-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Awit
-
Niepełnosprawna Frania Dziś to szczęśliwa, uśmiechnięta suczka. Śliczna, nieduża, delikatna, o takiej liskowej urodzie. Ma ciekawskie stojące uszka i dłuższe czarne, podpalane włoski. Nieduża, sięga poniżej kolana, waży około 11kg. A jeszcze w marcu mieszkała w schronisku, gdzie jej przyszłość była niepewna, a życie zagrożone. Takie pieski jak Frania, w schronisku nie mają najmniejszych szans na przeżycie. Tam dadzą sobie radę tylko psy zdrowe, silne, odporne. A Frania do nich nie należy. Dlaczego? Przecież to młoda, 4 letnia suczka… Trafiła do schroniska pod koniec 2009r, po niegroźnym potrąceniu samochodem. Jak znalazła się na ulicy, jak długo samotnie wędrowała…. A może ktoś pozbył się Frani, gdy okazała się chorą suczką? Bo po co komu pies wymagający większej uwagi, opieki, troski, pies z którym należy się delikatnie obchodzić… Wyrzucić, wywieźć, pozostawić na pastwę losu i złych ludzi… W schronisku przeszła badania i stwierdzono, że Frania ma wodogłowie. W związku z tym jej główka jest troszkę innego kształtu niż zdrowych psów. Nie zrosły jej się prawidłowo szwy czaszkowe, przez to poszerzyły się komory mózgu. A płyn uciska na mózg i nerwy. W trakcie badań okazało się, również, że Frania była postrzelona, rtg wykazał śrut w okolicy serca. Właściciel chciał ją okaleczyć, czy sadysta ze strzelbą znęcał się nad bezdomnym psem…? Ile bólu, lęku, zagrożenia czuła… Same nieszczęścia tę bidulkę dotknęły, i od losu, i człowieka… Gdyby nie wyjątkowa osoba, która zaopiekowała się Franią i szuka jej nowego właściciela, psina nie przeżyłaby w schronisku. Nie poradziłaby sobie w kojcu z kilkoma psami. Od kwietnia Frania tymczasowo mieszka w domku. Inaczej niż zdrowe psy, stawia kroki, w trakcie biegania łapki lekko jej się plączą, ale suczka zachowuje równowagę. Co jeszcze ją odróżnia? Jest może troszkę powolniejsza, uważniej się rozgląda. Nie lubi głaskania po główce, która jest bardzo tkliwa. Za to uwielbia pieszczoty brzuszka. Jest ciepłą sunią, lgnie do człowieka, przybiega na zawołanie. Łagodna do innych psów, zachęca je do zabawy. Z powodu główki, nie są jednak wskazane energiczne zabawy. Dlatego idealnym towarzyszem byłby dla niej starszy spokojny psiaczek, od którego wiele by się nauczyła. Suczka cały czas jest w trakcie nauki czystości w domu, z czym ma kłopot. Nie wiemy czy i kiedy się nauczy…. Frania potrzebuje wyjątkowego, wrażliwego, rozumiejącego jej przypadłość człowieka. Kogoś, kto ma potrzebę i pragnie zaopiekować się nie do końca sprawnym psem. Wskazany byłby domek z dobrze zabezpieczonym ogródkiem. Frania nie miała okazji chodzić na smyczy i prawdopodobnie nie potrafi. Jest zaszczepiona i odrobaczona. O ewentualnym zabiegu sterylizacji, zdecydowałby weterynarz. Ciąża stanowi niej zagrożenie życia. Jeśli Franeczka zapadła w Twoje serce, zadzwoń
-
No dobra, napisałam, ale coś dużo mi wyszło. Bardzo proszę o skorektorowanie.
-
Nad Wisłą mieszkają bezdomne psy i koty? Nie wiedziałam. A kto ich dokarmiał, ty Ellig?
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Awit replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
I jak te psy mają znaleźć dom? -
Bąbel,jade do domku,miec rodzinke jest bosko:)dziekuje
Awit replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Bąbelku trzymam kciuki -
Flipery już na własnych kanapach :) Powodzenia maluchy!
