-
Posts
20388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']Maryniu przelałam na Twoje osobiste konto 40zł na karmę dla bernardynów . (Poker dała żakiet , ja go sprzedałam koleżance, a twoje psy dostały kasę)[/QUOTE] zajrzałam właśnie na konto, bo chciałam potwierdzić, a tam.... podwójna niespodzianka! bo oprócz tej wpłaty 40 złotych dotarła jeszcze kwota 50 złotych zatytułowana "od Mikołaja",a tym Mikołajem była Małgosia - maarit [SIZE=5][B]Dziękuję !!!! [/B][/SIZE]Dzisiaj wybieram się na mega - zakupy, muszę kupić dwie:cool3: "porządne" michy, bo moje te największe są na potrzeby Bony nieco małe jutro, a najpóźniej w weekend dołączy do mojego stada maleństwo ( podobno malutki ;)) wygląda, jak mój Kilerek [*] tyle na razie mogę napisać, reszta to "tajemnica" ;) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Morelka, jakby nie ta. U Marysi - ciągle zaczepiała któregoś psiaka do zabawy, była ciągle w ruchu. Większość ogonków chowała się po kątach a niewidomy Dropsik spędzał przez nią dużo czasu w swojej budce:cool3:. Tu, na zdjęciach leży spokojnie, siedzi:crazyeye:... To pewnie zasługa tych leków. A nowa rodzina naprawdę fajna ! Czuję, ze będzie dobrze !!![/QUOTE] [quote name='Nutusia']Nad Morelcią i jej domkiem już się zachwyciłam na jej wątku, a tu się ucieszę domkiem dla benia i w sumie... dobrymi wiadomościami o Bonie ;)[/QUOTE] domek Morelci spodobał mi się od pierwszego telefonu i "miałam nosa" ;) poszczęściło się suńci, bo łatwo to oni nie mają - już ja wiem..... dlatego nawet tytułu wątku nie zmieniałam, dopóki nie byłam pewna.... [quote name='Ingrid44']Wspaniale wiesci :) :) :)[/QUOTE] tak, podwójnie wspaniałe, bo i Frodo-Nero dobrze trafił, i Morelcia szalona :) [quote name='Nikaragua']Wielki bazar na Bonę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249199[/URL][/QUOTE] Dziękuję !!! Bona ma w tej chwili próbki ( ależ jej to smakuje!) Royala Hypoallergenic, niestety jest duże prawdopodobieństwo, że takiej karmy będzie potrzebowała :( dzisiaj dostała zastrzyki, na skórze ma jakiegoś 2-cm "guza", będziemy obserwować, czy to pęka i robią się rany, czy to coś innego jest.... na jednym boku ma takiego dużego "rozlanego" tłuszczaka.... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[INDENT]wiadomość z domku Morelki, cytuję: [COLOR=#0000cd]Dzień dobry, W załączeniu przesyłam obiecane zdjęcia z nowego domu Morelki wraz z pozdrowieniami od niej. Myślę, że coraz lepiej sobie radzimy, choć zadanie jakiego się podjęliśmy okazuje się dość trudne. Brak socjalizacji Morelki we wczesnym szczenięcym wieku skutkuje jej lękliwością. Trzeba ją przyzwyczajać pomału do wszystkiego. Ale zaczęliśmy od zaufania do członków rodziny. Oczywiście Pan okazał się numerem jeden, bo spędzał z nią najwięcej czasu. Za Pani poradą oraz przy współpracy z weterynarzem wspomagamy się ziołowymi lekami uspokajającymi - i to naprawdę działa. Po tygodniu widzę duże postępy, więc myślę, że będzie coraz lepiej. Wczoraj przeżyła wizytę gości z dziećmi i była dość spokojna, ale też wszystkich prosimy o spokój i cierpliwość, a przede wszystkim nie wykonywanie gwałtownych ruchów, żeby jej nie stresować. Dziś patrząc na nią widzę już szczęśliwego rozbawionego szczeniaka, ale tydzień temu szczerze mówiąc żałowałam swojej decyzji o jej adoptowaniu (bałam się, że nie damy rady). Na jakiś czas odłożyliśmy naukę czystości - nie wszystko na raz. Po prostu co jakiś czas wychodzimy na spacer i czasami zdarza się jej zrobić co trzeba. Jutro przed Morelką nowy egzamin - zostaje sama w domu. Już raz spróbowaliśmy, została 2 godziny sama i - spała, nic nie narozrabiała. To chyba tyle, odezwę się za jakiś czas..... Pozdrowienia również dla Kasi i zwierzaków w domu. [/COLOR]a oto zdjęcia: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images61.fotosik.pl/437/b97c488727b32050med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/12581109ebef6004med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/9ceb9758b247eceemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/6cd999b2faf64c68med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/3f415f0db056937dmed.jpg[/IMG][/URL] wkleiłam wszystkie.... i dopiero odważyłam się zmienić tytuł wątku Morelci - bałam się, że oddadzą, albo, że im ucieknie.... ależ się cieszę !!! :multi::multi:[/INDENT] -
wiadomość z domku Morelki, cytuję: [COLOR=#0000cd]Dzień dobry, W załączeniu przesyłam obiecane zdjęcia z nowego domu Morelki wraz z pozdrowieniami od niej. Myślę, że coraz lepiej sobie radzimy, choć zadanie jakiego się podjęliśmy okazuje się dość trudne. Brak socjalizacji Morelki we wczesnym szczenięcym wieku skutkuje jej lękliwością. Trzeba ją przyzwyczajać pomału do wszystkiego. Ale zaczęliśmy od zaufania do członków rodziny. Oczywiście Pan okazał się numerem jeden, bo spędzał z nią najwięcej czasu. Za Pani poradą oraz przy współpracy z weterynarzem wspomagamy się ziołowymi lekami uspokajającymi - i to naprawdę działa. Po tygodniu widzę duże postępy, więc myślę, że będzie coraz lepiej. Wczoraj przeżyła wizytę gości z dziećmi i była dość spokojna, ale też wszystkich prosimy o spokój i cierpliwość, a przede wszystkim nie wykonywanie gwałtownych ruchów, żeby jej nie stresować. Dziś patrząc na nią widzę już szczęśliwego rozbawionego szczeniaka, ale tydzień temu szczerze mówiąc żałowałam swojej decyzji o jej adoptowaniu (bałam się, że nie damy rady). Na jakiś czas odłożyliśmy naukę czystości - nie wszystko na raz. Po prostu co jakiś czas wychodzimy na spacer i czasami zdarza się jej zrobić co trzeba. Jutro przed Morelką nowy egzamin - zostaje sama w domu. Już raz spróbowaliśmy, została 2 godziny sama i - spała, nic nie narozrabiała. To chyba tyle, odezwę się za jakiś czas..... Pozdrowienia również dla Kasi i zwierzaków w domu. [/COLOR]a oto zdjęcia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/437/b97c488727b32050med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/12581109ebef6004med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/9ceb9758b247eceemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/6cd999b2faf64c68med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/3f415f0db056937dmed.jpg[/IMG][/URL] wkleiłam wszystkie.... i dopiero odważyłam się zmienić tytuł wątku - bałam się, że oddadzą, albo, że im ucieknie.... ależ się cieszę !!!:multi::Cool!:
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua'][COLOR=#000000]Jutro mam dostać 2 torby fantów od Poker, zrobię bazar na 2- 3 cele, w tym na Bonę[/COLOR][/QUOTE] [quote name='Poker']Nie dwie tylko trzy ,ale szaaa, Nikaragua jeszcze tego nie wie :evil_lol:[/QUOTE] no tak - fantowa tajemnica się wydała ;-) [quote name='Nikaragua']już wiem ;) mam nadzieję, że szybko dojdą wpłaty za zakończone moje bazarki bo mój bazarkowy kąt jest pełen nieodebranych i niewysłanych fantów. jak tam Bona dzisiaj?[/QUOTE] a Bona - była dzisiaj na spacerku ze mną i z Kasią, poszłyśmy nad Odrę, mamy tu nabrzeże do cumowania statków i przywiązałam tam linkę Bony ( specjalnie ją wzięłam zamiast flexi, żeby zdjęcia zrobić) a Bona nagle zaczęła piszczeć, jak zobaczyła, że ją przywiązałam i odchodzę.... biedactwo, ileż ona ma lęków, złych wspomnień jakichś :( ale parę fotek zrobiłam [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/438/45aea03ce0653870med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/437/12b202207b5529femed.jpg[/IMG][/URL] a przed chwilką dostałam sms o treści: "pozdrowienia od Morelki, zdjęcia już poszły ma maila" I jeszcze podziękowanie serdeczne: Bieduś dziękuje kochanej cioci Havance za 2 opakowania aerozolu Minirin !!!:loveu::buzi::Rose::Rose::Rose: dzisiaj Kasia widząc wielką kałużę w pokoju przybiegła do mnie i woła: "Bieduś znów zrobił siku, bo jest chory na [U][B]sikaczkę[/B][/U]":megagrin: ( oczywiście słyszała, jak mówiłam, że ma moczówkę, skojarzenie proste dla takiego dziecka ;)) -
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiewoira']Tak bym wolała ;)[/QUOTE] dobrze, to już piszę "oficjalny wniosek" o pomoc na weta dla Juranda :) -
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiewoira']Dobrze kochana a ja zamiast na paliwo wydam na weta.Może być oczywiście ;) Dziękuję :loveu:[/QUOTE] albo to może być na weta, zapytam jeszcze, czy fakturka trzeba się rozliczyć potem, chodzi o to, jak łatwiej będzie udokumentować wydatek, ja tylko tak zaproponowałam, że na transport, ale to już od Ciebie zależy, na co pomoc potrzebna - jeśli na transport są pieniążki, to pomoc Skarpety niech będzie na weta - dobrze ? :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']Maryś!, jak możesz. Taki cierpliwy, wyrozumiały mąż a ty psa na niego nasyłasz ;)[/QUOTE] oj tam, oj tam ;) zaraz "nasyłasz"..... sama sunia taka domyślna była, mówiłam od początku, że mądra bardzo jest.....;) ;) pogłaskałam ją i przytuliłam, bo ona cała drżała - chyba jakiś mężczyzna ją skrzywdził, może kijem obrywała, dlatego na widok miotły tak się przeraziła za to do dzieci bardzo się cieszy i sama podstawia głowę do głaskania wczoraj Nero-Frodo pojechał do nowego domku....pojechał, ale niedaleko bardzo ;) koleżance umarł staruszek kaukaz, a ten łobuziak bardzo jej do serca trafił.... mam nadzieję, że im nie wyskoczy i nie wróci do mnie, bo płot mają niezbyt wysoki, a dom jest na sąsiedniej ( równoległej) ulicy :) ten łobuz parę dni biegał po całej miejscowości, mam nadzieję, że towarzystwo sympatycznych ludzi i słodkiej onki Tungi będzie mu się podobało :) -
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
wnioskując o pomoc Skarpety im. Talcott muszę podać kwotę i cel tej pomocy, czy np. [B]100 zł na transport ze schroniska[/B] - będzie dobrze? -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
"moja" Bona się "rozkręca" ;) ;) dzisiaj chcieliśmy z mężem zrobić trochę porządków w pracowni, gdzie "stacjonuje" sunia.... no i dziabnęła męża w rękę..... ( nawet ją za to pogłaskałam :evil_lol:;)) już wcześniej zauważyłam, że ona boi się mężczyzn, a ten jeszcze z miotłą w ręku, no i trochę niepewnie, bał się jej ( i słusznie, jak się okazało;))..... nic mu nie zrobiła - miał robocze rękawice, nawet sińca chyba nie będzie:roll: najdziwniejsze było to, że nie on do niej podszedł, to ona podeszła sama i chwyciła zębami... kochana sunia - mówiłam od początku:diabloti: -
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiewoira']No i tak,jest sobota dzień kiedy można by było odespać...niestety :( spać sie nie da gdy w głowie kotłuja sie myśli jak pomòc Jurandowi,co tu wymyśluć aby utrzymać naszego ślepka w hoteliku... sobota to też dzień wielkiego spaceru dla Psiej Ekipy i radochy że znowu będzie można zostawić kalosze w błotku za sobą przy wyprowadzeniu jednego czy drugiego merdajełka.Z Jurandzikiem nie ma takiego problemu,on grzecznie ,bez ciagniecia wtula sie w noge,czasem mu sie zdarzy nagle zaytrzymać lub wyrwac do przodu gdy coś mu bardziej zapachnie.Gdy odprowadza sie go do boksu z jego towarzyszami niewoli to nie biegnie do michy z wodą tylko staje przekrzywiając uroczo łepeczek a nam serca pękają bo jego oczy choć ślepe wołają "dlaczego,za co"... Nie da sie opisać tego co ja i każdy z wolontariuszy wtedy czuje mając gule w gardle i żołądek skrecony w węzeł by nie pęknąć,by dać rady przejść do kolejneg boksu i do kolejnych spragnionych zimnych nochali... On nie jest kolejnym bezdomniakiem,Jurad jest szczególny i jedyny w swoim rodzaju,nie da sie go nie kochać i przejść obok niego i jego nieszczęścia obojętnie :( Temu proszę ja i cała Psia Ekipa pomóżcie...pomóżcie w każdy dostępny dla Was dogomaniaki sposòb by tej zimy nie trzeba było Juranda odklejać od zamrożonego betonu albo co gorsza musieć zamiast go wyprowadzić to zgłosić do biura że odszedł ...[/QUOTE] [quote name='wiewoira']Jak tylko uda nam się zorganizować transport ale nastawieni jesteśmy na ten tydzień,więc trzymajcie kciuki.Rozmawiałam dziś z Dexterką,Jurcio ma już miejsce przygotowane,nawet duży przytulaśny fotel dostanie :loveu:[/QUOTE] wracam z wątku Skarpety im. Talcott - na co byłaby przeznaczona pomoc? może na transport? kto jest osobą odpowiedzialną do kontaktu ze skarbnikiem Skarpety i rozliczeń? -
[quote name='agusiazet']Byłam już u Juranda, na co potrzebna byłaby pomoc? Bo pies w schronisku i kto nadzorowałby, że przyznana pomoc trafi właśnie do niego?[/QUOTE] tam organizują zbiórkę na hotelik, transport i badania dla niego, jeśli byłaby możliwa pomoc - - zorientuję się, kto i za co odpowiada na jego wątku osobą odpowiedzialną za Juranda jest wiewióra, pies ma jechać do Dexterki, chcą, żeby jak najszybciej opuścił schronisko uzgodniłam już szczegóły i proszę o pomoc w wysokości 100 złotych na weterynarza dla niewidomego Juranda: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249132-Jurand-widzi-sercem-Pom%C3%B3zmy-inaczej-nie-przetrwa-zimy-w-schronisku?p=21607223#post21607223[/url]
-
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Mozna tez zwrocic sie o pomoc do Skarpety im.Talcott, ona wspiera staruszków. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/185536-Skarpeta-im-Talcott-szuka-odpowiedzialnego-skarbnika[/URL]![/QUOTE] już poprosiłam - jestem deklarowiczką Skarpety -
a czy temu niewidomemu staruszkowi można by też pomóc? jest w trudnej sytuacji, niewidomy, stary i do tego w schronisku.... pomóżmy mu! bardzo, bardzo proszę! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249132-Jurand-widzi-sercem-Pomózmy-inaczej-nie-przetrwa-zimy-w-schronisku?p=21606461#post21606461[/URL]
-
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='stzw']Jaki Piękny Żółty Pies :-D[/QUOTE] tak, piękny, naprawdę piękny!!!! mam w domu ( wśród wielu innych) niewidomego pieska - wynik badania: obustronne zwichniecie soczewek. Jest po operacji, miały być oba oczka, jednak operująca okulistka widząc stan oczka w trakcie zabiegu już nawet drugiego nie zaczynała.... pocierpiał biedny Dropsik nadaremnie - po usunięciu tej "zwichniętej" soczewki niestety ciało szkliste się odkleiło i Dropsik wzroku nie odzyskał :( na szczęście nie trzeba było kolejnego zabiegu - usunięcia tego oczka, jakoś to się zagoiło, choć to operowane oczko wygląda gorzej, niż nie operowane... a sam Dropsik - no cóż - to radosny, kochany psiak, a tak dobrze sobie radzi bez wzroku, że nie wszyscy zauważają jego ślepotę ;) pisze o tym dlatego, bo pomyślałam, że i Jurand będzie sobie doskonale radził, kiedy już pozna teren - wszystkie inne zmysły u niewidomego psa są wyjątkowo dobrze rozwinięte chciałabym pomóc Jurandowi - niestety moja obecna sytuacja i ilość stałych deklaracji na dogo nie pozwala mi zadeklarować stałej wplaty.... ale choć jednorazowo wesprę biedaka, a jakby któryś z moich "deklarowiczów" cudem domek znalazł - deklaracje przeniosę na Juranda -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Ja wpłace swoje niebawem.Wstyd ,ale konto puste .:oops:[/QUOTE] postaram się, aby w poniedziałek się zapełniło - dzisiaj nie zdążyłam... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='maarit']Naprawdę super ten bazarek się rozkręca :)[/QUOTE] wesoły i pożyteczny - to dwie bezcenne cechy tego bazarku :) mam nadzieję, że cioteczka Nikaragua też tam zajrzy, poczyta, pośmieje się, nabierze ochoty.... i porymuje! :) a ta moja ... "Zimą w lesie znaleziona zaniedbana, wychudzona Bernardynka, smutna Bona. " ...to cudowny stwór jest, niezwykły :) kradnie serce w sekundę, każdy, kto mnie z nią na spacerze spotyka od razu chce ją pogłaskać, zachwycają się wszyscy i żałują, że przygarnąć nie mogą.... mam nadzieję, że znajdzie się i taki ktoś, kto będzie mógł przygarnąć i pokochać to cudo wspaniałe :) dostałam dla niej pd wetki cała torbę próbek karmy Hypoallergenic, bo może te rany to alergia.... jak jej to smakuje! tak się cieszy widząc w moich rekach malutka torebkę z karmą.... a obok pełna micha.... wczoraj tak pałaszowała ciasteczka z bazarku, że omal ich z torebką nie zjadła ;) wielka jest taka, a rozczulająca, jak małe dziecko :) trudno na razie o diagnozę, powoli ona odzyska siły i zdrowie, a wtedy ewentualnie zrobimy jej badania i sterylizację -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']Coś mi nie idą ostatnio psie rymowanki.... Zimą w lesie znaleziona zaniedbana, wychudzona Bernardynka, smutna Bona.[/QUOTE] jaki ładny i trafny wiersz ! [quote name='maarit']Jakbyś chciała je przedstawić szerszemu gronu to jest bazarek z rymowankami:cool3: Marysia już swoją poezję zaprezentowała :)[/QUOTE] no i wydało się.... na bazarku byłam, wierszyk ułożyłam ;) dochód z bazarku między innymi na moja ulbienice - Lizę z padaczką, to i nie moglam nie pomóc choć troszenieńkę ;) -
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
mari23 replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
znalazłam ten wątek, bo szukam do adopcji pieska - yorka właśnie przyjaciółka mojej siostry mieszka sama, mieszkanie w bloku wczoraj nagle straciła swojego jedynego, ukochanego towarzysza - yorka właśnie, bardzo rozpacza, nawet chciała jechać gdzieś na giełdę kupić takiego samego, i innym psie nie ma mowy.... moja siostra podpowiedziała jej, że może adoptować jakiegoś pieska i oczywiście zadzwoniła do mnie pani Nina jest z Wrocławia- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ranias']wpłaciłam Kseni 10zł tytułem dopłaty do deklaracji za X i XI[/QUOTE] dotarło na konto! [quote name='Ladymonia0610']Przelewam na konto SHA 80zł -Od Ren na transport dla Kseni.[/QUOTE] też dotarło ! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Jeśli mleko się nie leje, laktacja powinna sama ustać. Ale cycochy trzeba obserwować, czy nie czerwone, gorące i twarde. Niunia - ślicznie - zdrobnienie od Be-niunia ;)[/QUOTE] wetka dokladnie ją dzisiaj badała, brzuch też oglądała, z sutkami ok, ale skóra w kiepskim bardzo stanie - wyczesywała trochę te strupki....oj, dziurki - ranki pod nimi, niektóre ropne, brzydko to wygląda, "rany, jak po zębach"- albo po jakimś poważnym pogryzieniu , albo aż taki mocny stan zapalny..... - tak mówiła wetka, kazała wyczesać strupki, nie wiem, czy dam radę, bo suni ewidentnie sprawia to ból, liże wtedy po ręce prosząc wzrokiem o zaprzestanie..... no i jak ja mam jej żywcem strupy z ran zdzierać do krwi????? jak ????? :( :( idąc z nią sobie na smyczy wołałam ją różnymi imionami, ale na żadne nie reagowała.... za to widok dzieci powoduje ożywienie, popiskując zagląda na dzieci, wogóle to cały czas się rozgląda, jakby kogoś szukała :( no i spotkałam też szefa naszego Rewiru Policji, pytał, czy to ten pies, co przedwczoraj był przywiazany do drzewa, takie zgłoszenie mieli od przejeżdżającej kobiety, nie z tego terenu, dzwoniła na 997, wszystko się zgadza oprócz tego przywiązania...ona nawet obrozy nie miała.... chyba, że sobie zdjęła pan komendant kilka razy przejechał trasę i nie znalazl psa..... i nic dziwnego, już była u mnie ;)