-
Posts
20455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kilerek słabiutki, bez No-spy i Metoclopramidu nie da rady, widać, że ma bóle i mdłości, ale troszkę zjada po tabletkach ( gotowany filet z kurczaka) antybiotyku na razie nie bierze, dzisiaj badania będzie miał robione, zobaczymy czy to tylko osłabienie, czy też stan się pogarsza i jednak potrzebny antybiotyk jest taki smutny, pyszczek zrobił mu się taki wydłużony i chudy, podkrążone i zapadnięte oczy - serce pęka, jak się na niego patrzy od wczoraj nie wskakuje na swoje ulubione miejsce na kanapie, kładzie sie w jednym z pontoników - widać nie ma siły wskakiwać i schodzić potem ale jednak poszczekuje, jak dzwonek zadzwoni, choć potem musi długo odpoczywać zmęczony są na koncie kolejne wpłaty dla Kilerka: 50,- Bjuta (18.01.) 20,- Izabela Elzbieta B. ze Szczecina (18.01) z dopiskiem: "Kiler, trzymaj sie !!" i znów uzywam słowa, które ostatnio wydaje mi się zbyt "małe" - słowa DZIĘKUJĘ !!!! i za wpłaty, i za rozliczenia, i za akcję pomocy, i za wsparcie w moim załamaniu psychicznym - Z CAŁEGO SERCA WAM WSZYSTKIM DZIEKUJĘ !!!!!!!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Ingrid44']Miejmy nadzieje ze najgorsze juz minelo i mozna odetchnac . Zycze zdrowka Kilerkowi i Rozyczce i odpoczynku dla Marysi ,jesli to mozliwe oczywiscie przy takiej gromadce .[/QUOTE] i ja mam taką nadzieję.... ale i nowe zmartwienia :( dzisiaj idąc do pracy płakałam z powodu Ślepka - on od tygodnia śpi tylko, trzeba go budzić do jedzenia i spaceru, zrobiłam mu badania - ma chorą wątrobę [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] jego koopki są żółte, jak cytryna, a on sam już nie stawia ich na podmurówce i nie pędzi, jak szalony - idzie powoli, męcząc się daję mu Hepatiale i Heparegen na zmianę, mam jeszcze HepaMerc, ale to trzeba rozpuścić i podać strzykawką do pyszczka - niewykonalne [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] tabletki łyka ukryte w kawałeczku kiełbaski wczoraj wieczorem obudziłam go, bardzo ładnie pojadł sobie Intestinala, leki, spacerek i poszedł spać ale rano... nie chciał jeść, chodzi w kółeczko tracąc chwilami równowagę... w oczach stanął mi maleńki Krecik [*]....tak właśnie się zachowywał pod koniec choroby - z powodu chorej wątroby toksyny uszkodziły mózg maluśkiego Kreciczka..... mam nadzieję, że to tylko gorszy dzień Ślepcia.... przecież ta lawina nieszczęść, jakie mnie spotkały ostatnio musi sie wreszcie skończyć Różyczka już trochę lepiej, to znaczy wciąż jej oddech jest szybki i plytki, ale już coś je i nie dusi się, jak przewdczoraj wieczorem, jest na antybiotykach, dzisiaj będę umawiała sie na RTG płuc u niej, bo to chyba coś poważnego dla odmiany nie tylko nie próbuje uciekać, nie podchodzi do drzwi - ona wcale nie chce wychodzić z domu, nawet na spacer na smyczy Kilerek słabiutki, bez No-spy i Metoclopramidu nie da rady, troszkę zje po tabletkach antybiotyku na razie nie bierze, dzisiaj badania będzie miał robione, zobaczymy czy to tylko osłabienie, czy też stan się pogarsza jest taki smutny, pyszczek zrobił mu się taki wydłużony i chudy, podkrążone i zapadnięte oczy - serce peka, jak się na niego patrzy ale poszczekuje, jak dzwonek zadzwoni, choć potem musi długo odpoczywać zmęczony Tiara od tygodnia nie bierze Ciclosporyny - żeby nie obniżać jej odporności, surowicy też nie pozwolił jej wet podać - żeby nie ingerować w jej układ immunologiczny - 2 lata od szczepień minie jej dopiero w maju - nie ma więc potrzeby ryzykować -
