-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pinkmoon
-
no i lipa :p nie dość że oblałam, to tym razem jeszcze gorzej niż poprzednio, bo na placu :p A już tak sobie optymistycznie zakładałam, że skoro ostatnio na mieście dobrze mi szło i prawie zdałam, to tym razem będzie albo tak samo, albo lepiej :eviltong: jeszcze bardziej dobiła mnie rozmowa z dziewczyną z którą razem czekałyśmy, powiedziała że zdaje siódmy raz - pierwsze trzy egzaminy oblała na mieście, a potem każdy jeden już na placu. to dopiero masakra :shake:
-
Spoko spoko, zdaję o 14, zaraz właśnie wychodzę. Trzymajcie kciuki bo ja zaczynam już się stresować :diabloti:
-
Szczurek-bo taki był biedny i chudziutki...Nie ma go w schronisku.
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Właśnie też się zastanawiam :roll: zobaczymy rano jak jest i się wtedy zdzwonimy. W ogóle zastanawiam się czy w schronisku wszystko w porządku, czy nie ma żadnych szkód po tych huraganach, czy nic tam nie zalało, jakieś zwalone drzewa czy coś... -
U nas śniegu nie ma, ale za to niektóre ulice zalane, poziom morza się podnosi, drzewa pozwalane na drogach, masakra. :shake:
-
Oczywiście, że byłoby to jak najbardziej pożądane, sama głosowałabym za takim zakazem. Ale jednocześnie mam świadomość że będzie to o wiele trudniejsze, niemal nierealne, więc lepiej skupić się najpierw na tym, co łatwiej osiągnąć i egzekwować.
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
pinkmoon replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Nadal brak zainteresowania szczylkami? No nie rozumiem tego... :shake: u mnie też wszystkie mają alegratkę, od dwóch tygodni, wszystkie (trzy maluchy razem, Oliver i Demon) mają po kilkaset oglądnięć, dlaczego żadne z nich nie owocuje sensownym domem? :shake: -
Ale Michał ma rację , nie ma sensu porywać się na ten "brak zakazu zabijania psów do celów gastronomicznych". Mnie też to obrzydza i budzi mój wewnętrzny sprzeciw, ale teoretycznie nie mozna tego zakazać. Co powinno być zrobione, i jest duzo ważniejsze, to skupienie się na warunkach i na okrucieństwie. I pod to moim zdaniem należałoby podciągać takie sprawy - co z tego ,zę nie ma zakazu zabijania psów? Niech się przyczepi sanepid, czy przestrzegali przepisów zachowania czystości i higieny w miejscu produkcji artykułów przeznaczonych do spożycia. Skarbówka, czy odprowadzali podatki od swojej działalności. Urząd ochrony praw konsumenta, czy nazywając to gówienko "smalcem" i przypisując mu właściwości lecznicze nie naruszyli ustawy o ochronie przed nieuczciwą konkurencją. Tego typu rzeczy.
-
Szczurek-bo taki był biedny i chudziutki...Nie ma go w schronisku.
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Z panem Szczurosławkiem (może w skrócie Sławek :loveu:) trzeba się wybrać niedługo, bo dawno nie wychodził. Ale jak dalej będzie taki koniec świata jak dzisiaj, to chyba szybko to nie nastąpi :roll: -
W Gdyni. Rany to już jutro! Ale dzisiaj miałam niezłą zaprawę, dwie godziny jazdy po ciemku i w apokaliptycznej pogodzie, ulewa, wichura i wszystkie ziemskie plagi naraz :p
-
Choco, a to Ty masz yorka, i chcesz do niego drugiego psa dobrać? To trochę zmienia postać rzeczy. Myślę że w takim wypadku z marszu odpadają wszystkie bullowate. Wiadomo że nie każdy bullek pała żądzą mordu do wszystkiego co się rusza, ale nawet jeśli psy się polubią, to asty lubią często bawić się w sposób który dla innych psów i ich właścicieli wygląda dość brutalnie :evil_lol: a przy takiej różnicy gabarytów jak z yorkiem, to zdecydowanie nie jest dobry pomysł. Nie wiem w jakim stylu lubią bawić się dobki i rottki, bo nie znam się na tych rasach, ale coś mi mówi że może być podobnie :loveu:
-
Na razie nikt... :shake: A Billy coraz bardziej sfrustrowany schroniskiem, z każdym tygodniem jest mniej zainteresowany ludźmi a bardziej obszczekiwaniem sąsiednich boksów. Na początku można było przy nim stać i miziać przez kraty w nieskończoność, a teraz owszem, podleci się przywitać, poliże po rękach, pokręci dupką, ale po kilku sekundach już wraca do obszczekiwania się przez ścianę z innymi psami. Trzeba go naprawdę szybko stamtąd zabrać, zanim te nawyki mu się utrwalą... Niemniej jednak na wybiegu, kiedy jest możliwość odizolowania go od rozpraszających bodźców, jest nadal baardzo kontaktowy, zorientowany na człowieka. Chociaż coś.
-
Ciemne strony przeszłosci Murzynka.Dabrówka k/Wejherowa MA DOM :)
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
teraz trzeba jego rozreklamować! Haneczka poszła, kolej na Murzynka. -
Muszka / Skajka jest niesamowita, najgrzeczniejszy i najmilszy piesek w schronisku. Na spacerze smycz jej się wypięła z obroży, a ja zauważyłam to dopiero po kilku minutach, bo Muszka jak gdyby nigdy nic dreptała spokojnie tuż przy moich nogach. Jest cudowna, idealny piesek dla starszych ludzi - przylepka, łagodna, cichutka.
-
Też ma charakter psa :cool1:a poza tym: "Kajtek jest 2-3 roku życia mężczyzn i ok. 60 cm. On cierpi, bo się boi ludzi. Szczególnie mężczyźni bardzo chłopcy bali. Sytuacja na schronisko robisz resztę. Kiedy biegnie trzymał swój ogon pod brzuch, w rzeczywistości nie można nawet opisać jego ruchy, jak działa, dosłownie przemierzania całej podłogi w strachu. [B]Woli siedzieć w ochronie kabiny[/B]. Kajtek złe musi mieć doświadczenie, kiedy stwierdzono, miał rany na pysku i łapach nosił napięty sznur na szyję. Mimo to Kajtek jest bardzo przyjazny pies, on nie wykazuje agresji, zarówno w stosunku do ludzi lub zwierząt. Osób wie, może on być szczęśliwi, że głaskał. [B]Kiedy opiekun który dobrze wie, że jest szczęśliwy, szalony i wychodzi z jego domku na powitanie.[/B] Jego psychika nie jest całkowicie zniszczone, ale jeśli musi pozostać na schronisko, będzie cierpiał strasznie! Kajtek pewnością nie jest rasa dla początkujących, w nieco cierpliwości i dużo miłości, ma duże szanse na żywo spełniające psów życia. [B]Czy może Pan podać Kajtek, czego potrzebuje[/B]? Kajtek występuje zaszczepione i rozdrobnione w podróży. Prezentowany jest tylko za zgodą ochrony." Zaznaczyłam najlepsze fragmenty, zwłaszcza ten ostatni, przypomina mi takiego eleganckiego kelnera w restauracji: excuse moi, czy może pan podać Kajtek czego potrzebuje? :lol: