-
Posts
180 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by eagle
-
Tylko po co ? W jakim celu ? Ja stykajac sie z GSD uslyszalem ze to grupa przyjaciół, a kasa z treningów idzie na ratowanie psów. Nie wspomnę już o publicznym pisaniu jak to się swoją cesną lata. No sorki ale chyba jeżeli osoba dorosła decyduje się o sobie pisać publicznie to pisze prawdę. Swojego czasu nawet w podpisie bylo o tej cesnie. A opłakiwanie na paru stronach tego kogos jako czlonka rodziny ktory cytuje "wiele mnie nauczyl" to już chore.. http://en.wikipedia.org/wiki/Rudolf_von_Ribbentrop
-
Mam pytanie nie licze na odpowiedż ale czy to prawda że.... - ktoś przesiedział na placach u reisera i reszty a nie zna języka niemieckiego - uczestniczył w zawodach których nie można nigdzie odszukać - latał ale komunikacją miejską ale nie swoja awionetką a to wszystko bajki do tworzenia legendy której nigdy nie było dla zagonienia sobie klientów.
-
[quote name='mala85']Mam nadzieje, że ktoś mi pomoże w rozwiązaniaiu albo wytłumaczeniu zachowania, które opisuje poniżej: A mianowicie Aksel ma kolegę Napoleona-Labrador wiek 2 lata. Zna go od małego, ale od razu zaznaczę że nie spotykają się codziennie. Czasem na spacerach a czasem razem bawią się w domu. Aksel dominuje Napoleona a on oczywiście poddańczo od razu kładzie się na ziemie nie sprzeciwiając się. Aksel nie robi tego non stop, ale jak sobie przypomni to nie daje mu spokoju. Ale nie o to chodzi. Od pewnego czasu Aksel odgania inne samce od Napoleona i to tak czasem kłapiąc zębami. Na szczęście te psy które odgania znam i wiem (przynajmniej do tej pory) że Akslowi nic nie zrobią bo też wychowywały się przy Akslu i "przeważnie" są poddańcze. Przeważanie pisze bo jedni bardziej się poddają a inni mniej co ostatnio skutkowało tym że Aksel rzucił się na owczarka ale kłapiąc zębami i nic się nie stało, więcej było hałasu a tylko groźnie wyglądało. Zaznaczę też, że tak się zachowuje przy swojej "dziewczynie" jak jest przed cieczką Teraz pytanie czemu Aksel tak się zachowuje względem Napoleona, czemu odgania inne psy??? Niestety nie spotkałam się nigdzie z opisem takiego zachowania może ktoś z was spotkał się albo wie o co chodzi.... Będę wdzięczna za podpowiedź lub wyjasnienie[/QUOTE] Ten pies tak się zachowuje ponieważ jak widzę mam pełen poklask i przyzwolenie na takie zachowanie opiekuna. Dla mnie samo pytanie jest do bani. Skoro pozwalasz na takie zachowanie twój pies tak sie zachowuje. Sporo nieprawdy jest w teorii o nie ingerowaniu w psie układy - niech się pieski dogadają i ustalą kto ważniejszy. Po pierwsze takie cos ma sens gdy psy tworzą jedno stado. Twoje psy z psami na podwórku go nie tworzą. Więc pozwalanie na ustalanie porzadku miedzy psami to tak naprawde pozwalanie na agresję swojego psa wobec czlonka obcego stada. A to twoja rola a nie psa mowic kiedy jak ma sie zachowac. Forumowicz dobrze ci radzil ale wiedze ze Ty "wiesz" i czytasz to co wygodne dla ciebie.
-
[quote name='mica_el']Witajcie, coś się dzieje z moim pieskiem :( przez rok kochany i milusi, teraz pokazuje jak potrafi być silny Wychowany w domu z dzieckiem , po szkoleniu, zawsze grzeczny, bez objaw agresji prosze doradźcie coś[/QUOTE] Czytając tylko początek widać kłopoty.... Pies nigdy nie jest po szkoleniu, szkoli się go codziennie do końca jego dni. Kupiłeś nie piesia ale rasę pracującą. Skończył roczek, dojżał płciowo, zachowuje się tak jak każdy znudzony, nie szkolony samol. To co mogę CI doroadzić to nie szukaj błędów w psie ale w sobie. Poczytaj o tej rasie, jej potrzebach, poszukaj trenera który wie jak się pracuje z tą rasą i znajdź dla niego sport który tą pracę zastąpi.