[quote name='_ogonek_']Sprawę mam... mimblunka dostała nry konta i wyszło na styk, a nawet za dużo... pójdzie: 82 zł dla Edyty 90,12 zł dla Marysi 11 zł dla ulv 53 zł dla Oli oraz to co zostało czyli 32,48 zł dla Grażyny No i tu pojawia się problem, bo mamy za dużo kasy :roll: mamy 170 zł u Oli, 50 zł od Poker u mnie 78,68 zł z bazarku usługowego 40 zł ze świeżo zakończonego bazarku ilminy razem 338 zł 68 gr Moja propozycja jest taka, aby spłacić u Grażyny wszystko, a resztę do Marysi, bo ona ma tam jeszcze jedną fakturę za leczenie szczylków, ale nie ujawnila jej... :([/QUOTE] wetka mówiła, że za szczeniaczki chce tylko jeszcze 50 złotych, ale przez to wszystko, co na mnie ostatnio spadło to zapomniałam wziąć fakturę przepraszam, że rzadko zaglądam na dogo, a czasem zaglądam bez pisania na wątkach - mam w domu prawdziwy psi szpital :(
-
[quote name='ogonek2']Mari nie wiedziałam że masz tyle piesków... trafiłam na wątek Kilerka... jak czuje się Misterek ?[/QUOTE] oj, duzo mam piesków, wiekszość starych, a jesli już mlodsze - to chore właśnie idąc do pracy płakałam z powodu Ślepka - on od tygodnia śpi tylko, trzeba go budzić do jedzenia i spaceru, zrobiłam mu badania - ma chorą wątrobę :( jego koopki są żółte, jak cytryna, a on sam już nie stawia ich na podmurówce i nie pędzi, jak szalony - idzie powoli, męcząc się daję mu Hepatiale i Heparegen na zmianę, mam jeszcze HepaMerc, ale to trzeba rozpuścić i podać strzykawką do pyszczka - niewykonalne :( tabletki łyka ukryte w kawałeczku kiełbaski wczoraj wieczorem obudziłam go, bardzo ładnie pojadł sobie Intestinala, leki, spacerek i poszedł spać ale rano... nie chciał jeść, chodzi w kółeczko tracąc chwilami równowagę... w oczach stanął mi maleńki Krecik [*]....tak właśnie się zachowywał pod koniec choroby - z powodu chorej wątroby toksyny uszkodziły mózg maluśkiego Kreciczka..... mam nadzieję, że to tylko gorszy dzień Ślepcia.... przecież ta lawina nieszczęść, jakie mnie spotkały ostatnio musi sie wreszcie skończyć
-
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
jest wpłata dla Rudzika: 60,- Daria J. ze Zduńskiej Woli (16.01.) -
Hektor i Hera w domach stałych!!ale trzeba długi spłacić. Help
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610'][url]http://www.dogomania.pl/threads/217223-Markowe-Ciuchy-w-niskich-cenach.-ZAPRASZAM.-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZAMY!?p=17937456#post17937456[/url] Na konto Stowarzyszenia wpłaciłam 80zł z bazarku dla Hektora i Kseni. Dla Hektusia jest 40zł[/QUOTE] potwierdzam - wpłynęło na konto 80 zlotych, w tym 40,- dla Hektorka -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wpłynęło: 5,- dla Kseni na paliwo - Paulina H. PN ( 17.01.) 