Czyli rozumiem, że są zabrane od baby i czekają w punkcie na piątek, by pojechać do schronu do mysłowic, schronu z którego być może nie wyjdą.
A schronu tego uniknęły pozostałe psiaki, a te bidy tego szczęścia nie miały:-(
Najpierw życie nie wiadomo gdzie,
potem życie u psychicznej,
teraz punkt,
za chwilę Mysłowice.
One nie prosiły się o przyjście na świat a przechodzą gehennę:-(