-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
[quote name='Como']Tak niestety wcześniejszy watek prowadziła Wiola :-(.To jeszcze nic ,ze prowadziła Tutek i Rego mieli do niej jechać i ona miała się nimi zaopiekować.Na szczęście nie zdążyła.;).Jeszcze raz dziękuję Olenie za pomoc.Na fb są już zdjęcia z hoteliku.[/QUOTE] psiaki miały wielkie szczęście, że nie "Wiola" nie zdążyła " z pomocą" odwiedzam i cieszę się z dobrych wieści
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']Są jakieś wieści?[/QUOTE] ta - dodzwoniłam się, a wieści..... zerowe :( nikt nie dzwonił, nikt nie kontaktował sie z w sprawie adopcji Kseni :( u Kseni nic "nowego" poza faktem, że opuścił ją przyjaciel.... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Może Dafne zaproponować która jest u Elzy22 ? To pilna sprawa.[/QUOTE] dokładnie tak zaproponowałam pani, dałam jej nr tel. Moniki, a Monice - nr tel. pani pani mieszka niedaleko od Moniki, kilka km chyba, więc byłoby bez wysokich kosztów transportu - to dom na wsi, ale pies do domu, nie na podwórko, pani szuka dla mamy, której smutno samej na emeryturze -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Wczoraj poszły na konto Rozalki pieniążki od Moniki J. w wysokości 36,01zł - deklaracja za VI i VII 2013 :)[/QUOTE] już dotarły (22.07.) i są na koncie :) i jeszcze: 5,- Marta B. z Biezunia (22.07.) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
kolejne wiadomości do Marinkowej tabelki: 30,- Jakub Ł. z Łodzi (22.07.) 104,33 od Moniki J. (22.07.) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Ręce, cycki i majtki - WSZYSTKO! :([/QUOTE] właśnie tak..... :( do takiego wiecznie nietrzeźwego i "zakutego łba" nie trafia nic :( miałam dzisiaj zapytanie o pieska do adopcji - pani z okolic Kamiennej Góry, dałam jej więc nr tel. Ladymoni - tam psów z interwencji w Lubawce sporo zostało, długi w hotelikach rosną..... więc ja jeszcze z Piratem wytrzymam, on chyba bez tego ucha jednak nieadopcyjny ;) bo tak "przejrzałam:, które inne pani zaproponować..... Łatek - bardzo chory alergik, mały Łatuś - chore serce, Misiek - głuchy, ślepawy staruszek, Dropsik - ślepy i kulawy, Puszek - opasły staruszek ze słabym serduszkiem, Bieduś....po prostu bieduś w 100 procentach, Miłeczka - ślepa na 1 oczko, kulejąca staruszka, Tiara - oj, młodsza, ale najbardziej z nich chora, Majeczka - młodsza i ładna, ale chyba alergik, jak Łatek - znów jest na Encortonie, bo ma okropne ranki na skórze, szkoda, że te testy i odczulanie takie drogie :( jedyny zdrowy w tym towarzystwie ( bo kot kaleka i też chory - na karmie Urinary) to mój własny Hektor - choć stary, bo 13-letni onek, trzyma się wspaniale ( wiek widać tylko, kiedy wstaje - tylne łapy już "siadają") któremu z nich szukać domku? zdrowe miesiącami czekają, a tu.... ech :( Pirat ma cały czas ogłoszenia, zdjęcia i z dzieckiem, i w plenerze - naprawdę ładne.... ani jednego telefonu :( czy brak kawałka ucha przekreśla jego szanse na dom? -
[quote name='malibo57']Śpij spokojnie, Malutki...[/QUOTE] żegnaj, Chojraczku [*] :( :( :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Marysiu, Ty się dwoisz i troisz, by zapewnić komfort sąsiadom, to może i oni by się ociupineczkę wysilili i zadbali, by ich sunie nie wymykały się na ulicę, co?...