Zaraz. To Pani Iwona te psiaki co ma, to one po prostu tam są, bo znalezione, przyniesione itp.
A nasza Frania też na razie jest na takich zasadach?
A od lipca trzeba by było płacić za domek Frani u Pani Iwony?
A co po wakacjach? Czy znowu byłoby bezpłatnie, czy już pozostałoby platnie?
Czyli Pani Iwona ma hotelik latem. A takie merytorycze pytanie, czy psy, które latem hoteluje Pani Iwona mają kontakt z psami, tamtymi?
Chyba tak? Bo one są chyba szczepione, odrobaczane itd?
Nie pytam o to, w sensie negatywnym, tylko mnie to interesuje. Co nie znaczy, że jeśli psy się kontaktują, to uważam za złe. Absolutnie nie.