Jump to content
Dogomania

Cajus JB

Members
  • Posts

    6347
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Cajus JB

  1. Niejeden człowiek od zwierząt niejednego by się nauczył.
  2. Też mnie nazwa zbiła z tropu.
  3. Tydzień to dużo i mało. Koszt hoteliku na pewno spory. Może być bardzo ciężko o ile znajdzie się hotelik. Może popytać w hodowlach rasy? Może znajdzie się tam jakiś dobry człowiek. Może na przykład wiedzą o ludziach szukających w typie rasy? Tak mi przyszło do głowy.
  4. [quote name='GoskaGoska']czyli co deklaracji jest 10zl i na pierwszy miesiąc 200zl - no jego trzeba wyciągnąć naprawdę[/QUOTE] 30 stałych i 200
  5. [quote name='Magdziak']jakie cudne fotki!! Cajus jestes najwspanialszym domem dla Eli!![/QUOTE] Mam nadzieję, że tak będzie.
  6. [quote name='lilk_a']Cajus [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/16/16_2_26.gif[/IMG][/URL]Elunię ode mnie a dla Ciebie całuski [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_3_15.gif[/IMG][/URL] śliczna jest i już nie taka malutka chyba ....[/QUOTE] Malutka plus kilka centymetrów. Ale nie jest średnia. Ma bardzo delikatną budowę.
  7. I jeszcze raz pierwsza minuta w domu [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/6137/elapierwszaminutawdomu[/IMG][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/1879/pierwszaminuta.jpg[/IMG] [quote name='Szarotka']W sumie jak na pierwszy dzien to bardzo pozytywnie. Co do lozka, to sprobuj maly kawalek wynegocjowac dla siebie :):):evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Będzie ciężko. Wędruje po łóżku.
  8. Z pierwszych spacerków. [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3161/elapierwszyspacerek.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/6452/elazwiedzanie2.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/9849/elazwiedzanie.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6137/elapierwszaminutawdomu[/IMG][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6137/elapierwszaminutawdomu[/IMG][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6137/elapierwszaminutawdomu[/IMG]
  9. Zwiedzanie samochodu [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/5324/elazwiedzaniesamochodu.jpg[/IMG] W czasie jazdy [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/7884/elawpodry.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/4884/elasenwpodry.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6137/elapierwszaminutawdomu[/IMG][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6137/elapierwszaminutawdomu[/IMG]
  10. To teraz troszeczkę informacji. Elunia nie ma oporów przed schodami. Zarówno w dół jak i w górę. Na smyczy też nie ma problemów. Chodzi ładnie. Jeśli chodzi o zakładanie to jest mały opór, ale nic wielkiego. Sprawa czystości. Podczas mojej nieobecności w domu było siu i qupa. Przy wieczornym spacerku była qupka na dworze, ale bez siu więc sądzę, że tu dość szybko się uporamy z tą niedogodnością. Wieczorny spacerek już był z ogonkiem lekko podniesionym. Dużo obwąchiwania i poznawania terenu. Do osób przechodzących zachowuje dystans. Tak samo ze zwierzętami. Nie ucieka i nie leci jak coś Ją zaniepokoi lub zainteresuje. Albo staje albo siada. Trochę zbiera śmieci jadalne, ale nie ma problemu z ich odzyskaniem z pyszczka.Nie Je ich raczej trzyma tylko. W domu polecana jako pies wyjątkowo kanapowy. Generalnie kanapa jest już Eli. Schodzi na posiłki i zwiedzanie. Wykorzystuje momenty nieuwagi. Ściągnęła ciastka z komody, ale ich nie ruszyła. Polecana jako pies dla bałaganiarzy. Wszystko co jest rzeczą, kapciem, innym niewielkim przedmiotem wzbudza zainteresowanie. Na razie grzeczna i cicha. Nie szczekała, chociaż wydała z siebie dźwięk aby się Nią zainteresować. Bardzo towarzyska wobec mnie. Lubi pieszczoty i jest przylepą. Do mojej babci niewielka rezerwa. na powitanie ogonek chodzi aż miło. Mam nadzieję, że tak zostanie. Dostała dziś o 16 kość średniej wielkości z tych sztucznym ( kupiłem kilka różnych ). Niestety kość okazała się za mała i została z niej tylko główka. No i oczywiście została skonsumowana na łóżku. Jedzenie je z miski dość szybko i czujnie, ale nie łyka. To minie za parę dni. Niewielki łupież i zauważyłem, że na spacerze często trzepie uszami. Sprawdzimy u weta. generalnie chyba nie wymaga tak wielkiej pracy jak się wydawało. Jest słodka i super. Raczej muszę sobie załatwić sobie drugie łóżko bo śpi przy poduszce. Nie gniewajcie się, ale do kocyka to Jej raczej nie przyzwyczaję. Rodzina chce na Elę wołać Luna. Ja jednak wołam Ela. Nie rozumie komend, ale reaguje na głos i mniej więcej wie o co chodzi. Zaraz obrobię zdjęcia i wstawię. Niektóre będą z telefonu więc będą trochę gorszej jakości.
