-
Posts
26216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Niestety za sterylizację Bianeczki,Very i kastrację Jaśka jest do zapłacenia 680zł:( Dzwoniłam do fundacji ze Stalowej Woli z prośbą o pomoc,bo nie wiem jak spłacimy te długi za pomoc kotkom raczej tej pomocy nie będzie....ze spłatą za starylizację........miała być jakaś dopłata,ale niestety nię będzie,fundacja ma na utrzymaniu 100 kotków,a ja to rozumiem. Natomiast pani z fundacji obiecała karme sucha i mokrą dla kotków u Murki, karmę na miesiąc pobytu. Bardzo za to dziekuję
-
To wszystko prawda:( jeszcze gdyby te adopcje były,to nie byłabym tak przerażona tym wszystkim. A tak kotków przybywa,a adopcji nie ma:( Martwię sie też o Bianeczkę:( ona chyba domu nie znajdzie:( ładne ,młode kotki nie znajdują,to co mówić 7 letnie:( Właścielskie psiaki przybiegaja na śmietnik,głodne,ale przychodzą tutaj,bo wiedzą,że nie odejda głodne któregos dnia przybiegł taki malec,padał deszcze,biedactwo trzęsło się z zimna,caluteńki mokry,to chociaż głodne nie odeszło mam gdzies jego fotke,może uda się wstawić
-
Ja jestem bardzo załamana,bardzo,robię co mogę,zeby pomóc tym zwierzakom,bazarek za bazarkiem. Ale wszyscy wiemy,ze na dogomaniackich bazarkach dużo się nie zarobi sporo osób sie wykruszyło,odeszli na fb. Ale zawsze coś się uzbiera,bo inaczej byłoby jeszcze gorzej Pisałam też we wcześniejszym poście prosbę o karmę na dokarmianie psiaków. Puszki,bo ryż i makaron sama kupuję,ale muszę z czymś wymieszać Zostawiam to jedzenie o 12 tej i 17 tej. Wczoraj jak poszłam wieczorem,to pojawiła sie jakaś mała psina,z podkulonym ogonem,panicznie bojąca się ludzi. Myślałam z poczatku,że to kot. Taka brązowa,krótkowłosa psina. Zjadła...wszyściutko, to ucieszyłam się,że chociaż głodna nie będzie.
-
Kolejny wyrzucony kotek,malutki, ok.2 miesięczny:( do klatki schodowej w bloku,w którym mieszkam zadzwoniła pani,zeby go zabrać,ale nie było mnie w mieszkaniu,jak dotarłam kotka nie było myslałam,że ktoś wygonił na mróz,ale okazało się,że kocikna schowała się w skrzynkach gazowych nie było łatwo ją z tego miejsca wyciągnąć,ale się udało dzięki pomocy pani,która do mnie zadzwoniła. Zrobiłam malutkiej kilka zdjęć,sue postara sie wstawić.
-
Plus kolejna faktura za karmę 160zł razem w tej chwili zadłużenie za karmę wynosi:603zł /Część tej zamawianej karmy trafiła do Murki razem z kotkami,więc Murka liczyła za pobyt kotka 300zł,niestety karma,którą dałam skończyła się i teraz będzie liczone więcej/ 200zł od Figuni i 170zł z pazdziernikowych bazarków/uzbierało się:278zł/,razem 370zł wpłaciłam do Murki Rozliczenie: 200zł od Figuni 278zł z pazdziernikowych bazarków/nie mam jeszcze tylko wpłaty od Grubej Berty/ Razem:+ 478zł z tych pieniędzy wpłaciłam 370zł do Murki ,zostało 108zł,które przeznaczyłam na dług za karmę,który obecnie wynosi:495zł ------------------------------------------------ Mam nadzieję,że nie pomyliłam się w liczeniu ,rachunki zawsze słabo mi wychodziły. W razie czego proszę mnie poprawić:)
-
Serdecznie dziekuę Figuni za wpłatę 200zł na potrzeby szczebrzeszyniaków To bardzo duża pomoc:) pieniążki te i część z moich bazarków wpłacę do Murki. Dziekuję Kochani za pamięć i pomoc bedomniakom Jednak potrzeby są ogromne:( Potrzebuję mokrej karmy dla psiaków ,które dokarmiam,do tej pory pomagała mi w tym Ingrid44 ,ale juz nie może pomagać. Zaangażowała się w pomoc bezdomym,w miejscu swojego zamieszkania i niestety potrzeb ma coraz więcej. W każdym zakątku świata okazuje się ,że są potrzeby pomagania najsłabszym. Potrzebuję również karmnik dla ptaków,jest ich dużo do wykarmienia,wróbelki,sikorki,gołąbki i inne,wszystkie bardzo potrzebują przeżyć zimę i dostać coś do jedzonka. I również potrzeba by było wyróżnić ogłoszenia,bo większość z nich kończy się w listopadZie. Ale adopcje stoją w miejscu Nigdy tak nie było,teraz nie ma ich wcale. A muszę zabrac z działki dwa dorosłe kotki,kocurek-wykastrowany,koteczka-wysterylizowana. Na wiosnę sprzedają ten dom,nie będę mogła wejsć nakarmic kotki.
-
Fakt,śliczna jest:) Miałyśmy kiedys kotkę ok.roczną,która trafiła do dt , dzikuska,siedziała pod meblami 4 miesiące,dziewczyna wogóle jej nie widziała,jadła tylko jak ona wychodziła. Napisała do mnie,że muszę ja zabrać,bo to wszystko bez sensu.Miałam ogromny kłopot.Dwa dni przez zabraniem jej zgłosił sie dom,który dał jej szansę. Dzisiaj kicia ta jest przytulaczkiem. A,że koty siedzą,to chyba wszędzie tak jest. u nas wszystkie siedzą,nikt nie dzwoni,nie pisze,tzn.dzwonią,ale np z pytaniem kiedy można po kota przyjechać. Wyjątkowy rok:( Jaaga dziekuję Ci za fotki i wysterylizowanie kici
-
Zapraszam na kolejny bazarek:)