-
Posts
6347 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Cajus JB
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
Cajus JB replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Popytam, podzwonię. -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
Cajus JB replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Ja sobie wszystko doczytam na spokojnie. -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
Cajus JB replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ja też przeoczyłem ten wpis. Czekam na relacje z nowego domku. -
To wspaniale.
-
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
Cajus JB replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[B]Jest 7 września. DT jest umówione do 9 września. beataczl dzwoniłem. Bez odpowiedzi. Jak to wygląda? [/B] -
Przyznaję się. Jestem wiecznie niezorientowany. Jakieś wieści z domku?
-
Bambo od prawie roku gaśnie w schronisku. Pomóżmy Mu. Bambo MA dom.
Cajus JB replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
A miał jakieś? Nic nie wiem. -
rozmnażajmy suczki, bo wszystkie szczeniaczki znajdują domy.
Cajus JB replied to pinkmoon's topic in Okrucieństwo
Też to dopiero później doczytałem, ale ludzie internauci próbowali Go ratować. Zbierali fundusze. To bardzo dużo. -
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
Cajus JB replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam inny pies pochłonął mnie bez reszty. Cieszę się, że są decyzje. Nigdzie nie pisałem. Pisać o wizytę? Czyli rozumiem, że trzeba Rudzikowi postawić kojec tak? -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
Cajus JB replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skrócę trochę to co napisałem. Widzę dla Juranda takie zagrożenia: Świat zewnętrzny, którego nie widzi i nie słyszy. Potrzebuje opieki człowieka w jego poznawaniu i uczeniu się. Im mniej zmian wokół samego Juranda tym lepiej. A każda zmiana powinna być mądra i przemyślana. Inny pies. W tym wypadku Jogi który nie umie się z Jurandem skomunikować, przez co Jego zachowanie jest sprzeczne z opisami i wiedzą o Nim. To mało naturalne. Nie wiem czy jakikolwiek pies przy hermetycznym świecie Juranda będzie mógł się z Nim komunikować. Człowiek próbujący uszczęśliwić Juranda. Uznający, że wie wszystko ( ogólnie ). Nikt z nas nie wie wszystkiego ( ogólnie i także o mnie ). Cała nasza wiedza o psach nie powinna być odnoszona do Juranda. Opiekun powinien Juranda wprowadzać i pomóc poznać samego siebie i nowe otoczenie. To daje gwarancję współpracy. W tej chwili opiekun raz jest z Jurandem, raz z Jogim ( próby poznania psów ). Obie "próby" skończyły się poczuciem zagrożenia u Juranda, do którego nie można podchodzić jak do zwykłego psa. Nie jest to wielka gwarancja stabilizacji i ufności w opiekuna u Juranda. Potrzeba tu bardzo dużo zdrowego rozsądku. Kto wyadoptował niewidomego i głuchego psa do domu gdzie był inny pies? Dorosły i terytorialny o silnym charakterze. Niech napisze o tym. Podzieli się wiedzą. -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
Cajus JB replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Każda rasa ma swoją specyfikę i w obrębie każdej rasy, każde zwierzę ma swój charakter. Najczęściej zbliżony do ogólnego wzorca rasy. Nie nie da się ukryć, że Podhalany to psy towarzyskie dla ludzi i zwierząt. I na tym opiera się przeświadczenie o tym, że w tym wypadku wszystko będzie dobrze. Według mnie mylne. Jurand nie ma rasy. Najlepiej nazwę Go psem autystycznym. Zamkniętym w swoim własnym świecie. Świecie pozbawionym części bodźców. Nie wiemy jak długo taki stan trwa i co było Jego przyczyną. To pies wyjątkowy pod wieloma względami. I wymaga specjalnego traktowania i specjalnego domu. Nie chcę się tu kłócić. Jedynie podzielić swoimi wątpliwościami. Poznawanie się psów. Jak to wygląda? Jurand poznał Jogiego w Szczecinku. Było wszystko w porządku dopóki psy nie spotkały się prawie nos w nos. Podróż. Znów informacja o zgrzytach. Jurand spędził noc w domu. W ciągu dnia pobiegał i wszystko w porządku. Znów dobrze. I teraz kojec. Jurand do kojca, Jogi na zewnątrz. Zgrzyt. Wyprowadzenie Juranda, Jogi w kojcu. Zgrzyt. Jak to wygląda? Bo o ile Jogi może podejść sam lub na komendę to Jurand jest podprowadzany czy sam podchodzi? Psy powinny poznać się po zapachu, a nie poprzez zgrzyty zza krat. Ja to wygląda? Jurand szczeka czy rzuca się na kojec? Powstaje mętlik w głowie Ich obu. U Juranda spotęgowany brakiem wzroku i słuchu. Raz tak, raz tak. Dotychczas miał stabilną sytuację. Jurand źle znosi zamknięcie w kojcu. Pokazał to tam skąd był zabierany. Miał wiele do powiedzenia sąsiadom obok. Teraz wrócił do punku wyjścia. Kojec Mu nie pasuje dlatego Go podkopuje. Nie chce tam być. Następna sprawa to ta terytorialność. Też czegoś nie