-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Ksenia chyba jednak ma jakieś ogłoszenia, bo usunęli moje z Tablicy. Zrobiłam suni kilka nowych ogłoszeń na: Gumtree CafeAnimal, Morusek, OLX, Kokosy, Adin, Alegratka Zrobiłam na małopolskie.[/QUOTE] wieeeeeeeeelkie dzięki, Havaneczko!!! Niechaj Ci Bozia da za to dużo zdrówka :) -
[quote name='ranias']Brodzio się cieszy, że jest zły i wszyscy się boją....;) Nawet koty olewają jego złości...:lol:[/QUOTE] jak widać, ciotki na dogo też się nie przestraszyły "groźnej" miny ;) słodki psiaczek.... i na staruszka nie wygląda.... no chyba, że ja już tak przywykłam do widoku staruszków ;) pora na finanse: 120,- AgusiaP (04.10.) 10,- dorota1 (07.10.) 40,- zachary (08.10.) 50,- mtf zalesie (08.10.) 80,- Marinka za IX i X (10.10.)
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
ależ miałam problem ze znalezieniem wątku Rozalki.... a mam wieści finansowe: poszedl przelew 200 zł za okres od 10.10. do 09.11.2013 a oto wpłaty: 10,- Monika M. Jarosław L. z Kłodzka (30.09.) 30,- Anna M.-D. ze Świdnicy (30.09.) 30,- Elżbieta R. z Bielawy (01.10.) 10,- Bożena J. z Krakowa (02.10.) 5,- Paweł Leszek D. z W-wy (03.10.) 15,- Dominika W. z Wrocławia (03.10.) 5,- Ewa G. z W-wy (04.10.) 5,- Aneta K. ze Świebodzic (07.10.) 5,- Marlena W. z Wałbrzycha (07.10.) 10,- Jolanta W. z Wrocławia (10.10.) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
a gdzież to ciotki zniknęły? zapomniały o Kseni? ;) ;) a Ksenia własnie zrzuciła letnie futerko, zanim porośnie zimowym - nie nadaje się do zrobienia ładnych fotek ma kilku kolegów, z którymi radośnie i bez agresji się bawi - poza tym nic nowego, nikt nie dzwonił, żaden potencjalny domek o Ksenię nie zapytał :( to wieści z Przebieczan, a teraz te z banku: 20,- Marlena J. z Góry (08.10.) -
[quote name='zuzlikowa']Marysiu, to wpłata( ponoć ma być 30zł) na bazarek Kamy dla Dziadziusiów na FB( https://www.facebook.com/events/318991254911203/328671570609838/?comment_id=329554917188170&ref=notif¬if_t=event_mall_comment )... od poniedziałku czekam na nią i mam małe piekiełko, że nie ma, a ona poszła na Wasze konto :( ... Niestety nie domyśliłam się, że wpłata może pójść na wasze konto :( : nie opisana, bez informacji, że nie na podane konto , a na Wasze ... mony na przesyłkę także poszło do Was... adresu do wysyłki nie mam... Dzięki , że napisałas, bo martwiłabym się dalej... teraz będę mogła już to jakoś wyprostować. tak, to jest właśnie 30 złotych, dotarło 09.10. nie wiedziałam, gdzie to "przykleić", ale już się wyjaśniło proponuję przy rozliczeniu bazarku - jesli całośc będzie na konto SHA przelewana - odjąć po prosyu koszty przesyłki od całości kwoty i tym sposobem rozliczenie bazarku będzie OK [quote name='zuzlikowa']Marysiu, skończyły się 2 bazarki dla Dziadziusiów: bazarek Kamy na FB i bazarek dla Baltisia(*): zapal światełko Baltisiowi... rozliczam i przesyłam pieniążki na konto Dziadeczków... pierwszy bazarek w gł. mierze na potrzeby Bregusia, a reszta na spłatę zobowiązań, drugi bazarek zaś na spłatę za operację Baltisia(*)... Może ktoś będzie miał szansę troszkę "roboty" mari23 załatwić?... Bregusiowi bardzo by się przydała... "robota" maleńka właśnie się znalazła ;) przeoczyłam coś: 20,- Olena84 (07.10.) 55,- Iwona K. z Poznania (07.10.) ale przydałoby się więcej, potrzeb przecież aż za wiele :( a czytając opis Bregusiowej na kwiatki wrażliwości zastanawiałam się nad zamianą "koszyczka drobnych" na jednego niedźwiedzia ;) ;)
-
CELINKA prosi o adopcję - Schronisko "Kundelek" - Rzeszów
mari23 replied to nikita1978's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosia.']I ja zaglądam znowu do Celinki :)[/QUOTE] ja też podglądam z nadzieją na dobre wiadomości -
[quote name='Marycha35']Hi, hi, bo to mądra stareńka głowa jest:):):) Śliczne oczyska, mądre, ciekawe i dobre:)[/QUOTE] oj, tak! to samo pomyślałam oglądając zdjęcia :) chciałam podać wplaty.... ale nie ma nowych niestety :( jest jedna zatytułowana "bazarek", nie ma nicku, więc z fb chyba, Zofia W. z Puław..... i bądź tu mądry człowieku, jak kilka psów ma konto użyczone.... czy ktoś cos o tym wie?
