-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
i znów coś do wyjaśnienia: 3.06. wpłynęło 80zł od Agnieszki K.P. z Dąbrowy Górniczej dla Argo, Marcela i Saby - jak to "podzielić" ? i jeszcze wpłynęło: 10,- funia - bazarek dla Saby -
tak tu milutko, a ja znów o pieniądzach.... 40,- ranias za czerwiec (02.06.) 40,- Marem M. z Szydłowca (02.06.) 10,- dorota1 (3.06.) 30,- piove (Katarzyna W.) 50,- AIMEZ_MOI (6.06.) 10,- grzenka (6.06.) 3.06. wpłynęło 80zł od Agnieszki K.P. z Dąbrowy Górniczej dla Argo, Marcela i Saby - jak to "podzielić" ?
-
[quote name='Havanka']Przeczytałam początek i koniec wątku. Zakończenie jak w bajce: ... i żyła długo i szczęśliwie. Tego Sabuni i jej nowym opiekunom życzę z całego serca !!![/QUOTE] Saba już w "nowym" domu po przeprowadzce, chciałam wrzucić fotkę, jako ilustrację do szczęśliwego, bajkowego zakończenia, ale nie wchodzi, jakieś "nieprawidłowe rozszerzenie pliku" się wyświetla
-
to "coś" w strzykawce to chyba jakaś nalewka ziołowa (teraz tak kojarzę, bo mówił, że na spirytusie i Tiara nie będzie zlizywała) rzeczywiście mlaskała bardzo i trzepała głową, ale język dziurek nie siegnął.... pan doktor sprzedaje miód, więc ma pewnie dużo pszczół, może to coś z propolisem.... albo nalewka z dziewanny - cudowny środek gojący - dopiero teraz to do mnie dotarło - od lat robi ją na spirytusie moja mama - mieszka w cudownej i "ekologicznej" wsi, pod lasem, od dawna leczy całą rodzinę ziołami.... że też ja na to nie wpadłam wcześniej.... zobaczymy, co powie doktor za tydzień i jak te dziurki zareagują na preparat no i wyniki zrobimy - wątrobowe też! Tiarusia - jak zawsze - była bardzo grzeczna i dzielna, a Charlisiowi-starusiowi - też jak zawsze - trzeba było kaganiec założyć ;) i jeszcze kasę dostała Tiarusia (będzie na badania krwi) 5,- Kropcia80 20,- bazarek - Pikola Dziękujemy bardzo, bardzo, bardzo!:loveu: albo jeszcze bardziej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
dzisiaj rano przerażona patrzyłam, czy Charliś po wczorajszych akrobacjach i trzeszczeniu kości będzie w stanie sie ruszyć.... a on wstał sam! nie musialam mu pomagać, choć dreptusia, jak poprzednio - smiesznie i wczoraj mu raz szczęka "szczękała" ;):evil_lol: dopiero dzisiaj opuściło mnie zmęczenie i szok..... teraz tak sobie myślę, że ja z Charlim, jak ze zbitym jajeczkiem - delikatnie, ostrożnie, a doktor.... :crazyeye:oj, Charliego za 4 łapki w powietrzu podnosił, wykręcał aż trzeszczało..... najpierw długo badał.... mówi, że z serduszkiem :multi:jest dobrze, a latek ma conajmniej 17... w schronisku dali mu 10-14, czyli górną granicę biorąc myślałam, że teraz ma 16.... różnica niewielka, ale jednak w górę... ile by lat nie miał - cieszę się najbardziej z jego dobrego stanu, bo i wyniki ma dobre, i serce jaoś dobrze pracuje, i.... nie rozsypał się na kawałeczki wczoraj!!!!:evil_lol: dobrze, że byłam z koleżanką i to ona trzymała Charlisia na tym stole, mnie doktor odesłał, jak zbladłam po pierwszym "trzask" w kręgosłupie Charlinia, słabo mi się zrobiło... a co do odchudzania - ona naprawdę nie je tak dużo.... no, chociaż zjada swoje a potem podjada z innych miseczek... nie jest grubasem, ale trochę tłuściutki.... tylko troszkę ;)
-
Dzisiaj Charliego oglądał doktor Sekula.... oglądał? oj, co on mu robił !!! aż trzeszczało! i za tydzień kazał przyjechać raz jeszcze, no i odchudzić chłopaka trzeba.... a za wizytę.... nic nie chciał, ani za Charlisia, ani za Tiarę
-
dziękuję za tyle dobrych słów i serca! dopiero wróciłam z Tiarą i Charlim od doktora, długo oglądał Tiarusię, badał i przeglądał wyniki powiedział, żeby tymi dziurkami się nie martwić, że to nie toczeń dostała jakiś zastrzyk (wpisał wszystko w książeczkę, ale nie dam rady odszyfrować) dał jakiś preparat do smarowania tych dziurek i kazał przyjechać za tydzień odbyt i jelita słabe, ale już ok, a ten mocznik to może być też od wątroby - jesli kreatynina jest dobra a ponieważ wyniki się wahają - zrobię jej w tym tygodniu, bo za tydzień znów do doktora i Tiara, i Charliś i coś jeszcze - za prawie 1,5 godzinną wizytę pan doktor.... nie chciał nic!
