-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pinkmoon
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
Vectra ty złośliwa kobieto :evil_lol: amstaff połknął pół yorka... ciekawe co zrobił z drugą połówką, pewnie na później zostawił :evil_lol: Agnieszka, to samo w jednej chwili napisałyśmy ;) -
ale dostałam też smsy z niemoralną propozycją, bo ktoś szukał fajnej i chętnej kobietki :evil_lol: żeby chociaż trochę na temat było, to właśnie sobie zdałam sprawę że ja Bostona jeszcze oficjalnie nie poznałam - ani na wybiegu, ani nigdzie. Tylko kiedy to nadrobić :p
-
20 chociaż coś, o Ojka były dwa.
-
[quote name='paulina2904']Niestety dla tych wspaniałych psów ten film powstał po ,którym dzieci masowo chciały miec dalmatńczyki i rodzice kupowali je ,a potem wiadomo:-( Ja sama miałam 4-5 lat kiedy zjawił się Pongo [*] w naszym domu (wtedy wyświetlano tą bajkę) a nawet nie prosiłam o niego:evil_lol:[/QUOTE] Prawda prawda, mój (a właściwie nie mój, tylko rodzinny, bo dzieciakiem wtedy bylam i do gadania nic nie miałam) pierwszy pies to właśnie po-filmowy dalmatyńczyk, i do tego z pseudohodowli... :roll: no cóż, miałam 8 lat, nie było internetu, takich gazet o psach jak teraz, niewielkie możliwości dowiedzenia się czegoś z sensownych źródeł o prawdziwych hodowlach i plusach posiadania psa z rodowodem :p Przykre, że można zaobserwować fale popularności poszczególnych ras psów, po których następuje ich wysyp w schroniskach. Obecnie schrony pękają w szwach od bullowatych (pomijam owczarkowate, bo tych zawsze jest najwięcej), powoli coraz więcej zjawia się małych terrierkowatych i "ozdobnych", takich właśnie małych słodkich piesków na kolanka i na rączki, ciekawa jestem kiedy należy się spodziewać pierwszego rzutu yorków i westów :-(
-
Ech, ja już tyle pieniędzy na to prawko wydałam, że aż boję się liczyć :shake:
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
pinkmoon replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No halooo, miał być Moon, prawda? A nie jakiś inny podstawiony pies :evil_lol: Świetnie wygląda! :loveu: -
Mimo że krótki opis i tylko jedno zdjęcie, to jakoś bardzo zapadł mi w serce, naprawdę miałam nadzieję że uda nam się coś dla niego zrobić, żeby chociaż końcówkę życia miał godną... :shake:
-
może być, ale do tych psów które znam na tyle żeby gadać o nich z ludźmi, Boston się do nich nie zalicza akurat :p na razie na mnie jest kontakt w ogłoszeniach Ojka, Playboya i Billy'ego. I co z tego, jak żadnych telefonów nie ma :shake:
-
Paseczko, czy mogłabyś podać mniej więcej ramy czasowe w których będziesz podejmować decyzję i zastanawiać się nad adopcją Ojka? Zastanawiam się nad tym, czy jeśli w przeciągu najbliższych tygodni nie znajdzie domu ani nie pojedzie do 4animals, nie stanąć na głowie i nie załatwić mu płatnego DT gdzieś tutaj. Żeby już nie siedział w tym boksie, z powygryzanym ogonem i spojrzeniem, które mnie zabija kiedy go odstawiam ze spaceru.
-
Widzę, że nie zdążyłyśmy... :-(
-
Najcudowniejszy amstaff w Polsce. Walenty.Pokochany!
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
jedno szczęście że te jego miesiące w schronie były wiosenno-letnie, a kiedy przyszły chłody poszczęściło się i trafił do ciepłego domku :) -
Ja za pierwszym razem zdawałam jednego dnia oba, teoretyczny rano, a pół godziny później praktyczny. Termin od zapisu do egzaminu waha się od 3 do 5 tygodniu, w sumie nie jest tak źle. W połowie lutego kończy mi się ważność teorii, więc muszę się już spiąć i zdać ;)
-
Po krótkim okresie zwątpienia (przez ostatni tydzień miałam ochotę rzucić to wszystko w diabły :p) powracam do prób zdobycia prawka :diabloti: dzisiaj wykupiłam dodatkowe jazdy, i pewnie za miesiąc z groszami znowu egzamin...
-
coś nas lubią w tym metrze :) oby był odzew!
-
To taki strzał w ciemno, bo nie wiem jak zachowujecie się w stosunku do suni i jakie macie metody wychowawcze, ale załatwianie się nie musi też wynikać ani z problemów fizjologicznych, ani hormonalnych. Może mała jest tak podekscytowana i uszczęśliwiona waszą obecnością, że dlatego zdarza jej się siknąć? Albo z kolei czuje się przytłoczona, np.ostrym tonem głosu, gwałtownym zachowaniem ludzi, i w ten sposób wyraża uległość. To pierwsze co przyszło mi na myśl, kiedy napisałeś, że psiak nie sika w domu kiedy jest zostawiana sama, a jedynie w waszej obecności.
-
Ok, to czekamy na wieści co dokładnie i za jaką kwotę jest potrzebne. I trzymam kciuki za Białego :)
-
zrobiłam na szybko banerek, może się przydać przy rozpropagowaniu wątku już podlinkowany :)
-
Może by kupić jakieś posłanie czy legowisko, żeby nie leżał na ziemi? Sama karma weterynaryjna nie wiem czy pomoże... tzn wiadomo że jest lepsza niż zwyczajna (a co dostaje teraz?), ale jeśli dostanie tylko tę karmę a inne warunki się nie zmienią, to wiele mu to chyba nie pomoże :shake: chociaż spróbować warto. nie mam teraz za dużo kasy żeby wpłacić bezpośrednio, ale mogę wystawić bazarek. tylko trzeba najpierw wiedzieć co dokładnie chcemy dla niego kupić, jak najlepiej zainwestować pieniądze żeby był jakiś skutek. można też spróbować ściągnąć na wątek więcej osób z innych województw, jeśli więcej ciotek się nad nim zlituje to może byłaby szansa na jakieś deklaracje i hotel albo płatny tymczas? jeśli tylko osoby z pomorskiego będą o nim wiedziały, to w życiu same nie uzbieramy, ale przy pomocy reszty dogo mogłoby się udać.
-
Szczurek-bo taki był biedny i chudziutki...Nie ma go w schronisku.
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Nawet nie można powiedzieć że daleko, bo tego domu nawet na horyzoncie nie widać :-(