rozumiem. Skoro Jogi jest psem terytorialnym i opiekun bał się o Jego zachowanie to gdzie nastąpiły te ataki bo tak to czytam. Nie na terenie, który jet ogrodzony i zamknięty. Więc poza nim. To świadczy, że Jogi ma silny charakter, dominujący. To nasuwa kolejne pytanie. Dlaczego Jogi cofa się gdy Jurand warczy? Dał się zdominować? Tak od razu bez niczego na swoim terenie? Obawiam się, że Jogi jest mocno zdezorientowany. A w momencie gdy się odnajdzie. Przestanie się cofać. Jogi widzi i słyszy, ale nie rozumie czemu Jurand nie czyta Jego zachowania. Prawdopodobnie nie miał kontaktu z psem, z którym nie mógł się porozumieć. I znów wracając do Juranda co jest Jego terytorium lub co będzie? Jak to zostanie rozwiązane? Znów jest w mało stabilnej sytuacji. Czas na tak zwane "dotarcie" pies-pies, pies-człowiek. Określacie Go na dwa tygodnie i dla zdrowych psów. Niech będzie. Co jeśli psy się nie "dotrą"? Opiekun wróci do pracy. Psy będą pod inną opieką lub zostaną same w izolacji. To mało stabilne. Znów bałagan w głowie. A to bardzo ważne na początku aby pies poznał swoje miejsce. Zorientował się co i jak. Tylko jak Jurand ma je poznać po zapachu? Nie widzi gestów, zachowań, nie słyszy dźwięków. Jak wejdzie człowiekowi w drogę ( zrzuci coś ze stołu ), to pól biedy. A jak wejdzie w drogę Jogiemu ( zje mu coś z miski )? I tu przechodzimy do hierarchii. Człowiek to opiekun. Dobrze. Ale psy to psy. Mają swoją hierarchię. I dwa samce będą ją ustalać prędzej czy później z bardzo dużym prawdopodobieństwem. I jeszcze jedna rzecz, ale na to już padła odpowiedź jak mniemam. Jogi jest ze schroniska czyli rozumiem jest, że wykastrowany. Problem pojawienia się suczki z cieczką w pobliżu i reakcji Jogiego na Nią nie istnieje. Nie potraktuje Juranda jako konkurenta jak ten się do Niego zbliży. Prawda? Podhalan to pies przyzwyczajony do ciężkich warunków atmosferycznych. Zgadza się. Tylko, że Jurand to futro ma takie nijakie i mocno się zastanawiam ile czasu będzie mógł spędzać w na dworze. Wspominam o tym dlatego, bo boję się, że w chłody oba psy nie znajdą "wspólnego języka" w tej kotłowni. Znów mało stabilna izolacja. To wszystko co napisałem prowadzi mnie do wniosku, że oba psy mogą być częściej izolowane niż będą razem. Obawiam się o kontakty z człowiekiem. Jurand będzie Go czuł i lgnął. Jogi tak samo. On widzi i słyszy. Zatrzymany komendą pewnie się cofnie, ale jeśli to On będzie już dominującym w domu psem nie zaakceptuje tego. Bo w hierarchii to On powinien być pierwszy i był pierwszy w domu. Jak bardzo odpowiedzialny powinien być opiekun? Jak wiele jest niewiadomych? Moje wszystkie posty wynikają z mojej wiedzy i doświadczenia. Nie traktuję tu nikogo jak idioty tylko zadaję pytania, w kwestiach, które budzą moje wątpliwości. Ma do tego prawo i bardzo chciałbym się mylić. Wiem, że adopcja Smutaska przyniosła wiele radości i na pewno mocno podbudowała. Ale Smutasek "tylko" nie widzi i trafił do domku z suczką. Jurand jest inny. Ma swój świat. I to nie jest świat typowego Podhalana. Nie czyta żadnych komend i gestów ani u człowieka , ani u psa. Zapach nie uczy. Daje świadomość o czyjeś obecności i tylko tyle. Myślę, że to za mało aby Jurand szybko się odnalazł i dostosował w relacjach pies-pies, pies-człowiek, pies-człowiek-drugi pies. Jurand powinien być w domku gdzie będzie jedynym psem. Jak pisałem nie mam zamiaru się tu kłócić. Oczekuję jednak, że w wypadku Juranda relacje z domku będą możliwie częste i zawierające dużo szczegółów. I proszę tylko o jedno. Jeśli Jogi tylko warknie na Juranda ( On tego nie usłyszy, a człowiek Mu tego nie przekaże ) proszę napiszcie o tym. To będzie oznaczać, że odzyskuje pewność siebie i zacznie się spór o dominację. Dla mnie jego wynik jest jasny i człowiek go nie powstrzyma. Świat Juranda jest hermetyczny. On nie zrobi nic "głupiego". Tylko przy bezpośrednim kontakcie będzie się bronił co wynika z poczucia zagrożenia. Trzeba szczególną uwagę zwracać na Jogiego. Jego zachowanie. Zależy mi też z tego względu, że Juranda poznałem osobiście. Chciałbym aby bezpiecznie i godnie dożył swoich dni. Jacek Barczak -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
Cajus JB replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Jogi jest kastrowany? Na połowie zdjęć kobieta stoi między dwoma psami. Ma ręce z przodu, ciało z tyłu. Na ostatnim widać jak psy się jeżą. Jest pochylona głaszcze Juranda, trzyma krótko Jogiego. Dobrze, że pracownik schroniska trzyma Juranda. Nadal nie zapeszam, ale jakie ta kobieta ma doświadczenie? Ktoś ją uświadomił, że w ten sposób sama może wywołać konflikt i znaleźć się w jego środku. Jedną ręką nie zapanuje nad dużym psem. Proszę o to aby jak najczęściej były wizyty i relacje. -
Iria już w nowym domku !!!! ;)) Dziękujemy wszystkim za pomoc!