-
[quote name='mari23']mam dla niego paczkę pieluch super-seni, żel Flamozil i maść Fibrolan - aptekarz powiedział, że to dużo lepsze od Sudocremu na takie poważne odparzenia, odleżyny[/QUOTE] wysłałam to i dołożyłam jeszcze żel Fenistil na rany - poszła paczka priorytetowa na adres hotelu dzisiaj byłam u lekarza - znanego tu w okolicy "psiego ortopedy" doktora Sekuli.... widziałam tam pięknego sparaliżowanego onka - od razu przypomniał mi się Cezar...
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
mari23 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vasco']U Astaroth za moją Sonię - większą chyba od chłopaków - płacę 10 pln/doba. Jest to cena z dobrą karmą.[/QUOTE] i takie warunki są u Funi w hoteliku koło Zamościa - pytałam - cena 300zł/mc za jednego tylko jeszcze transport byłby dużym kosztem, bo to daleko -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwstar58']Sama kastracja to już wielki krok do przodu, działasz jak błyskawica. Szkoda, że ten domek taki mało pewny, ale chociaż może przez najbliższe dni da schronienie Bambusiowi. Mari, nie przejmuj się tym, że nie poczęstowali psiaka kiełbaską. Znam całkiem fajne domy, gdzie panuje dziwna dyscyplina. Pies ma określony czas na zjedzenie, jak nie zje, zabierają michę Trzymam kciuki za Bambiego[/QUOTE] ale oni go nie wezmą jednak, rozmyślili się.... :( co do dyscypliny....oj, rozbezstwiłam swoją gromadę, ale jestem "za", i nawet obiecuję moim psiakom, że to "ostatni raz" ;) jednak karmienie domowego psiaka o stałych porach a poczęstowanie kawałeczkiem kiełbasy bezdomnego szkieletka - to chyba nie da się porównać :( -
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='koosiek']Ja też swojego ratlerkowatego tymczasa nazywałam Szczurkiem i uważam, że jest to bardzo sympatyczne imię ;) I myślę, że Poli krzywda się u zenobiusza nie dzieje, mimo sposobu, w jaki się wypowiada. Nie rozumiem tylko dwóch rzeczy - po co ona/on ciągnęła/ciągnął ten cyrk i po co ciągnęliście go wy.[/QUOTE] my - w trosce o Polę - zwyczajnie bojąc się o los psa, tak po ludzku i prosto z serca i choć wydaje się, że Pola znalazła dom (co na początku wątku sama sugerowałam delikatnie pani Zenobiusz Flores, kiedy ją tylko brała na DT - taką miałam nadzieję i pragnienie, ten właśnie dom dla Poli był moim marzeniem) dlaczego teraz coś mąci moja radość? bo późniejsze zachowanie i traktowanie nas tu wszystkich sprawiło, że watek stał się przykry.... :( oby to było prawdą - że Pola zostaje i będzie szczęśliwa - mam taką nadzieję... nadzieję, nie pewność, bo nie było wizyty, nie było umowy adopcyjnej i nie mamy pewności, że to, co wiemy z wątku zgadza się z rzeczywistością... to, że pies był "niczyj" nie jest prawdą - wszystkie psy na dogo są "niczyje" i dlatego NASZE - pomagamy, jak tylko potrafimy, a osoby zalogowane na dogo stosują zasady tu przyjete jeśli chodzi o adopcje, niestety nie wszystkich to dotyczy, są tacy, którzy czują się "równiejsi".... a nowi i naiwni - obrywają..... -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Czy z ogłoszeń nikt nie dzwoni?