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Depinku, jesteś tak złoty jak mój ulubiony klon pod lasem.[/QUOTE] o ile futerko odrosło ;) ja też kocham i klony jesienią, i rude psiaki, Depisia też ( nawet bez futra;)) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Ellig']Marysiu, troszke staram sie nadrobic, widze ,ze ogrom potrzeb u Ciebie...[/QUOTE] właśnie próbowałam zaktualizować pierwszy post, bo zmian tyle, że zanim je naniosłam, to mnie wylogowało z dogo..... edit: udało się.... ileż przy tym wylanych łez....... Pusieńkę [*] trzeba było przenieść obok jej syneczka za TM :( :( i każdemu wiek o roczek poprawić musiałam.... chyba wszystko aktualne ( jesli "rozklejona" nie zapomniałam o czymś), niestety zdjęć nie da się dołożyć, wg regulaminu po 5 w każdym poście może być.... przecież nie wyrzucę wspomnień, żeby dodać te aktualne.... ___________________________ edit 2: mieliście kiedyś wrażenie, że próbując wyjść z dołka wpadacie w niego jeszcze bardziej? bo ja tak :( :( właśnie dowiedziałam się, ża pan, który nie tak dawno adoptował ode mnie malutkiego sznaucerkowatego psiaczka został wczoraj zabrany przez pogotowie do szpitala.... wyniesiono go nieprzytomnego na noszach :( dzisiaj piesio był na spacerku z dwiema córkami sąsiadki tego pana, które mu czasem pomagają..... mam nadzieję, że ten sympatyczny, dobry człowiek wyzdrowieje....on nie ma tu żadnej rodziny, jest Niemcem a Tiarcia - znów ma ataki duszności :( wycieku z nosa nie ma, ale jednak coś się dzieje :( poza tym nie chce tez jeść, Ipakitine podaję jej rozpuszczone w wodzie strzykawką do buźki, z pasztetem już nie tylko nie je, ale zwraca po krótkim czasie a Czarusiowi pogorszył się stan oczka - pojawił się ropny wyciek :( i znów zadzwonił telefon "obcy".... znów w sprawie psiej, ale nie potencjalny domek - tym razem pani jadąc autostradą widziała przy polu kukurydzy za Kątami Wrocławskimi dwa szczeniaki.... udało się "załatwić" patrol policji, ale zanim tam dotarli - szczeniaki już gdzieś się chyba przemieściły.... -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Becia Lublin']Łatuniu życzę dużo zdrówka :loveu: Łatuś dziękuje! wydaje mi się, że na Fortekorze jest dużo lepiej no i sierść ewidentnie się poprawiła,Łatus też się poprawił, bo dał się dzisiaj ( trochę ;)) wyczesać :) a to Łatusiowy kolega - Puszek Gruby Brzuszek.... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Czyli "rozrywki" , a właściwie rozerwania nie brakuje. Może ktoś będzie jechał z Wrocławia przez czy do Miękini, to podałabym manele. A jak nos Tiary ?[/QUOTE] ja mieszkam przy tej samej trasie,ale 20 km za Miękinią, w Malczycach :) a nosek Tiarusi - zasmarkany, ale wciąż po tych wielkich ranach jest tylko mała "pamiątka" w postaci niewielkiej dziurki na środku pod noskiem Tiarusia wciąż dostaje te kropelki z Gentamycyną, katar reaguje i na krople i na zmiany pogody - jak zimno - pojawia się, jak cieplej - maleje lub czasem nawet zanika [quote name='Patmol']jaka słodziutka ta Tiarunia[/QUOTE] ona nie tylko słodziutko wygląda, zrobiła się z niej słodka przylepka :) [quote name='Nutusia']U mnie buda już dawno "odcieplona", bo i po co ma być ocieplona, skoro jeśli z niej korzystają, to tylko latem? ;-) Jeśli chodzi o krzewy, no cóż... po prostu pomógł Ci zrobić... przecinkę! :smile: U mnie w ubiegłym roku była na tymczasie sunia, która leżąc w cieniu wiciokrzewu, który sięgał już ponad dach naszego domu, odgryzła go na wysokości... swojego pyska!!!! Szczęśliwie na wiosnę odbił ;-) Maryniu, jeszcze nie puściłam przelewu, bo dziewczyna wysłała ostatnią, brakującą wpłatę i czekam na jej zaksięgowanie, żebym potem nie musiała dosyłać kilku złociszy...