  11. Ja bym w tym wypadku zaryzykował jedno i drugie naraz. Będzie dt będą już deklaracje. Może trafi się ktoś o wielkim sercu. W drodze wyjątku mimo zaległości mogę jeszcze dziś zrobić ogłoszenia. Chociaż padam. Jakby co macie ode mnie 20. Ogłoszenia można robić na województwo schronu i kontakt albo na schron albo na kogoś. To moja propozycja. Czas ucieka. On go nie ma.
  12. No to jestem. trwało to trochę, ale podróż powrotna była dłuższa. Większy ruch i zrobiliśmy dwa postoje. Najważniejsze. Ela jest u mnie w domu. W podróżny była bardzo grzeczna. Obwąchała cały samochód, rozglądała się przez szyby albo spokojnie sobie leżała. Jest bardzo wylękniona co będzie widać na zdjęciach wieczorem. Ogonek cały czas pod siebie. Ale ufna przychodzi i daje się głaskać. na spacerku miała spotkanie z innym psem. Nie było żadnych konfliktów. Na smyczy Chodzi ładnie nie szarpie i nie plącze jak na razie. Reaguje na głos. W czasie mojej częsci podróżny nic nie piła. W domu uraczyła się wodą. z jedzeniem nie ma problemów. Zjadła trochę mięska i ciasteczko. Na pewno potrzebuje kąpieli. Ma łupież. Ale to niewielki problem. Jeśli o czymś zapomniałem napiszę wieczorem lub z telefonu w ciągu dnia. Marysia i gonia Stwierdziły, ze będę miał Elę kanapowca. Inni pewnie też tak podejrzewali. Chciałbym jeszcze raz wszystkim serdecznie podziękować za pomoc przy adopcji Eli. Pierwszy spacerek po ziemi toruńskiej [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/452/elaspacer.jpg[/IMG] I pierwsze miejsce jakie sobie wybrała w domu [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4497/elamiejsce.jpg[/IMG] Generalnie nie opuściła go jeszcze.No cóż kanapowiec. Leży i zerka co robię. Zobaczymy jak się zachowa podczas mojej nieobecności. Zostaje pod opieką. Więcej zdjęć wstawię w nocy. Jeszce raz wszystkim dziękuję. I tym bezpośrednio zaangażowanym i tym trzymającym kciuki za Elę. [COLOR=Red] [/COLOR] [SIZE=6][COLOR=Blue]DZIĘKUJĘ BARDZO [/COLOR][/SIZE][SIZE=6][COLOR=Blue]:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:[/COLOR][/SIZE]
  13. Dokładnie tak. Za pół godzinki będę przed komputerem.
  14. Złapaliśmy mały poślizg w Łodzi, ale wszystko jest w porządku. Wracamy z Elą do Torunia.
  15. Przejrzałem wątek Tytana strona po stronie. Jeśli jest to oszustwo to doskonałe. Ale to nie jest oszustwo w takim sensie. Zdjęcia Tytana są na pierwszych stronach. Potem pojawiają się podczas leczenia. Strona 54, 69, 75 u weta i 85. Wygląda, że zdjęcia dotyczą tego samego psa, czyli Tytana. Według wątku to miejsce gdzie Tytan trafił ma coś wspólnego z końmi i jedno z dwóch ostatnich zdjęć wygląda na parkur czy wybieg dla koni. Nie znam się na fachowych określeniach. Były ogłoszenia w gazecie i internecie z komentarzami więc Tytan raczej jest z okolic Częstochowy.Moze jakiś komentarz dotyczy samych właścicieli Tytana. Sporo tego do czytania i ja nie dam rady. [URL]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6249432,Psie_nieszczescie_w_Myszkowie.html[/URL] [URL]http://wiadomosci.onet.pl/2699,1912942,przez_ponad_rok_maltretowali_psa,wydarzenie_lokalne.html[/URL] Reasumując Tytan został u Kasi i dalszych formacji brak. Jedynie burbono coś potwierdzał/a. Była prośba o dzwonienie do weta. To chyba jest do sprawdzenia. Ten adres jest wklejony wet [URL="http://lajt.zumi.pl/1198920,wizytowka.html?&qt=weterynaria&loc=Cz%EAstochowa"]Gabinet Weterynaryjny. Bogdan Zieliński[/URL] Blachownia, 1-go Maja 93 Kasi nie ma na wątku i nigdy nie było. Czyli nie ma co liczyć, że nagle się pojawi. Od florida_blue też raczej nie otrzymamy informacji. Jeśli ktoś miałby sam możliwość sprawdzenia chociaż informacji od weta. To coś by nam powiedziało. Tytan raczej musi brać jakieś lekarstwa. Druga strona medalu jest taka, że dom może zastrzec sobie prawo do nieudzielania informacji. Nie wiem, ale chyba takie prawo jest. Chyba, że się mylę. Myślę, że podszedłem do tego rzetelnie i uczciwie. Tytan jest nadal psem o którego losu nie umiemy potwierdzić w sposób jednoznaczny. Nadal nie możemy ustalić losu Partyzanta. Dlatego zgadzam się z ivette o sprawdzanie wszystkich możliwych informacji o zaginionych i znalezionych psach. Rozreklamowanie Partyzanta jak tylko się da. Nie wiem czy nie warto robić Mu ogłoszeń internetowych. Nieodpowiedzialność, lekceważenie i olbrzymie zaniedbanie w sprawie Partyzanta jest dla mnie niepodważalne.
  16. Same dobre wiadomości. Mi się trochę pokomplikowało, ale ogłoszenia zrobię. Niestety dopiero w niedzielę.
  17. Dziś Mojo nikt Ciebie nie wspomógł. Oby jutro.
  18. Oj psy potrafią się obrażać tak samo jak być zazdrosne. To pewnie kwestia czasu. Był mail oby były następne.
  19. W transporcie niestety nie pomogę wcale.
×
×
  • Create New...