-
Posiadając pieska już prawie 3 latka i patrząc przez pryzmat tego co w moim mieście mijam na ulicy, spotykam na szkleniach w całej Polsce w łeb wziął utarty stereotyp o tym że do zadziornych agresorów należy zaliczyć klasycznie: onki, bulle, rotki etc. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem jak nieobliczalne są znudzone i upasione goldenki, labki, berneńczyki. Nie wiem czy wnika to z wątpliwego pochodzenia mijanych psów, braku szkolenia i zajęcia. Ale obecnie większe zaufanie mam jednak do ras uznanych powszechnie za agresory niż do tych przyjaznych. Tak sobie myślę czy np. labek i golden, przecież to rasy pracujące, więc kupowanie i polecanie kupowania takiego psa do bloku na pięterko z którego piesio będzie chodzić tylko na kupkę a reszta - po co przecież to pies "rodzinny", to proszenie się o kłopoty. Z drugiej strony widząc kwiczącego, upasionego przedstawiciela którejś z tych ras, ciągnącego przez krzaki swoją pancię jest mi tych biednych psów szkoda. Znowu ofiarą mody padają tak szlachetne psy, rozmnażane nie wiem po co i dla kogo. Jednak wśród normalnych posiadaczy onków, rotków czy bullów widzę większą ilość szkolących psy. A goldenik, labek, berneńczyk ? Przecież to psy rodzinne .... bez agresji i potrzeb .........
-
[quote name='saJo']U moich psow koebers byl totalna porazka....[/QUOTE] U mnie niestety tak że. Co gorsze przestawienie z niej na inną trwało sporo . Może to przypadek ale mój na kobersie miał bardzo często sra... Prawie potwierdzoną trzustkę. Po zmianie na royal/acana/pro plan jest ok
-
[quote name='Gin']Przewaznie miesci sie w granicach 120-150zl[/QUOTE] Dzięki za info
-
[quote name='zaba14']Vectra ja nie jestem zdania że jakikolwiek pies nadaje się tylko na kanape! :) tak jak napisałam na początku widzę że te psy to kochają.. i póki naprawdę nic im się nie dzieje to niech skaczą nadal... co do psów i ich problemów z stawami, to chyba sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie, nuda, otyłość... :)[/QUOTE] Więcej problemów ze stawami mają osiedlowe upasione biedactwa niż te psy, dziwię się że o nie nikt się nie martwi tak bardzo jak o te pity
-
[quote name='agenciara']temat umarł, serwer owczarka zdechł... a Nazgul niedługo będzie łysy bo między spacerami ganiam go ze szczotką z nudów :lol::eviltong:[/QUOTE] Czyli sie kreci :-)
-
Jestem w trakcie zbierania z gleby szczęki .... :-) Brawo cudo nie psy :-) [video=youtube;4qgNJe32ipM]http://www.youtube.com/watch?v=4qgNJe32ipM[/video]
-
Szkoda że temat umarł
-
Jaka jest obecnie cena takiego egzaminu ?
-
Wiele się pisze na temat kupowania przez zwykłych ludzi kundli. W wielu wypadkach taki zakup nie jest spowodowany celowym działaniem ale brakiem wiedzy na temat metryczek, sposobu otrzymywania rodowodu, jacy rodzice mają uprawnienia hodowlane i co z tym się wiąże. Brak tej wiedzy jest również powodem nie świadomości czemu pies rasowy tyle tyle kosztuje, jakie są różnice w nakładach giełdowego rozmnażacza od hodowcy. Dla zwykłego człowieka pies to pies, jeżeli owczarek przypomina komisarza rex-a lub szarika to owczarek i koniec. Człowiek nie wie o całej tej otoczce a hodowcy raczej nie śpieszą się z jej wyjaśnianiem. Więc dla Kowalskiego owczarek z giełdy to tańszy owczarek a owczarek hodowli to wybryk snobów. Jednak poza tym jest coś takiego jak to że obecnie kupno psa z hodowli przez laika to bardzo często nabycie psa który tylko w teorii jest psem tej rasy. Podkładanie szczeniaków do miotów, dokrywanie innym psem i wiele innych praktyk niby uczciwych hodowców doprowadziło do tego że niektóre rasy poprostu strach kupić jeżeli nie jest się głęboko w środowisku. Przepłaci się a do tego kupi się chorego psa którego trzeba "kochać". Dla mnie to patologia i złodziejstwo za które powinno podawać się hodowców do sądu. Oczywiście że tylko badania genetyczne są wstanie coś potwierdzić. Ale robinie ich przy cenienie psa 1500 zł ? Lepiej połączyć tą kwotę z ceną badań i poszukać za granicą w uczciwiej hodowli.