[/QUOTE] te krzewy były niedawno solidnie "przycięte" przez Fionkę, która - choć chyba trzykrotnie od Misia większa szkód zrobiła o połowę mniej ale masz rację - na wiosnę odrosną młode gałązki a wiciokrzew - oj, odmłodził się u Ciebie.... a skoro o młodości mowa...to mi się dowcip przypomniał usłyszany wczoraj ( Festiwal Kresowy mieliśmy, pracowałam do późnej nocy), ale oto "lwowski" dowcip: służby specjalne ZSRR pojmały i aresztowały zakonnika, "liejtenant" melduje przełożonemu: -aresztowaliśmy przestępcę, zakonnika, który nielegalnie sprzedawał "eliksir młodości" - no cóż, wielu różnych kombinatorów próbuje zarabiać na naiwności ludzi i wmawiać im, że istnieje taki eliksir, nic nadzwyczajnego - odpowiada przełożony - ale to jest recydywista, nasz wywiad dotarł do dokumentów - tego samego zakonnika aresztowano już pod tym samym zarzutem w [U][B]1241[/B] roku [/U] [quote name='Havanka']Czy ktoś może odezwał się z ogłoszeń, w sprawie adopcji Czarka?[/QUOTE] niestety, ani jednego telefonu - ani w sprawie Czarusia, ani w sprawie Misia, ani w sprawie Pirata :( dwa telefony z wyswietlonym "obcym" numerem obudziły we mnie nadzieję, "z ogloszenia"-mysle i radośnie odbieram.... - proszę pani, dostałem ten telefon od xxxx, potrzebuje pomocy - podrzucono mi pod plot 4 kocięta w kartonie.... to był pierwszy - przygarnęłam malutką suczkę wygłodzonaąi brudną, już jest wykąpana, prześliczna, ale mój pies chce ją zagryźć, taki zazdrosny - czy mogłabym ją przywieźć do pani?.... ach, jeszcze podjechała pewna pani z pytaniem, kiedy może mi przywieźć 4 szczeniaczki od jej suczki, bo [B]właśnie zaczęły widzieć i już się do adopcji nadają[/B].... ta baba miała szczęście, że na mnie trafiła, bo należałoby jej nieźle "wygarnąć" - od 2 lat ją proszę, by wysterylizowała suczkę, nawet na koszt stowarzyszenia ( rozdawała szczeniaki na targu, handluje warzywami) nawet nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, czy te szczeniaki potrafią same jeść ( ja znam odpowiedź rzecz jasna, ale baba.... słów brak) ręce opadają :( :( :( -
[quote name='Gusiaczek']Jestem, zaglądam, a wpłat nie sprawdzam, bo mam stałe polecenie przelewu Mam nadzieję, że KWB przejdzie pod skrzydła którejś z Cioteczek :) Pozdrawiam[/QUOTE] ja podobnie - mam zlecenie stałe, więc deklaracje płacą się same z konta.... ale obecna tu zawsze jestem, choć nie zawsze piszę KWB to dla mnie przyjazny kącik, bliskie sercu osoby i duchowe wsparcie w codziennych trudach... nie wyobrażam sobie nawet rozwiązania tego wspaniałego Klubu.... w sprawach zarządu nie wypowiadałam się, bo zwyczajnie nie czuję się jakoś do tego upoważniona
-
