Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='xmartix']bokserek nie ma wątku?[/QUOTE] nie zakładałam mu wątku, bo myślałam, że szybko znajdzie dom, albo Fundacja SOS Bokserom zabierze go na DT.... moje nadzieje zawiodły, więc chyba wątek mu założę, ale najpierw pojadę do niego z tabletkami na odrobaczenie i zapytam, czy go jeszcze chcą oddać ( w niedzielę zastałam go w mieszkaniu!) mam problem z Babmo - on nie samochodu, ale smyczy się boi :( chciałam go na spacerek zabrać - obrożę dał sobie założyć, ale po zapięciu smyczy zaczął się tak szarpać, że zdjął obrożę dość ciasno zapiętą (dobrze, że przed drzwiami, nie za ) i tak jest za każdym razem, przy czym boi sie zakładania obroży też, próbuje gryźć nawet, tak więc szelek chyba założyć sobie nie da :( pieski się już z nim witały - oczywiście spokojnie i delikatnie, przez chwilkę tylko, bo on na pewno sie stresuje widząc tylu "gospodarzy" witających gościa ;)
  2. to taka malutka sunieczka! miejsca mało potrzeba, nawet odizolować gdzieś osobno.... u mnie pieski stare, chore, Tiara z otwartymi ranami....z serca chciałabym pomóc.....przy jedenastu się nie da, ale skoro w schronisku można było, to i w DT też się da....
  3. [quote name='PACZEK']Eee... a ten"głód" to kiedy bo on u nas Azorek już szóstą dobę i objawów nie ma:evil_lol:.Wiesz jak jest Ty pasiesz psy psychotropami ja koty na karmę hoduje i psy umierające z bezwładnie wiszącym językiem(POLA) mi zabierają:diabloti: więc pewnie i mnie kibice odwiedzą:mad:(oczywiście jak z basenu wrócą i upały się skończą). Szeleczki Ciocia Ania zarządziła mają być "bikiniarskie" ale to chyba dopiero jak niektórzy "obywatele USA" do Stanów pojadą.Co do zdjęcia szeleczek to Azor sam (chyba zaczepiając o krzaczuny) je poszarpał i zdjął bo znaleźliśmy je na podwórku. Nie wiem czy u Ciebie też ale u nas klocka stawi TYLKO poza ogrodzeniem i spuszczony ze smyczy:lol: a w poniedziałek był z nami u sąsiadki i u niej na pięknie wykoszonym podwórku też ją zaszczycił klockiem:oops:[/QUOTE] a to ci Azorek - swojego terenu nie zabrudzi! co do kotków - mam dowody! oto one: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/914/d5eeddf43d5cac75med.jpg[/IMG][/URL] patrząc na kolory tej kociej gromadki, można wysnuć wniosek, że nie Mietkowe to dzieci, bo tylko jedno ma jakieś rude "dodatki" a ja chciałam sobie "Mietkowego klona" zamówić ;);)
  4. mi[quote name='PACZEK']Kocurku mówisz i masz:lol: Nie chcemy się wtrącać w Azorkowe paczuszki ale Jemu najlepiej składać dary OSOBIśCIE:lol: To i na głaskanko się załapiesz:loveu:Po drodze zgarnij Ciocie Marysie bo obiecała wizytę po adopcyjną Sabusi:eviltong:[/QUOTE] z Wrocławia to naprawdę po drodze , tylko 45 km dojechać bym musiała ;), ale..... mogę zabrać ze sobą moją jedenastkę? bo znów tyle mam piesków od wczoraj - Babmbo dołączył prosto z ulicy ( "po drodze" w lecznicy jajka stracił ;)) czy ktoś mi podpowie, jak go na spacer zabrać? luzem go nie odważę się puścić, a smyczy tak się boi, że szarpiąc się ściąga najciaśniej zapiętą obrożę.... na szczęście zdjął ją przed drzwiami domu, nie za... może Tattoi mi podpowie, jakie psychotropy trzeba mu podać, żeby stał się z przestraszonego ufnym i radosnym psiakiem, jak Azorek? ;):evil_lol:
  5. [quote name='Havanka']Foty cudowne ! Saba wciąż wykazuje zainteresowanie kotami, ale już w celach bardziej poznawczych. Próbuje nawiązać z nimi bliższy kontakt. Będzie dobrze !!! Sabuniu, wygrałaś los na loterii !!![/QUOTE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/914/d5eeddf43d5cac75med.jpg[/IMG][/URL] zainteresowanie Saby może jej sporo czasu zając ;) ale to nie Mietkowe dzieci,bo nie rude :):evil_lol: podrzucone kocięta te z się przeprowadziły i szukają domków - komu kotka?