Cajus JB replied to sylwin7's topic in Już w nowym domu
[B]dara9[/B] robiłem ogłoszenia nieraz. Zależy od tego do kogo trafią. Czasami jet kilkanaście odpowiedzi, czasami żadnej, czasami jedna, ale ta właściwa. Ogłoszenia są po to aby ludzie mogli zakochać się w psie. Czasami to trwa. Trzeba być dobrej myśli. -
Zapisuję sobie na razie.
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
Cajus JB replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie dałem rady wczoraj podziałać. Ale mam nicki z Zielonej Góry. Jak ktoś może niech napisze. Ja będę mógł dopiero wieczorem. [URL="http://www.dogomania.pl/members/11865-Magd"]Magd@[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/members/1155-Kiara"]Kiara[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/members/82152-sotie"]sotie[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/members/90219-Domik"]Domik[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/members/93479-Sandra-amp-ABC"] Sandra&ABC[/URL] I z Miau [URL="http://forum.miau.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=13125&sid=fb03d5de5356b1d4bf2d893aa32e9337"]Bajewka[/URL] -
Iria już w nowym domku !!!! ;)) Dziękujemy wszystkim za pomoc!
Cajus JB replied to sylwin7's topic in Już w nowym domu
I ja jestem na zaproszenie brygida999. Przejrzałem. Ogłoszenia są, ale nie ma jak na razie odzewu. To nic. Ktoś tu mądrze działa. To najważniejsze. Jeśli Iria nie daje sobie rady w schronisku to faktycznie trzeba czegoś poszukać. Takie macie plany? -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
Cajus JB replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Saphira']Ja też się bardzo martwię, choć sądzę, że Jurand ma typowa agresję lękowa, która przeminie jak poczuje się bezpiecznie.[/QUOTE] Jurand nie ma agresji lekowej. Nie atakuje wszystkiego. To dumny podhalan, który nie widzi i nie słyszy. Natura wyposażyła zwierzęta w instynkt samozachowawczy. Jurand będzie bronił się przed innym psam bo uzna Go za zagrożenie. Pokazał to w Toruniu, Szczecinku i na miejscu. Inne miejsca, inne sytuacje zachowanie to samo. On nie był pewny na swoim terenie i przestraszony na obcym. Instynkt zakorzeniony w psie. On odbiera świat częściowo. Jak bardzo doświadczony musi być opiekun aby dotrzeć do takiego psa w sytuacji gdzie jest drugi pies? Ten dom potrzebuje ogromnej pomocy. I mam nadzieję, że tak będzie i ją otrzyma. Czekam na relacje. -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
Cajus JB replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niczego nie krytykuję. Brak podpisu pod moim postem. Zadałem pytania na które oczekuje odpowiedzi jasnej i rzeczowej. Czy Twój znajomy miał Miał psy widzące? Czy jeden był ślepy i głuchy? Pytam bo to najistotniejsze. I możesz mi wierzyć. Nim coś napiszę o zachowaniu psa, którego zachowania nie znam, a nigdy nie miałem psa niewidomego i głuchego jednocześnie, zasięgam rady w wielu miejscach. Nie w jednym. W wielu. To, że osoba sprawdzająca dom ma doświadczenie nic dla mnie nie znaczy. Czy takie doświadczenie ma dom? Czy umie czytać mowę psa? Czy ktoś z domowników będzie miał na tyle odwagi aby ewentualnie rozdzielić dwa duże psy, z których jeden nie widzi i nie słyszy? Moja rada brzmi codzienne wizyty, relacje. Nieustanny kontakt z człowiekiem. -
Ale mam poślizg. Bardzo się cieszę.
-
Pączuś z jednym oczkiem w dt...Żegnaj Aniołeczku :( (*)
Cajus JB replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[B]Odzsedł przy człowieku. Pączuś Żegnaj Przyjacielu Psie.[/B] -
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
Cajus JB replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Co u Mukiego? -
rozmnażajmy suczki, bo wszystkie szczeniaczki znajdują domy.
Cajus JB replied to pinkmoon's topic in Okrucieństwo
Nie targają mną emocje. Jestem odporny. Ale ten film wprawił nawet mnie w drżenie. Nieprzyjemne uczucie bezradności i bólu.