[quote name='marta0731']Jeju, scenariusz jak z jakiegoś kiepskiego serialu :roll: Trochę źle Kora rozegrałaś, trzeba było napisać żeby pan dzwonił wieczorem. Ciekawe co by jeszcze wyjaśnił, jak się tłumaczył. A teraz pewnie ma niezłe zdanie o dogomaniaczkach... Co nie zmienia faktu, że ja bym tam Skutera nie dała, za dużo tego wszystkiego, kombinowania, zamieszania, niedopowiedzeń[/QUOTE] oni raczej nie mają pojęcia o dogomanii - znaleźli Skutera na "przygarnij zwierzaka" pytali, czemu ta pani, u której jest Skuter chce go oddać - tłumaczyłam, jak pomaga się psom ze schroniska znaleźć dom, ale o dogomanii nie mówiłam a co do rozegrania - Kora tak, jak ja - nie nadaje się na polityka ;) myślałam, żeby do nich zadzwonić, ale nie potrafię tak "na zimno" rozmawiać
-
Tiara - słodko zwinięta w kłębuszek po kolacji - Tiarcia dziękuje MariuszowiPP i Jego Żonie ta tyle trudu i pomoc oraz Natalci za przekazane dary- otrzymane "nerkowe" puszki i Ipakitine już Tiarusia dostaje a nosek Tiarusi - zasmarkany, ale wciąż po tych wielkich ranach jest tylko mała "pamiątka" w postaci niewielkiej dziurki na środku pod noskiem Tiarusia wciąż dostaje te kropelki z Gentamycyną, katar reaguje i na krople i na zmiany pogody - jak zimno - pojawia się, jak cieplej - maleje lub czasem nawet zanika edit: niestety wróciły te "ataki" Tiarci :( poza tym jest osowiała, nie ma apetytu, Ipakitine trzeba podawać "przymusowo" czyli strzykawką do pyszczka
-
[quote name='kora78']hmmm dluga historia. dzwonilam do pana rano, byl poza zasieg8em, wiec sie ucieszylam w duchu i wyslalam sms, ze o ile wizyta ok to dowiedzialam sie od stowarzyszenia o akcji ze szceniakiem, wiec skutera im nie dam. po czym pan do mnie dzwonil kilka razy, nie odbieralam, bo nie bardzo moge w pracy i wyslalam sms,ze jestem w pracy i nie moge gadac. a on nadal dzwonil, z obcego numeru, o czym nie wiedzialam i odebralam. bo dzis mialam tez odbior nimfy do adopcji i myslalam, ze to ten dom i to bylo akurat wazne dla mnie. pan spytal, co z jakim szcezniakiem, ja powiedzialam, co wiem. ze straz miejska byla, itp. a pan, ze to on wzywal straz miejska do tego psa, ale przeciw sasiadce, bo ona sama nie ma co jesc i glodzila go i on dlatego straz wzywal.a to byl ich pies :na odchowanie:. nie wiem, co to znaczylo. nie, ze go wywalili ,tylko mieli go na odchowanie i sasiadka go sobie sama od nich wziela. a nie, ze oni go wywalili. jak zaczelismy wchodzic w sczezgoly u mnie w [racy pojawil sie klient, wobec czego ja szybko powiedzialam- nie moge rozmawiac i sie rozlaczylam bez pardonu. a pn mi wyslal sms, zebym sie kultury nauczyla! odpisalam, ze nie moge w pracy gadac, ze mowilam o tym, ae ze nasza rozmowa nic nie da. no i cisza, juz nie dzownia. mari, wiec moze to tam inaczej wygladalo, niz znajoma mowila? kto tam kogo zglaszal? sa dowody? moze tylko sklocone sasiadki robia sobie na zlosc jedna drugiej? jednak przez to zamieszanie ja tego ds i tak nie chce. bo nie mam do nich zaufania i tylko bym sie martwila. ale moze nie klamia, wyjasniajac?