40,- Ladymonia0610 - bazarek dla Kseni i Hektorka ( 1/2 z 80 złotych) -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta0731']A co Diana powiedziała w wigilię? ;) Patrzcie jaka nieprzewidywalna, a sobie tak dobrze w święta z takimi nowymi wrażeniami poradziła... grzeczna była... Naprawdę ciężko wyczuć, co jej tam "w głowie siedzi" ;)[/QUOTE] grzeczna była, bo pewnie na prezent pod choinką czekała :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
przepraszam za nieobecność - od dwóch dni mam w domu najprawdziwszy psi szpital, rano bylam u wetów z Kilerkiem, po południu z Różą, wieczorem stan Róży bardzo się pogorszył, bałam się już nawet o jej życie - po telefonicznej konsultacji z leczącą ją wetką podałam jej leki i nieco się poprawiło niestety Róża od poniedziałku bierze antybiotyki i nie tylko nie ma poprawy, ale wczoraj było bardzo źle - ma jakieś problemy z oskrzelami, płucami ( oby to tylko skutek przeziębienia po wyczekiwaniu na dworcu na powrót "pana" ) wczoraj do póżna czuwałam i przy Róży i przy Kilerku, mierzyłam temperaturę, dawałam leki stan Kilerka wydaje mi się lepszy, niż w dniu przyjazdu do domu, choć wciąż je niewiele i tylko gotowanego kurczaka, z ręki oczywiście ( tego go chyba w szpitalu nauczyli) na szczęście pije dużo i nie są potrzebne kroplówki dostaje do picia coś na odbudowę flory bakteryjnej jelit, doktor podał mu tylko wczoraj przeciwgorączkowe i przeciwwymiotne, bez antybiotyków, których przecież przez ostatnie 2 tygodnie dostał ogromną ilość próbujemy przywrócić jego organizm do normalnego funkcjonowania bez ciągłego sterowania lekami - mam go obserwować i w razie pogorszenia natychmiast wieźć do doktora, jesli będzie to konieczne - dostanie antybiotyk, ale trzeba znaleźć inny skuteczny, taki, którego dotąd nie dostawał mam nadzieję, że nie będzie to konieczne na razie oprócz braku apetytu i osłabienia zauważyłam tylko chwilami przyspieszony oddech - albo go coś pobolewa, albo to te płuca ale jest weselszy, a nawet poszczekuje razem z resztą, tylko potem szybko kładzie się zmęczony pobyt w domu wyraźnie mu służy, a i psiaki weselsze, od kiedy on wrócił, i ja już nie ryczę całą dobę [SIZE=4][COLOR=red]bardzo, bardzo wszystkim dziekuję[/COLOR][/SIZE] za to wielkie wsparcie duchowe i nie tylko.... dzieki Wam przetrwałam najgorsze, bo mam nadzieję - że to, co najgorsze minęło, że teraz powoli będziemy odzyskiwać siły - i pieski, i ja... -
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tomku, jeszcze raz dziekuję za pomoc - za surowicę dla psiaków - dostały już ( za wyjatkiem dwóch chorych - Tiary i Róży) podaj na PW adres - odeślę termos przepraszam za nieobecność - od dwóch dni mam w domu najprawdziwszy psi szpital, rano bylam u wetów z Kilerkiem, po południu z Różą, wieczorem stan Róży bardzo się pogorszył, bałam się już nawet o jej życie - po telefonicznej konsultacji z leczącą ją wetką podałam jej leki i nieco się poprawiło niestety Róża od poniedziałku bierze antybiotyki i nie tylko nie ma poprawy, ale wczoraj było bardzo źle - ma jakieś problemy z oskrzelami, płucami ( oby to tylko skutek przeziębienia po wyczekiwaniu na dworcu na powrót "pana" ) wczoraj do póżna czuwałam i przy Róży i przy Kilerku, mierzyłam temperaturę, dawałam leki stan Kilerka wydaje mi się lepszy, niż w dniu przyjazdu do domu, choć wciąż je niewiele i tylko gotowanego kurczaka, z ręki oczywiście ( tego go chyba w szpitalu nauczyli) na szczęście pije dużo i nie są potrzebne kroplówki dostaje do picia coś na odbudowę flory bakteryjnej jelit, doktor podał mu tylko wczoraj przeciwgorączkowe i przeciwwymiotne, bez antybiotyków, których przecież przez ostatnie 2 tygodnie dostał ogromną ilość próbujemy przywrócić jego organizm do normalnego funkcjonowania bez ciągłego sterowania lekami - mam go obserwować i w razie pogorszenia natychmiast wieźć do doktora, jesli będzie to konieczne - dostanie antybiotyk, ale trzeba znaleźć inny skuteczny, taki, którego dotąd nie dostawał mam nadzieję, że nie będzie to konieczne na razie oprócz braku apetytu i osłabienia zauważyłam tylko chwilami przyspieszony oddech - albo go coś pobolewa, albo to te płuca ale jest weselszy, a nawet poszczekuje razem z resztą, tylko potem szybko kładzie się zmęczony pobyt w domu wyraźnie mu służy, a i psiaki weselsze, od kiedy on wrócił edytuję, bo chcę podziękować serdecznie za wpłaty: 50,- od Mruczki (16.01.):loveu: 100,- MariuszPP (16.01.):loveu: 30,- Gonia13 (16.01.):loveu: 15,- Maria Zuzanna Sz. (17.01.):loveu: 15,-Ewa Magdalena L. (17.01.):loveu: -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Marinka']14:43 Kilerek właśnie wyrusza do domu. Zmizerniał chłopaczek... Cieszył się bardzo jak zobaczył Marysię...merdał ogonkiem i wycałował jej buzię :smile: Jest słabiutki, nie miał siły wskoczyć na kolanka. Teraz będzie dochodził do siebie w domu, wśród ludzi i psiaków które kocha :lol: Nie zdołałam dłużej porozmawiać z Marysią, bo zgubiłyśmy zasięg[/QUOTE] oj, zmizerniał bardzo, bo i choroba, i nic tam jeść nie chciał.... mieszkał tam sobie w laboratorium - nie zamykali go w klatce, ale tak chyba tęsknił, że nic nie jadł - w domu juz zjadł troszkę gotowanego kurczaczka i troszkę Intestinala..... obserwuję, czy nie będzie go bolało po jedzeniu... może w domu odzyska siły... tylko ten kaszel.... i w płucach jakieś nacieki widać na RTG :( -
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
już jesteśmy..... Kilusiek słaby, naprawdę zmizerniał - buźkę ma chudziutką, oczy zapadnięte, lekko łzawiące.... ale już zjadł troszkę gotowanego jedzonka, a po jakichś 15 minutach - troszkę Intestinala ( taka karmę zaleciła pani doktor) teraz po raz pierwszy od godziny odszedł ode mnie na odległość większą, niż 30 cm - ułożył się na swoim ulubionym miejscu ( aż metr ode mnie;)) i zwinął się w kłębuszek dzisiaj leki już dostał, ale nie wiem, czy go nie boli po jedzeniu, trochę ciężko oddycha najbardziej martwi mnie jego kaszel - nie mocny, ale jednak.... mam wszystkie jego wyniki badań, prześwietlenia na płycie.... pani doktor pokazywała ni trochę niepokojący obraz płuc, jakieś nacieki zauważyła oby to nie było nic poważnego.... powrotem Kilerka bardzo ucieszyła się Kasia, kiedy przyszłam po nią do niani i powiedziałam, że Kilerek wrócił do domu - z okrzykami radości szybko się ubrała, a gdy weszłyśmy do domu - Kilusiek pomimo osłabienia stanął na 2 łapkach liżąc Kasię radośnie po buzi.... i on się też ucieszył, nie tylko Kasia -
