Tak tak, Alina ma rację, Alina je widzi codziennie, głaszcze, tuli, karmi, spaceruje.
A gdyby tak, ale tylko ogłoszeniowo jednak ich podzielić.
Jeśli się znajdzie chętny, nie damy mu jednego psa.
Zawsze można powiedzieć, dopowiedzieć, że ich jest dwóch, a że ogłoszenie poszło na jednego..., akurat tak wyszlo...
Może to jedyna szansa, by choć ktoś się jednym zainteresował.
A może akurat będzie miał domek, podwórko i jak się dowie, że one żyć bez siebie nie mogą, to weźmie oba......