[/QUOTE] z tym komfortem to jest tak, że akurat tych sąsiadów on nie dotyczy - ich sunie obie są hałasliwe ( nie wiem, która bardziej ;)) wokół mnie mieszka sporo starszych osób nie mających zwierząt, niektóre starsze panie dokarmiają koty, ale psów nie mają - dokładnie naprzeciwko jest starsze małżeństwo, obok po prawej w 5-rodzinnym budynku 4 mieszkania to starzy, samotni ludzie, idąc dalej - jest podobnie nie miałam do tej pory problemów, choć do urzędu były jakieś telefony, dzisiaj rano wyjrzała starsza pani mieszkająca naprzeciwko mnie - zabierałam własnie swoje stadko, bo pojawiła się jamniczka Perełka.... pani widziała, że ja reaguję, a tamci nie - i myślę, że poprawy z tej strony nikt sie raczej nie spodziewa :( natomiast sąsiad od amstafki Nory od 3 czy 4 lat "obiecuje", że naprawi luki w ogrodzeniu..... ale i tu nie spodziewam się realizacji tych obietnic, na poczatku ludzie bali się biegającej Nory, więc oni starali się chociaż, teraz wszyscy przywykli, więc..... no cóż - ja psów mam najwięcej..... zwłaszcza, że często inne psy biegają, mieszkające dalej - muszę więc jakoś tak to zrobić, żeby moje psiaki miały "spokój"... kiedyś jedna mieszkanka przyprowadzała terierkowatego szczeniaka na smyczy, żeby się z moimi "pobawił"..... zabawa polegała na tym, że ten mały straszliwie i zajadle ujadał, a moje z drugiej strony płotu mu się rewanżowały..... na szczęście po tygodniu pani się znudziło i oddała szczeniaka tam, skąd go "adoptowała", czyli do bezmyslnych włascicieli suczki - matki malucha.... ja już sił nie mam do ludzi :( ostatnio sąsiad - własciciel Perelki, tej hałaśliwej prawie-jamniczki mówiłmi, że "będzie ją z rasowym dopuszczał" bo ma zamówienie na szczeniaki od niej :( i co ja mam takiemu mówić, jak to patologia? :( :( poprzednią suczkę wysterylizowałam mu na koszt stowarzyszenia, szczeniaki zaszczepione, dostały książeczkę zdrowia - to je sprzedał na targu jako rasowe z książeczkami! ręce opadają.... -
[quote name='Lili8522']Jakbym tego nie widziała na własne oczy też wydawało by mi się to nieprawdopodobne, sunia była z Nami na akcji adopcyjnej i mieliśmy 4 godziny aby ją obserwować, smaczkami odciągaliśmy uwagę od łapy... Niestety musiała wrócić do przepełnionego schroniskowego boksu gdzie pewnie takim zachowaniem szybko wywoła wojnę... Aby jej pomóc potrzebny by był DT który przyjął by sunię i można by było ją spokojnie diagnozować i jej pomagać... a na razie wszystko mamy zajęte :-( Czy pies może sobie odgryźć nogę?[/QUOTE] odgryźć to chyba nie - wydaje mi się, że ból spowodowany okaleczeniem powiniem "otrzeźwić" psa..... tak myslę, choć Brutusowi sama przerywałam atak na własną łapę, nigdy sobie krzywdy nie zrobił, "obca łapa" uciekała chyba, gdy ją zabolało, a on wracał do swojego smaczka tak myślę, że może kołnierz byłby pomocny w przypadku tej suni, bo problem jest poważniejszy, niż u Brutusa - on tylko kiedy miał kość lub smaczka to tak się zachowywał... sunia na pewno powinna mieć spokój, co w schroniskowym boksie raczej możliwe nie jest :( :(
-
[quote name='Lili8522']Tak dokładnie chodzi o coś takiego... Mamy w schronisku taki przypadek młodej, pięknej suni tylko ona nie reaguje tak przy jedzeniu ale np. leży sobie liże się po brzusiu, nagle patrzy na łapę i atak (tak jak na filmiku):roll: Ciągle myślimy jak jej pomóc... Ale widzę, że na internecie nie ma żadnych informacji, wręcz przeciwnie jest to powód do wielkiego śmiechu...[/QUOTE] ja stąd znam ten filmik - dostałam go kiedyś ma maila jako "śmieszny" a to naprawdę nie jest śmieszne, Brutus - choć nie mój - nie reagował agresją na moją "interwencję" czyli obronę atakowanej łapy, to poczciwe, kochane psisko, a naprawdę mocno gryzł swoją łapę, ja sie go nie bałam i przerywałam mu ten "atak", ale to było tak straszliwe warczenie, że nie znając psa chyba nikt by się nie odważył interweniować przecież nie mogłam stać i patrzeć, jak robi sobie krzywdę, na wołanie nie reagował w takim przypadku jak u niego to można było zapobiegać nie dając mu kości, smaczków i pilnując przy misce, ale jak pomóc tej suni może jakiś mądry weterynarz albo behawiorysta by cos doradził?
