Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    26216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by DORA1020

  1. Dziekuje za info o Bianeczce:) Ona uwielbia głaski,jak sie trochę ogarnie bedzie co do głaskania:) W tym tygodniu trzeba b ędzie wykastrować Jaśka,ze styrylizacją Bianki trzeba będzie poczekać,niech tak naprawdę minie jej stres
  2. Dziekuję Murko:) Jasiek nigdy nie był dzikuskiem,ale przyjaznił się z Bianeczką,na działce to on rządził.Jeśli dostał za mało karmy,to odgonił Biankę i zajadł to co było przeznaczone dla niej. Widzę na fotkach ze Bianeczka jest w stresie,ale trudno się dziwić, 7 lat na działce,dwa lata temu była bardzo chora,przez tydzień podawałam jej antybiotyk,wyzdrowiała.Dzieki temu,że miała dobre jedzonko dała radę przez tyle lat na działce,sąsiadka również ja rozpieszczała,donosiła smakołyki,kurczaki z obiadku,czasami z sosikiem,biały serek w smietance,miała dobrze.Ale niestety ciągle rodziła,i w tym wieku życie na działce niewskazane. Obie z sąsiadką bardzo ja kochamy.Nie da się jej nie kochać,to będzie miziaczek,tylko niech stres minie. Zastanawiam się czy Jaśkowi nie szukać domu wychodzącego w bezpiecznej okolicy. To łazik,więc nie wiem czy przyzwyczai się do mieszkania w bloku,raczej dokuczałby ludziom i chciał wyjść.
  3. Zapraszam na kolejny bazarek:)
  4. Tak,tylko ta karma wystarczy na ok10-12 dni,a suchej nie miałam. Murko dziekuję Ci,ze przyjechałaś po kotki:)
  5. To fajnie,że coś się uzbierało,bo nietety pod koniec pazdziernika pojadą kolejne kotki---5 miesięczne kocurek jest w dt /karmę dałam dla niego/ ale dziewczyna pod koniec pazdziernika wyjeżdza do pracy za granicę,więc Riko musi być zabrany.No i muszę zabrać ok 5 miesięczną koteczkę,z działki,gdzie karmie koty. Jej mama została wysterylizowana,ale chyba umarła:( bo nie ma jej juz tydzień,a to kotka,która nigdy nie oddalała się z działki. I są jeszcze 3 do zabrania,obecnie są w pomieszczeniu gospodarczym/z małym okienkiem/ karma tez została dostarczona,ale jak będzie zimniej to tez tam nie mogą zostać.
  6. No i wyobrazcie sobie,ze sie udało Bianeczka,kochane cudeńko wzieła sasiadka i włożyła w łapak,ale sąsiadka mieszka na parterze,i była taka mozliwośc przyniesienia jej do mieszkania.7 lat tułaczki,stresu mojego i kotki. Ani sue,ani ja nie wierzyłysmy,że się uda,chociaż iskieka nadziei była.Kilka razy próbowałyśmy ja zabrać z tego śmietnika i sie nie dało,sąsiadka to jednak sprytna osóbka:) Biancia /jak ja nazywa sąsiadka/ juz u Murki,która przyjechała po kotki. Po kotki,bo z Bianką pojechał jeszcze jej towarzysz niedoli Jasiek. Koszt pobytu kotka u Murki 300zł za miesiąc. Koszt transportu 160zł. 40 zł dałam Murce od razu,dostałam od sue z bazarku fb-kowego.
  7. Jutro próba złapania Bianki,,oj...jak się boję...żeby chociaż się udało pojechałaby do Murki,razem z Jaśkiem
  8. Frotka razem z siostrzyczką pojechały dzisiaj do DS, siostrzyczkę pani zgodziła się wziąć na dt dziękujemy blue za zrobienie wizyty
  9. Coś ruszyło,być może Frotka będzie miała dom,a siostrzyczkę pani weżmie na dt dosyć długo już siedzą w lecznicy
  10. Skończyły się wyróżnione ogłoszenia dla zwierzaków gdyby ktos chciał wyróżnić będę wdzięczna
  11. Niewielki,bardzo się boi:( taki może 8-9kg Rzuciłam wczoraj jedzienie gdzie popadnie,nie miałam z soba tacki,pózniej jeszcze sue dała mu troszke i sąsiadka ale juz jakaś potwora chyba uszkodziła mu łapke:( wcześniej nie kulał,a teraz tak jest taki śliczny,śpi na ulicy nie mamy dokąd go zabrać:( kiedys jak Murka miała hotelik było rozwiązanie,a teraz co?:( Byc może znalazł by dom szybko,ale z ulicy nie ma szans:( Może macie Kochani jakis pomysł? Bardzo mi go szkoda
  12. Niestety,to pewnie nie ostatni,najgorsze,że adopcje stoja w miejscu muszę zajrzeć do września 2021, czy w ubiegłym roku tez tak było,bo kotków nam przybywa i nie ma gdzie ich umieszczać, pamietam tylko,że w ubiegłym roku jeszcze ktoś wyrzucił malutkiego kotka na cmentarz 1 listopada jeśli adopcje nie ruszą będziemy miały wielki kłopot
  13. Ktoś podrzucił mi tą koteczkę pod drzwi ok 4 --5 miesięczna,tak mi sie wydaje bardzo głodna,jadła i spała......jadła i spała,tego dnia padał deszcz,mokra,zmęczona,ale nie dzikusek,,więc ktos mi podrzucił,wiedział gdzie
  14. Myślę o tej kotce tak to jest z dzikusami proszę zrób jej zdjęcia,ogłoszę ją,na razie nie będę pisała,że taki dzikus,jeśli będzie zainteresowanie to porozmawiamy z ta osobą,może ktoś zechce dać jej sznasę ale na razie adopcje stoja w miejscu:( żadnych pytań.żadnych telefonów:(
  15. To prawda. Niestety mam jeszcze jednego dzikuska:( może nie staruszka,ale 6-7 lat ma napewno. Popełniłam wielki błąd,którego juz nigdy nie zrobię,łapałam dzieci Musi,Bianki w łapak,a one to widziały i juz nigdy do łapaka nie weszły. Dla młodego kota zycie na działce gdzie jest karmiony,ma budkę wypchana polarkami nie jest trudne,ale przychodzi starość,choroby, i życie na działce już nie jest takie dobre. Dlatego nie powinno być kotów na działkach,ale wiemy jak jest rzeczywistość.
  16. Zegnaj Musiu[*]:( byłaś taka dobrą i kochaną koteczką. Niestety za długo na działce:( Karmiłam,leczyłam,ale ona potrzebowała domu. Agat trafnie to ujełaś. To bardzo boli,bardzo. Malagos jestem Ci bardzo wdzięczna za pomoc Musi,że miała ciepełko,że była przez Was kochana,czuła się u Was bardzo dobrze,była mądrą kicią.Szkoda tylko,ze tak krótko.Ale gdyby nie Twoje dobre serce nie miałaby szansy na te dwa lata. Malagos bardzo Ci dziekuję,bardzo. Nawet trudno ująć to w słowa.Byłam szczęśliwa jak ją zabrałaś do siebie,wiedziałam,że trafiła do ziemskiego raju.
  17. Kolejna wpłata na zadłużenie od Dogomaniaczki od dawna pomagającej szczebrzeszyniakom 100zł. Bardzo dziekuję Zadłużenie zmniejszyło się do kwoty 299zł.
  18. Zapraszam na kolejny bazarek:)
  19. Bardzo Ci dziękuję za opiekę nad dzikuską jest śliczna,ale ze znalezieniem domu trzeba będzie napewno troche poczekać,czy potrzebujesz dla niej karmy? dziekuję również Toli za zrobienie zbiórki dla Groszka[*]:(
  20. Te kociaczki były bardzo słabe,dwa od razu umarły,nie przeżyłyby transportu.W dodatku zawsze sa kłopoty z transportem.Tak na juz to nigdy nie ma. Mama cholernicy właśnie została wysterylizowana.Wróciła na działkę. Będziemy szukac koteczce domu z jakimś kociolubnym psiakiem.Kiedys u Madie na tymczasie był kocurek dzikusek,tez Madie się obawiała,że domu nie znajdzie,ale znalazł.Wyslij proszę jakieś fotki do ogłoszeń. I tak dalej adopcje stoja w miejscu,ale może coś w końcu ruszy. Napisz proszę ile będzie kosztowała sterylizacja,trzeba będzie oczywiście pokryc koszty.
  21. Dziekuję panu Maćkowi za pomoc:) w spr.maluszków i przywiezienia Burci z lecznicy,a także kotecka do sue. Bardzo,bardzo dziekuję:)
×
×
  • Create New...