-
Posts
20388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
oto kolejny przykład psychicznych postępów Tiary - wczoraj późnym wieczorem ubawiła mnie do łez ( i wzruszyła jednocześnie) akurat ścieliłam łóżko, kiedy Tiara do mnie podeszła, usiadła i patrzy tym swoim "maślanym" wzrokiem.... głaskam więc, ona się tuli i nadal patrzy..... znów pogłaskałam.... a ona patrzy - raz na mnie, raz na fotel.... aaaaaaaaaaaaaaa.....zrozumiałam wreszcie, o co jej chodzi.... wzięłam na ręce Miłeczkę tam leżącą i Tiara błyskawicznie zajęła to miejsce, zanim zdążyłam Miłkę położyć gdzie indziej.... bo to ostatnio Tiary fotel jest ;-) właśnie Pirat sie tam ulokował.... jak ja go zdejmę? ;) ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Cudnie ,że Misio dobrze. Atrakcji to Ci ciągle z tą ferajną nie brakuje :roll:[/QUOTE] oj, to fakt - dbają o mnie moje kochane skarby, żeby mi się nie nudziło ;) :) [quote name='Havanka']Brawo Misiaczku! Jesteś dzielny! Marysiu, żyjesz wciąż na wysokich obrotach. Kto by pomyślał, że taki Biduś, może dostarczyć Ci tyle emocji:cool3:.[/QUOTE] oj, to prawda, na bardzo wysokich obrotach..... one chyba mają grafik jakiś - które w jakim dniu dba o "rozrywki dla pańci" ;) dzisiaj na przykład była "praca zbiorowa": jak wróciłam z pracy to kuchnia, przedpokój i pokój w 90 procentach były zalane i zas...ne.... nie wiem, co im się stało, rano wszystkie były na spacerku, nie wróciłam później, niż zwykle.... chyba poranne zimno zdecydowały, że wróciły za szybko do domu....bo żadnych śladów jelitowych problemów - normalne wszystkie kupki ( poza ich umiejscowieniem rzecz jasna ;)) ostatnio sporo piszę o postępach psychicznych Tiary - wczoraj późnym wieczorem ubawiła mnie do łez ( i wzruszyła jednocześnie) akurat ścieliłam łóżko, kiedy Tiara do mnie podeszła, usiadła i patrzy tym swoim "maślanym" wzrokiem.... głaskam więc, ona się tuli i nadal patrzy..... znów pogłaskałam.... a ona patrzy - raz na mnie, raz na fotel.... aaaaaaaaaaaaaaa..... wzięłam na ręce Miłeczkę tam leżącą i Tiara błyskawicznie zajęła to miejsce, zanim zdążyłam Miłkę położyć gdzie indziej.... bo to ostatnio Tiary fotel jest ;) obiecałam zrobić zdjęcie Czarusiowego oczka - niezbyt wyraźne, bo akurat zza chmur wyjrzało ostre słońce ale widać "rozmiar" wyłysienia wokół oczka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/293/c1271973f903c72fmed.jpg[/IMG][/URL] -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bunnyshock']Hej Dziewczyny, miło, że pytacie :) U nas wszystko w porządku. W zeszłą sobotę był u nas psi psycholog bo tak jak już pisałam wcześniej, mamy problem z agresją. Pan psi psycholog otworzył mi oczy na wiele rzeczy, przedstawił plan działania, pokazał co robię źle i jakoś staramy się sobie radzić. Pokrótce: za bardzo pokochałam Majkela człowieczą miłością (którą de facto ciężko jest mu zrozumieć), pokazując tym samym, że słaba jestem Baba i on musi albo sam się bronić przed obcymi albo przy okazji jeszcze mnie :) Tak więc teraz pracujemy nad tym, żeby zrozumiał, że ja rządzę i że nie jestem słaba :) Pan psycholog super gość, póki co czekam na efekty. Jeśli nie będą zadowalające to wezwę go jeszcze raz a poza tym możliwe, że na wiosnę będziemy chodzić na szkolenia do Niego żeby umocnić naszą więź (z Majkelem, nie z psychologiem niestety :P) :) Zdrówko odpukać w porządku, seniorka Kaja też nie najgorzej. W wolnej chwili wrzucę jakieś aktualne foto :) Pozdrawiam gorąco.[/QUOTE] no to ja nareszcie zrozumiałam, czemu ta moja staruszkowa gromadka tak zajadle szczeka na obcych - one bronią i siebie, i mnie ;) mają za dużo "człowieczej miłości" ? ;) pozdrowienia serdeczne dla Majkelowej Pani i mizianka dla niego samego oraz Kaji -
[quote name='Aimez_moi']Pewnie, ze bedzie dobrze. Tylko Marinka powinna opieprz dostac, ze sie doprowadzila do takiego stanu......[/QUOTE] Jak niedawno rozmawiałam z Marinką to się o córkę martwiła, nie o siebie..... [quote name='Kamila Proc']silne baby sie sypia..niedobrze[/QUOTE] te "silne" czasem najłatwiej złamać ale Marinka nasza jest pod dobrą opieką i już teraz będzie tylko lepiej....
