Jeśli pobiegła z Wami do domu to według mnie ona Jest Twoja i należy do Was i Waszego domu....
Jej serce i dusza jest z Tobą Jaszo. Jej ciałko tym bardziej, skoro leciała z Wami.
Dlaczego w poniedziałek ma iść do pracy na kopalnie, przecież nie będzie tam żadnego z tych panów?
Piszesz o dyszeniu, moja Teresa tak dyszała 1sze noce po zabiegu. Gorąco w fartuszku, ból pooperacyjny odczuwała.
Może wietrzcie częściej mieszkanie, może niech wet posłucha jej porządnie bicia serca przy następnej wizycie.