-
[quote name='Lili8522']Baloniarki czy ktoś z Was spotkał się u psa z syndromem "Obcej łapy" ? I może wie jak i czy w ogóle się da to leczyć bądź łagodzić objawy? czy chodzi o łapę, która "skrada się" do gryzionej przez psa kości, a pies ja atakuje gryząc się do krwi ? widziałam to "na żywo", mało tego - miałam takiego psa pod opieką na czas urlopu właścicielki, wielki, czarny mix nowofunlanda - czasem musiałam "siłą" odciągać jego głowę od tej "obcej łapy", on jakby bólu wtedy nie czuł wyglądało to jeszcze gorzej, niż na tym filmiku: http://www.youtube.com/watch?v=RHrcbjArT8E oni po prostu nie dawali mu smakołyków, żeby tak nie robił, pilnowali, jak jadł ( z miski to prawie się nie zdarzało, żeby "łapa wyjadała") teraz pies wyjechał w okolice Dęblina (przeprowadzka rodziny)
-
[quote name='Poker']Ale pozycje, zdechnąć ze śmiechu można. Jak to dobrze,że Munio ma pańcię i PAŃCIA :evil_lol:[/QUOTE] oj, tak - pozycje świetne, zwłaszcza jedna, którą nazwałabym: "prezentuj broń ;) " Muniowi nowy pańcio zastępuje ukochanego jego pana, który kilka lat temu zmarł nagle - był pupilkiem swojego pana, potem już stopniowo coraz trudniej mu sie żyło.... ale za jego smutki i niedole trafiła mu się nagroda - szczęście u boku kikou i całego psio-kocio-ludzkiego stada... Dziekuję raz jeszcze za to jego szczęście !!!!!
-
[quote name='Monika z Katowic']Kikou! Pięknie to napisałaś: "po prostu jesteśmy razem". Spokojnie, godnie, z miłością... i my z Tobą, kikou - całym sercem jesteśmy razem z Tobą !!!!! miłość, spokój, dobroć, łagodność..... to najbardziej zapamietałam i odczułam podczas wizyty u Ciebie - jak dobrze, że jest takie miejsce dla psiaków !!!
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']W sobotę poszły pieniążki od: Jakuba Ł. - 30,00zł Magdaleny S, - 50,00zł - deklaracja za IV - VIII 2013 wczoraj: Moniki J. - 104,33zł - deklaracja za VI i VII 2013 Razem: 184,33zł :)[/QUOTE] 50 zł od Magdaleny S. ( na dogo madzior) dotarło na konto 19.07. a ja wysłałam dzisiaj przelew do hoteliku - 465 złotych, bo miesiąc ma 31 dni..... -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
mari23 replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='zozola77']oby jak najdłuzej było dobrze....[/QUOTE] odwiedzam Lizunię - mam wielką nadzieję, że będzie dobrze.... -
Alarm! Zwierzęta z lubawki.Nie mamy już za co leczyć. Pomocy
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Dzisiaj zabraliśmy z Lubawki Szczeniak ok.5 miesięcy . Jutro będą zdjęcia.[/QUOTE] tam psów wciąż przybywa ? ta interwencja nigdy się nie skończy :( :( -
Alarm! Zwierzęta z lubawki.Nie mamy już za co leczyć. Pomocy
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='masza44']Jest zgoda na sterylizację Balbinki:) z AS, Ladymonia procedury znasz? Ksenia była ciachana z AS wiec zakładam, że tak.[/QUOTE] procedury dla Kseni załatwiałam ja ;) ale dzwoniła już do mnie i wszystko wie :) masza44 - bardzo dziękujemy za pomoc !!!!! -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li'][COLOR=#0000ff][SIZE=3][B]Proszę Was bardzo serdecznie[/B][/SIZE][/COLOR] - oddawajcie głosy na Ostatnią Szansę w głosowaniu krakvetu - bardzo tam potrzebna karma: [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=16773&sid=c78abdca2bfc0dbaf6de3a79b8704a5b[/URL][/QUOTE] odwiedzam Filonka, cieszę się z dobrych wieści i.... lecę glosować :) -
[quote name='Bjuta']A nie chcieliby Kseni gratis... :roll::diabloti:[/QUOTE] no właśnie..... toż to nierozłączki były przecież ;) bardzo się cieszę z domku dla Lukasa, ostatnio na wątku było zapytanie o adopcje Kseni, a ja od razu pomyślałam - żal Lukasa, może dwoje wezmą..... a tu taka niespodzianka ! :)