-
[quote name='Ingrid44']Tiarunia robi ogromne postepy :) Pamietam te pierwsze zdjecia. Jak to dobrze ze trafila do Ciebie Marysiu :modla:[/QUOTE] [quote name='Havanka']Lepiej jest zapomnieć o tych strasznych czasach i żyć przyszłością. Może i Tiara powoli zapomina i zaczyna żyć nowym życiem. Oby tak było.[/QUOTE] rzadko do tego wracam, choć każde spojrzenie na Tiarę przypomina mi to, co się wydarzyło, zwłaszcza ucieczkę i nie przespane noce.... i te szczeniaczki.... tak bardzo sie cieszę z każdej oznaki poprawy u niej, z każdego zwykłego psiego zachowania - bo to, co u innych psów jest normalne - u Tiary jest ogromnym krokiem naprzód, niewiarygodną odmianą na lepsze - kiedy ona sama podchodzi do człowieka ( nie tylko do mnie, czasem do obcej osoby nawet!), podaje łapkę albo nawet o jedzenie prosi :) i ten nosek - prawie zagojony - ileż to radości, kiedy zakrapiając jej kochany nochal nie widzę już tych okropnych ran.... jeśli wspominam, to tylko ciesząc się z tego, co widzę teraz patrząc na Tiarunię, ja Tiarę pokochałam chyba "od pierwszego wejrzenia", to jej spojrzenie skradło mi serce, jak tylko ją zobaczyłam z tymi maleństwami [quote name='Iljova']bardzo rzadko bywam na dogo ale pamiętam o Tiaruni i Tobie Marysiu :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] obie z Tiarunią dziękujemy!!!!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Jeśli to nużyca, to się nie raczej nie zarażą. Zarazić by się mogły psy wycieńczone, zagłodzone, w bardzo złej kondycji. Tylko czy to jest nużyca?... Za Misiaka trzymam kciukasy! ;)[/QUOTE] kciukasy pomogły - wszystko ok, Misio chyba wiedział, co go czeka, bo..... pożegnał się czule z jajeczkami..... serio! dostał zastrzyk, wyszliśmy przed gabinet - tradycyjnie zwrócił trochę żółci, potem z drugiej strony nieco czyli koo odrobinkę i dalej dreptał chwiejnym krokiem.... nagle usiadł, polizał "wiadome miejsce" i klap - zasnął..... więc zaniosłam na stół.... wybudził się szybko, próbował dobierać się do rany, dostał "abażur", który przed chwilą już sobie zdemontował.... ale jest wesoły i żwawy,spokojny, na razie nie próbuje szwów wyrywać i oby tak zostało [quote name='Iljova']:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] wzajemnie! :) [quote name='Macia']Przy nużycy zmiany nie muszą być "symetryczne". U niektórych psów faktycznie charakterystyczne są "okulary" wyłysiałe wokół oczu, ale nie zawsze. Była u nas sunia, która miała jedno, małe wyłysienie koło łapy i okazało się, że jednak to nużyca. Warto sprawdzić, bo przy tak niewielkich zmianach leczenie nie jest skomplikowane, ale jak zacznie się powiększać to może być już gorzej.[/QUOTE] mam nadzieję, że to się wygoi, nie jest duże, wetka mówi, że dostał dopiero 2 razy zastrzyki i powinno zacząć się cofać.... oby! przez kastrację Misia nie dałam rady zrobić zdjęć tego oczka dzisiaj rano omal zawału nie dostałam, Bieduś tym razem sprawdzał, czy zauważę jego brak - wszystkie wróciły ze spacerku po ogrodzie, on nie..... najpierw przeszukałam dom ( on często wcale nie wychodzi, zawraca w drzwiach już), nie znalazłam, więc biegiem go ogrodu.......a Bieduś znalazł pod tarasem stary Dropsikowy pontonik i ułożył się tam wygodnie - zapomniało mu się chyba, że śpi w domu ;) biegałam ze ściśniętym gardłem, ryczeć zaczęłam dopiero, jak go znalazłam, jak mnie "puściło", -
śliczny słodziak z tego Skuterka :)
-
[quote name='Nutusia']No i fajnie. Chodzi mi tylko o to, żeby się mod nie zeźlił, bo przecież Tobie wierzę, że nie wydasz tych pieniędzy na inny cel niż potrzebujące psiny ;)[/QUOTE] uzupełniłam post rozliczeniowy, w poniedziałek ( jak naprawia mi skaner) wkleję skany faktur Pani Kubusia nie tylko zdecydowała, że sama pokryje pozostałe koszty Kubusia ( za operację jest zapłacone z zebranych pieniędzy), zebrane pieniążki przekazała na psiaki w potrzebie pod moją opieką, do tego przekazała to, co zostało po jej nie żyjącym psie - lek Fortekor, który właśnie dostaje malutki Łatuś, 3 puszki Renala ( Tiarka zjadła ;)) Pani swojego psa leczyła u tej samej wetki i podobno nawet mnie widywała z tymi biedami wszystkimi po kolei, stad zna sytuację i dlatego podjęła taka decyzję. Zrobię dokładne rozliczenie, żeby wszystko było jasne i bez "niedomówień", rzetelność to podstawa zaufania ;)) pani rozważała kupienie Kubusiowi protezy, ale wetka jej odradziła
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Marysiu, jeśli można, to potwierdź tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246805-Rozliczamy-Był-żywym-workiem-treningowym-na-Kubusia-do-14-09-godz-20-00[/URL][/QUOTE] potwierdzone :) dziekuję !!! myślę, że ten sam barazek wiosną może znajdzie kupujacych więcej :) jutro WIELKI DZIEŃ MISIA..... o 15.00 kastracja....... wczoraj niewiele brakowało, żeby Pirat znalazł domek..... ale większego psa ludzie szukali najbardziej urzekł ich Łatek ( ten duży), może nie tyle jego uroda, co "osobowość", nic dziwnego ;) ja od dawna powtarzam - to jest wyjątkowy, cudowny psi charakter malutkiemu Czarusiowi zakrapiam oczko - kiepsko to wygląda, obszar bez sierści wokół oczka jakby się powiększał :( jutro postaram się zrobić zdjęcia, może ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem ( wetka mówi, że zazwyczaj oba oczka choroba atakuje, a tu - jedno) boję się nie tylko o Czarusia - myślę, że uda się go wyleczyć, ale boję się, żeby reszta się nie zaraziła :( wprawdzie Czaruś ma kontakt tylko z Hektorem, ale przecież biega po tym samym ogrodzie, co reszta psiaków ( tylko w innym czasie), to są staruszki i na pewno mają mniejszą odporność -
[quote name='Nutusia']Bardzo się cieszę, że pieniążki bezpieczne dotarły ;) Napisz jeszcze, proszę, dla kogo zostaną "przeksięgowane".[/QUOTE] chyba najpilniejsze teraz biedy bez to Misio i Czaruś leczenie Czarusia, szczepienia i kastracja Misia - z tymi kosztami muszę się "zmierzyć" w najbliższych dniach skany faktur wkleję oczywiście
-
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ŁATUŚ SIĘ WZBOGACIŁ :) dotarło: 10,- dla Łatusia od Havanki (14.10.) oboje z Łatuńciem dziękujemy !!!!!! Łatuś duzo mniej kaszle, sierść z dnia na dzień sie poprawia - zmiana leku na Fortekor była naprawdę dobrą decyzją -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Maryniu, na wątku Kubusia zamieściłam taki post: Na moim bazarku, z którego dochód był w 50% dla Kubusia, uzbierało się 378 zł. A zatem na konto Stowarzyszenia Help Animals wysłałam dziś 189,00 zł. Uprzejma prośba o potwierdzenie na bazarku, gdy pieniążki zostaną zaksięgowane: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246762-ROZLICZAM-%C5%BBegnaj-lato-na-rok%21?p=21419026#post21419026"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...6#post21419026[/URL] A zatem do Ciebie prośba, byś potwierdziła wpłatę i napisała na co (na kogo) ją przeznaczasz, zgodnie z zielonym światłem, jakie otrzymałaś od Kubusiowej Pańci ;)[/QUOTE] wpłata dotarła na konto SHA - kwota 189złotych kończy się karma dla stadka, więc chyba to będzie najbliższy i największy wydatek.... [quote name='Nutusia']Cytując słynnego Popiołka napiszę "Kubuś, aleś wyrósł!!!!" :) Za resztę spraw Marysiowych nieustająco trzymam kciuki, podziwiając również nieustająco...[/QUOTE] dziękuję, Nutusiu !!! dotarło jeszcze: 10,- dla Łatusia od Havanki (14.10.) 10zł - z bazarku Havanki ( Havaneczko, gdzie to potwierdzić?) -
[quote name='Nutusia']Na 3 łapkach też można góry zdobywać ;) [URL]http://images63.fotosik.pl/281/2c2b50e2face490fmed.jpg[/URL][/QUOTE] tu akurat widać łapki tylko dwie ;) ;) Kubuś - zdobywca :) cieszę się, że pomimo problemów zdjęcia jednak do Havanki dotarły :) edytuję, bo mamw ręku wyciąg bankowy, a na nim przelew od Nutusi z bazarku - kwota 189 złotych
-
[quote name='Poker']Klubowiczką nie jestem, ale kiedyś robiłam na rzecz Klubu bazarek .Poza tym staram się wpłacać na psy w BDT. Ponieważ kundelkowa skarpeta znikneła, chętnie przeniosę deklarację na KWB. Szkoda ,żeby Klub zniknął , bo trzyma mnie jeszcze przy wierze w bezinteresowność i oczywiście nie tylko dlatego. Ellig, podziwiam za wkład pracy w funkcjonowanie KWB. Życzę dużo zdrowia i sił.Szkoda ,żebyś zaprzestała pomocy na dogo, aż trudno to sobie wyobrazić. Ucierpią psy i my. Wracając do kikou to jest to osoba bardzo oddana psom.Byłam u niej w domu i widziałam psy i warunki w jakich przebywają.Jak większość osób na dogo, należy do osób wrażliwych. Być może źle zrozumiała z wklejeniem banerka.Ja też czytając kiedyś zrozumiałam ,że trzeba go wkleić w podpis ,a nie w 1.poście. Ja również mam jak najlepsze zdanie o kikou, jest bardzo wrażliwą osobą, a jej dom - dostosowany do piesków, a nie ludzkich potrzeb ponad 3 lata temu kikou wzięła na BDT Maję z Dobrocina, staruszka odeszła niedawno, a teraz na BDT jest tam ode mnie Muniek - staruszek chory na tarczycę, bez sierści już prawie ( jego dom skazał go na eutanazję), zawożąc Muńka i ja widziałam warunki, w jakich mieszka stadko starych i ciężko chorych piesków - podziwiam kikou za jej wielkie serce i poświęcenie dla tych biedaków myślę, że w tej sytuacji z banerkiem jest powód, o którym kikou nie chce, lub nie może napisać a Klub Wytrwałych Baloniarek oprócz pomocy tej finansowej daje takie "duchowe oparcie", od kiedy zostałam do niego zaproszona ( za co bardzo dziękuję) - nie czuję się osamotniona, dobre słowo, rada - to także pomoc ogromna! edytuję, bo temu psiakowi grozi wyjazd do Wojtyszek - może ktoś ma jakiś pomysł albo miejsce w DT ? u mnie tłok niestety wielki :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/247877-Misio!!!-Był-głód-próba-uśpienia-!-Teraz-grożą-Wojtyszki-!
-
[quote name='Havanka']No przecież Cytrynki nie da się zapomnieć ! Oczywiście, ze ją pamiętamy; zalęknioną, przerażoną, głodną... Fantastycznie, ze jej się udało i odzyskała pewność siebie. Nieśmiało zapytam o jakąś fotkę?[/QUOTE] Patryk obiecał fotki suni, którą niedawno znalazł ( wyrzucona w worku do rowu), prosiłam, żeby przysłał i zbiórkę na sterylkę zrobimy, bo kasy brak (sunia jest na DT u jego rodziców) może przyśle i jedne, i drugie ( Cytrynki) fotki.... poproszę, choć on bardzo zabiegany :)
-
[quote name='Havanka']Po tylu latach, sunia zaczyna się otwierać. To cudowne wieści ! Jest weselsza i częściej dopisuje jej humor. Może teraz i zdrowie się polepszy, kiedy psychika jest w lepszym stanie. oj, wiele razem przeżyłyśmy.....bardzo wiele....ona bardzo się do mnie przywiązała, a początki trudne były.... [quote name='mari23']jest, jest już u mnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: dziś rano dała się złapać kobiecie, za którą od kilku dni się kręciła, nawet pozwoliła się jej pogłaskać - byłam tam wczoraj, proponowałam pani przygarnięcie jej... nie da się, więc ją pani dzisiaj rano złapała i zadzwoniła po mnie.... sunieczka śpi w moim pokoju, dzisiaj po raz pierwszy od 2,5 tygodnia będę w nocy spała spokojnie i wogóle spała......i Tiara chyba też, choć jeszcze się boi.... moje kochane psiaki przyjęły ją - jak każdą kolejną "znajdę" życzliwie, czerda była przy tym i powiedziała, że mam "święte" pieski ;-) tak się cieszę, że już się nie błąka !!!!!!!:multi::multi::multi: to dziewiąty pies w domu..... a ja się cieszę:shake:.... i wiecie co.... jak ona nie będzie "adopcyjna", to po prostu zostanie jak te wszystkie wcześniejsze.... a jeśli znalazłaby dom - oj, musiałby być naprawdę cudowny, żebym po tych 17 nieprzespanych nocach ją komuś oddała:loveu: lecę po Fiprex, bo już jej 2 kleszcze wyciągnęłam... Tiarusia śpi sobie spokojnie zwinięta na fotelu, a mnie wzięło na wspomnienia, wróciłam do początku jej wątku, do jej zabrania od G. i ucieczki...... i radość, gdy udało się ją złapać..... a potem zaczęły się jej zdrowotne problemy..... tak bardzo poważne problemy.... oj, starzeję się chyba, że mnie na wspomnienia wzięło...... ileż tych wspomnień z Tiarą związanych..... i ten filmik znów znalazłam: http://www.youtube.com/watch?v=eT0KRa6lmyc po mamusi to sunia ma - Tiara w Kasi baseniku ogrodowym codziennie brodziła całe lato :) przypomniały mi się jej cudne dzieciaczki w obornickim hoteliku-mordowni psów..... co się z nimi stało? :( :( zdjęć nie ma na początku watku, zniknęły, więc wrzucę tu te dwa z Osolina
-
[quote name='Natalcia']Tiarusia 3maj się mocno walcz z chorobą i życzę smacznego psiulku:)[/QUOTE] witamy serdecznie Tiarciową dobrodziejkę! Tiarusia odzyskała humor i apetyt, nawet sie dopomina puszeczek :) U niej zawsze, jak na huśtawce - trochę jest poprawa, potem wraca gorszy stan, znów poprawa i tak wciąż.... ale za to jej stan psychiczny stale i systematycznie cieszy zmianami na lepsze - ona już nawet do osób, które zna potrafi sama podejść i dając łapkę ( nie proszona o to;)) prosi o głaski i coś jeszcze pozytywnego - wczoraj ubawiła mnie warknięciem na Puszka - łakomczucha, który chciał koniecznie zobaczyć, co też tak Tiara z apetytem zajada :) ona nigdy nie broniła jedzenia, odchodziła od miski, kiedy inny piesek się zbliżał, musiałam przy niej stać i pilnować, żeby jej nikt nie wyjadł - widać puszeczki smaczne ;)
-
[quote name='ranias']I coś mądrego by się chciało napisać, ale właściwie to by się przydał czarodziejski portfel...bez dna...[/QUOTE] oj, to prawda :( :( cały czas zastanawiam się nad zgłoszeniem Stowarzyszenia Help Animals do listy 1% podatki, choć znajoma prawniczka prezesów odradza nam to..... edytuję - sprawdziłam dokładnie wydatki, w tabelce brakuje następujących: 700,- przelew 31.05. za maj 710,- przelew 9.09. za sierpień 700,- przelew 4.10. za wrzesień
-
Misio!!! Był głód, próba "uśpienia"! Teraz grożą Wojtyszki !