Awit replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
A co będzie na bazarku? -
Potrzebne koce, ogłoszenia, karma! Kilkadziesiąt psów uratowanych!
Awit replied to Ammounie's topic in Już w nowym domu
To jest dramat, ciągle gdzieś jakiś pies. A to na szosie, a to na parkingu między samochodami. Co się dzieje..... -
A może ten facet mógłby wziąźć tego psa na jakiś czas?? To piękny kudłacz. Może znalazłby się jego właściciel.....
-
Jaki smutek ma na buźce:-(
-
jej rodzeństwo ginęło na jej oczach - Marusia już w DS, bądź dzielna!
Awit replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/185964-Pow%C3%B3dz%21%21-Pomo%C5%BC-ratowa%C4%87-psy"]Zobaczcie[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/185964-Pow%C3%B3dz%21%21-Pomo%C5%BC-ratowa%C4%87-psy"]www.dogomania.pl/threads/185964-Powódz!!-Pomoż-ratować-psy[/URL] -
Cały czas mam włączone tvn24, nie mówią nic o ewakuacji, mieszkam na pradze południe, ale saska kępa i zoo jest niżej. Strasznie boję się o zwierzęta, niedawno znowu mówili o odstrzelaniu.... Jeśli jest taka sytuacja, to nie można ich powywozić wcześniej?? W telewizji publicznej nie ma nic na temat powodzi, bo po co, ważne są inne programy. Tylko w tvp info leci cały czas powódź. W tvn24 o psach czasem coś wspomną, ale nie słyszałam ani razu, by apelowali by ludzie je spuszczali. Zresztą, komu mają mówić, tam gdzie zalewa to prądu nie mają. Dobrze, że te koty i psiak się znalazły
-
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
Awit replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Hahaha, uśmiałam się z opisu Asi, jak to Borys wyszedł na przechadzkę:-) Ale jak z Kosu rozmawiałam, to do śmiechu mi nie było. Ja mieszkam na parterze i zawsze jak tylko drzwi otwieram, to najpierw ustawiam psy. Ale tego nauczyło mnie doświadczenie, jak w trakcie remontu Fredka wyszła i znalazła się na podwórku, a była wtedy uciekinierką nie reagującą na wołanie. Jak wyszła po raz drugi, to stała pod drzwiami. I kiedyś tak wyszła Sonia [*], ale grzecznie leżała na wycieraczce. Nie rozumiem, dlaczego Krzysztof miałby coś swoją szczerością z tym miejscem zepsuć. Oni sterylizują tylko bezdomne koty? Jak będą potrzebne kontenerki do przewiezienia kotów, to mogę spytać swojego weta. Kosu całkowicie się z Tobą zgadzam w kwestii Twojego stosunku do takich ludzi. W niedzielę się modlą w kościele a kilka razy w roku topią zwierzęta. U mnie w rodzinie zakopywali kociaki i szczeniaki. Niedawno dowiedziałam się, że najpierw uderzają łopatą, by ogłuszyć i do doła;-( -
Potrzebna pomoc!!!! Ludzie są w pracy, poczekaj aż popowracają. Ja myślę, że to na okres kilku dni
-
No wiecie co, takie cudne stworzenie, i żeby nie było zakochanej w niej osoby......
-
Na tvn 24 pokazują ludzi na dachach, koło sandomierza, jakieś miejscowości małe. Rozmawiają z tymi, co siedzą w domach, czekają, woda przyszła do nich nagle, nie mieli czasu na ewakuację. Siedzą uwięzieni i na dachach. Jeden gospodarz mówił, że świnie, kury pływają utopione, psy pewnie też;-(
-
Może te koty i tego psa wywieźli...... A może pies został gdzieś włożony do kojca i siedzi schowany..... A koty.......
-
Już mówili, że w w-wie fala dziś będzie po południu. A o zwierzętach w zoo to usłyszałam rano coś o odstrzeliwaniu w razie zagrożenia:-(, ale więcej tego nie powtórzyli. Koleżanka w zoo pracuje, ale mówi, że nic się nie dzieje