[quote name='Gruba Berta']Kilka razy bardzo powaznie o tym myslalam bo mam ogromna slabosc do staruszkow, ale na poczatku nie moglam zdecydowac sie bo nie czulam sie na silach zeby za chwile przechodzic przez to przez co przechodzilam pod koniec ubieglego roku. Ostatnio pojawil sie inny powod dla ktorego nie powinnam adoptowac zadnego psa bo mozliwe ze bede musiala podjac prace w innym miescie.[/QUOTE] a ja prawie codziennie o nich myślę, ale wiem, że już za dużo psiaków mieszka w moim domu... zaglądam tu z nadzieją.... a one biedulki wciąż czekają :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
nareszcie mam dobre wiadomości: Ślepek miał zrobione badania - wątrobowe oczywiście wysokie, poza tym zdrowy ( i leniwy) - takie jest prawo ślepego staruszka - niech śpi! Kilerek jutro wraca do domu - nic nie je w szpitalu, dostanie więc leki do domu, miał już podaną surowicę, może w domu będzie mniej zestresowany, dalsze leczenie jeszcze potrwa, ale już nie w szpitalu Róża - odnalazła się i dała się mi zabrać do domu, ma już zdjęte szwy, ale zamiast szczepienia dostała antybiotyki - przeziębiła się i kaszle, ale najważniejsze - już bezpieczna w domu ( oczywiście uciekła tam, gdzie ja złapano - w okolice dworca - czekać na tego, kto ją tam wyrzucił) reszta psiaczków chyba już nie zachoruje - taka mam nadzieję, bo pewności to chyba jeszcze mieć nie można lawina nieszczęść, jaka na mnie spadła była chyba po to, żebym zobaczyła, ilu dobrych, wspaniałych mam PRZYJACIÓŁ:loveu::loveu::loveu: [SIZE=5][B][COLOR=red]z całego serca wszystkim Wam dziękuję !!!!!![/COLOR][/B][/SIZE] -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2012 roku ...
mari23 replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mmd']Czuczek :( http://www.dogomania.pl/threads/117577-Sparali%C5%BCowany-Czucz-u-demi-ofiara-wakacji-uraz-kr%C4%99gos%C5%82upa...-Wroc kocham Cię, Czuczku jesteś już z Mikusiem, Mimi i resztą szczeniaczków.... ze wszystkimi naszymi ukochanymi za TM... -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mari23 replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='xmartix']poprawy nie było, zaczął charczeć, dusić się, podjęły dziewczyny decyzję Czucz biega teraz szczęśliwy na czterech łapkach za TM [*] :placz:[/QUOTE] o, mój Boże:( :( :( mój kochany Czuczuś odszedł..... jego kopia, tylko na 4 łapkach - mój Kilerek tak zachorował, że niewiele na dogo zaglądałam, a tu taka wiadomość.... Czuczusiu [*] nigdy o tobie nie zapomnę !!!! -
[quote name='ilmina']Ale fajnie :))) Szczęśliwe życie Sevenka będzie dla nas pocieszeniem, po tym wszystkim, co się stalo z pozostałymi Malcami. Seven trzymaj się Maluchu i bądź grzeczny w nowym domu.:)))[/QUOTE] Sevenku - nie bądź grzeczny - takie jest prawo szczeniaka, a zdrowy szczeniak to niegrzeczny szczeniak.... dobrze, że choć on jeden nie dał się wirusom !!!