  6. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/905/2890fd2d85add05fmed.jpg[/IMG][/URL] Sabie się instynkt macierzyński chyba uaktywnił :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/933/cfc91216689f90a9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/905/7293aafc9e58120amed.jpg[/IMG][/URL]
  7. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/885/43a566b8cc6cd293med.jpg[/IMG][/URL] a komu to Azorku tak jęzor pokazujesz? ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/735/3e500212d2c75d9dmed.jpg[/IMG][/URL] tu się Azorek do kochanych cioteczek uśmiecha [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/932/b04e64dd98341e38med.jpg[/IMG][/URL] nawet z Pusią się Azorek dogadał :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/933/cfc91216689f90a9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/905/2890fd2d85add05fmed.jpg[/IMG][/URL] a tu - z mamusią Sabusią ;)
  8. wróciliśmy! Charliś był bardzo dzielny, a "otrzepał się", jak należy i dlatego ma 7-10 dni "wolnego" od doktora ;) doktor bardzo się śmiał z grubego brzusia Charliego ;) głodówka! - powiedział :( wyginał Charlisia tak, że musiałam wyjść, pies był dzielniejszy od pani... na koniec Charlie dostał jakiś zastrzyk, zdjęłam go ze stołu, otrzepał się od głowy do ogona.... i tyle ;) za wizytę.... znów nic!
  9. [quote name='lika1771']Mari super ciesze sie ze juz u Ciebie,chociaz lepiej zeby miał własny domek i za niego trzymam kciuki[/QUOTE] i ja się cieszę, że nie śpi na ulicy..... ciekawe, czy ktoś z tej ulicy zatęskni za nim.... mam mały problem - chciałam mu założyć obrożę ciaśniej, zapiąć smycz i wziąć na spacer.... on się boi, nie da się wyprowadzić... zostawiłam go w spokoju po jednej próbie, dość dzisiaj przeszedł.... nie odważę się puścić go luzem, jak to będzie ze smyczą, kąpaniem, czesaniem..... może powoli da się to zrobić.... mam nadzieję
  10. [quote name='Aimez_moi']Oj....a cieply dzien byl to teraz pospij sobie.......:)[/QUOTE] u mnie dzisiaj wszystkie leżą, nawet Misiek - wiercipięta padł ;) Bruno pewnie też odpoczywa w cieniu , ciężki dzień dzisiaj
  11. już się ocknął, zrobił obchód, puścił pawia 2 razy i znów się położył.... jest taki obolały, senny, więc odpoczywa, zamknęłam drzwi, żeby miał spokój, ale zanim to zrobiłam - zajrzał tam wszędobylski Misiek-szczekacz..... było miło i spokojnie ;) trochę się boję, wetka wciąż mnie straszy, że on zadziorny, że nie nadaje się do adopcji, bo szybki do pokazywania i używania ząbków wciąż myślę o tym Szczecinie..... żal mi go tak na niepewny los wysyłać..... ta pani jest wspaniała i bardzo go chce, ale jej mąż może nie być taki, jak mój.... z tym hotelikiem to wspaniały pomysł, ale czy to realne?
