Jump to content
Dogomania

eagle

Members
  • Posts

    180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eagle

  1. Witam, czy ktoś może powiedzieć mi coś na temat tej rasy. Znajomi mają sukę, około 6 miesięcy. Jest w bardzo intensywnej fazie wzrostu i od jakiegoś czasu rozstawia obie łapy na dwie strony, drugim problemem jest czerwony środek w połowie nosa. Tam gdzie u mojego (owczarek) jest linia podziału u niej nos jak by rozdziela się na dwie połowy z czego linia posiału jest czerwona. Przepraszam za tak ogólnikowy opis. Suczka oczywiście jest z rodowodem, hodowca jak by umywa ręce i każe nie szukać problemu. Postaram się zamieścić zdjęcia nosa.
  2. [quote name='Beta&Czata']Będzie pamiętał. Moja sucz po ponad roku spotkała hodowcę (byla zabrana od niego w wieku kilku tygodni). I na jego widok wpakowała mu sie na kolana, posiusiala sie ze szcześcia i zalizała niemal na smierć....[/quote] Potwierdzam, moj zachowal sie podobnie
  3. Super filmy :-)
  4. [quote name='ayshe']belgi sie ksztaltuje przez wspolprace.zaplanowana.onek jest zero-jedynkowy.zawsze mozna cos poprawic awersja i onek:dobra,to ok,robie inaczej.belg zaucza sie w mig i wazne jest zeby zachowac spokoj jak cos sie juz spierniczy.i opracowac strategie malych kroczkow-tu nic na skroty nie pomoze,poniewaz belgi sa bardzo temperamentne i szybko lapia wszystko ze swiata,sa doskonalymi obserwatorami.psy o takiej psychice rownie szybko mozna pozbawic ufnosci do tego ze przewodnik jest opoka,partnerem. oo wlasnie.dla belga czlowiek jest partnerem,dla onka-bogiem.jesli onek owego boga w przewodniku nie znajdzie jest biednym stworzeniem bo sam nie umie podejmowac decyzji.potrzebuje swiata w kotrym te decyzje beda konsekwentnie wymagane w sposob zero-jedynkowy czy jak to mowie na zasadach pruskiego drylu.belg to srebro ciagle przeciekajace przez palce ,trzeba tym srebrem zonglowac nieustannie-efekt owej umiejetnej zonglerki potrafi rzucic na kolana ale nieumiejetnej-doprowadzic do placzu bo zlamany belg to koszmarny widok. onek znowu to robotnik jak belg jest artysta.onek bedzie wykonywal swoje obowiazki nawet bez przyjemnosci.belg tylko wtedy bedzie iskrzyl i blyszczal jak znajdzie w dzialaniu iskre,przyjemnosc wspolpracy.[/quote] Cholera, nie wiedzialem ze w Ayshe jest tyle poezji :diabloti: Normalnie zatkało czlowieka.
  5. [quote name='ayshe']taa statycznie bidula sie oparla zeby nie upasc:evil_lol:[/quote] zdjecie jest przekomiczne
  6. [quote name='Apbt_sól']Witam Serdecznie . Postanowiłam założyc galeryje moich pociech, Naleze do “narkomanów” typu bull ;) :cool3: Moje 3 słonka :loveu: :loveu: Soran , Lima , Half. zastanawiam się jak mogłam życ nie mając ich , sa jak narkotyk :) Soran 3,5 roczku , Lima prawie 8 latek Half prawie 2 lata . moja kochana łobuzeria codziennie mnie zaskakuje :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/1084/sorll6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/747/sorhalbd0.jpg[/IMG][/URL] Limka zaś , damiuniia cała geba , na spacerkach lekkim kroczkiem pobieza , skubiac trawke tu i tam ....ach no chyba ze jakis duvch w nia wstapi i szaleju dostaje , robiac kółka i wygladac jak dzik tudzież pastowany kaban ;).:diabloti: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3266/limmub3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/5703/limm2fu4.jpg[/IMG][/URL] Halfni , ADHD wszedzie , zyje by sie poruszac , nawet czasem w miejscach które nie sa do tego przeznaczone , ot np , autobus , rozpierducha pod tytułem skaka , biega , i zagladac przez okno , a jak juz upierdliwe babska stana obok to my wysiadamy pokonjac reszte drogi na piechte co ma i dobre strony , wiczny juz długo chodzenie przy nodze ..... coz oporne zwierze lub ja za miatka ;) :razz: :eviltong: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/2651/halllel9.jpg[/IMG][/URL][/quote] Przepiękne psy :-) Zazdrościmy ilości i piękności :-)
  7. [quote name='Qti']Nie życzyłeś sobie żeby Cię tytułować? Ja sobie też tego nie życzę. Dorabiania mi ksywek, nazw itd. W czasie gdy nie będziesz zajmował się szkoleniem swojego psa na lince i nie będziecie zajęci polowaniem na kundelki lub małe rasy poczytaj sobie jakąś książkę o dobrym wychowaniu. I zacznij szanować innych skoro od innych wymagasz szacunku dla siebie.[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Tytułować - kolegą. Jeżeli czytasz ze zrozumieniem, (w co zaczynam wątpić), pisałem o deprecjonowaniu słowa koleżeństwo. Co do forumowego "TY" dodawaj, na co CI tylko klawisze pozwolą? „Łotsona" możesz potraktować jak - głośne myślenie, z tego powodu jest w cudzysłowie, a nie wywołanie Twojej Osoby.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie mam nic do nazywania mnie jak chcesz. Protestowałem tylko przeciwko wpisywaniu mnie w koleżeństwo z Twoją Szlachetną Osobą. Ja skromny ludek nie przypominam sobie zawierania z Tobą, jakich kolwiek znajomości. U mnie kolega to ktoś, kogo poznałem osobiście a nie na podstawie „literek i ekranu”. Koleżeństwo to relacje między dwojgiem ludzi oparte na żywej a nie wirtualnej relacji. W necie zawieram znajomości, do kręgu koleżeństwa zaliczam siebie, gdy druga strona ma okazję poznać mnie a ja ją na żywo.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dlatego i tylko, dlatego nie staram się używać słów „kochanie, kolego, przyjacielu” do ludzi, których na oczy nie widziałem i nie czuję się sam godny do tak szybkich awansów w oczach innych. :diabloti:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  8. [quote name='Visenna'] Tak, tu akurat masz racje...tyle że skoro tak jest, to dlaczego o psie piszesz per "mały frustrat", a nie [B]o jego włascicielu, skoro to jego chamstwo i nieumiejętnosć poszanowania drugiego zawiniły[/B], a nie mały pies? :roll:[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]No i widzisz piszesz o psach i ich lubieniu lub nie, ocenie psich rozmiarów, ras itp. Ja przedstawiłem sytuację nie pogląd na rasę. Akurat był pies w typie yorka i moja bestia. Piesek stał się znowu "bohaterem" a człowiek drugoplanową bidulką. Co do małego frustrata to prawda, pies, który pędzi jak szalony chcąc dopaść koniecznie moją nogawkę, ujada przy tym jak 7 cerberów jest dla mnie frustratem? Tylko zadaj sobie pytanie, kogo za to winię? Psa czy jego pana. Co miałem napisać? Miła psina szczekająca wszystko, co się rusza? ·Przedstawiłem fakt, z którego jasno wynika, że małe nie oznacza pozbawione potrzeb i właściwego prowadzenia i traktowania. Sądzę, że samo noszenie na rękach i puszczanie luzem w parku nie jest tym, co zapewni posiadanie psa, a nie psa frustrata. Epitet przy psie oskarża jego właściciela, a nie rasę. No chyba, że ktoś jest zwolennikiem "samoszkolących" się psów. Ja nie..... Dla mnie pies to żywa istota, której potrzeby to nie kupa i siusiu. Na pewno gdyby ten pan zapewnił psu odrobinę zabawy, interaktywnego kontaktu ze swoją osobą piesek nie był by szczekającym na wszystko kłębkiem nerwów. To tyle w temacie - piesek frustrat. [/FONT][/COLOR][FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  9. [quote name='Axusia']Kto pyta nie błądzi ... forum jest zawsze dobrym miejscem do zadawania pytan. Skad masz pewnosc Eagle, ze szkoleniowiec bedzie wiedział jak zaradzic temu problemowi ? ... zna wielu dla ktorych to nie jest PROBLEM i tym bardziej nie wiedza co z nim zrobic. Dlatego zadawanie pytan na forum jest jak najbardziej wskazane.[/quote] Ponieważ takie leczenie na odległość bez oglądania psa nawet przez super fachowca to nie to samo co kontakt na żywo.
  10. [quote name='ayshe']zostaly tylko zdjecia osia.:loveu: Ayshe :evil_lol: co oznacza ta poza ? To było w ruchu czy tak statycznie bidula się oparła o pozoranta ? :lol:
  11. [quote name='kate8828'] eagle masz na pw link do galerii benia od show do obi po szmatke ipo :)[/quote] Beniek sprawia na nich niesamowite wrażenie :crazyeye:
  12. [quote name='Visenna'] ciach[/quote] Sorki, ale ja nie rękaw do płakania, a ten wątek to nie różaniec żali. Czytać czytać potem pisać. To wątek o nas ludziach i bezmyślności którego bohaterem drugoplanowym jest pies w typie yorka itp. Wiem wiem , uderz w stół odezwą się nożyce, ale odczepcie się od wszystkich psów, ich ras itp. Piszmy o nas i naszym podejściu do 4 łap i ogona, zachowaniu, wychowaniu itp. Naprawdę ale "wisi" mi czy ktoś uważa yorka, owczarka itp. za rasę lubianą czy prześladowaną. Jak widać można posiadać psa którego prawie nie widać a narobić sporo zamieszania. To nie rasa, wielkość tylko nasze chamstwo lub umiejętność poszanowania drugiego decyduje o tym czy sprawiamy sobą kłopot. Wolność to nie bezprawie.
  13. [quote name='Qti']Mi to o nic nie chodzi. :)[/quote] Więc po co się tak produkujesz bawiąc się a to w "dr. łotsona" lub wróżkę ? Ostatnim powodem dla którego mój miał linkę była SM i park. Miał ją ze względów na wykonywany element szkolenia i nawet na bezludnej wyspie tego dnia by ja na sobie miał. Do tego "łotsonie", SM w tym parku, po spuszczeniu psa wielkości owczarka pojawia się niczym błyskawica. "Łotsonie" dedukcja, dedukcja. Ok. idę spać., nie powinienem przeszkadzać doktorkowi w snuciu podejrzeń.
  14. [quote name='kate8828']Jeszcze jest Beniutek i jego lapki łapki, ktorych nielubisz:diabloti: no przeciez to takie slodkie jak on robi łapki łapki:cool3: [/quote] Macie jakieś zdjęcia Benia z obrony ?:crazyeye:
  15. [quote name='badmasi']W jakim celu więc jesteś w tym wątku ? "Chyba nie ma co tego powielać? " [/quote] W takim aby nie trzeba było przedzierać się przez takie wypowiedzi jak Twoja.:diabloti:
  16. [quote name='Qti'] Doprawdy nie chciałem Ci ubliżyć i jeżeli sobie życzysz pozostanę przy bezosobowym "Ty"..[/quote] Doprawdy to wymagam tylko jednego, pisania na temat. Inaczej nie wystawiasz sobie najlepszej laurki jako forumowicz i dorosły internauta. Ale to twoja sprawa z mojej strony pisze to tylko jako "gospodarz" wątku w innym wypadku był by EOT z mojej strony co następuje teraz.
  17. [quote name='Qti']Nie bawię się słowami miły kolego. Zacytowałem Twoje słowa z pierwszego postu, którym rozpocząłeś wątek. Nie chodzi mi o dokuczanie Ci ale o pokazanie, że sam sobie zaprzeczasz.[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ja nie zaprzeczam sobie, tylko ty jedynie nie czytasz ze zrozumieniem.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Skoro nie potrafisz rozdzielić opisu sytuacji gdzie pies jest na lince, ponieważ ćwiczy, od wyjścia na spacer gdzie jest na smyczy lub w kagańcu. Słowo linka lub smycz w każdej z nich oznacza jedno - pies nie jest puszczony luzem w miejscu gdzie tego zabrania prawo. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Poza tym nie przypominam sobie abym został twoim "kolegą" tym bardziej "miłym". Pozostańmy przy forumowym per "Ty”, ale bez niepotrzebnego deprecjonowania słowa - kolega, koleżeństwo.:evil_lol:[/FONT][/COLOR] badmasi: [I][B]Tylko o takich niewłaściwych zachowaniach psów i ich właścicieli jest już jeden wątek i to bardzo obszerny "Chamstwo innych psiarzy...."[/B][/I] [I][B]Tam już wielokrotnie rozpracowywano sprawę jazgotów, puszczania psów luzem. Chyba nie ma co tego powielać?[/B][/I] W jakim celu więc jesteś w tym wątku ? "[B][I]Chyba nie ma co tego powielać?[/I][/B] ":diabloti:
  18. [quote name='mch']a ja podziwiam sprawnosc eagle . oskakiwalo nas juz i osaczalo i oszczekiwalo setki roznorakich malców , nie przypominam sobie sytuacji bym miala szanse złapac któregokolwiek w garsc , zazwyczaj zachowują w swych ,,zabawach" odleglosc tzn doskakuja odskakują okrążają ( tylko jeden zmierzal faktycznie do konfrontacji powaznej i ogimnastykowalam sie strasznie zeby nie wskoczyl mom psom w paszcze) ,ale i wtedy nie bylo opcji by pochwycic psiaka.[/quote] Ten pies nie wypadł z tabakierki. Leciał do nas z wystarczającej odległości aby dać czas na usadzenie mojego. Celem była moja nogwaka więc naprawdę nie było potrzeby się wysilać aby pieska do góry wywiesić. Wytrzymałość mojego na złamanie komendy przy piesku biegającym lub szarpiącym nogawkę oceniam na parę sekund. Najbezpieczniejszym miejscem dla pieska była moja trzymająca go do góry ręka. Co ciekawe że psina lecąc do mnie totalnie olała moją "bestię". Znam tylko jeden taki przypadek "odwagi", ale to pies w typie yorka od małego chowany z dużym psem.
