[quote name='Jetrel']No raczej nie.
I ja dziś spotkałam "swoją Misię"
Niewielka suczka, Lisiczka. Ruda, tylko ogon, końcówki łapek i uszka czarne. Przepiękna, smukła księżniczka.
Przestraszona światem, prawdopodobnie wyrzucona, bo obróżkę ma, bez adresówki.
Ucieszyła się jak ją zawołałam. Próbowałam złapać... Dała się tylko pogłaskać. Dała się nakarmić. Nawet wlazła mi przednimi łapkami na kolana, i serce zabiło mocniej. Ale potem jakiś facet zaczął wygłaszać teorię "że takie trzeba kilofem w łeb". Próbował kopnąć, maleńka uciekła. Goniłam ją do centrum miasta. Potem zawróciłyśmy i zniknęła mi z pola widzenia. Jutro pójdę jej poszukać.[/QUOTE]
Czekam na wieści.
Mam nadzieję, że ją znajdziesz Jetrel.