  12. [quote name='Collie']Chociaż tyle mogę zrobić. No i gdzie ten domek Depi :(?[/QUOTE] kocham rudzielce... od dawna zaglądam do Depiego, kilka razy dodawałam go na naszą-klasę... pojąć nie mogę, jak taka cudna psina tak długo na domek czeka ?????? gdybym nie mieszkała na drugim końcu Polski..... i gdybym 11 psów nie przygarnęła...... mam kuzynke koło Przemyśla, próbowałam ją namówić..... ech :(
  13. [quote name='giselle4']mari ...uda się trzymam kciuki[/QUOTE] udało się !!!! nie było tak źle, choć wetka po raz drugi stwierdziła, że to niedobry piesek ;) Bambo już śpi, jest w lecznicy, właśnie go ciachają, a ja czekam na telefon, że mogę po niego przyjechać obudzi się już u mnie w domu - trzymajcie kciuki jeszcze mocniej!!!! jak myślicie, wybaczy mi te jajeczka??? ;)
  14. Charliś po zabiegu otrzepał się, jak pies po wyjściu z wody, tylko, że psy robią to "od głowy do ogona", a on tylko przednią częścią ciała.... dzisiaj jedziemy znów, ale zapytam doktora,czy jest szansa naprawienia tego kręgosłupa i sens go męczyć, w końcu lat mu doktor nie cofnie, a on bardzo się stresuje, kaganiec trzeba mu zakladać - to też pewnie stres poprawa jest widoczna - wstaje sam, ale wciąż tak śmiesznie chodzi, doktor mówi, że kręgosłup szyjny u niego jest najgorszy i od tego prawa łapka - to widać, jak biegnie ( z prędkością, z jaką inne chodzą, ale biegnie! ;)) powiedziałam doktorowi we wtorek i sam to zaobserwował - to niezwykłe, ale Charlie bardzo często chodzi "inochodem" (mówiąc końskim językiem, nie wiem, jak u psów taki chód się nazywa i czy wogóle się nazywa, bo może Charliś to jedyny okaz, który chodzi, jak koń na maneżu ;)) takie zaburzenie, to też od kręgosłupa chyba.... jak go odchudzić??? :( :( :(
  15. i jeszcze pani Magdalena J. z Wrocławia wpłaciła 50,- złotych DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!! a wracając do "zdrowego" leczenia - żółty preparat był propolisowy, jednak Tiara go bardzo nie lubiła, dostała teraz coś różowego, łagodniejszego dziurki jakby mniej czerwone, ale chyba się nie zmniejszyły i po badaniu znów zaczęła robić kupki "na raty" (ale krwi nie ma) czyli słabe ma jelita i niewskazane jest "grzebanie" tam... zamówiłam Ipakitine, w przyszłym tygodniu zrobimy też badania krwi - całą chemię, żeby i wątrobę, i nerki sprawdzić
  16. [quote name='Ladymonia0610']Siedze:) Dopiero co wstałam i jeszcze dobrze nie widze:D[/QUOTE] to usiądź wygodnie na krześle, żebyś znów nie spadła, bo mamy kolejne wpłaty! 20,- Dominika r. z Gdańska 100,- Dorota Beata K. z Łodzi 30,- Zosia123 sumujemy: wpłynęło 150,- a ogółem jest 955,- złotych !
  17. [quote name='giselle4']a co z tym bokserem? ma co jesc / spac? czy nikt jego nie krzywdzi:([/QUOTE] sytuacja boksera jest dużo lepsza, jest w ogrodzie i w garażu, a nawet w domu u dobrych ludzi.... nie może tam zostać, ale już go odpchliłam, jescze odrobaczę.... jest tam bezpieczny, jednak pilnie szukam mu domu, żeby państwa grzeczności nie nadużywać.... chociaż.... im dłużej, tym większa szansa, że będzie mógł u nich zostać....on jest taki sympatyczny,, mam nadzieję, że go pokochają... oby! a Bambo - dzisiaj przybiegł do mnie zanim zdążyłam wysiąść z samochodu! poznaje mój samochód,! :) długo go głaskałam, drapałam - nie odszedł zaraz, jak tylko zjadł - chciał tulenia i pieszczot.... odszedł dopiero, jak zrobiłam krok w stronę samochodu i zawołałam go..... uciekł, ale patrzył za mną, jak odjeżdżałam, nie szczekał, jak na inne samochody.... jak to będzie jutro? uda się "akcja" ? boję się, że znów się wystraszy i nic z tego.... oby się udało, oby dzisiejsza noc była dla Bambo ostatnią pod gołym niebem !
