Prędzej ich status był taki, że to ja byłem osobą, która je wy adoptuje. Teraz są w schronisku i to pewnie ono decyduje. Jednak nie sądzę by były jakieś problemy z Ich wyciągnięciem. Transport też jest możliwy w okolicy. A Bydgoszcz jest odwiedzana w miarę regularnie. Szczepienia dostaną w schronisku. Mi zostały 24 zł na Ich koncie. Będą góra średnie. Do kolana. Opłata schroniskowa nie jest duża jakby co. Najgorzej jest z Ich psychiką. Przeżyły coś strasznego. Zostały wyrzucone przez płot w nieznane sobie miejsce, a prędzej nie poznały świata poza powiedzmy balkonem. Na lepsze zdjęcia mnie nie stać. Raz nie mam aparatu. Dwa te co są zostały zrobione chwilę po tym jak przyniosłem je do siebie. Może w schronie uda się zrobić lepsze. Dziś będę dzwonił.