Same problemy:(
Biedne maleństwo:( a jeszcze zostały na tej działce dwa maluchy,wprawdzie trochę większe,ten,który pojachał do Jaagi był najmnieszy z miotu.
Kotki z drugiej działki już odrobaczyłam/dwa rude i jeden buro biały/
myślę,ze tutaj nie będzie takiego problemu
Niestety Rózia dalej ma biegunkę:(
Podałam leki,nie podziałały:( Zbierałam kope przez trzy dni,ma być zbadana,napewno kokcydia,pierwotniaki albo inne świństwo:( wyniki chyba w czwartek,koszt tego badania ok.130zł
a jeszcze do tego dojdą leki,koszty leczenia Rózi olbrzymie:(
inny problem nadal istnieje,to że ciągle się drapie i wygryza:( ale to zostanie na pózniej
bardzo proszę,jeśli ktoś mógłby wspomóc finansowo leczenie Rózi będę wdzięczna
sama sobie napewno nie poradzę