[/QUOTE] ja się też zastanawiam nad tym, ale przecież gdyby to sąsiadka zabrała im psa a oni wezwali straż miejską, to musiałaby im oddać.... jakie "odchowanie"? pytałam, czy mieli psa - czemu nie wspomnieli o tym szczeniaczku? piesek wciąż jest u tej sąsiadki przecież może spróbuję dowiedzieć się prawdy od Straży Miejskiej, napiszę po prostu pismo do nich z zapytaniem oficjalnym sytuacji Skutera to już raczej nie zmieni ( choć wciąż mi żal tych "obrazków" jego zabaw i spacerów, jakie przede mną malowali... dzieci grzeczne, ułożone - to też zrobiło na mnie dobre wrażenie... o tym piesku nie mówiła sąsiadka, która go zabrała, ale inna - mieszkająca wyżej jeszcze ( oni na parterze), więc chyba są skłóceni z więcej niż jedną sąsiadką - a to też dobrze nie jest naprawdę mam wielki rozgardiasz w głowie, nie wiem, co o nich myśleć - jedno jest pewne - pan nawet nie zaprzeczył, szczeniaczka mieli i nie powiedzieli mi o tym, jak pytałam, czy mieli tu już jakiegoś psa, czyli mają jednak coś do ukrycia
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']mari,Ty się nadajesz na wizyty przedadopcyjne.To ludzie nie nadają się do dania psu domu. Jak chyba Nutusia napisała ,że niektórzy mieszkają w dużej budzie dla psów. A ja dodam ,że jeszcze są służbą dla psów, więc nie dziwota ,że psy śpią w czystym ,a służba nie :evil_lol: mari , czy przydadzą się dla psów anilanowe poduchy, kołdry,ręczniki? Jeżeli tak, to uzbieram .[/QUOTE] mój dom to naprawdę wielka buda dla psów :) a od jesieni do wiosny - kiedy staruszkom zimno na podwórko wychodzić i zawracają już na schodach - nieustająco zasikana buda dla psów ;) ponieważ prawie codziennie mam pełna pralkę prania - najlepsze są jako podkłady prześcieradła, duże ręczniki i inne "płótna" łatwe do prania ( i suszenia) a skoro o budzie mowa - oto, jak Misio "ocieplił" Łatkowi budę ( swojej nie rusza ;) ) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/265/96b01153c08fd31fmed.jpg[/IMG][/URL] podgryzł i oderwał zewnętrzne deski, wygryzł styropian.....myślę, że mógł gryźć sprzęty w domu i dlatego go ktoś wyrzucił, on może mieć lęk separacyjny [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/265/d63d8bec80f1a1f0med.jpg[/IMG][/URL] Misio - gryzoń - takie spustoszenie zrobił w krzewach rosnących na wybiegu :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/265/f915cc503518295dmed.jpg[/IMG][/URL] a to malutki, czarujący piesek - czyli Czaruś, co się emerytce znudził [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/265/c5071fe5fab85834med.jpg[/IMG][/URL] odpoczynek po spacerku ;) na pierwszym zdjęciu widać to oczko ze świerzbem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/265/15fb4a432fa47658med.jpg[/IMG][/URL] a to Tiara - słodko zwinieta w kłębuszek po kolacji - Tiarcia dziękuje MariuszowiPP i Jego Żonie ta tyle trudu i pomoc a Natalci za dary - "nerkowe" puszki i Ipakitine już Tiarusia dostaje -
[quote name='kora78']nie smuc sie, nie smuc :shake:[/QUOTE] w podpisie kizimizi jest Franuś [*] bardzo jest do niego podobny mój Bieduś.... a czemu o nim piszę? bo starunio ma moczówkę i zazwyczaj zasikuje podłogę i pontoniki, kocyki.... dzisiaj zebrałam wszystko z podłóg do prania - więc zalał mi łóżko ( zapomniałam wychodząc zastawić je krzesełkami) teraz one wszystkie śpią na czystych kocykach, a mnie zostało..... zalane łóżko:evil_lol: może zrobił to, żeby mnie "rozsmucić"? ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mariusz pp']Domek super.Duży i pewno wygodny,[/QUOTE] ten Kasi domek ma chyba wymiary 150x150cm, a ja nieco dłuższa jestem ;) no i lalki już tam śpią:) przemeblowałam ostatnio ten mój "salon", poprzestawiałam meble i od razu mi się nastrój poprawił ;) polecam taką metodę, jak nie ma na nowe mebelki ;) ;) ;) zabrałam dzisiaj do prania wszystkie kocyki z podłogi (zasikane rzecz jasna), więc się pieski wyżej ulokowały.... teraz one śpią na świeżych, pachnących kocykach, a mnie zostało zasikane łóżko ;) -