  19. [quote name='Lupi']Z Vitusem jesteśmy w trakcie szkolenia PT. No i mam problem (dość upierdliwy). W domu pies jest jak d...a; na naszych ćwiczeniach fajny karny pies z przyjemnością wykonujący ćwiczenia ale ten mój diabeł wyczuwa jakoś że zbliżają się "lekcje wyjazdowe" i zaczyna się wtedy nakręcać. Robi się bardzo nerwowy, podniecony. Gdy dojeżdżamy na plac najchętniej wpadłby w środek zbiorowiska na jakiś mały dym. Ciężko go uspokoić. Najciekawsze jest to że inne psy go dokładnie olewają a on rozgląda się tylko po innych psach do którego można podziamać. Po jakimś czasie się uspokaja i wtedy sobie ćwiczymy. W sumie nie wiem czy przeczekać (może się przyzwyczai) czy odciąć go od innych psów i robić lekcje indywidualne (ale wtedy pewnie w innych sytuacjach bezsensownye dziamanie może się powtarzać) czy poprostu ja jestem do kitu przewodnik[/quote] Najlepiej zapytaj prowadzacego zajecia z Twoim psem co na to zaradzic. Wprowadzenie psa na plac i tryb pracy kiedy jestes tylko TY i nic poza tym, to tak że umiejetnosc której ja i mój pies nawzajem się uczymy i daleka, daleka droga przed nami. Żle wprowadzona korektą zachowania możesz wygaszać psa. Dlatego zapytaj nie na forum, ale bezpośrednio u fachowca gdzie szkolisz psa i on może to zobaczyć na żywo oraz ocenić co naprawdę jest przyczyną takiego zachowania. Napewno będzie miał jakąś radę co do tego jak należy pracować.
  20. [quote name='shida']borderka miala cieczke :roll: i ledwo na lapach sie trzymala ze zmeczenia :diabloti: :cool3:[/quote] Jestem ciekawy gdzie pozorant szukal by bezpiecznego miejsca gdyby jej nie miala i dobrze sie czula :-)
  21. [quote name='Qti']Rzeczywiście. Trzymasz go na smyczy - jak sam zresztą to napisałeś ;)[/quote] Linka, smycz ? Bawisz się słowami, tym bardziej, że ja w cytowanym przez Ciebie poście piszę o postawie i zachowaniu w wielu różnych sytuacjach a nie konkretnym zdarzeniu.
  22. Na mnie największe wrażenie wywarł pewien border :-):crazyeye: Gratulacje :-)
  23. [quote name='Karilka']Taa... Średniowiecze.... Do tego te dobki to sie kupy nie trzymają:roll:. Hm.. Teoretycznie psy powyżej 40kg są psami dużymi. Doberman powinien ważyć 45kg. Z resztą... wizerunek wyimaginowanego przez społeczeństwo "psa rasy doberman" dużo różni się od prawdziwego dobka. [SIZE=1]Akurat w Polsce mamy dobki sięgające 80cm w kłębie:diabloti:[/SIZE][/quote] Ja myslalem ze to "rotkom" nie rosną czaszki :diabloti:. Kurna człowiek uczy sie całe życie.
  24. Bo do tanga trzeba dwojga, to że ja posiadacz wiekszego psa trzymam go na smyczy i gdzie wymaga prawo w kagańcu nie załatwi sprawy. Do pary potrzebny jest myślący przewodnik maluszka.
  25. My juz nie mozemy sie doczekac :-)
×
×
  • Create New...