[/QUOTE] niestety, ani jednego telefonu , nawet zapytania choćby:( -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia1244']jestem pewna, że warto wykąpać dokładnie psa w manusanie przed kastracją (albo w hexodermie) - w końcu to zabieg chirurgiczny i higiena wskazana, no i nadal trzymam kciuki za pomyślny przebieg całej akcji :)[/QUOTE] "akcja" niestety nieudana.... :( dzisiaj rano pan powiedział, że przemyślał, ma małe dziecko i nie będzie ryzykował, że pies je pogryzie, kiedy np. dziecko go za ucho szarpnie.... pani (moja informatorka) widziała z okna, jak wspólnie z sąsiadami z dołu "debatowali" przy grillu, jedli kiełbaski, głodna psina patrzyła wytrzeszczonymi oczami, a NIKT nie go poczęstował nawet kawałeczkiem..... sąsiedzi z dołu nie lubią zwierząt (to budynek chyba 4-rodzinny) rano spotkawszy psa na ulicy pani zapytała, dlaczego nie spał znów w garażu, no i dowiedziała się, że dzieco, że przemysleli.... szczerze? jak powiedział no, dobrze, to jak pani już go wygastruje i zaszczepi, no to ja go wezmę z tą książeczka zdrowia" - nie spodobało mi się to bardzo, ale cóż..... lepszy taki dom, niż ulica, jednak miałam nadzieję, że znajdzie się inny dom.... ale "akcja" kastracja i kąpiel (mam Hexoderm) - nie odwołana tylko jednak szukamy mu domku,niestety jeszcze jest w pobliskiej wsi jakaś sunia (bokser, amstaff - ludzie róznie mówią), dzisiaj chcę tam jechać edytuję, bo: jutro jadę z Tiarą i Charlim do doktora Sekuły, a wieczorem zabieram Bambusia do domu, kąpię, szoruję.... bo w czwartek o 11.00 kastracja i oględziny łapek -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='wieso']o ciesze sie....super... ale ale moj TZ zapomnial wlozyc jeszcze ziolka....przepraszam.....wysle w nastepnym.....na napary....[/QUOTE] Przepraszasz?????? przecież to ja z całego serca dziękuję - za serce!!!:loveu: i za mydełko !!!:loveu: -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='wieso']czy mydelko przyszlo ? wyslalam w tym samym dniu do Poznania i dzisiaj otrzymali....[/QUOTE] tak!!! właśnie po raz drugi weszłam na dogo, żeby napisać, że dzisiaj po południu przyszło, a przede wszystkich chciałam PODZIĘKOWAĆ SERDECZNIE !!!!!!!!!!!!!!!! myślę, że i Bambo może z mydełka skorzystać - drapie się, choć tydzień dopiero, jak środek na pchły i kleszcze dostał, a brudny biedaczysko :shake::-( skonsultuje się jutro z wetką, czy kąpiel przed, czy po kastracji i kiedy termin wolny dla chłopaka się znajdzie za zabieg -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
ufff, jestem :) gdzie był dzisiaj Bambo? otóż przed wczorajszą wieczorną burzą pan zamykał garaż, a Bambo tam się schował, więc został zamknięty, bo ciemno było i pan go nie zauważył dzisiaj jak go wypuścili, to już na podwórku został, dlatego po ulicy nie biegał muszę teraz sprytnie psiaka wykastrować i zaszczepić - jeśli to mi się uda - adoptują pieska, ale nie do mieszkania, tylko na podwórko nie jest to pewnie "domek z marzeń" ale to dobrzy, spokojni ludzie i psiaka nie skrzywdzą ( jest tam pani, która go będzie miała "na oku" ;)) piesek jest cudo!!! kotu sąsiadki NIC absolutnie nie próbował dokuczać (to podwórko kilkurodzinne), kręcił się tam i zaczepiał go upierdliwy york-kurdupel (białego nie było tym razem;)) - Bambo cudo ! - NIC mu nie zrobił, choć tamten ujadał za to, jak na ulice wjechał obcy samochód - Bambo jak lew obszczekał intruza (mnie tak nie przywitał!) a państwo cieszyli się, że to taki mądry pies i wie, kto"swój", a kto obcy ale są i smutne spostrzeżenia - Bambo kuleje na przednią łapkę - lekko i nie widać tego tak mocno, w dodatku pogłaskanie go z tyłu jest dla niego bolesne - albo go ktoś skopał, albo psy pogryzły kochany jest - tuli się, o głaskanie prosi - ach, jakbym chciała móc go wziąć -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeest !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! syn jednego z tych dwóch panów, z którymi rozmawiałam ostatnio zabrał pieska na podwórko.... jestem umówiona na 18.00 na rozmowę z nim- zaproponuję mu pokrycie kosztów kastracji i szczepień - oczywiście zaproponuję adopcję ! panu żal sie zrobiło, że piesek ma az do Szczecina jechać....... oj, mam nadzieję, że się zdecyduje.... trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!! -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Dobrze ze bedzie mial kastracje i odpocznie u Ciebie Marysiu. Moze jakis domek sie znajdzie , mam cicha nadzieje .[/QUOTE] Mam zgodę gminy na kastracje na ich koszt, ale.... niestety, Bambo gdzieś zniknął... jeszcze dzisiaj o 5 rano był, szczekał.... niektórym to szczekanie przeszkadzało, boję się, że go wywieźli gdzieś np. jadąc do pracy... jadę go szukać, trzymajcie kciuki! mam nadzieję, że znajde go.... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
mari23 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Kurcze, trzeba szybko znaleźć inny hotelik, przecież chłopaki nie mogą wylądować na ulicy - ciotki na pewno do tego nie dopuszczą.[/QUOTE] zapytam funię.... -
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='wieso']czyli nasz Bambo nie zadziorny, raczej spokojny.....a im mniesze tym wieksze zadziorki :)[/QUOTE] wydaje mi się, że tak można Bambusia określić - nie atakuje, choć sie broni ten malutki biały diabełek odpędzany parę razy wracał, Bambo za nim nie pobiegł, to tamten kilka razy atakował... jednak musiałam ich rozdzielić (panowie tylko patrzyli, ale kurdupla po paru razach przepędzili ;)) jak mu się dzieje krzywda - startuje z zabkami (do mnie pierwszy raz przy wyrywaniu kleszcza,do białego kurdupelka) ale nie gryzie, odstrasza tylko broniąc się no i szczeka na "obcych" pilnując całej prawie ulicy (na pana z węglem na przykład strasznie ujadał) to jednak może się zmienić, jak będzie miał dom i poczuje się u siebie - ja to widzę po Dianie, oj, niestety nie da się metamorfozy nie zauważyć - z przerażonej i skulonej zrobił sie groźny lew (ale i słodziutka przytulanka :)) -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Czy można wiedzieć co u Azorka, jak się czuje, co z jego pośladkiem, zębem i z kastracją?[/QUOTE] nowy domek Azorka urządza sie pewnie po przeprowadzce... a jak tam nasz Azor? jeszcze z jajeczkami, czy juz bez? ;) -
Roczna Bruna - dla niej tylko człowiek się liczy-ma kochający dom
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj u Bruny - ależ ona radosna i szczęśliwa ! a jak pilnuje posesji! szczeka, biega.... amstaff Ares tylko dostojnie się rozgląda, przestał już reagować na jej szczekanie, widać uznał, że on już szczekać nie musi - i ma rację - szczekającej Bruny się ludzie nie boją, ale wystarczy, że Ares stoi - nikt nie wejdzie za furtkę ! ;) oczywiście śpi z moja mamą i w dzień ciągle za nią chodzi