-
Tylko że tutaj jest wąż połykający własny ogon. Przykład, mieszkasz w rzeszy w bloku, kupujesz szczyla. Szczyl od małego nie jest obszczekiwany ani atakowany przez inne psy. Nie wychodzisz z duszą na ramieniu i myślą o tym że będziesz musiała się odganiać od innych psów. Polska - blok Ty i pies, większość spotkanych psów chciało by zjeść twojego malucha, zachowujesz się nerwowo od samego początku prowadząc szczyla. Do roku czasu masz już za sobą wiele sytuacji gdzie twój maluch był obszczekany, zaatakowany, ma zanotowaną twoją nerwową reakcję na nieznajome psy etc. To wszystko ma wpływ na naszego psa, sama psychika czy chęć wychowania naszego psa to nie wszystko. Nasze psy mają w mieście trochę "inne" środowisko niż to w Niemczech czy Holandii. Dlatego to trochę upraszczanie tematu co do naszych psów. Środowisko miejskie i wyprawy do parku gdzie wszystko szczeka od Yorka do Doga kształtuje naszego psa. Jeżeli możesz od małego mijać same przyjaźnie nastawione psy to prawie wszystko co potrzeba do socjalizacji psa. A tak masz dżunglę gdzie musisz swojego psa przemienić w tygryso-baranka. Trochę łatwiej mają ludzie mieszkający na przedmieściach w swoich domach ale to inna bajka.
-
[quote name='Juliusz(ka)'] Uważam po prostu, że tak jak psiarz może, a nawet powinien, zrobić miejsce na ścieżce/chodniku idącej z naprzeciwka osobie, tak i ta osoba może, a nawet powinna, nie zajmować swoją osobą całej ścieżki/chodnika. I teksty o ruchu prawo/lewostronnym nie mają tu nic do rzeczy. Kultura osobista ma to w du...szy. [/QUOTE] To prawda. Ja tak że staram się ustępować miejsca ludziom i usuwać im mojego psa z drogi . Co do tzw. obrony koniecznej to nawet nie trzeba się na nią powoływać i raczej odradzam. Lepiej zeznać że w chwili ataku drugiej osoby puściłem smycz ponieważ zasłaniałem się przed ciosem. Pies był luzem no i trafił napastnika. To co innego niż użycie psa w obronie do czego nie ma się prawa . Środki do obrony użyte przeciw napastnikowi muszą odpowiadać skali zagrożenia . Pies będzie uznany jako broń i raczej się przegra. Nie można zeznać że świadomie poszczuło się psem napastnika. Najlepszą wersją jest taka że broniłem się i musiałem puścić psa a on sam ugryzł przeciwnika w trakcie szamotaniny. Każde słowo celowym użyciu psa w obronie skończy się źle w sądzie. Więc jeżeli będziecie kiedyś w takie sytuacji że Wasz pies pomoże wam w wypadku ataku uważajcie co zeznajecie.
-
Sama piłaś ? Sorki ale nie pisz głupot to forum czytają tak że ludzie którzy zrobili by bez wiedzy to co poleciłaś.
-
[quote name='Apbt_sól']przejście testów psychologicznych jakie sa wymagane w nie ktorych rasach staja się barierą. Bo pies który który wydawał się być bardzo pewny siebie na takich testach oblewa choć do tej pory , wisiał na rekawie czy pieknie robił rewir... .[/QUOTE] Poniewaz do takich testow przygotowywuje sie psy jak by to byl egzamin lub zawody a nie testy.
-
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
eagle replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
Dlatego te psy sa nie dla mnie :-) One sa szczesliwsze bezemnie a ja bez nich -
[quote name='black spirit'] Miałem kilka różnych psów, miałem kiedyś ONka z użytków, najlepszy pies jakiego miałem, obrona z tym egzemplarzem była banalnie łatwa bo nie obserwował za bardzo ruchów tylko miał dar wyczuwania sytuacji w chwilach realnego zagrożenia,[/QUOTE] Nauczenie psa prawdziwej cywilnej obrony wymaga 2 spraw. Bardzo dobrego psa oraz przewodnika ktory zapewni mu trening. Liczenie na to ze pies wie jak sie zachowac to chyba mylenie tego ze pies raczyl ujadac w stresowej sytuacji z naprawde przygotowanym do obrony psem ktorego trening w tym kierunku trwa latami od szczyla. Ja takich psow i przewodnikow nie spotkalem. Owszem ludzi ktorym wydaje sie ze pies "sam potrafi" lub posiadaczy "protectorow" po PSO u "pana stasia" ale to nie to samo co prawdziwy pies ktorego na ulicy raczej sie nie spotka.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
eagle replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='CHI']A do czego były jeszcze wyhodowane bulle (standardy)?? tak z ciekawości...[/QUOTE] Wiem, google bardzo boli.... -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
eagle replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=92900"]eagle[/URL] to wyjaśnij mi ten [B]fenomen[/B], ze większość[B] bullterierów[/B] kocha zabawy z psami i nie pała do nich agresją? Czemu tak jest?? Przecież one tez mają taką przeszłość...:roll: ----------------------------------edycja zapomniałam napisać Vectra szacun dla ciebie, mi się bardzo podoba Twoje poczucie humoru oraz rozumowanie [/QUOTE] Tutaj watek ciagnie sie o astach i pitach a nie o bulterierkach. A twoje twierdzenie brzmi jak "kochamy wszystkie pieski". Poza tym jezeli potrafie czytac to bullteriery nie zostaly whodowane do walk psow jako jedynej profesji.... Pity tak. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
eagle replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Vectra'] Te psy nie mają zaprogramowanej nienawiści do psów , bo tak się nie da - to już też było pisane ... ten rodzaj użytkowości , doskonale dlatego sprawdza się w sportach siłowych , zresztą te psy doskonale się szkolą , ich przeznaczeniem była ślepa miłość do człowieka ... [/QUOTE] To jest twój autorski pogląd. Każdy wie że pies dziedziczy zarówno psyche jak i fizjonomię. One były selekcjonowane pod tym względem. [quote name='Vectra'] Dlaczego ONy się sprawdzają w IPO ? przecież nie powinny być zawzięte , zacięte no tak pisze na chłopski rozum ... [/QUOTE] Ony i Maliny sprawdzaja sie w IPO z tych samych powodow dla ktorych ttb sie nie sprawdza mimo super budowy i mocnej psyche. Do IPO najlepsze są stabilne psychicznie osobniki z wysoko rozwinietymi popedami, nad ktorymi potrafia panowac i szybko sie przelaczac. A przedewszystkim nastawione na wspolprace z czlowiekiem. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
eagle replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='an1a']Czy tym psom dzieje się krzywda jak pracują w inny sposób, niż pierwotnie były do tego przeznaczone? To też oznacza, że ipo jest tylko i wyłącznie zaklepane dla onków, a reszta psuje ten sport? A co np. z kundlami? :diabloti: Kundle tylko do budy na łańcuch, bo nie wiadomo do czego je zakwalifikować? Do tego była stworzona rasa i pod tym kątem były dobierane, współcześni właściciele ttb mają teraz bekać za to, co działo się X lat temu z rasą? <bek> :diabloti: Słodkie shar-pei też walczyły zanim poszły do gara. Przejrzyj historię innych ras, na pewno znajdziesz dużo niemiłych ciekawostek.[/QUOTE] Ja rozumie że dzisiaj psyche psa sie nie liczy. Ludzie kupuja psy segregujac je na dlugosc siersci oraz wielkosc. Tylko ze zaden zawodnik chcacy robic ipo nie kupi sobie bordera, a posiadacz bordera poza wyjatkami bedzie uprawial sporty w jakich ta rasa czuje sie najlepiej ze wzgledu na swoja przeszlosc. To samo jest z ttb. Polecanie uprawiania IPO z niepewnym psychicznie psem, do tego brak fachowcow w stylu "jak robic ttb" to super pomysl. A juz pisalem ze mnie interesuje wiekszosc a nie nieliczne przypadki. Moze jestem dziwny ale ja potrafie dostrzec roznice w psyche mojego misia Yogi a linia pracujaca. Wiem ze dziwne jest wogole zawracanie sobie glowy uzytkowoscia rasy, robieniem cos do czego byla wyhodowana. Dzieki temu mozna wciskac ludziom brednie slodkich ttb. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
eagle replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='an1a']Praca z takim psem to wyższa szkoła, zresztą sam wrzucałeś filmik czeskiego szkoleniowca z ttb, psy pracujące na zjazdach pod okiem szkoleniowca do tej pory nie wyrwały nikomu ręki. Nie rozumiem Twojego podejścia do tematu.[/QUOTE] Praca tego psa jest bardzo przecietna, na tle normalnych ras. To ciekawostka, taka sama jak malamut startujacy w obi czy border w IPO. Da sie, tylko po co ? Moze niedlugo bedziemy przekonywani ze zamiast bordera pastuchem zostanie golden lub labek. A do ipo nie ma to jak BC. To taki sam sens... Milosnicy tej rasy chca przekonac ludzi ze te psy nadaja sie do czegos innego niz wiszenie na oponie, ciganie ciezarow oraz walki. Szczerze slabo to im wychodzi z prostej przyczyny. Rasy były kiedys robione pod katem uzytkowosci. W tych sprawach sa najlepsze. Uzytkowoscia TTB byly walki po ktorych zostala piekna sylwetka, super sprawnosc i "psyche". Na sile te psy sa wpychane wszedzie aby zrobic im dobry PR. Tylko ze zwyczajnie dobre checi rozwalaja sie o rzeczywistość.