  18. [quote name='Kociabanda2']Awit, to może zbieraj kasę i ekipę ludzi chętnych do pomocy dla tej Pani w naprawieniu ogrodzenia i postawieniu nowej budy zamiast na hotelik???[/QUOTE] jednak hotelik i szansa no nowy dom, bez łańcucha, ze spacerami - to byłoby najlepsze dla niego... i nie wiem, czy nie tańsze, bo tego płotu tam dużo, działka chyba półhektarowa, albo i więcej..... część niedawno chciała sprzedać pod budowę, ale nie było chętnych za podaną cenę...
  19. wczoraj znów byliśmy u doktora....znów za wizytę nie chciał nic... a Charliś.... znów kazali odchudzać.... ale jak tu odchudzać ciągle głodnego piesia???:placz::placz::placz: nie wiem, czy dobrze robię maltretując go tak..... wczoraj omal zawału nie dostałam patrząc na niego u doktora :( wróciłam późno, zmęczona, ale przede wszystkim wyczerpana psychicznie.... Charliś po "zabiegu" padł, łapki mu się rozjechały, nie mógł wstać, ja wpadłam w panikę.... kiedy już pomogłam mu wstać, podreptusiał chwiejnym krokiem.... doktor kazał obserwować, czy Charliś "otrzepie się" cały, czy tylko do połowy.... jak doktor badał Tiarusię, w tym czasie Charlie był z koleżanką - otrzepał się, ale tylko przodem, w domu jak wysiadł z samochodu - ciemno już było, raz to tylko zrobił i dokładnie nie widziałam, ale też chyba nie cały.... a różnica jest ważna, bo jak cały, to dopiero za tydzień mam przyjechać, a jak tylko "pół Charliego"- to już jutro....
  20. [quote name='mari23']kolejne wplaty: 100,- czerda dla psów z Głuszycy 300,- Anna Agnieszka J. z Wrocławia 60,- Poker w imieniu P.Magdy 25,- Monika Ł. z Sierpca 30,- Wujek&Ciocia razem wpłynęło 515,- plus 230,-zł poprzednich wpłat = 745 złotych[/QUOTE] Monisiu, nie spadaj już z krzesła, bo sobie coś złamiesz i kto psom pomoże ?! a są wpłaty dla Hery i Hektora: 10,- Aleksandra J. z Lublina 50,- Felka z Bagien Razem Hera i Hektor mają 805 złotych ! Dziękujemy!!!! Monisiu, siedzisz na krześle ??? ;)
  21. [quote name='inga.mm']co za piękny piesior. Wygląda na pełnię szczęścia i relaksu. Tylko, cholera, czy musiał doświadczyć zła? Tu na szczęście z happy endem.[/QUOTE] jak cudownie czytać takie wieści !!!! aż sil przybywa do dalszej bieganiny i pomocy innym...
  22. [quote name='PACZEK']Na drugim zdjęciu tak macha ogonkiem że prawie ogonka nie widać! No i z szelkami spokój:lol: czerwone też pogryzł:lol: to jednak wolny psiak na cholercie mu szelki:eviltong:.[/QUOTE] na pierwszym też nie widać... :eviltong::evil_lol: ale metamorfoza Azorka naprawdę bardzo, bardzo cieszy - patrząc na jego uśmiech nie sposób się nie uśmiechnąć :) tylko łobuz :shake:takie śliczne szelki pogryzł..... mój szczekacz Misiek jest taki sam - w obroży robi wielkie, przerażone oczy, a szelki, kaganiec - pogryzie, jak się go tylko "z oka spuści":mad: a szczeka !:placz:za całą pozostałą dziewiątkę, kurdupelek jeden:loveu:
  23. adres mam, leki jutro pójdą priorytetem :) mam jeszcze Nivalin i Milgammę po Kreciku [*] (kilka ampułek tylko), dołożę do tych z apteki, przydadzą się Lence
  24. [quote name='Szarotka']A jaki usmiech:):)[/QUOTE] można porównać zdjęcia z początku tego wątku i obecne...on z tego hotelu taki odmieniony wrócił - radosny, szczęśliwy pies ! (jeszcze nie wie, że kastrację zaplanowali dla niego ;))
×
×
  • Create New...