mari23 replied to PACZEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='PACZEK']To mam napisać że pies "uciekł" przed morbitalem by trafić do Wojtyszek? Szukamy dla psa domu który go przyjmie nie pod wpływem chwilowej emocji "podgrzanej marketingiem" bo gdy emocje miną i wróci szara rzeczywistość (no wiesz sprzątanie kup, karmienie czasem wet. itp) to czy pies będzie dalej pełnoprawnym członkiem rodziny?[/QUOTE] jasne, że nie o to chodzi, ale wśród setek wątków na dogo i wśród jeszcze większej liczby ogłoszeń potrzebne jest coś, co zwróci uwagę przeglądających na właśnie to ogłoszenie, na ten tytuł wątku.... np. na Fb - psiaki zmaltretowane, palone żywcem itp. mają natychmiast odzew - pomoc finansową ( czasem ogromną, jak pewien podpalony pies) i kilka chętnych domków.... reszta - ginie w tłumie a "szarą rzeczywistość" znam dobrze..... w ogromnej ilości psich kup mierzoną ;) przykład z "mojego" podwórka: Kubuś zmaltretowany przez dzieci ( domki chętne były aż trzy) -
[quote name='ranias']Paczka jest u mnie. Trochę pogniotło się pudełko z ciasteczkami , takie z flagą angielską i czerwone pudełka z herbatką. Ależ tego jest....:crazyeye:[/QUOTE] to już wiemy, dlaczego tak długo szła ;) to paczka WIELKIEJ WAGI ! :) edytuję - sprawdziłam dokładnie wydatki, w tabelce brakuje następujących: 700,- przelew 31.05. za maj 710,- przelew 9.09. za sierpień 700,- przelew 4.10. za wrzesień w związku z tym uzupełnieniem drastycznie zmienia się finansowy bilans Marcelka i Argusia - wynosi on ponad [B][COLOR=#ff0000]1.000 złotych na minus[/COLOR][/B] :( :( od dłuższego czasu mam problemy z płatnościami, brakuje mi środków na psiaki, które je mają uzbierane..... no i już wiem, gdzie te pieniążki "uciekały" :( napisałam ostatnio pisma do firm z prośbą o pomoc finansową..... odzew zerowy :( :(
-
[quote name='ranias']Czy to znaczy,że chłopaki mają ok. 1410zł długu? Ja tabelek nie mogę objąć rozumem swym niedoskonałym.....:roll:[/QUOTE] nie wiem, czy dobrze myśle, ale widzę na końcu saldo 1.000,- ( zaokrąglam ;)) a nie ujęte są 3 wpłaty na łączną kwotę 2.120zł, czyli dług chłopaków wynosi około 1.120 złotych w wolnej chwili zrobię im oddzielną kartotekę, bo ostatnio co miesiąc mam problemy z finansami, Argo i Marcela nigdy nie sprawdzałam, przekonana, że oni to kase maja na plusie, a może to tu "uciekają" pieniążki, których mi brakuje na inne psy.... napisałam ostatnio sporo pism do okolicznych firm z prośbą o pomoc finansową..... odzew zerowy :(