supermarketu)[/SIZE] Mizianko jutro Kici przekażę, dziękuję.:loveu:
  18. [quote name='Karena']To ja poproszę taka instrukcję :-D[/QUOTE] W takim razie odpowiem na pytanie, może i Miauczerkowi kiedyś się ta instrukcja przyda? :smile: Karena, jeśli chcesz nauczyć kota spacerować na smyczy najpierw musisz go do tej smyczy przyzwyczaić. Kota trzeba przyzwyczaić do tego, że w ogóle ma coś na sobie ubrane. W tym celu kotu trzeba założyć szelki lub obrożę na szyję i już jej nie ściągać. Dobrze jest od czasu do czasu przypomnieć kotu, że ma coś na sobie, np. w trakcie zabawy nieznacznie pociągając za obrożę. Kot w ten sposób szybko też zrozumie, że nie ma czego się obawiać. A gdy kot przyzwyczai się już do obroży to kolej na smycz. Po prostu trzeba przypiąć smycz do obroży i niech kot chodzi z tą smyczą całe dnie po domu. Niech ją powłóczy swobodnie za sobą [SIZE=1]( najlepiej sprawdza się tu smycz łańcuszkowa)[/SIZE]. Trzeba tylko uważać, aby kiciuś nie oplatał się np. wokół nogi od krzesła. Kot lękliwy widząc, że coś się ciągnie za nim po podłodze w pierwszej chwili może uciec w kąt. Nie należy jednak zbytnio się tym przejmować. W końcu kiedyś z kąta wyjdzie[SIZE=1]. ( aby tego uniknąć dobrze jest wcześniej zapoznać kota ze smyczą poprzez wspólną zabawę )[/SIZE] Odważniejszy kot będzie chciał smycz złapać zębami. Inny znowu będzie się smyczą bawił. A to już dobry znak. W krytycznych momentach można kotu od smyczy odwrócić uwagę np. przywołując go do miski. W końcu kiedyś kot przestanie reagować na przypiętą smycz, będzie poruszać się z nią swobodnie po mieszkaniu. A gdy kot nie będzie się już bał smyczy trzeba zacząć od spacerów z kotem po mieszkaniu. Powinno to wyglądać tak, że kot idzie sobie gdzie chce, a Pańcia krok w krok podąża za nim. Dobrze jest od czasu do czasu niepostrzeżenie i dyskretnie pokierować kota w inną stronę, czasami go zatrzymać. Trzeba zauważyć, że spacer z kotem na smyczy różni się od spaceru z psem. W przypadku miauczków obowiązuje zasada, że to kot wyprowadza Pańcię na spacer, a nie Pańcia kota. Kot wybiera sobie drogę i prędkość spaceru. Pańcia tylko dyskretnie koryguje te wybory smyczą. Inaczej można napotkać silny protest, kot zaprze się łapkami, może nawet wyszarpnąć się z obroży. Będąc już na zewnątrz należy pamiętać, aby nigdy nie ciągnąć kota na siłę do siebie. Lepiej podejść do niego i wziąć go na ręce. Jeśli mieszkamy w mieście to na pierwszy spacer najlepiej wybrać spokojną porę dnia, z dala od ulicy i samochodów. Może to być nawet nocny spacer. Na początek kotu wystarczy posiedzenie sobie na smyczy przez chwilkę czy dwie przed klatką schodową. Później spacerowicz stanie się śmielszy, będzie przemykał od jednego okienka piwnicznego do drugiego, bo przecież tam są najciekawsze dla kotów zapachy. Zwierzak musi się przyzwyczajać stopniowo do gwaru miejskiego. Jeśli kot lubi wyglądać przez okno, to połowę drogi mamy już za sobą. I jeszcze jedno. Jeśli będąc na spacerze zauważymy, że z impetem biegnie w naszą stronę pies, najlepiej poluzować smycz, kot szybko wskoczy na pobliskie drzewo. Ale smyczy nie należy puszczać, można pozwolić kotu wejść najwyżej tylko na pień. Ja pierwszy raz smycz puściłam...prawie godzinę stałam wtedy pod drzewem i namawiałam Kicię do zejścia. :mad: :diabloti: [SIZE=1] [/SIZE]