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wpłynęło: 20,- bazarek dla Kseni - od Szarotki (13.01.) -
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Marinka']Kochani przypominam o jednej z form pomocy Kilerkowi i jego BDT - Aukcja Allegro trwa jeszcze 8 dni. Zapraszam gorąco:) POMÓŻMY. Pamiętając że: " Jeden wszystkich nie wspomoże, ale wszyscy jednego tak" http://allegro.pl/ratunku-nosowka-pomocy-kiler-potrzebuje-pomocy-i2050063322.html#tabsAnchor wpłaty z allegro zostaną tutaj dokładnie rozliczone, a ja sumuję podawane wcześniej wpłaty, aby jawnym było, ile wpłynęło dla Kilerka: 50,- Jacek M. i Anna W,-M. z Wrocławia (11.01.) 10,- Karolina S., Przygodzice (12.01.) 30,- Tomasz O. z Wrocławia (12.01.) 100,- Paweł Piotr W. z Wrocławia (13.01.) 190,- razem wpłaty na konto Stowarzyszenia 250,- pomoc klubu Baloniarek Koszty: 286,20 faktura za leczenie w Środzie Śląskiej 100,- surowica 5 szt. - od Tomka ( zapłacił 200 złotych,połowę wziął tylko ode mnie, resztę - dla Kilerka ofiarował) Jeżeli coś przeoczyłam - bardzo proszę mnie poprawić -
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Marinka']Rozmawiałam z Marysią. Kilutek być może niebawem opuści Klinikę. Wygląda na to, że bóle po jedzeniu ustąpiły lub są mniej dolegliwe. Niestety nadal nie ma apetytu. Być może jest to związane z tęsknotą za domem - taką mam nadzieję. Trzymajcie mocno kciuki. dziękuję Wam wszystkim za kciuki i modlitwy, za pomoc wszelką i wsparcie duchowe, kiedy się "posypałam" i załamałam.... rozmawiałam dzisiaj długo z doktor Hanusz - jutro wybieram się po Kilerka, ponieważ: - stan się nie pogarsza, ani też nie poprawia, chociaż przez weekend i w nocy dzisiaj kaszlał troszeczkę - psiak nie chce wcale jeść, tylko odrobinkę, z ręki i tylko kanapkowe specjały, psiego nie ruszy nawet z ręki, ani suchej, ani puszki, ani saszetki - może to tylko z tęsknoty, ale pewności nie ma - jest przerażony i zestresowany, więc trudno określić, czy tak go coś boli, czy tylko ze strachu piszczy, jak się go dotyka - dostał surowicę, leki bierze, będzie miał wypisane do domu i szkoda malca tak dalej stresować - być może w domu poczuje się lepiej, a jeśli nie - można go wozić na zastrzyki i kroplówki, nie stresując rozłąką w domu bardziej będzie widać, jak on sie czuje - czy będzie jadł i czy go coś boli to takie streszczenie tego, co pani doktor powiedziała, tak więc jutro około 14 - 15 odbiorę maluszka ze szpitala i jeszcze bardzo dziękuję za wpłatę - na konto Stowarzyszenia wpłynęło: 100,-na leczenie Kilerka - Paweł Piotr W. z Wrocławia właśnie się zastanawiam, czy fakturę za szpital wziąć na swoje nazwisko, czy też na stowarzyszenie.... -
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='matrioszka2']Jakoś pesymistycznie zabrzmiał twój post , mari23 :-( starałam się wykrzesać z siebie optymizm i nadzieję i z Wami się z nią podzielić..... widać jeszcze nie mam na tyle optymizmu..... mówią, że nieszczęścia parami chodzą - a na mnie ostatnio lawina prawdziwa spadła..... trudno się podnieść... [quote name='Iljova']Witajcie w niedzielny zimowy poranek :-) Kilerku wracaj szybko do zdrowia bo ktoś bardzo tęskni za Tobą :-) Marysiu - PAMIĘTAJ :) TYLKO JEDNO ... , NIC WIĘCEJ NIE TRZEBA TO WYSTARCZY I SPRAWI WIELKA RADOŚĆ :-) tak, teraz bez względu na to, jak długo i ciężko Kilerek by nie chorował - dla Was wszystkich kochanych za serce i pomoc mam jedno: Z CAŁEGO SERCA BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!! -
Bąbel w ds!:) RATUNKU! 700Zł DŁUGU! RATUNKU
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
jest wplata dla Bąbla: 10,- Anna A. z Warszawy (12.01.) wydatki: 264,12 zł zapłacono za listopadową i grudniową fakturę po tym przelewie stan konta Bąbla w SHA wynosi 10 złotych, zbieramy wciąż na grudniowe hotelowanie