[quote name='kizimizi']to chyba nie jest idealny dom dla zadnego psiaka :-([/QUOTE] mieliśmy tu kiedyś sytuację, kiedy decyzja o adopcji była negatywna, domek ewidentnie nie nadający się na opiekunów zwierząt ..... niestety poradzili sobie bez nas - jakaś fundacja przywiozła im innego psa :( tu może być podobnie [quote name='kora78']o co dol? ze skuter uratowany? :smile: nie martw sie :smile: a mi w tel pan mowil, ze pani miala psa wczesniej, jak mieszkala na wsi. pan nigdy psa nie mial. tez dziwne. nie lubie dawac psow ludziom, ktorzy sa dorosli i to ich pierwszy pies. to dotad niewystarczajaco je lubili, pozadali? i nagle teraz? dziwne to dla mnie.[/QUOTE] tak sobie teraz myślę, że zimą to pani już albo była w ciąży, albo i to dziecko się urodziło może - więc i pan już tu był... pani mi tak właśnie mówiła, że miała tylko u rodziców psy, różne były, koty też - jak to na wsi tak teraz analizuję to "różne były".... bo ja najmłodsza nie jestem, ale z domu rodzinnego pamiętam (też na wsi) tylko jednego, jedynego psa - był z nami przez 18 lat, od mojego dzieciństwa, potem już w domu nie mieszkałam, psy znam, ale nie powiedziałabym o nich, że je miałam - to już były psy moich rodziców i siostry, która tam mieszka, nie moje przecież a doła sama nie wiem, czemu mam - i to straszliwego..... ciągle o tym myślę, analizuję każdą sekundę wizyty.....smutno mi tak bardzo
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mariusz pp']Czyli potwór nie kobieta.[/QUOTE] najgorsze dla mnie jest to, że dałabym się "uwieść", gdyby nie ten "wywiad środowiskowy" wrażenie zrobili naprawdę pozytywne piesek z daleka miał przyjechać, to nie dla mojego podopiecznego wizyta była a moi podopieczni... ech.... moment nieuwagi - wychodząc nie zastawiłam łóżka sprzętami - wróciłam - łóżko jak Antarktyda - czyli zalane :( tak mocno mógł to zrobić chyba tylko chory na moczówkę Bieduś i gdzie ja będę spała? chyba w małym domku Kasi ;) -
[quote name='kora78']a wiec powiem, ze decyzja negatywna przez historie ze szczeniakiem, ze się o tym dowiedziałam, ze interwencja stowarzyszenia była i niestety, to ich dyskwalifikuje.[/QUOTE] to chyba najlepsze wyjście nie mogę się "pozbierać", cały czas o tym myślę :( :( :( gdybym wiedziała wcześniej - zapytałabym o to..... ech, ależ mam "doła" :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']To prawda, chwyta za serce ! Oprócz poradni, powinien znaleźć się też w schroniskach dla zwierząt, gdzie uczyłby, jak traktować zwierzęta.[/QUOTE] oj, tak, chwyta za serce! i podnosi na duchu, a tego mi bardzo potrzeba... byłam na wizycie przedadopcyjnej i mam ogromnego doła :( :( :( wizyta przebiegła super, wszystko dobrze..... a potem "wywiad" doniósł, że pani zimą wyrzuciła z domu szczeniaczka :( :( chyba nie nadaję się na takie wizyty