Myślę, że podziękowania należą się wszystkim, którzy są na wątku Eli. Są bo chcą pomagać zwierzętom.
To jest forum mające pomagać zwierzętom. I mimo wszystko Ich dobro powinno być na pierwszym miejscu.
Jeśli chodzi o transport to potwierdzam, że został on załatwiony przez florida blue. I mimo całej sytuacji w tak krótkim czasie udało się go zorganizować.
Ode mnie mogę tylko napisać, że miałem mieszane uczucia, ale dobro Eli stało na pierwszym miejscu. florida blue doskonale wie, że nadal będę pomagał w ustalaniu losu Partyzanta i innych zwierząt, a mimo to nie zrezygnowała z pomocy dla Eli i dla mnie. I osobiście szanuję to co zrobiła dla Eli. I mam nadzieję, że inni też to docenią. Chociażby ze względu na Elę.
O Eli.
Ela ma przerwę w podróży. Z tego co wiem w samochodzie nie sprawia problemów. Jest grzeczna i cichutka. Za to bardzo lubi jeść i opróżnia miski psów i kotów w miejscu gdzie się znajduje. Rusza dalej wczesnym rankiem. Ja wyjeżdżam po Nią o piątej, a o koło ósmej mam spotkanie. Postaram podać informacje z telefonu jak zaakceptuje kolejne zmiany na dogo. Jeśli mi się nie uda postarm się do kogoś zadzwonić. Zdjęcia niestety wkleję dopiero wieczorem. Nadal proszę o trzymanie kciuków. Jeszcze daleka droga przed Elą.
A to moja osobista prośba o zainteresowanie się losem innego bezdomnego[URL="http://www.dogomania.pl/threads/147767-Molos-DT-natychmiast-potrzebny"] [U]psa[/U][/URL]. Dla dobra samego psa.