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Ponieważ nastąpiła pomyłka i pieniążki Rozalki znalazły się na koncie Kseni,,,naprawiam ten błąd :) 20,92zł od Natalii P. zapisuję Rozalce - to stała deklaracja Natalii za VI i VII 2013 :) [TABLE="class: cms_table"] [TR] [TD="class: cms_table_xl72"][COLOR=#ff0000][U][I][B]SALDO: [/B][/I][/U][/COLOR][/TD] [TD="class: cms_table_xl83, align: right"][COLOR=#ff0000][U][I][B]269,70 zł[/B][/I][/U][/COLOR][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD]Wpłaty – wydatki[/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/QUOTE] dziękuję, Marinko, że czuwasz ;) a ja - jak obiecałam ;) - mam wieści od Rozalki - nie bardzo "nowe", bo wszystko "po staremu", czyli dobrze :) Rozalcia zadomowiła się na dobre u ZuziM, jej ulubione miejsce do spania to..... szafka na buty! po tonie, w jakim ZuziaM o suni opowiada można od razu wyczuć, że Rozalcia jest Jej ulubienicą :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[SIZE=3][B][COLOR=#ff0000]"moje" pieski dostały darowiznę od Wieso - przelew 50 złotych na konto SHA, oraz 20 złotych od Havanki dla Łatusia - bardzo, bardzo dziękuję!!![/COLOR][/B][/SIZE] dzisiaj odebrałam fakturkę za prześwietlenie Tiarki i wzięłam w lecznicy Ipakitine dla Tiary oraz Vetmedin dla Łatusia ( fakturka będzie później-nie mieli czasu ;) ) do odbioru ( i zapłaty rzecz jasna) jest też faktura za wymaz Tiary, leki kupiłam w "ludzkiej" aptece ( Doxycyllina i Ciproxacyna, faktury nie brałam- to Tiarcia ma ode mnie) o finansach piszę dlatego, że otrzymałam nie tylko te pieniążki - także z bazarków Marinki i Ranias były wpływy dla Tiary i Dropsika jak zeskanuję, to wkleję faktury, żeby była dokumentacja, na co poszły fundusze ( wszystko poprzez konto SHA, nie prywatne) pożalę sie jeszcze trochę, bo od rana jestem "przybita" :( w związku z tym, że moi sąsiedzi ( z obu stron) mają psy, a raczej przesympatyczne sunie, które często im uciekają ( i zawsze do mnie pod płot) wypuszczanie moich psiaków na podwórko stało się problemem :( dzisiaj od 4 rano jedna sunia - amstafka, sąsiadka z lewej - biegała po chodniku, a druga, jamnisiowata mieszkająca po prawej - szczekała na nią straszliwie moje były więc zamknięte w domu aż prawie do ósmej - dopóki tamte nie wróciły do siebie, część załatwiła więc potrzeby w kuchni.... chcę ( i chyba muszę) zrobić od ulicy płot, zza którego moje stado nie będzie widziało ani ludzi, ani tym bardziej przebiegających psów - bo ich reakcja może denerwować sąsiadów - z tego zdaję sobie sprawę, bo nie szczeka przecież jeden pies.... w dodatku głos Misia i Dropsika jest donośny i wysoki, zaś Puszka - niemniej głośny, ale basowy - reszta wtóruje, no i jest "wesoło"....słychać ich naprawdę daleko.... sąsiedzi jakoś to znoszą, nie było dotąd problemów - sama chcę im "ulżyć", bo to w większości starsi ludzie, wolę to zrobić, zanim skończy się im cierpliwość i zaczną robić mi awantury (już dość dawno mówił mi wójt, że miał telefony - skargi w tej sprawie) na takie solidne, betonowe to mnie nie stać, ale może choć takie drewniane panele w OBI uda mi się zakupić... mam nadzieję, że były pracodawca męża zapłaci, co mu sąd zasądził, no i że po opłaceniu wszystkich zaległości zostanie coś na ten płot.... a tych dwóch - Nory i Perełki żal mi, bo kiedyś to się wypadkiem skończy..... amstafka Nora mieszkała u mnie trochę, zanim ja sąsiad adoptował i dlatego tak lubi do mnie uciekać - tylko moje pieski się jej boją, a Pirat atakuje :(