  19. Wcale ta droga nie jest taka daleka. Kota można bardzo szybko nauczyć chodzenia na smyczy. I zupełnie bezstresowo. Jeżeli Caragh, kiedyś zdecydujesz się na spacery z Miauczerem na smyczy to daj znać, napiszę instrukcję jak to zrobić. ;) Miauczer gaduła. Ten kot jest niesamowity! :loveu:
  20. [quote name='Caragh']A no wlasnie nie dosc, ze zaznaczyl juz 2 torby i kilka razy podloge, to jeszcze czesto miauczal do okna... u nas na osiedlu biega za duzo kotek... teraz sie rujki koncza to i Miauczer sie troche uspokoil, ale wciaz jednak tak sie zachowuje, dlatego pisze, ze nie ma innej opcji jak kastracja i to od razu jak bedzie mozna.[/QUOTE] Caragh, masz rację, że Miauczerek na oknie miauczy do kotek, ale nie tylko. Podejrzewam, że on po prostu chce wyjść na zewnątrz. W końcu jeszcze nie tak dawno biegał sobie na wolności, polował na myszy i ptaki, grzebał po śmietnikach, myszkował po piwnicach. Miauczer poznał już smak ulicy/wolności. Dlatego teraz się upomina. Jak już wspominałam, gdy moja kotka tylko wyczuje, że coś może wskórać to biega bez ustanku od okna do drzwi i od drzwi do okna rozpaczliwie miaucząc, aby ją tylko wyprowadzić na spacer. Na zewnątrz wystarczy jej 5-10 minut. Po spacerze w domu już tak nie miauczy, jest spokojniejsza. Kicia była wysterylizowana i o samca jej nie chodzi. Jednakże Miauczer jeszcze nie jest wyciachany, co dopiero był zaszczepiony, ale może warto by go też od czasu do czasu wyprowadzić na spacer na smyczy? Co myślisz o tym Caragh? Fiorst, i co z tym kotem sąsiada? Czy Twój TZ w końcu przyniósł go do domu?
  21. Nie koniecznie. U nas miała być teraz tylko zabrakło na ten cel talarków w magistracie [SIZE=1](lub przekonania władnych :razz: )[/SIZE].
  22. A może w Katowicach jest lub będzie program bezpłatnej sterylizacji bezpańskich kotów? No bo chociaż Miauczer ma już dużo cioteczek i jednego wujka [SIZE=1](TZ Fiorst ;))[/SIZE] , z wielkim powodzeniem skradł serduszko Caragh i nas tu wszystkich to jednak nadal jest bezpańskim kotem.
  23. Nie było mnie 1,5 dnia, a tu proszę jakie wiadomości!!! :multi::multi::multi:
  24. Mój TZ w sumie też nie jest złym chłopakiem, ale kiedy pojechałam z córką na wakacje i zostawiłyśmy mu pod opieką dwie świnki morskie+dwie klatki do sprzątania to po powrocie powiedział nam, że miał więcej pracy niż chłop przy świniach w chlewie. :cool1::evil_lol::evil_lol: [quote name='Doda_'](...) ja mam 2 psy, 3 szczury, 2 swinki morskie, 2 papugi nimfy i jedna falistka, plus pająki :evil_lol:.(...)[/QUOTE] Ojej, jak dużo! :huh: Dodo, jak dajesz sobie radę z tyloma zwierzakami? A do tego znajdujesz jeszcze czas na tropienie dzikusów po ulicach! Jesteś niesamowitą Dogo-szczuro-świnko-papugo-brrrr!pająko-kocio-Maniaczką :happy1: . Koniecznie prosimy o zdjęcia Twoich podopiecznych. :p
  25. [SIZE=1]Fiorst, z powodu Filipka tak mi przykro [/SIZE]:-(
×
×
  • Create New...